nasze życie

02.04.09, 14:07
Jak juz kiedys się "chwaliłam" kupiliśmy skaner i zgrywamy slajdy na
płyty CD. Mąż robi to tematycznie i dzieki temu oglądamy nasze
życie "w pigułce". Wczoraj zakończył etap Ogród botaniczny - wiele
wiosen i jesieni na spacerach - sami z mężem, z rodzeństwem i dalszą
rodziną, z córcia. Od połowy lat 60-tych gdzieś do lat 90-tych. Co
najmniej przez ćwierćwiecze.
(Potem kupiliśmy kamerę i slajdów właściwie nie robiliśmy, już
napewno nie w takich miejscach jak ogród botaniczny). Oglądałam to z
olbrzymim zainteresowaniem nie z uwagi na kwiatki, bo w końcu nie
tak znów sie zmieniały w latach, a na modę i co tu ukrywać swój
wygląd. Włosy krótkie, długie, kręcone, proste,fryzura a la Pola
Negri i szopa jak Alicji Majewskiej, koczki, loczki i te kolory od
blondu przez rude po ciemny kasztan. Błyszczące kozaki za kolana i
mini, buty na platformie i płaszcze maksi. Spódnice zamszowe,
spódnice ze skosu w kratkę i zamszowe kurteczki. Lniane garnitury,
bluzy safari, spodnie dzwony. Prochowce jak ze starszej i grubszej
siostry i trencze. Nawet wypatrzyłam modny zeszłej jesieni
płaszczyk w kratkę z paskiem. Aż nie moge sie nadziwić jak zmieniała
sie i jak powtarza się moda.
Teraz czekam na zgranie wszystkich Świąt, bo wówczas zobaczę co pod
płaszczem, kurtką czy żakietem. Na zdjęciach ze spacerów nie
specjalnie widac te części garderoby.
    • polnaro Re: nasze życie 02.04.09, 22:10
      Zazdroszczę Ci pracowitości. My z powodu zabiegania w tamtych minionych latach i
      trochę lenistwa teraz, poprzestać musimy na rodzinnych albumach i notkach ciągle
      nieuporządkowanych, ale dobre i to, bo mogę dla każdego potomka zrobić taki
      indywidualny album i podarować "ku pamięci". Jeden już przekazałam. Może sami
      sobie to "obrobią".
      • anoagata Re: nasze życie 02.04.09, 23:03
        Może trochę wam zazdroszczę że sobie wspominacie,co i jak było,natomiast u mnie
        jest tak,że nie cierpię wspomnień, obojętnie jakie one by niebyły.Dobrych i
        pięknych nie lubię bo minęły i żal, że minęły,złych że były.Zdjęć to ma na pewno
        kilkanaście kilogramów,ułożone w albumach służą tylko do tego że zostało cos w
        pewnym momencie utrwalone.
        • 1skowronek Re: nasze życie 03.04.09, 00:37
          A czy nasi następcy będą chcieli sięgać po pamiątki z naszego życia? Jak często?
        • ditai-lutek Re: nasze życie 03.04.09, 00:41
          Agatko, ja jestem najszczęśliwszą gdy cofam się myślami do dzieciństwa,
          młodości, pierwszej szczęśliwej do dziś miłości, narodzin upragnionych, zdrowych
          dzieci. Moim zdaniem życie to nie tylko teraźniejszość i przyszłość, bo my już
          jej nie mamy za wiele. Dla mnie wspomnienia to tak jakby coś wracało choć nie
          zawsze było cudownie, też były smutki po stracie bliskich i różne troski jak to
          w życiu bywa. Nie potrafiłabym żyć bez wspomnień, to jakby kalectwo utraty pamięci.
          • anoagata Re: nasze życie 03.04.09, 09:00
            Witam ditai dawno tu pani nie bylo słychać ani widać.Większość ludzi lubi
            wspomnienia,ale ja należę do tej mniejszości i po po prostu nie lubię, może nie
            chcę tracić czasu na to co już było a zająć się tym co jest i będzie,bo
            faktycznie juz nie wiele nam zostało.Pozdrawiam słonecznie z Mazur.
    • dede43 Re: nasze życie 03.04.09, 13:06
      Właśnie chęć zachowania pamiątek "dla potomnych" byla myślą
      przewodnia przy przegrywaniu slajdów na płyty CD. Do slajdów nikt
      nie zajrzy, nawet my juz ich nie oglądaliśmy, bo to wymagało za
      wiele zachodu - ustawienie aparatury, załadowanie przeźroczy do
      magazynków, zawieszenie ekranu. Zasłonięcie okien. Z płyty CD to o
      wiele prostsze. Odtwarzacz lub komputer i wsio. Mąż policzył - mamy
      231 pudełek, w każdym 30 przeźroczy. Praca na lata, bo nasz skaner,
      tani i nieprofesjonalny jest bardzo wolny. Zreszta nie przegrywamy
      wszystkiego. Darowujemy sobie kwiatki, drzewka, widoczki. Tylko z
      osobami i to z rodziną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja