jaga_22
14.01.09, 12:30

"Gotowanie jest proste. Trzeba pęczak opłukać, zagotować trzy razy tyle wody,
wsypać do wrzątku, dodać trochę soli i na wolnym ogniu gotować do stanu al
dente. Czas gotowania trudno określić - im ziarno świeższe, tym szybciej się
gotuje. Wcześniejsze namoczenie też pomaga. Ugotowany na sypko jest neutralny,
potraktujmy go jako produkt wyjściowy. W ramach gry wstępnej podsmażyłam na
oliwie trochę cebuli. Po chwili dodałam grubo pokruszone orzechy laskowe,
ugotowaną brukselkę z lodówki i ugotowany pęczak. Wszystko zaczęło błyszczeć i
się rumienić. Wrzuciłam posiekaną natkę pietruszki, a ponieważ mało mi było
orzechowatości, pokropiłam aromatycznym olejem orzechowym wyciskanym na zimno.
Można wykorzystać to danie jako dodatek do ryby lub mięsa; dla mnie było
satysfakcjonującym lunchem. Złożone węglowodany z kasz powoli uwalniają
energię, starcza jej na długo. Zmarzluchy powinny obowiązkowo wcinać kaszę."
-----------------------------------------------
Jak ja dawno nie jadłam pęczaku.Pamiętam,że dość długo się gotuje.
Pamiętam też kaszankę z pęczakiem,pęczak z sosem i krupniczek.
wyborcza.pl/1,81388,6135000,Kuchnia_Swiata.html