Wieczorne libacje nad Balatonem

IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 00:28
Na nowo otwartym placu zabaw nad Balatonem tutejsza młodzież urządza sobie co wieczór imprezki suto zakrapiane alkoholem, co w porze późniejszej skutkuje zakłócaniem ciszy nocnej i demolowaniem znajdujących się zabawek. Sytuacja nie dziwiłoby mnie to gdyby w parku nie było monitoringu oraz pseudo ochrony która chyba sama siebie ochrania.
Przed wyborami była to pokazowa inwestycja pieniądze podatników tj. około 12 mln pln. Podczas otwarcia miejscy urzędnicy się fotografowali, wiwatowali i obiecywali, a teraz jakby zapomnieli o swojej własności. Patrole policji i straży miejskiej przejeżdżają ulicą Abrahama i nie widzą problemu lub boją się podjąć interwencję.
Ponadto dla "ułatwienia" urzędnicy wydali koncesję na sklep monopolowy zaopatrujący wcześniej wspominaną młodzież 24h/dobę (pawilony Abrahama 7A). Kawiarnia Balaton na konsultacjach społecznych jak zapewniał wiceburmistrz miała być bez alkoholu. Aktualnie jak życie pokazało, że jednak będzie i wydano koncesję na sprzedaż piwa, a ma być wydana koncesja na mocniejsze alkohole.
Nic tylko gratulować urzędnikom za zaistniałą sytuację i współczuć okolicznym mieszkańcom takiego sąsiedztwa :(
    • Gość: realista Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: 195.184.83.* 13.05.11, 14:19
      sprzedaj mieszkanie i kup w innym miejscu. Koncesje na alkohol może mieć "znajomy królika", więc wszelkie próby likwidacyjne zgodne z prawem będą bezskuteczne. Mimo wszystko - powodzenia
    • Gość: Adam Grzegrzółka Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.05.11, 16:57
      Balaton, od kiedy istnieje Gocław, wieczorami (i nie tylko) był miejscem, spotkań miłośników picia alkoholu "pod chmurką". Naiwnością byłoby sądzić, że osoby te bez boju oddadzą miejsce, które służyło im do tego celu od mniej więcej 25 lat. W tym roku skala zjawiska, ze względu na monitoring i ochronę, jest zdecydowanie mniejsza niż 2 czy 3 lata temu (w zeszłym roku o tej porze teren był ogrodzony, pito pod płotem od strony boisk należących do spółdzielni).

      W każdym zmodernizowanym parku przez pierwsze miesiące, zwykle przez 1 lub 2 sezony, trzeba przyzwyczajać użytkowników do nowego sposobu jego użytkowania. Tak było w Parku OPAK, w Parku Znicza, tak jest Nad Balatonem. Zmiany społeczne są po prostu wolniejsze niż infrastrukturalne.
      Ale nie potwierdzam alarmistycznych informacji o dewastacjach. Dewastacja jak na razie była jedna. Firma ochroniarska odpowiada materialnie za straty w parku, więc ma interes żeby im zapobiegać.

      Jeśli komuś wydaje się, że "miejscy urzędnicy zapomnieli o swojej własności", chętnie wyprowadzę go z błędu. W parku codziennie są pracownicy ekip sprzątających, konserwujących itp. Codziennie są robione kontrole stanu bezpieczeństwa na placu zabaw, na bieżąco usuwane są drobne usterki. Pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska nadzorujący pracę tych ekip są w parku 3-4 razy w tygodniu. Ja zaglądam Nad Balaton raz na tydzień, półtora. Nikt się z tym nie afiszuje, nie chodzi w odblaskowych kamizelkach, ale Park jest ciągle obserwowany i wyciągane są różne wnioski związane z jego funkcjonowaniem.
      Choćby w ostatni czwartek zostały wprowadzone zmiany w ustawieniu kamer monitoringu (efekt kilkunastotygodniowej obserwacji). W najbliższym czasie planujemy jeszcze kilka drobnych poprawek, bo park żyje i trzeba się uczyć jego życia i potrzeb użytkowników.

      Straż Miejska i Policja nie podlegają władzom Dzielnicy, wiec to nie od naszych decyzji zależy, jak często bywają w parku. Niemniej będąc w parku kilkakrotnie sam widziałem patrole Straży Miejskiej, ich obecność potwierdzają też informacje od mieszkańców.

      Na sprzedaż alkoholu nie wydaje się koncesji, tylko zwyczajne zezwolenie. Dostać je jest bardzo łatwo. Trzeba spełnić 3 warunki: 1. zgoda właściciela budynku w którym mieści się sklep, 2. sklep "odebrany" przez Sanepid, 3. mniej niż 50 m od szkoły, przedszkola, żłobka, kościoła, jednostki wojskowej, specjalnego ośrodka wychowawczo-opiekuńczego.
      Jeśli ktoś spełni te warunki, urząd NIE MA PRAWA ODMÓWIĆ wydania zezwolenia. To tak jak z wydaniem Dowodu Osobistego - jak złożymy odpowiednie papiery urząd nie może nam odmówić jego wydania.
      Pawilon Abrahama 7a leży na terenie spółdzielni. Jeśli Spółdzielnia wyraziła zgodę, urząd NIE MÓGŁ nie wydać zezwolenia.

      Jeśli chodzi o kawiarnię, to podczas konsultacji mówiłem, że ponieważ pawilon kawiarni będzie należał do Dzielnicy, to będziemy mogli podjąć decyzję o tym, czy ma tam być alkohol, czy nie (inaczej niż na Abrahama 7a gdzie nie mamy na to wpływu).
      We wrześniu 2010 r. Zarząd Dzielnicy podjął decyzję, że zgodzi się na podawanie w lokalu piwa i wina. Nie zgodził się na mocniejsze trunki.
      Dlatego informacja o tym, że "ma być wydana koncesja na mocniejsze alkohole" jest nieprawdziwa. Właściciel budynku (Dzielnica) nie wyraża na to zgody, więc zezwolenie, zgodnie z prawem nie może zostać wydane.

      pozdrawiam
      Adam Grzegrzółka
      Wiceburmistrz Dzielnicy Praga Południe
      • agach77 Re: Wieczorne libacje nad Balatonem 19.05.11, 13:00
        Po przeczytaniu Pana wyczerpującej wypowiedzi pragnę dodać swoje spostrzeżenia na temat ,,Naszego Balatonu,,
        Nie wydaje mi się ze założenie monitoring cokolwiek coś da. Libacje jak były są i śmiem twierdzić, że skala się nasila, a nie maleje. Zabawy, picie, ,,darcie m**d,, zaczyna być coraz bardziej uciążliwe. Niestety monitoring i ochrona-która po 20:00 już nie spaceruje, nic kompletnie nie daje.

        Co do ekipa sprzątający , konserwujących to też mam spostrzeżenie. Ekipa sprzątająca niestety musi sprzątać plac zabaw i co mnie bardzo martwi z pustych butelek (szklanych) po piwie! Niestety plac zabaw po 20:00 jest miejscem posiedzeń piwoszy. Zrobiono dla nich ławeczki tylko szkoda, że są zbyt małe kosze na śmieci, bo zawartość niejednokrotnie wala się wokoło.
        Ekipa konserwująca - zapomniała ze chodnik i trawnik to miejsce nie do jazdy samochodem. Potrafią podjeżdżać lokatorom przy Abrahama 7 pod okna- bo muszą mieć blisko!!

        A jeżeli chodzi o sprawę kawiarni, chyba już ktoś zapomniała jakie były zapewnienia. W kawiarni nie będzie sprzedaży alkoholu, pamiętam byłam na tej konsultacji.
      • agach77 Re: Wieczorne libacje nad Balatonem 19.05.11, 13:04
        W tym roku skala zjawiska, ze względu na monitoring i ochronę, jest zdecydo
        > wanie mniejsza niż 2 czy 3 lata temu (w zeszłym roku o tej porze teren był ogro
        > dzony, pito pod płotem od strony boisk należących do spółdzielni).
        >

        o tym, czy skala się zmniejszyła zapraszam do dyskusji z mieszkańcami pobliskich bloków!!!
        • Gość: WW Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.05.11, 23:28
          Rozumiem, że libacje mogą być uciążliwe. Ale już ten szum wokół kawiarni, w którym podaje się wino i piwo to jakaś przesada. W końcu to nie jest jakaś mordownia, tylko całkiem eleganckie miejsce, wię chyba nie powinno być problemu. Nie każdy pijący piwo czy wino to menel... Menelstwo nie chodzi do kawiarni na piwko/ winko, tylko chleje na ławkach. W tym temacie pole do popisu zostawiam straży miejskiej. I nie róbmy z tego miejsca jakiegoś skansenu, jak na starówce, gdzie dewotki blokują wszystko co się da... "bo co na to siostrzyczki, to się nie godzi" - słyszałem taką durną wypowiedź jakiejś emerytowanej katolki na antenie TVP INFO. To miejsce nie tylko dla mamuś w bachorami (czasem niestety zbyt głośnymi, ale tak one już tak mają...), ale również dla młodych, którzy mają ochotę napić się browarka z widokiem na jeziorko :-)
          • Gość: Pekin Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.11, 21:28
            Jeżeli jest to tak uciażliwe wieczorami i w nocy no to od czego macie telefony. Przypomne co niektórym , że można z telefonu komurkowego zadzwonić na 112 i powiadomić odpowiednie słuzby o nagannym zachowaniu młodziezy bądź meneli. Tak na nawiasie czy ktoś to już dzwonił? Tylko zamykać rownać i burzyć, a najlepiej trzymać takie miejsca pod prądem.
            • Gość: aga Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 21:41
              Obawiam się, że na nawiasie to jeszcze nikt to dzwonił.
              • Gość: gość Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.unknown.vectranet.pl 19.06.11, 21:05
                Dzwonił i to nie raz, ale niestety przyjeżdżali, przeganiali towarzystwo dwie ławki dalej i jechali spowotem do siebie:-)
                A w kawiarni gdzie"młodzież popija sobie tylko piwko" odbywają się śpiewające imprezy do 3 nad ranem, a młodzież po tym jak już kawiarenka się zamknię kończą na kąpielach w jeziorku.... drąc się niemiłosiernie co skutecznie uniemożliwia sen.
                Ps.Ochrona chyba śpi wtedy z drugiej strony "parku", bo nie widać ich nawet!!!! :-)
      • Gość: wiki Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: 85.222.2.* 28.03.12, 09:32
        tylko,ze mieszkańcy nie wyrazili zgody na ALKOHOLE 24h a tym bardziej prezes spółdzielni,dlatego zmienili nazwę na Delikatesy 24h,zgodę dostali od Was a wy już wiecie od kogo od was
    • Gość: passionplace2 Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.11, 23:40
      Młodzież gdzieś musi się przecież wyszumieć.

      ---
      śmieszne zdjęcia z warszawy
      • bas1213 Re: Wieczorne libacje nad Balatonem 20.06.11, 07:43
        Tak młodzież może sie wyszumieć ale nie czyims kosztem.Ludzie nie mogą spać z pobliskich bloków!!!
        To jest bydło nie młodzież która jest wypuszczona z klatek.
        Normalna młodzież tak się nie zachowuje i nie wydziera się o czwartej nad ranem stojąc pod pawilonami gdzie jest nocny sklep.
        Niekiedy zdarza się rzucanie pustymi butelkami lub puszkami po piwach.
        I gdzie ta ochrona , straż miejska, policja?
        • Gość: realista Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: 195.184.83.* 20.06.11, 10:42
          a może zorganizować trójki blokowe, które będą patrolować okolice razem ze SM lub policją? Oczywiście mocne pałowanie pseudo młodzieży gratis :-) Chciałoby się krzyknąć - Komuno wróć!!! Wtedy takich gó...arzy raz, dwa przywołano by do porządku. Ale teraz mamy jaśnie panującą jedynie słuszną partię, która teraz musi walczyć o wyników wyborów, a nie z oprychami. Władza nie ma czasu, chyba, żeby pijąca młodzież krzyczała np. Tusk ma tole ! lub coś w tym stylu, to wtedy jest szansa na reakcję władzy i nawet jest szansa, aby ABW się pofatygowało. Jeśli nic takiego nie krzyczą, to nie macie najmniejszych szans. Przykre, ale prawdziwe.
          • Gość: passionplace2 Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.11, 23:21
            Wiem, bo sam mieszkam w bloku i takie gnoje często piją.

            Ale z reguły krzyknąć wystarczy by ich przywrócić do porządku.

            ---
            śmieszne zdjęcia z warszawy
            • Gość: Gość Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.unknown.vectranet.pl 30.06.11, 10:53
              Krzyki na codziennie nowe grupy "młodzieży" nie ma wielkiego sensu - odpowiedzą jeszcze głośniej - im nie jest wstyd, że ktoś zwraca im uwagę....
              Wczoraj znów o 2 obudzona- młodzież się bawiła....
              Ciekawi mnie jeszcze co robią nasi radni, których wybieraliśmy - po coś chyba zostali wybrani.
              Generalnie problem tkwi w ochronie parku, która siedzi sobie w ciepłej stróżowce i ogląda "libacje" przez kamery.
              Nie interesuje ich, że ktoś tam pije i pali - tzn.na placu zabaw, bo o 6 rano ekipa sprzątająca usunie widoczne pety i butelki, a "zasikanej"piaskownicy nikt nie zauważy... co tam, że dzieci będą się w niej bawić :-( - nie ich dzieci...
              • Gość: ręce opadają Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.home.aster.pl 01.07.11, 05:22
                Obiektywnie trzeba przyznać, że mieszkańcy okolicznych budynków, ostatnio spać spokojnie nie mogą.A to nocne popisy wokalne,a to głośne komentarze zadowolonych klientów agencji,a to poranne kucie młotem pneumatycznym,no i na dokładkę kretyn na motorku.Samo życie.
                • Gość: ręce opadają Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.home.aster.pl 07.07.11, 06:00
                  .....a to zapijaczona filozoficzna menda ,a to wóz straży pożarnej na sygnale.I tak w kółko,na okrągło.
            • Gość: zadowolona z życia Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 22:26
              Nie wiem czemu tylu osobom to tak przeszkadza, chyba na czas rewitalizacji jeziorka tak się przyzwyczaili do ciszy. Nad Balatonem zawsze było głośno nawet kiedy nie było placu zabaw, taka ludzka natura. Nie tylko na Gocławiu mamy wesoło ludzie w innych dzielnicach też. Sama mieszkam tuż nad Balatonem i mogę jakoś spać w nocy spokojnie.
              • Gość: Anna Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: 178.73.49.* 07.08.11, 10:58
                Trudno nazwać odgłosami zabawy te wrzaski, które wczoraj dolatywały z placu zabaw nad Balatonem, to było raczej jak stado baranów obdzieranych ze skóry żywcem.
                • Gość: ręce już opadły. Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.home.aster.pl 07.08.11, 15:01
                  Gdzie do k.....nędzy jest pseudo ochrona tego parku ,gdzie jest niestraszona straż miejska Chamstwo,prostactwo i buractwo dzikimi wrzaskami, i nieustannym darciem ryja, nie daje spać okolicznym mieszkańcom.Długo jeszcze tak będzie? Czyżby stróże prawa o tym nie wiedzieli?
                  • Gość: tia Re: Wieczorne libacje nad Balatonem IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.08.11, 19:04
                    Straż miejska ma ważniejsze sprawy. Na przykład teraz na Kopcu PW stoi sobie dwóch panów i pilnuje ogniska. Czasem jest ich czterech i dwa samochody. I tak przez 2 miesiące, na nic innego nie mają czasu i środków. Grrrrr....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja