Bazar przy Dworcu PKS Stadion kontratakuje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.10, 16:38
Bazar przy Dworcu PKS Stadion kontratakuje
Grzegorz Lisicki, gazeta.pl
2010-05-07, ostatnia aktualizacja 2010-05-06 22:58

Najgorsze targowisko w mieście, które musi ustąpić budowie Stadionu
Narodowego, wkrótce odrodzi się w nowym miejscu. Tym razem może
zmieść popularny bazarek osiedlowy na Kamionku
Chodzi o "Rogatkę" przy Grochowskiej 328. To kilkanaście krytych
sidingiem pawilonów z typowym asortymentem: pieczywo, owoce, drób,
artykuły metalowe, "tani ciuszek", poprawki krawieckie. - Bazarek
powstał w 1991 r., wyprzedzając ówczesne normy dla takich miejsc.
Sześciometrowe alejki, w każdym pawilonie jest bieżąca woda i
zaplecze gospodarcze - zachwala właścicielka jednego z nich.

Od 20 lat przychodzą stali klienci z okolicznych osiedli, wcześniej
zakupy robili pracownicy dawnych zakładów optycznych. Za dzierżawę
kupcy z "Rogatki" płacili miastu tylko 2,5 zł za m kw.

Niedawno jednak południowopraska delegatura biura gospodarowania
nieruchomościami ogłosiła konkurs na nowego dzierżawcę. Licytacja
już się odbyła. - Stawka wyjściowa: 6 zł, tak wynika z zarządzenia
pani prezydent - mówi naczelnik Izabella Kazimierczak.

Wygrała spółka Transpol, która od kilku lat administrowała
niewielkim bazarem w kompleksie prymitywnych targowisk tuż koło
Dworca PKS Stadion. Zaproponowała 18 zł za m kw. Kupcy z "Rogatki" w
ogóle nie wystartowali w licytacji. - Jest nas za mało, by płacić
choćby i 6 zł od metra. To stawka zaporowa - twierdzi Barbara
Trzonkowska, szefowa stowarzyszenia "Rogatka". Teraz alarmuje ono,
że Transpol urządzi na "Rogatce" znane już z okolic PKS Stadion
prymitywne targowisko i razem z setkami krzywych kramów nakrytych
folią na Grochowską wkroczą nielegalne transakcje, brud,
przestępczość i szemrane międzynarodowe towarzystwo. Zamiast
jedzenia do kupienia będą zaś skarpety, majtki i biustonosze. -
Podczas spotkania prezes Transpolu Jerzy Mokry zapowiadał likwidację
budek i zostawienie tylko jednej. Spytaliśmy, czy na toaletę, ale on
się tylko zaśmiał, że na jego biuro - opowiadają kupcy.

- Obecna forma targowiska nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Co
jednak powstanie w jego miejscu, nie mogę dziś powiedzieć. Jestem
przed spotkaniem w tej sprawie z urzędnikami - mówi "Gazecie" Jerzy
Mokry.

Ale mieszkańcy Kamionka zorganizowali się już w obronie obecnego
bazarku. Wysyłają listy do urzędu dzielnicy: "Wyrażam kategoryczny
sprzeciw w sprawie skandalicznych i katastrofalnych w skutkach
planów przeniesienia dzikiego handlu z okolic Dworca PKS Stadion na
bazarek Rogatka" - pisze Grzegorz Śpiewak, mieszkaniec pobliskiego
osiedla Sonata. Inni wskazują, że umowa z Transpolem będzie
podpisana na trzy lata. - A więc na Euro 2012 fundują nam koszmarny
bazar kilometr od Stadionu Narodowego - denerwuje się Jacek Domański
z Kamionka.

W kolportowanym tu proteście kupcy domagają się od urzędników
kierowania się nie tylko prostym rachunkiem ekonomicznym, ale też
interesem mieszkańców. Dzielnica zapowiada, że tak właśnie będzie. -
Umowa z Transpolem nie jest jeszcze gotowa. Zawrzemy w niej warunki,
na które spółka będzie musiała przystać. Nie chcemy dopuścić do
powtórki z okolic ul. Zamoyskiego. I będziemy to egzekwować pod
groźbą rozwiązania umowy - zarzeka się Izabella Kazimierczak z
urzędu Pragi-Południe. - Mamy nadzieję, że skuteczniej, niż to
robiono przy Dworcu PKS Stadion - komentują mieszkańcy Kamionka.

Artykuł oraz komentarze pod linkiem
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7852283,Bazar_przy_Dworcu_PKS_Stadion_kontratakuje.html
Pełna wersja