MarcPol na Żymirskiego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 15:31
Są dwie kasy,czynna zawsze tylko jedna,kolejka ciągnie się przez cały
sklep.Kasjerka przyjmuje pieniądze waży ciastka, cukierki na wagę,reszta
personelu szlaja się, w tym czasie po sklepie.Jednym słowem syf jak w żadnej
innej sieci sklepów,nie mówiąc o tym że ceny są tak wysokie jak nigdzie.
MARCPOL POPIERAJ SWOJE
    • Gość: ja Re: MarcPol na Żymirskiego IP: *.chello.pl 16.01.10, 18:39
      zgadzam się, ceny...kosmos. ciągłe kolejki i jedna biedna kasjerka,
      która robi chyba za wszystkich. i jeszcze jedno...sklep otwarty od
      7, a personel na papierosku na tyłach sklepu do 7.10. kolejka przed
      sklepem, bo nie ma komu otworzyć punktualnie. czy tam jest wogóle
      kierownik?
      • Gość: MM Re: MarcPol na Żymirskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.10, 12:25
        No i przekladaja swieza wedline starymi "zielonymi" plastrami.
        Oczywiscie to dopiero widac w domu, kiedy sie rozpakuje taka paczke.
        Albo 4 kupione udka i jedno smierdzace. Ale ekspedientka oczywiscie
        zapewnia, że wszystko swieze. Polecam pobliski API na Poligonowej,
        gdzie wybor wiekszy i wedliny swiezsze. Z tymi kolejkami to racja,
        zwykle czynna tylko jedna kasa.
        • Gość: Pekin Re: MarcPol na Żymirskiego IP: *.chello.pl 23.01.10, 09:58
          Dlatego musimy się nauczyć omijać takie sklepy, nawet jak trzeba
          przejść 1000 m dalej.
          • Gość: abo Re: MarcPol na Żymirskiego IP: 194.181.197.* 24.01.10, 12:57
            Dużo lepiej nie jest w "Marcpolu" przy Trakcie Lubelskim.
            Kilka kas a czynna jedna lub dwie z czego jedna na stoisku z
            alkoholem.
            Któregoś razu pani z kasy z alkoholem bardzo zdziwiona długością
            kolejki do "swojej" kasy pyta:
            - a tam nie ma nikogo?
            wskazując 4 lub 5 (nie pamietam ile)nieczynnych kas.
            Nagminnie też się zdarza że kasjerka po obsłużeniu kilku klientów
            nagle musi opuścić kasę oznajmiając wkurzonym klientom że kasa już
            nieczynna(była czynna ok. pół godziny)i zabiera swoje szanowne 4
            litery ......
            Wynika z tego że "Marcpole" tak mają i ja raczej nie będę popierał
            swojego skoro ktoś mi robi łaskę że mam zamiar u nich kupić i
            jeszcze zostawić tam pieniądze.
            Po kilkukrotnych zakupach w "Marcpolu" przy Trakcie Lubelskim
            szybciutko wybito mi z głowy kupowanie w tej sieci.
            Proszę tylko potem nie lamentować że nie popiera się polskiego
            handlu.
            • w_v_w Prawda jest trywialna 24.01.10, 17:28
              ...z nieczynnymi kasami, to zabieg socjotechniczny, stosowany przez sieci,
              klient stoi w długiej kolejce, wkurza sie, ale jeszcze często coś tam dorzuca do
              koszyka...Zwróćcie uwagę :)
              Pozdrawiam
              Wawerka
            • Gość: aga_aga abo, a jaka jest alternatywa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 21:45
              dla Marcpolu przy Trakcie?
              Bo ja mieszkam w jego poblizu od niedawna i sie nie orientuje jeszcze, a ten
              Marcpol to najblizszy dla mnie wiekszy sklep.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja