dede43
02.04.09, 14:07
Jak juz kiedys się "chwaliłam" kupiliśmy skaner i zgrywamy slajdy na
płyty CD. Mąż robi to tematycznie i dzieki temu oglądamy nasze
życie "w pigułce". Wczoraj zakończył etap Ogród botaniczny - wiele
wiosen i jesieni na spacerach - sami z mężem, z rodzeństwem i dalszą
rodziną, z córcia. Od połowy lat 60-tych gdzieś do lat 90-tych. Co
najmniej przez ćwierćwiecze.
(Potem kupiliśmy kamerę i slajdów właściwie nie robiliśmy, już
napewno nie w takich miejscach jak ogród botaniczny). Oglądałam to z
olbrzymim zainteresowaniem nie z uwagi na kwiatki, bo w końcu nie
tak znów sie zmieniały w latach, a na modę i co tu ukrywać swój
wygląd. Włosy krótkie, długie, kręcone, proste,fryzura a la Pola
Negri i szopa jak Alicji Majewskiej, koczki, loczki i te kolory od
blondu przez rude po ciemny kasztan. Błyszczące kozaki za kolana i
mini, buty na platformie i płaszcze maksi. Spódnice zamszowe,
spódnice ze skosu w kratkę i zamszowe kurteczki. Lniane garnitury,
bluzy safari, spodnie dzwony. Prochowce jak ze starszej i grubszej
siostry i trencze. Nawet wypatrzyłam modny zeszłej jesieni
płaszczyk w kratkę z paskiem. Aż nie moge sie nadziwić jak zmieniała
sie i jak powtarza się moda.
Teraz czekam na zgranie wszystkich Świąt, bo wówczas zobaczę co pod
płaszczem, kurtką czy żakietem. Na zdjęciach ze spacerów nie
specjalnie widac te części garderoby.