absurdello
27.01.10, 05:13
Wczoraj (26.01.2010) byłem na Izbie Przyjęć w dawnym Szpitalu
Kolejowym w Międzylesiu (Warszawa). Nie dość, że przy prawie 20
stopniowym mrozie co i rusz wiało na czekających z otwierających się
drzwi (jakby nie można było skrócić czasu od zaniku sygnału z czujki
otwierającej do zamknięcia się ich) to jeszcze nawaliła klimatyzacja
i był nadmuch zimnego powietrza (autentico, w lecie pewnie będzie
gorący nadmuch ;).
Na pytanie jednego z czekających czy nie można tej klimy wyłączyć
padła odpowiedź, że trzeba pisać pismo do dyrektora ;)))
Oczywiście kaloryfery grzały aż parzyły ale zasięg ich "rażenia"
sięgał niedaleko, bo wyloty nadmuchu zimnego powietrza były w
suficie pół metra od linii kaloryferów.
"Podziwiam", że w tym szpitalu nie ma na zainstalowanie kurtyny
cieplnej nadmuchowej nad drzwiami wejściowymi (w przedsionku) do
Izby Przyjęć (nawet z wymiennikiem grzanym wodą z kaloryferów),
wyregulowanie czasu zamykania drzwi ani na zwykłe wyłączenie zimnego
nadmuchu klimatyzacji, że o naprawie już nie wspomnę a jest na
marnotrawcze ogrzewanie kaloryferami wyziębianego pomieszczenia,
równie dobrze można by zamontować te kaloryfery za oknem.
Nawet jak przy wwożeniu pacjenta przesunięto taką dużą wycieraczkę
tak, że blokowała automatyczne drzwi, że się nie mogły zamknąć
(zsuwały się do połowy a potem znów się otwierały na całą szerokość)
to pies z kulawą nogą nie poprawił, dopiero ja ją poprawiłem, jak
poszedłem zobaczyć czego tak ciągnie zimnem od drzwi (drzwi są w
korytarzu niewidocznym z poczekalni) choć nikt nie wchodzi (dobrze,
że tam jest taki przedsionek wejściowy z drugimi drzwiami
nieautomatycznymi, bo by pacjentów wywiało). Cały przedsionek był
wymrożony przez ten tumiwisizm a wystarczyło tę wycieraczkę
wyprostować by jej róg nie wchodził w linię drzwi !!!
Przecież tam przychodzą lub są przywożeni ludzie chorzy, w podeszłym
wieku, niesprawni ruchowo, w pidżamach (Izba Przyjęć) i niektórzy
czekając na konsultację czy kwalifikację spędzają tam kilka godzin,
że nie wspomnę już o pracownikach !!!
Dyrektorze techniczny czy gospodarczy Szpitala w Międzylesiu,
WSTYDŹ się, pewnie masz cieplutko w gabinecie a pacjentom zimno, bo
masz ich w <tu wstaw odpowiednią część ciała z otworem, np. nos,
ucho, ..>
Współczuję pacjentom, którzy muszą w takich warunkach siedzieć kilka
godzin w poczekalni (młodszy może pochodzić ale tam było masę osób
mocno starszych z balkonikami czy na wózkach !!!). Współczuję też
pracy paniom z Rejestracji, które siedzą obok tych co chwilę
otwieranych drzwi, bez żadnego nadmuchu ciepła. Nie wiem czy te
polarki, w które były ubrane to są wystarczającą ochroną przy takim
mrozie jaki walił od drzwi.
A co do wózków, to chyba lekkie przegięcie, żeby w tak dużym
szpitalu, na Izbie Przyjęć były tylko 2 (słownie dwa) wózki (typu
fotel na kółkach). Sam słyszałem jak pracownik szpitala miał opory z
daniem wózka dla jakiejś starszej źle czującej się kobiety, bo mają
tylko DWA (w końcu wydał jeden, na dowód osobisty).
Zastanawiam się dlaczego w naszym pięknym Kraju wszystko musi być
robione na odwal się, bez zastanowienia się nad skutkami, bez
szacunku dla czasu czy zdrowia innych ? Dlaczego musi ciągle być ta
wojna polsko-polska, ciągle my i oni, urzędnicy i petenci, skąd ta
wzajemna nieuzasadniona chęć robienia sobie wbrew i obrzydzania
sobie życia na wzajem.
Tylko niech mi nikt nie wmawia, że to z powodu niskich płac, bo to
co opisałem, można naprostować za grosze, wystarczy chwila
pomyślenia i ODROBINA EMPATII !