Koniec willi przy Krypskiej/Igańskiej

IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.10, 22:24
Stała pusta od lat, po jakimś czasie zabezpieczono ją zamurowując okna. Udany
modernistyczny projekt, z półokrągłą klatką schodową - na Saskiej Kępie byłaby
ciekawym obiektem, co dopiero na Grochowie. Na 100% przedwojenna - a więc
objęta nadzorem konserwatora. Od jakiegoś czasu wisiała na niej tablica "Na
sprzedaż". I sprzedali. Dziś jest jej jakieś 60%, w ciągu dwóch dni będzie 0%.
A może ktoś wie o niej coś więcej?
    • pol-a Re: Koniec willi przy Krypskiej/Igańskiej 20.07.10, 07:29
      Szkoda, bo to ciekawy obiekt, jedyny taki na Grochowie, trochę
      podobny do willi Różyckiego na Saskiej Kepie. Kiedyś go
      obfotografowałem, odszukam zdjęcia i wrzucę na forum. Budynek
      pochodzi z lat 30. XX w., ale obawiam się, że nie był objęty ochroną
      konserwatora zabytków. Sama "przedwojenność" tego automaycznie nie
      gwarantuje.
      • Gość: gizmo Re: Koniec willi przy Krypskiej/Igańskiej IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.10, 11:20
        Faktycznie w wykazie zabytków go nie ma.
        • Gość: pkl Re: Koniec willi przy Krypskiej/Igańskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 18:06
          Czy to ten budynek w którym kiedyś była biblioteka?
          • Gość: gizmo Re: Koniec willi przy Krypskiej/Igańskiej IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.10, 18:35
            Wiem, że na Krypskiej była biblioteka, ale czy właśnie tam?
            Budynek doskonale widać na fotomapach zamieszczonych na stronie UM. Trzeba
            znaleźć skrzyżowanie i widać charakterystyczną bryłę z półokrągła klatką.
            Budynek jest też na fotomapie z 1935 roku.
            No i na Zumi i Googlemaps (tu zdjęcie dość niewyraźne).

            • Gość: pkl Re: Koniec willi przy Krypskiej/Igańskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 20:22
              To jest [a może był]budynek przy Igańskiej 19. Biblioteka była w innym.
            • zbyszek_33 Re: Koniec willi przy ul. Igańskiej 19 20.07.10, 20:27
              Igańska 19 - taki jest (był ?) adres tego modernistycznego domu.
              No cóż, nam Grochowiakom pozostanie kilka fotografii z lat 2005 -
              2010.
              • andrzej_b2 Re: Koniec willi przy ul. Igańskiej 19 21.07.10, 14:02
                Ruch budowlany na Igańskiej powyżej nr 7 rozpoczął się po r. 1929. Dom nr 19 prawdopodobnie powstał w roku 1930. Już wówczas bowiem, pod tym adresem figurują Girsz i Henia Kłopmanowie vel Klopmanowie. Pan Klopman był z zawodu księgarzem i nim sprowadził się na Grochów mieszkał przy ul. Żelaznej 75a. Zapewne to on był inwestorem domu i pierwszym właścicielem, ale pewności nie mam. Niestety, wszystko wskazuje, że był to jego pierwszy grochowski adres i ostatni. Prawdopodobnie w pierwszych latach okupacji został wysiedlony do getta i podzielił los wszystkich Żydów.
                Tak wyglądał dom jeszcze kilka miesięcy temu
                www.fotoadres.pl/streets/place/pht/10639/s/Iga%C5%84ska/n/19
                a tak dziś
                foto3.m.onet.pl/_m/9f900831283cafa58ba90b84b6584d0f,10,19,0.jpgPozdrawiam
                • andrzej_b2 Znikająca Igańska 21.07.10, 16:08
                  Ze znikającą ul. Igańską mam pewne skojarzenia.

                  Do domu przy Igańskiej 7 w latach 30. sprowadził się lekarz pediatra, dr med. Tadeusz Gwiaździński, z którym los złączył mnie już po wojnie. Doktor był kierownikiem Ośrodka Zdrowia przy ul. Zamienieckiej i moim lekarzem rejonowym, a jako dziecko chorowite często bywałem jego pacjentem. W pamięci mojej utkwiła mi taka oto scenka sprzed lat:
                  Gabinet doktora sąsiadował z drugim pokojem, w którym ordynowała komisja lekarska, zazwyczaj w składzie: dr mjr Felicjan Tukanowicz (przed wojną członek komisji do badań mózgu Marszałka), dr Edward Ulle i dr Henryk Rau. W ścianie dzielącej obydwa pomieszczenia było małe, zamykane okienko.
                  Gdy pewnego razu wchodziłem do pokoju Gwiaździńskiego akurat miał miejsce ostatni akord wizyty poprzedniego pacjenta. Ku mojemu zdziwieniu nagle doktor wstał na chwilę, otworzył okienko i podał komisji lekarskiej akta owego pacjenta, z krótkim komentarzem: „bumelant”.
                  Po takiej opinii nie mogło być wątpliwości, jakie orzeczenie wydała komisja lekarska.
                  Pozdrawiam
    • bebiak Link do Fotoforum.... 01.08.10, 21:15
      ... gdzie wrzuciłam w temacie "Warszawskie pożegnania" swoje zdjęcia z ostatnich
      dni życia tego budynku:(

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,66910631,114832494.html
      Pozdrawiam. B.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja