Gość: Monia
IP: *.jjs-isp.pl
02.02.10, 12:02
Od 2 tygodni na polu pomiędzy osiedlem na Lebidowej a Lasem leży zamarznięty pies. Niestety nie ma chętnych do jego sprzątnięcia. Straż miejska nie chce bo to ich nie interesuje i odsyła do gminy, gmina nie chce bo to nie ich teren i odsyła do lasów państwowych a oni też nie chcą. Podczas rozmowy z panią w gminie dowiedziałam się, że nie ma problemu bo jest mróz.
Zastanawiam się ile jeszcze będzie leżał ten pies.
Nie mogę już chodzić tam z dziećmi na spacer, bo nie mogę pozwolić na to aby ciągle musiały oglądać taki widok.
Mam jeszcze pytanie - czym w zasadzie zajmuje się Straż Miejska poza wlepianiem mandatów za parkowanie i ustawianiem radarów ????