Ciekawa i kontrowersyjna kobieta?

13.05.09, 12:07

kobieta.interia.pl/tylko-u-nas/wywiady/news/dostalam-drugie-zycie/zdjecie/grazyna-kulczykfot-marek-ulatowski,3309404


Nasza rowiesniczka ...
Niestety artykul za dlugi i przeczytalam tylko pierwsze dwie
strony.
Moze tak w skrocie: kim jest ta kobieta skoro wzbudza tyle
kontrowersji?
    • cortyzol Re: Ciekawa i kontrowersyjna kobieta? 13.05.09, 12:14
      Tak to jest jak się oszczędza na kasie przy tego typu zabiegach. Ale tak w ogóle
      to ma dobrze poukładane pod sufitem jak na takie dziwadło.W swojej wypowiedzi
      opieram się nie tylko na tym artykuliku ale w głównej mierze na wcześniej
      pisanych np. przez P.Najsztuba.
      • pia.ed Re: Ciekawa i kontrowersyjna kobieta? 13.05.09, 16:05

        O jakich zabiegach myslisz? Kosmetycznych?


        cortyzol napisał:
        Tak to jest jak się oszczędza na kasie przy tego typu zabiegach.
        • cortyzol Re: Ciekawa i kontrowersyjna kobieta? 13.05.09, 19:05
          Zdecydowanie odmładzających,plastycznych.To co z nią zrobiono to rozpacz. To nie
          moja opinia,chociaż podzielam .
    • dede43 Re: Ciekawa i kontrowersyjna kobieta? 13.05.09, 12:39
      Grażyna Kulczyk jest byłą żona najbogatszego polaka. Jest (podobno) właścicielka
      olbrzymiej galerii handlowo-wystawienniczej, zbudowanej (podobno) na terenach
      zakupionych jako miejsce do utworzenia parku, a więc tanio, a potem
      przekształconych na budowlane, a więc bardzo drogich. Wiekszość co o niej wiemy
      to "podobno"
      W komentarzach do artykułu ktoś napisał z przekąsem "bogate biedactwo".
      • jagodajna Re: Ciekawa i kontrowersyjna kobieta? 13.05.09, 13:11
        Z jednej strony podziwiam ją / na podstawie tego wywiadu/, a z drugiej, szkoda mi Jej, że ..cytuję:

        "Kiedy Pani ostatnio płakała?
        Ja dzielę płacz na zewnętrzny i wewnętrzny. Zewnętrznie dawno temu. Wewnętrznie dzisiaj rano. Przyszłam do hotelu, który otwieramy w Browarze, i dowiedziałam się, że człowiek, który wieczorem poprawiał schody, w drodze do domu zginął w wypadku. Usiadłam na tych schodach i... przecież nie mogę się rozpłakać!

        Dlaczego?
        Taką mam zasadę, że Kulczykowej nie wypada. Bo musiałabym ryczeć w każdej trudnej sytuacji. A potem wstaje się rano z podkrążonymi oczami i co z tego przychodzi?"


        Wydaje mi się, że płakać można tak po ludzku, a nie "zewnętrznie" czy "wewnętrznie", ale to jest moje zdanie....
Pełna wersja