wakacje

19.01.09, 15:12
Zaczęłam już szukać miejsce na wakacje z wnukami nad morzem w
terminie koniec maja do Bożego Ciała. Napisałam kilka zapytań, ale
aż włosy mi stają dęba. Miejsca dla trójki w tym dwójka pięciolatków
i ja babcia to 90-120 zł dziennie, przy pobycie powyżej 10 dni. W
zeszłym roku za 80 zł byliśmy w tym samym terminie w czwórke. A
przeciez nie zmieniłam wymagań. Łazienka w pokoju i dostep do kuchni
z lodówką, bo przed sezonem trudno sie wyżywić. Nie ma jeszcze
otwartych stołowek, a dzieciaki muszą zjeść cos ciepłego.
    • agata-52 Re: wakacje 19.01.09, 17:11
      Zaczęły się ferie i mój mąż z Mateuszem, synem siostrzenicy
      wyjechali na zimowisko, na narty. Wcześniej zrobił rezerwację
      w Zieleńcu. Cały dzień czekałam na telefon, zadzwonił przed
      chwilą, że zrezygnowali i są w Czechach, gdzie stoki
      dobrze przygotowane, czyściutko, miło, wygodnie, darmowe
      parkingi, a ceny też niższe niż u nas. W Zieleńcu kpią
      sobie z gości.
      Dlatego Dede pomyśl, masz dużo czasu, czy nie korzystniej
      byłoby wyjechać nad inne morze? Polskie uzdrowiska,
      wczasowiska, są naprawdę dla bogatych, a warunki spartańskie.
      • iryska2604 Re: wakacje 19.01.09, 17:23
        No i ceny od ubiegłego roku wzrosły -niemal na wszystko.To też trzeba brac pod
        uwagę.
        • wiga2008 Re: wakacje 19.01.09, 17:57
          Koszt wyjazdu dorosłej osoby nad "ciepłe morze" wynosi ok 3 tys, w hotelu o dość niskim standardzie, biorąc pod uwagę również opłaty lotniskowe, dopłaty paliwowe itp. Innego dojazdu niż lotniczy nie rozpatruję. Do tego zniżkowy koszt dla dzieci - w dobrym układzie również tylko 3 tys.
          Nad polskim morzem przygotowując posiłki samodzielnie wyrobisz się, oczywiście poza sezonem, w 3-3,5 tys. Ale masz pogodę pod znakiem zapytania.
          Ceny niestety wzrosły wszędzie . Więc kwestia kalkulacji i możliwości finansowych.
        • dede43 Re:wakacje - agato 21.01.09, 08:31
          Cieple morze nie wchodzi w grę z przyczyn transportowych. Nie
          wyobrażam sobie wyjazdu babci z dwójka 5-letnich dzieci samej.
          Jechałyście kiedyś same z dwójką "na plecach" 500 km?. Dzieci
          oczywiście przypięte w fotelikach na tylnym siedzeniu.Jeść, pić,
          siku, poczytaj, opowiedz cos. Nawet 100 km trudno a co dopiero tyle.
          Pobyt to co innego, ale dojazd?. Nad polskie morze zawiezie nas
          córcia lub zięć. Pojedziemy w piątek, w niedzielę wróci.Potem
          przyjedzie w Boże Ciało i w niedziele wrócimy.Będziemy więc 16 czy
          17 dni.
          A co do kosztów, pamiętając, że jest przed sezonem i nieczynne sa
          wszelkie dmuchane pałace i zjeżdżalnie, większość samżalni,
          lodziarni itp. - koszty samego wyżywienia nie sa większe niz w domu.
          Dzieciaki chowane na tzw. chińszczyźnie oczywiście w wersji dla
          dzieci, czyli ryżu z jarzynami i piersią kurczaka nie marudzą. Rano
          jogurt z płatkami, wieczorem kanapeczki. W międzyczasie truskawki,
          bo juz przeważnie są. Rok i dwa lata temu na takie wczasy z dojazdem
          dla czwórki, bo córcia była cały czas wydałam w Jastarni 2200, 2
          lata temu w Dziwnowie 1900. Z Wrocławia zabrałyśmy tylko oliwę,
          cukier, herbatę, kawę i zgrzewke wody na podróż i pierwszy dzień.
Pełna wersja