w_v_w
13.01.10, 14:27
Wśród nocnej ciszy jedną z Radościańskich ulic przemknął pług, nie posiadałam
się ze szczęścia, jakież było moje zdziwienie, gdy nie dostrzegłam żadnej
poprawy. Otóż, przemknął z podniesiona dziarsko łopatą.
Postanowiłam zatelefonowac do naszego ukochanego Dzielnicowego belwederu,
niestety telefony głuche.Sekretaraiat "burmiszcza" , Infrastruktura takoż. Mój
Boże może nie dojechali do pracy, może ich zasypało.
Gdzieś tam udało mi się dodzwonić, usłyszałam, że wszyscy w terenie sic!
Ciekawe po co.
Pozdrawiam
Wawerka