Wawerskie rowerowe absurdy cz II

IP: *.lxa.perfora.net 14.05.10, 12:47
Budowanie ścieżek i ich likwidacja. Tak było ze ścieżką rowerową na
Mrówczej. Teraz został tylko kawałek 50 metrowy przy salonie
mercedesa, który zresztą służy za parking tego salonu i dojazd do
niego. Obok stoi komisariat Policji i codziennie przejeżdża tamtędy
straż miejska. Dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, bo większość
rowerzystów nie zauważyła zmian, pozostawiono znaki poziome
informujące, że jadą po ścieżce rowerowej. Dochodziło już do
niebezpiecznych sytuacji z udziałem dzieci i wyjeżdżających
samochodów z ulic podporządkowanych. Gdy ktoś zginie, to niech władze
się nie zasłaniają niewiedzą, bo czytają to forum, a prokuratura
zbada historie wejść IP komputerów z urzędów w godzinach pracy. Do
tej sytuacji przyczynia się też ścieżka na Mozaikowej, w pełni
oznaczona i będąca przedłużeniem Mrówczej, która w dalszym odcinku
jest w budowie. Niestety tym nowym szlakiem nie będą mogły w weekendy
poruszać się rodziny na rowerach wyznaczonymi ścieżkami, tylko będą
narażeni na piratów drogowych pędzących ponad 150km/h Czasami widuje
się szarżujących klientów/ mechaników z salonu mercedesa, ale nie
tylko. Nie widać tam tylko policji z suszarkami i nie tylko tam, a
np. na Borowieckiej, gdzie na tej wąskiej jezdni z pieszymi i
rowerzystami (brak chodników) też pędzą idioci powyżej 90km/h. Ktoś
wspomniał w innym wątku, że panowie policmajstry z lubością wyłapują
delikwentów na trasie łazienkowskiej, czy wale miedzeszyńskim.
Następne absurdy rowerowe. Ul. Kadetów i ścieżka zdewastowana przez
ciężki sprzęt budowlany (wieczne bajoro dochodzące do 0,5 metra
głębokości)oraz urwany szlak rowerowy na trawniku. Dalszy odcinek
zaczyna się kilkaset metrów dalej po przeciwległej stronie ulicy.
Brak przejścia, bądź przejazdu dla rowerów, żeby nie łamiąc przepisów
dostać się do dalszego fragmentu ścieżki rowerowej. Tam też ktoś
kiedyś zginie, o ile to się już nie stało. O zdewastowanej i byłej
już chyba ścieżce wawersko-anińskiej znikąd donikąd nie będę
wspominać. Absurdów i debilizmów jest więcej, ale mi się już po tym
co napisałem zbiera na wymioty, więc dziękuje za uwagę. Dodam tylko,
że Wawer to jest smoleńskie lotnisko- ten sam bardak.
    • qszyhu Re: Wawerskie rowerowe absurdy cz II 17.05.10, 21:23
      Może wiesz, dlaczego własciwie zlikwidowali ścieżkę rowerową na
      Mrówczej? Słyszałem, że podobno przeszkadzałąby... pasażerom
      stojącym na przystankach nowej linii, bodaj 213
      • mike_ Re: Wawerskie rowerowe absurdy cz II 18.05.10, 10:26
        Dlatego, że jakiś mądry projektant nie zrobił po jednej stronie chodnika
        tylko ścieżkę. Jak pojawił się autobus to już musieli uwzględnić to że
        jakoś do przystanku dojść trzeba. Bo oczywiście wczesniej ludzie do swoich
        posesji żeby nie chodzić po ścieżce musieli latać. Mądra decyzja z
        likwidacją ścieżki - gdyby pomyśleli od razu mogłoby być inaczej.

        A ani znaków pionowych ani poziomych o ścieżce rowerowej nie ma już od
        długiego czasu (przynajmniej na odcinku zwoleńska-panny wodnej) także
        argument o jakiś wypadkach tym spowodowanych jest idiotyczny.
        • Gość: dd Re: Wawerskie rowerowe absurdy cz II IP: 195.205.163.* 19.05.10, 14:08
          A po co ścieżki jak i tak rowerzyści jeżdżą po jezdni :)
          przykład: Kadetów, Mrówcza

          czekam na argumenty: nie stosuje się do przepisów bo:
          -jest nierówno,
          -jest kostka
          -są kałuże, itd

          pozdrawiam wszystkich
        • qszyhu Re: Wawerskie rowerowe absurdy cz II 20.05.10, 00:44
          Wybacz, ale decyzja to była niezbyt mądra. Rowerzysta na jezdni nie ma szans w razie zderzenia z autem.
          Można było postawić znaki: droga dla pieszych i rowerów:
          www.v10.pl/prawo/znaki/c-16-1.png
          lub
          www.v10.pl/prawo/znaki/c-16-2.png
          W pierwszym przypadku ruch pieszych i rowerzystów odbywa się na całej szerokości jezdni, w drugim odpowiednio po prawej i lewej stronie jezdni;
          • mike_ Re: Wawerskie rowerowe absurdy cz II 20.05.10, 12:32
            NIESTETY źle to zostało zrobione od początku.
            Gdyby na tych chodnikach przy Mrówczej ustawić te znaki to rwnie dobrze
            możnaby je w całej Warszawie ustawić. IMO: są mimo wszystko za wąskie na
            takie rozwiązanie - Mrówcza to nie Marszałkowska i trudno można jechać po
            jezdni. Od samego początku jak widziałem denerwujących się rowerzystow że
            ktoś po ścieżce szedł 9a często wyboru nie było) byłem pewien że w końcu
            ją zlikwidują.
            Dlaczego od razu nie zrobiono normalnej ścieżki (dodatkowo nie z kostki)
            obok - tego nie wiem.
Pełna wersja