mambolada
02.08.10, 02:53
czy jest tu ktoś, komu włamano się do auta w nocy z piątku na
sobotę, na ul. 1.-szego Praskiego Pułku? Najbardziej mnie wkurza
fakt, że nic nie zginęło. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć -
włamuje się, bo potrzebuje (na alkohol, narkotyki, długi). A tu?
Monety, panel od radia, inne duperele - nawet nietknięte. A
zamki+jedna szyba do wymiany. Pytam się: PO JAKĄ CHOLERĘ???