Gość: sirraf
IP: 62.111.156.*
17.03.10, 14:57
Dziś w nocy około 2.30 pod oknem rozwył się klakson samochodu...niby nic
takiego ale trwał z dobre 10 minut zanim zwlokłem się z łóżka by zobaczyć kto
tak upierdliwie trąbi....pożar samochodu osobowego (Ford Mondeo) spowodował
spięcie i stąd ten sygnał. Dosłownie pożar samochodu, ogień buchał z niego jak
z ogniska góralskiego..obok niego zaparkowana była furgonetka, której niestety
też się dostało w połowie jest spalona - dobrze że nikt nie zginął. Wybuchu
baków paliwa na szczęście nie było (tylko opony pękały, i chyba auta nie były
na gaz tylko ską ten pożar???). Straż ugasiła pożar w 5 minut-przykra sprawa
dla właścicieli.