Jak zyja emeryci w innych krajach

14.01.09, 21:39
wyborcza.pl/1,75480,6147570,Lodowka_zawsze_pelna.html
Dzis przyslala mi to na GG znajoma ze Sztokholmu, i ku mojemu wielkiemu
zdziwieniu,
ta pani z Malmö, to moja tutejsza najstarsza znajoma ... choc nie caly czas
utrzymywalysmy kontakt.
Kiedy chodzilam dwa lata temu na kurs angielskiego o ktorym wspomnina, to
odnowilysmy znajomosc ...
    • ewa553 Re: Jak zyja emeryci w innych krajach 15.01.09, 18:05
      ciekawe to. zastanawialam sie, czy potrafilabym tak wyraznie napisac
      jak ja zyje. Wydatki, tak jak i inni w artykule, mozna powiedziec:
      czynsz, prad, auto, jedzenie, fryzjer. Ale przeciez dochodzi jeszcze
      ubranie, ubezpieczenia o ktorych nikt nie wspomnial, lekarstwa,
      ktore z roku na rok kosztuja wiecej, bo wiecej mam dolegliwosci.
      W kazdym razie artykul zmobilizowal mnie do tego, abym spisala
      na co wszystko wydaje pieniadze i dlaczego stale mi ich braksad(((
      • iryska2604 Re: Jak zyja emeryci w innych krajach 15.01.09, 20:40
        Nigdy nie umiałam prowadzić rachunków i nie mogłam się nawet zmobilizować żeby
        to robić a czasem wypadałoby.Choć od tego że zrobię "rozpiskę" pieniędzy mi nie
        przybędzie a co muszę kupić to i tak pewnie kupię...Czasami robie sobie wyrzuty
        że za bardzo gospodarna nie jestem ale z drugiej strony nie umiem tak zyć w
        "rubrykach".
        • ewa553 Re: Jak zyja emeryci w innych krajach 15.01.09, 21:50
          ja tez irysko nie potrafie prowadzic buhalterii domowej. ale
          chcialabym raz wiedziec wreszcie, ile mam miesiecznie pieniedzy do
          dyspozycji - po zaplaceniu tych wszystkich cholernych platnoscismile))
          • polnaro Re: Jak zyja emeryci w innych krajach 15.01.09, 22:45
            Taki rejestr wydatków, z rygorem kary chłosty za przekroczenie limitu, to
            przydałby się bardzo w moim domu, tyle, że wcale nie mnie.
          • dede43 Re: Jak zyja emeryci w innych krajach 15.01.09, 22:50
            Ja tam prowadze r-ki od lat.Pełna buchalterię i doskonale wiem ile w
            danym m-cu mam do dyspozycji po zapłaceniu "tych cholernych
            płatności" A kwoty płatności sa różne,jedne r-ki sie płaci co m-c,
            inne co dwa, czasem dochodzi ubezpieczenie auta albo jakieś
            planowane święto rodzinne. To co zostaje dzielę na 15 dni zakupowych
            i wiem, że idąc do sklepu co drugi dzień dysponuję kwotą około....
            Ale ja mam dwie emerytury, więc nie jest najgorzej. Radzimy sobie z
            mężem jakoś.
      • pia.ed Re: Jak zyja emeryci w innych krajach 16.01.09, 23:16
        Nie wiem jak doszlo do tego wywiadu, ale to nie byl wywiad
        preprowadzony z osoba z ulicy ...
        Byl bez watpienia przygotowany, moze pytania byly podane wczesniej?

        Stale wydatki moglabym lekko policzyc, bo wszystkie rachunki place
        przelewem z mojego konta
        wysylajac je przez Postgiro.
        Wystarczyloby podzielic roczna sume przez 12 miesiecy.

        W moim przypadku ubezpieczenie jest sprawa groszowa - to jest
        ubezpieczenie za mieszkanie
        ktore place raz do roku bo tak wychodzi taniej.
        Gdybym go rozbila na 12 miesiecy, to ubezpieczenie kosztowaloby
        mnie podwojnie!
        Nie mam ubezpieczenia na zycie, od kalectwa, ani pogrzebowego, wiec
        kiedy umre
        to bede musiala pokryc koszty pogrzebu z wlasnej kieszeni!
        Juz od dawna przestalam kupowac nowe ubrania, wystarczy mi moja
        pelna szafa ...
        Na zagraniczne wycieczki samolotowe tez nie jezdze, wiec jeszcze
        jeden wydatek z glowy ...




        ewa553 napisała:
        przeciez dochodzi jeszcze ubranie, ubezpieczenia o ktorych nikt nie
        wspomnial, lekarstwa, ktore z roku na rok kosztuja wiecej, bo wiecej
        mam dolegliwosci.
        • wilczyca1953 Re: Jak zyja emeryci w innych krajach 17.01.09, 13:48
          Kraj krajem a emerytura emeryturą. Zależy też co kto robił ,ile robił ,jakie są
          relacje cenowe w danym kraju. Mam kuzyna w USA.Właśnie wybiera się na emeryturę
          i nie wie ,czy do Polski nie wrócić. Po co ? Co on zrobi z tymi 900 dolarami
          miesięcznie. Był spawaczem.Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja