Dodaj do ulubionych

Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryskiej

IP: *.unknown.vectranet.pl 07.09.11, 23:24
Mam pytanie o zespół szkół: Społeczna Szkoła Podstawowa Nr 5 im. Zawiszy Czarnego STO i Społeczne Gimnazjum Nr 3 STO na ulicy Paryskiej 25 w Warszawie. Czy to dobra szkoła? Jakie mają wyniki? Czy ktoś poleca?
Z góry dziękuję za wszytskie opinie.
Obserwuj wątek
    • eizoo Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski 08.09.11, 14:22
      Mój syn chodzi tam do 2 klasy w szkole podstawowej.
      Podoba mu się.
      Wady - brak boiska przy szkole, nawet takiego małego. Sala gimnastyczna daleko podobnie jak basen więc dzieci są zawożone autobusem - czasem nie zdążą wrócić na kolejną lekcję.

      Ranking - nie wiem czy te rankingi maja sens, ale pewnie w google odpowie na te pytania.
    • robisc Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski 08.09.11, 19:31
      swietna szkola, choc trudne warunki lokalowe; moj syn stale narzeka na brak boiska, ale nie chce slyszcec o zadnej innej szkole :); poziom nauczania wysoki, program rozszerzony; rankingow nigdy nie sprawdzalem, ale raczej to jedna z lepszych szkol w dzielnicy; nic dziwnego - pani Dyrektor Agnieszka dosc starnannie wybiera przyszlych uczniow pod katem potencjalu intelektualnego, choc nie unika trudnych wyzwan i pracy z dziecmi z roznymi zaburzeniami; moim zdaniem wspanialy pedagog i bardzo dobry manager
    • Gość: Rodzic Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.jjs.pl 16.11.11, 20:16
      Bez przesady z tą laurką dla pani dyrektor. Jest dobrym pedagogiem (i zatrudnia dobrych nauczycieli, program nauki jest na wysokim poziomie), natomiast bardzo słabym managerem. Szkoła nie tylko nie ma boiska, ale w ogóle ma fatalne warunki lokalowe (np. nie ma korytarzy, na których dzieci mogłyby się wybiegać), brakuje elementarnych pomocy szkolnych (stare komputery, brak rzutnika, o tablicy multimedialnej nie wspominając). Sanitariaty są w opłakanym stanie, podobnie sala stołówko-podobna. Szkoła jest zarządzana raczej w stylu szkoły prywatnej niż społecznej - rodzice nie mają absolutnie nic do powiedzenia. Stosunkowo wysokie czesne "idzie" chyba wyłącznie na wynagrodzenie nauczycieli i personelu, bo szkoła niczego nie kupuje, nie robi żadnych inwestycji, a przy każdym ekstra wydatku wyciąga rękę do rodziców po dodatkowe pieniądze. Jeśli chodzi o rankingi, wyniki podstawówki z kilku ostatnich lat oscylują pomiędzy 30 a 34 punkty.
      • Gość: Rodzic Inny Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.centertel.pl 22.06.12, 17:04
        Nie moge się zgodzić z negatywną opinią o sposobie zarządzania szkołą. Szkoła jest systematycznie remontowana, w każde wakcje kolejne sale. W tym roku mają byc odnowione m.in. wspomniane saniatriaty oraz kolejne klasy. chyba w żadnej szkole dzieci nie biegają po korytarzach - w dużej podstawówce spotkałam się z zakazem biegania pod rygorem wyczytania na apelu. szkoła jest dobrze zarządzana, nauczyciele na wysokim poziomie. dzieci lubią tam chodzić. Minusem jest faktycznie brak własnej sali ale porównując do wf-u na korytarzach to dojazd na salę i basen przez wszystkie klasy, to chyba nie jest tak źle. Czesne - w stosunku do innych społeczno/prywatnych szkół nie jest wysokie. Porównując choćby do Diadasko - niskie...
      • Gość: Zatroskany rodzic Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.free.aero2.net.pl 29.10.12, 16:26
        Przed decyzją oddania dziecka do szkoły rozmawiałam z panią Kasia. Dokładnie poinformowała mnie o pracy szkoły, zajęciach. Oprowadzono mnie po budynku szkolnym. O ile pamietam nie Ukrywano niczego: małych toalet , braku korytarzy ,braku boiska. Poinformowano mnie o dowozie dzieci na zajęcia wf i basenu jak rownież o wysokości czesnego i ewentualnej podwyszki od nowego roku szkolnego. Ja zaakceptowalam i zgodziłam sie na wszystkie warunki. Nie rozumiem waszego oburzenia. Mniemam ze wszyscy nasi rodzice byli podobnie informowani o warunkach więc skąd nagle takie niezadowolenie ze szkoły. Warszawa to duże miasto


        • Gość: zatroskany rodzic Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.13, 00:34
          już po walnym. ostrzyżono piórka kogucikom. żaden się nie dostał do zarządu. teraz wylewają pomyje na szkołę. pytanie - dlaczego trzymacie swoje ukochane dzieci w tak złej szkole. narażacie je na poniżanie, złe traktowanie, krzyki. sami zmuszając je do nauki w takiej szkole stajecie się ich prześladowcami. nie rozumiem tego. ja i moje dziecko jesteśmy zadowoleni z poziomu i opieki tej placówki. szkoła istnieje 22 lata pod dyrekcją tej samej osoby. jest cenioną placówką, widać to zresztą z wyników egzaminów. stałość kadry nauczycielskiej jest gwarantem spokoju i rzetelnej pracy, a w obecnych czasach nauczyciel, który nie podnosi stale swoich kwalifikacji nie ma racji bytu w placówce edukacyjnej. NIEZADOWOLENI zabierzcie swoje dzieci ze szkoły. nie chcemy WAS !!!!




    • Gość: rodzic opinia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.12, 15:39
      opinie rodziców są rozbieżne - jednym się podoba, innym nie. Jedni wystawiają bałwochwalcze laurki pani dyrektor, inni widzą w niej kiepskiego menedżera. Ja akurat podzielam sceptyczne opinie co do pani dyrektor; menedżerem jest akurat słabym ale może wynika to z faktu, że bierze na siebie za dużo obowiązków. Jest dyrektorem, wychowawczynią dwóch klas (!) i nauczycielem historii i chyba nie bardzo potrafi podołać tym wszystkim obowiązkom. Dużo obiecuje ale mało z tego wynika co zauważyło nawet moje dziecko które stwierdziło, że pani dyrektor nie dotrzymuje obietnic składanych w klasie. Bardzo słabą stroną szkoły jest świetlica oraz udział w konkursach, olimpiadach itp. Świetlica jest na żenująco słabym poziomie i bardziej przypomina przechowalnię - jedna z opiekunek od czasu do czasu próbuje coś z dziećmi robić ale druga to katastrofa - siedzi i popija herbatkę. Poza Kangurkiem szkoła praktycznie nie zgłasza dzieci do udziału w jakichkolwiek konkursach czy olimpiadach - co prawda w holu wiszą różne dyplomy ale zwróć uwagę na daty - czas się tam zatrzymał gdzieś ok. roku 2007.... Nie chodzi mi o urządzanie wyścigu szczurów ale jeśli w szkole są wewnętrzne eliminacje np. do olimpiady z jęz. angielskiego a potem szkoła nie zgłasza dzieci do kolejnego etapu to nie jest to najlepszy przykład dla dzieciaków, prawda? Z tym doborem intelektualnym też nie przesadzajmy - w pierwszej klasie jest spory rozdźwięk między poziomem poszczególnych uczniów i niestety ci zdolniejsi się nudzą ponieważ trzeba podciągnąć tych słabszych. Klasy są nieliczne (to plus) ale nie zdziw się, że w klasie będzie np. 11 dziewczynek i 5 chłopców (takie dysproporcje to akurat dla mnie minus). Zajęcia na basenie są równie kiepskie (średnio ponad połowa uczniów w danej klasie w nich nie uczęszcza). Jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko cały rok szkolny przesiedziało w murach szkoły, bez wychodzenia na świeże powietrze to ta szkoła jest dobrym wyborem.... Niestety nawet w najlepszą pogodę dzieci nie wychodzą na dwór - jeszcze chyba w ub. roku była możliwość wyjścia na dziedziniec z drugiej stronyszkoły ale ponoć jest to zbyt niebezpieczne więc w tym roku dzieci opuszczały mury szkoły jadąc na wycieczkę (rzadkość), wyjeżdzając autokarem na basen/wf lub idąc do domu po zajęciach:-))
      • Gość: gość ! Re: opinia IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.12, 19:58
        To dla czego Państwo nie zabieracie dzieci z tej tak "zle" zarządzanej szkoły? Dlaczego niema możliwości zapisania dziecka - bo jest klasa pełna! A co do świetlicy - Czy to jest dobry pomysł, żeby dzieci po 6-8 godzinach PRACY na lekciach jeszcze coś robiły oczekując na rodziców, którzy pracują tylko 8 godzin???? Czy Państwo nie przesadzacie z własnymi ambicjami? Dzieci muszą odpocząć, a nie pracować od 8 do 17 na pełnych obrotach. Ile to godzin?!
        • goscrodzic Re: opinia 28.09.12, 21:07
          Miejsca są, ale w klasach 4-6 oraz w gimnazjum - proszę sprawdzić. O ile mi wiadomo, w żadnej nie ma kompletu dzieci, w gimnazjum to już prawie dramat, niektóre klasy są kilkuosobowe, bo nie ma chętnych. Młodszych dzieci z klas 1-3 się nie zabiera ze szkoly, bo one i tak miały stres z przyjściem do nowego miejsca, więc rodzice nie chca od razu fundować im kolejnego. Proszę mi wierzyć, rotacja dzieci jest w tej szkole duża i to chyba najlepszy dowód, że coś jest nie tak.


      • 2zuza11 Re: opinia 24.10.12, 16:27
        Strona edukacyjna - bardzo dobra. Nauczyciele w większości kompetentni i wymagający (przynajmniej z tych ważnych przedmiotów; trochę gorzej wygląda w-f, a dramatycznie plastyka i technika prowadzone przez świetliczankę, która zrobiła kurs wieczorowy i wygryzła świetną nauczycielkę po ASP).

        Strona organizacyjna szkoły - tu można walić głową w ścianę i nic się nie osiągnie. Nie do ruszenia układy i układziki, powiązania rodzinne (sekretarka i sprzątaczka to siostry, woźny jest mężem sprzątaczki, w zarządzie, czyli organie kontrolującym szkołę jest: 1. syn świetliczanki (tej od plastyki i techniki), 2. córka sekretarki, 3. mąż pani od angielskiego i 4. wicedyrektorka (ta ostatnia niezgodnie ze statutem), 5 jakiś rodzic (ale nikt go nie zna). Dyrektorka nad tym nie panuje, bo zamiast zarządzać szkołą, woli uczyć - ma dwa wychowawstwa (w tym jedno nauczanie początkowe), historię w klasach IV-VI, trening osobowości (cokolwiek by to znaczyło) w klasach I-III oraz gotowanie (?) w gimnazjum. Dzieci bardzo ją lubią.

        Warunki lokalowe - jeśli masz grzeczne dziecko siedzące w kąciku i rysujące przez cały dzień, to posyłaj. Jednak jeśli Twoje dziecko potrzebuje ruchu, to zastanów się 3 razy. Szkoła nie ma żadnego terenu (o placu zabaw, czy boisku, to nawet nie mówię) przyszkolnego, więc dzieci przez cały rok siedzą w 4 ścianach. Ponieważ szkoła nie ma też sali gimnastycznej, dzieci dwa razy w tygodniu są wożone na w-f i basen autokarem, przy czym głównie stoją w korku, bo z niewiadomych przyczyn od lat konkurs wygrywa basen na Kawęczyńskiej.

        Pracownia komputerowa - jeśli Twoje dziecko nie było jeszcze w muzeum techniki, żeby obejrzeć jak wyglądały komputery w latach 90-tych, to pracownia komputerowa szkoły na Paryskiej dostarczy mu tych wrażeń. Jednak jeśli szukasz czegoś bardziej wyrafinowanego np. tablic multimedialnych i innych nikomu niepotrzebnych gadżetów, to w tej szkole ich nie znajdziesz.

        Nie znajdziesz też żadnych kół zainteresowań i praktycznie żadnych zajęć pozalekcyjnych, no może poza językiem migowym prowadzonym przez - panią świetliczankę/plastyczkę/techniczkę :-).

        Gwoli ścisłości dodam, że ta szkoła jest płatna! I to nie mało, bo za dziecko w podstawówce płacisz 1000, a za gimnazjum 1080. Na co więc idą te pieniądze? Niespodzianka - nie wiadomo! Szkoła bowiem nie przedstawia żadnego sprawozdania finansowego i konsekwentnie odmawia rodzicom prawa do poznania finansów szkoły. Podobno jest też wszędzie zadłużona - w gminie za czynsz, czy na basenie, ale podkreślam podobno, bo na własne oczy nikt nic nie widział.

        A teraz największa niespodzianka - rodzice siedzą cichutko, płacą grzecznie i się zachwycają! Bo pan woźny taki miły - trzyma dziewczynki na kolanach, bo pani Kasia sekretarka, to jak mama dla dzieci, taka kochana (przy okazji - nie zadzierajcie z p. Kasią, bo tak naprawdę to ona tu rządzi :-). A atmosfera jaka cudowna - nikt nikogo nie bije, nie ma narkotyków, a że wszawica regularnie co miesiąc, dwa - na cóż, przecież to norma w każdej szkole, więc nie czepiajmy się nieistotnych szczegółów!

        Pozdrawiam,
        mama ucznia (ale już nie tej szkoły)
        • 2zuza11 Re: opinia o SSP 5, ul. Paryska 25 24.10.12, 16:59
          Strona edukacyjna dot. podstawy programowej - bardzo dobra. Nauczyciele w większości kompetentni i wymagający (przynajmniej z tych ważnych przedmiotów; trochę gorzej wygląda w-f, a dramatycznie plastyka i technika prowadzone przez świetliczankę, która zrobiła kurs wieczorowy i wygryzła świetną nauczycielkę po ASP). Jeśli jednak myślisz o posłaniu dziecka do gimnazjum, w którym oprócz punktów za egzamin o przyjęciu decydują wyniki osiągnięte w olimpiadach - zapomnij. Szkoła, podobno dla dobra dzieci, żeby od małego nie brały udziału w wyścigu szczurów, nie przygotowuje, ani nie zgłasza dzieci do żadnych olimpiad.

          Strona organizacyjna szkoły - tu można walić głową w ścianę i nic się nie osiągnie. Nie do ruszenia układy i układziki, powiązania rodzinne (sekretarka i sprzątaczka to siostry, woźny jest mężem sprzątaczki, a w zarządzie, czyli organie kontrolującym szkołę jest: 1. syn świetliczanki (tej od plastyki i techniki), 2. córka sekretarki, 3. mąż pani od angielskiego, 4. wicedyrektorka (ta ostatnia niezgodnie ze statutem), 5. jakiś rodzic (ale nikt go nie zna). Dla porownania, w szkole STO przy Ostrobramskiej w zarządzie są SAMI RODZICE.
          Dyrektorka nad tym nie panuje, bo zamiast zarządzać szkołą, woli uczyć - ma dwa wychowawstwa (w tym jedno nauczanie początkowe), historię w klasach IV-VI, trening osobowości (cokolwiek by to znaczyło) w klasach I-III oraz gotowanie (?) w gimnazjum. Dzieci bardzo ją lubią.

          Warunki lokalowe - jeśli masz grzeczne dziecko siedzące w kąciku i rysujące przez cały dzień, to posyłaj. Jednak jeśli Twoje dziecko potrzebuje ruchu, to zastanów się 3 razy. Szkoła nie ma żadnego terenu (o placu zabaw, czy boisku, to nawet nie mówię) przyszkolnego, więc dzieci przez cały rok siedzą w 4 ścianach. Ponieważ szkoła nie ma też sali gimnastycznej, dzieci dwa razy w tygodniu są wożone na w-f i basen autokarem, przy czym głównie stoją w korku, bo z niewiadomych przyczyn od lat konkurs wygrywa basen na Kawęczyńskiej.

          Pracownia komputerowa - jeśli Twoje dziecko nie było jeszcze w muzeum techniki, żeby zobaczyć jak wyglądały komputery w latach 90-tych, to nie musisz kupować już biletu - szkoła na Paryskiej dostarczy mu tych wrażeń. Jednak jeśli szukasz czegoś bardziej wyrafinowanego np. tablic multimedialnych i innych nikomu niepotrzebnych gadżetów, to w tej szkole ich nie znajdziesz.

          Nie znajdziesz też żadnych kół zainteresowań i praktycznie żadnych zajęć pozalekcyjnych, no może poza językiem migowym prowadzonym przez - panią świetliczankę/plastyczkę/techniczkę :-).

          Gwoli ścisłości dodam, że ta szkoła jest płatna! I to nie mało, bo za dziecko w podstawówce płacisz 1000, a za gimnazjum 1080. Na co więc idą te pieniądze? Niespodzianka - nie wiadomo! Szkoła bowiem nie przedstawia żadnego sprawozdania finansowego i konsekwentnie odmawia rodzicom prawa do poznania finansów szkoły. Podobno jest też wszędzie zadłużona - w gminie za czynsz, czy na basenie, ale podkreślam podobno, bo na własne oczy nikt nic nie widział.

          A teraz największa niespodzianka - rodzice siedzą cichutko, płacą grzecznie i się zachwycają! Bo pan woźny taki miły - trzyma dziewczynki na kolanach (brrrr...), bo pani Kasia sekretarka, to jak mama dla dzieci, taka kochana (przy okazji - nie zadzierajcie z p. Kasią, bo tak naprawdę to ona tu rządzi :-). A atmosfera jaka cudowna - nikt nikogo nie bije, nie ma narkotyków (to fakt, tyle że jest jeszcze parę szkół w W-wie, gdzie też ich nie ma), a że wszawica regularnie co miesiąc, dwa - na cóż, przecież to jest norma w każdej szkole, więc nie czepiajmy się nieistotnych szczegółów!

          Pozdrawiam,
          mama ucznia (ale już nie tej szkoły)
          • Gość: gość ! Re: opinia o SSP 5, ul. Paryska 25 IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.12, 14:40
            Komentarz do 2zuzia11.
            Nie mogę się zgodzić z negatywną opinią o szkole. Szkoła jest systematycznie remontowana, w każde wakacje kolejne sale. W tym roku zostały odnowione sanitariaty, cała piwnica - szatnie oraz kolejne klasy. Poza tym, oddając dziecko do tej szkoły widziała Pani, jakie są warunki lokalowe. Nic od tego momentu się nie zmieniło - to ten sam budynek!
            Organ kontrolujący szkołę składa się tylko z rodziców uczniów, niestety jest Pani niedoinformowana! Dwójka dzieci Pani od angielskiego, tak samo jak i wnuki Pani Sekretarki ukończyły tę szkołę w zeszłym roku, chyba wszystko wyjaśniłam?
            Uważam, że szkoła jest dobrze zarządzana, nauczyciele na wysokim poziomie. Dzieci lubią tam chodzić. Niestety, niektórzy rodzice uważają ze znają się lepiej na nauczaniu niż doświadczony pedagog, jakim jest również Pani świetliczanka i mają bardzo dziwne wymagania. A co do Pani po ASP, to chyba nie nasza sprawa, kogo zwalnia, a kogo zatrudnia szkoła i jakie ma do tej osoby zastrzeżenia natury dydaktycznej!
            Minusem szkoły jest faktycznie brak własnej sali gimnastycznej, ale udało się wygospodarować salkę do korektywy – to chyba duży plus. Faktycznie dojazd na salę gimnastyczną i basen zajmuje trochę czasu, ale jest dobrze zorganizowany i wszystkie klasy mają 2 razy w tygodniu i basen i WF, toteż chyba nie jest tak źle.
            Co do zajęć szkolnych: dzieci mają po 5 godzin j. ang. i od 4 klasy po 3 g. j. niemieckiego tygodniowo – to już sporo. Mają też zajęcia pozalekcyjne: kółko teatralne; kółko plastyczne; język migowy. Nasze dzieci kończą zajęcia lekcyjne o 13.50 lub 14.40, Nie wymagajmy od nich by coś chciały jeszcze robić, a przecież są jeszcze zadawane prace domowe!
            Co do siedzenia cichutko rodziców i płacenia. Jeżeli ktoś głosi, że chce Pomagać szkole, to proszę! Tylko POMOC nie oznacza narzucania własnego zdania!!! Niestety jak na razie coraz więcej jest psucia opinii szkoły.
            Może Rada Rodziców wreszcie coś zrobi pożytecznego dla szkoły? Bo na razie tylko mąci w Internecie! Byłam na pierwszym zebraniu Rady – słyszałam zapewnienia pomocy dla Grona Pedagogicznego – i na tym się to skończyło. Miała być pomoc w wymianie okien. drzwi, załatwienie podwórka szkolnego dla naszych dzieci zamiast parkingu. Przez rok Rada Rodziców nic nie zrobiła, oprócz przepychania wszystkimi siłami firmy cateringowej SMAKUŚ. Czyżby jakieś koneksje? Powiecie, że Rada zorganizowała Dzień Rodziny, ale czyimi siłami? Chyba jednak więcej wkładu włożyła kadra pedagogiczna (nie mówimy o przyniesieniu ciasta do szkoły)! Której nikt z Rady nie podziękował! Pisanie, że jest duża rotacja dzieci całkowicie mija się z prawdą. Przez ostatnie 4 lata odeszła 2 dzieci z powodu przeprowadzki do innego miasta!!!
            I na koniec, życzę wszystkim dzieciakom tak wspaniałej szkoły!
            A rodzicom przydałoby się pójście po rozum do głowy. Pamiętajcie, że zmuszacie Wasze własne dzieci do chodzenia do tej tak „kiepskiej” szkoły oraz zapisujecie młodsze rodzeństwo. Jak Wam się nie podoba to droga wolna - nikt na siłę Was tu nie trzyma! Są w okolice inne szkoły - na pewno dużo lepsze! Niektóre mają i sale gimnastyczne i baseny, no i tablice multimedialne! Powodzenia.
            • Gość: Rodzic 102 Re: opinia o SSP 5, ul. Paryska 25 IP: *.jjs.pl 31.10.12, 11:14
              Szanowna Pani

              W chwili obecnej w organie kontrolującym szkołę nie ma żadnego rodzica dziecka aktualnie uczącego się w szkole.
              Stwierdzenie, że szkoła jest systematycznie remontowana i że wygospodarowano salkę do korektywy to oczywiście prawda ale co z tego. Proszę sprawdzić jakie warunki oferują dzieciom inne szkoły w których czesne jest identyczne jak w naszej.
              BARDZO MNIE OBCHODZI I POWINNO OBCHODZIĆ KOGO ZATRUDNIA A KOGO ZWALNIA PANI DYREKTOR BO OBCHODZI MNIE KTO UCZY MOJE DZIECI. MAM RÓWNIEŻ PRAWO WYPOWIADAĆ SIĘ NA TEMAT KOMPETENCJI NAUCZYCIELI GDYŻ PŁACĘ ZA ICH RZETELNĄ PRACĘ I POSIADANE DO TEJ PRACY KWALIFIKACJE.
              • Gość: Rodzic_ Re: opinia o SSP 5, ul. Paryska 25 IP: *.aon.com 06.12.12, 16:37
                Jestem zdumiona jak można pisać takie rzeczy ??? zastanówcie się czemu one służą ? zwykle Ci, kórzy są aktywni na takich stronach mają zaległości w płatnościach i inne problemy (może z samym sobą). Bardzo mnie ciekawi co dała każda z tych niezadowolonych szkole oprócz negatywnego PR - masz problem to załatw wszystkie sprawy z tą szkołą i zabieraj swoje dzieci. Nie potrzeba nam kolejnych osób, których jedynym przejawem aktywności jest pisanie paszkwili i anonimowych donosów. Mamy świetne dzieciaki, które tworzą tę szkołę, rodziców, którzy są z niej zadowoleni i nauczycieli, którym ufamy. Jeśli uważasz, że w czymś możesz pomóc to ujawnij się i wykaż się pozytywnym działaniem, a nie jak tchórz wypisujesz kłamstwa i rzucasz oskarżenia na wszystkich. Nie odpowiada Ci basen - zaproponuj nową ofertę, nie jesteś zadowolony z pracy ludzi - porozmawiaj z tą osobą, a jeśli nie przyniesie to rezultatu to idź do P. Dyrektor, a nie jak w maglu stoisz przed szkołą i obmawiasz wszystkich!
                Dość już tych pomówień - zajmijcie się prawdziwymi problemami ! A jeśli chcecie wypowiadać się to nie róbcie tego anonimowo, przyjdźcie na zebranie i pokażcie się ze strony jakiej jeszcze nie znamy.
            • Gość: Zdesperowana uczen Re: opinia o SSP 5, ul. Paryska 25 IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.01.13, 18:45
              jeśli pani życzy wszystkim dzieciakom takiej szkoły to jest pani potworem

              -Zajęcia pozalekcyjne są dopiero od tego roku

              - 6klasa ma około 36 godzin w tygodniu [ to wiele ]

              - przez ostatnie 4lata odeszła masa dzieci z mojej klasy odeszły 2 dziewczynki w piątej klasie, i to nie z powodu przeprowadzki.. ale to ich prywatna sprawa, jednak z powodu szkoły
              z mojej klasy łącznie zemną w ciągu 3 lat odeszło 5-cioro dzieci


              jjak widać mało pani wie co się dzieje w tej szkole bo jest naprawdę źle
          • Gość: Zdesperowana uczen Re: opinia o SSP 5, ul. Paryska 25 IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.01.13, 18:14
            chodziłam do tej szkoły... do grudnia 2012 roku, teraz jestem w szóstej klasie i od 2 stycznia idę do nowej szkoły... już mi się nie chce po setny raz opowiadać co się w tej szkole działo jak byłam traktowana itp. szkoła jest straszna, nauczyciele niektórzy fajni i pomocni reszta nie wie co to znaczy powołanie..-.-
            ja wiele rysowałam, ale nie byłam najgrzeczniejsza.
            jako jedyna dziewczynka z 4 z klasy [ wcześniej było nas 6 ale 2 dziewczyny sie przeniosły w 5 klasie] która nie posiadałaśredniej wyższej niż 5.00 zostałam kozłem ofiarnym kilku nauczycieli...
            kiedy mówiłam prawdę zostawałam oskarżona o kłamstwo i manipulowanie. Jestem dziewczyną bardzo wrażliwą, łatwo płakałam co określano jako wymuszanie i manipulacje. Koledzy w klasie byli fajni, chłopców rozsadzała energia, biegali w klasie wywracali ławki, raz prawie złamałam przez to kość ogonową, a moja przyjaciółka była o krok od stracenia oka.. jednak skonczyło się tylko siniakiem. Oczywiście klasa była za to karana i prawie na każdej godzinie wychowawczej, słyszeliśmy jacy my jesteśmy okropni-.-. Nikt nie rozumiał że moi koledzy muszą jakoś wyładować energie. Dzieci musiały też wszystko robic same i domyślać sie kiedy na lekcji nauczyciel chce zetrzeć tablicę, w klasach śmierdziało bo na przerwie nikt nie otwierał okna bo było zimno [ otwieraliśmy je tylko w lecie i wiośnie] a coś takiego jak korytarz w ogóle nie istniało, była tylko klatka schodowa i na dole toalety, jednak i tam nie wolno było biegać ani za długo przebywać. Nie było też pielęgniarki, a na tak zwanym podwórku,w trzeciej klasie wszedł mi w kapeć [ na szczęście nie na wylot] gwóźdź, wybity w kawałek deski.....-.-
            Non stop było o szacunku mówione... dla nauczycieli

            Dorosłym szacunek się należy, ale ja nie miałam powodu by szanować niektórych nauczycieli gardziłam nimi.. takie jest moje zdanie o tej szkole.. a indywidualność, wychylanie się z tłumu to najgorsze co można w tej szkole zrobić.. jeśli chcesz być wyjątkowy.. poświęć dzieciństwo na siedzenie w ksiązkach

            przepraszam bardzo za moją ortografię
            na szczęście była uczennica tej szkoły
          • Gość: frajerka Re: opinia o SSP 5, ul. Paryska 25 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.13, 00:04
            Pieniądze najlepiej wpłacać bezpośrednio gotówką szkole. Taka jest prośba dyrekcji. Dzięki temu nie trafią w ręce złego komornika, który zajął konto bankowe szkoły. Prawdopodobnie w związku z ogromnymi zaległościami w regulowaniu pracowniczych składek ZUS (ponad osiemset tysięcy). A rodzice powinni chcieć dobra szkoły (bo dzieci kochają swoją szkołę:)), więc kwestia uczciwego rozliczania się z kadrą nauczycielską to drugorzędna sprawa.
            Natomiast kwestia wynajmu lokalu i umowy wypowiedzianej z powodu nieregulowania czynszu to pewnie kwestia zbyt drażliwa, aby drażnić nią eleganckich i miłych rodziców, którzy o nic nie pytają i już drugi rok cieszą się z nowych toalet, bo innych powodów do radości raczej nie ma.
        • Gość: goscinny Re: opinia IP: *.226.195.28.dormar.net.pl 23.12.12, 21:01
          Niezla przesada. Rodzica z zarzadu wszyscy znaja. Wystarczy przejsc sie na zebrania rady rodzicow. Czy komus przeszkadza to, ze sprzataczka to zona ochroniarza ??! Ma to jakis wplyw na nauke pani dziecka ??? Ja mam to gdzies. Nie jestem niczyim materacem. Daj Boze wszedzie takich milych ochroniarzy :)
          Co do pieniedzy.. Szkola przedstawila rozliczenie. Wystarczy przeczytac albo udac sie do kogos z rady rodzicow. Niestety najwiekszy problem szkoly to dlugi ...ale rodzicow wobec szkoly !!

          A wszawica droga pani jest wszedzie we wspolczesnym swiecie - polecam przejechac sie do londynu badz madrytu.
    • Gość: Obecny uczeń Re: opinia IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.13, 20:00
      Zdesperowana podaj swoje imię?
      Anonimy mogę mówić wiele, ale czy prawde?
      Haters like hate ;)

      Ja lubię tę szkołe, nie jestem najlepszy ale nie najgorszy, jestem w tej szkole już ponad 6 lat, wiele w niej przeszedłem, uczy zycia i tak ma być. Nauczyciele są swietni, choć 1 bym wymienił, ale wszedzie jest ktoś do zmiany. Nauczyciele są pomocni, nawet bardzo, często poświecają swój PRYWATNY czas. Szkoła ma uczyć nic więcej.
    • Gość: diana Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.13, 23:40
      Ta szkola była dobra, a teraz schodzi na psy, cieszę się, że mój syn już ją kończy. Dzieci nie są chwalone, niektóre nauczycielki wręcz wrzeszczą na nie. Uważam wręcz, że są poniżane. Nauczyciele wcale nie są pomocni (średnio zainteresowani w rozwiązywaniu problemów ucznia), to od ich "widzi mi się" zależy czy wezmą poprawkę na dziecko, jego rozwój intelektualny czy emocjonalny. Władze szkoły traktują rodziców jak dojne krowy, płacić i niczym się nie interesować. Zajęcia dodatkowe, a raczej ich brak, to kpina. Dobrze brzmią na początku, po drugiej klasie rodzic zaczyna się orientować , że coś jest nie tak jak powinno. Basenu raaczej nie ma niż jest (a bo to dzieci nie chcą pływać, autokar nie dojechał, ratownik chory itp.). W-F na jordanku w czerwcu lub biegi na Wale Miedzeszyńskim. Mało przestrzeni w budynku dla dzieci , ale widziały gały na co się pisały. Niestety dzieciom brak przestrzeni doskwiera, szaleją w klasach. Znając to piwo, drugi raz bym już nie zamówiła.
        • Gość: Życzliwy Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.04.13, 02:32
          Szanowni Państwo.szkoła przy ul.Paryskiej jest dobra szkoła,ale tak jak każda instytucja musi się rozwijać.po to miedzy innymi została reaktywowana Rada Rodziców.niesprawiedliwe są głosy ,które mówią,ze Rada Rodziców przez rok nic nie zrobiła.bardzo chce,ale natrafia na taki opór na zmiany,ze nie jest w stanie zrobić nic.decyzje należą jednak do Pani Dyrektor,ktora niestety każda chęć zmiany traktuje jak atak na własna osobę.Nie rozumie tego,ze nikt nie ma zamiaru jej szkodzić tylko pomagać dzieciom.nie umie podjąć nowych wyzwań i nadać kierunek tej szkole,bo jak twierdzi "matki ja zlinczują".niestety,zasada jest prosta jesli ktoś lub coś się nie rozwija,to nawet nie to,ze stoi w miejscu,a się c o f a.szkoła mogłaby być świetna,ale do tego trzeba odwagi i otwartości umysłu,a tego Pani Dyrektor już brak.
      • Gość: gość Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.13, 22:44
        zastanawiające, że niezadowoleni to ci których dzieci chodziły do tej szkoły przez 6 lat. To gdzie była wasza czujność przez te lata. Dlaczego tak długo zmuszaliście swoje pociechy do nauki w tej szkole? To wy jesteście najgorszymi rodzicami. Pracownicy szkoły wkładają dużo serca w wychowanie i naukę waszych dzieci. Narzeka tylko mała garstka rodziców zresztą ta która próbowała wprowadzić SWOJE rządy poprzez ''radę rodziców''. jedyne co się udało to zmiana firmy kateringowej, której obecne obiady są niedojadane i wyrzucane bo są NIEZJADLIWE. Ta zmiana to zmiana na najgorsze zło. Ale na szczęście mój syn nie jada tych "przysmaków''. Może rada rodziców zajęła by się czyś konkretnym, np. ponownie poszukała nowej firmy, albo może nie.........!
            • Gość: Życzliwy Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.jjs.pl 09.05.13, 21:59
              To nieprawda co napisano powyżej. Obecnie firma dostarczająca obiady, czyli Best Catering nie została wybrana przez uczniów w referendum. W referendum wygrała inna firma ale na koniec, w niejasnych okolicznościach okazało się, że jednak dostawcą będzie Best Catering. Jest dość powszechnie wiadomo, że firma, która wygrała w uczniowskim plebiscycie wycofała się po rozmowach z kierownictwem szkoły.
                • ssp5 Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryskie 21.05.13, 21:38
                  Szanowni Państwo,

                  Przyznam, że temat obiadów jest przykładem polskiej mentalności - wszyscy narzekają, wszyscy wiedzą lepiej a decyzji nie ma kto podjąć kto ma obiady dostarczać. Ilość straconego czasu absolutnie nieadekwatna do rezultatów. Czy jedzenie jest lepsze? A może gorsze? Nigdy nie ma tak, by wszyscy byli zadowoleni. I na tym poprzestanę. Nie wspomnę o tym, że rodzice jakoś magicznie zapominają płacić za te obiady na czas i szkoła je kredytuje.
                  Co do edukacji i atmosfery w szkole....
                  Szkołę tworzą nauczyciele, dzieci i rodzice. Często nie mogę się nadziwić jak bardzo nam rodzicom coś się nie podoba i szukamy dziury w całym. Może i to słuszne. Ale czy dzieci są szczęśliwe w naszej szkole? Zdecydowana większość tak. A wyniki szkół na tle województwa i dzielnicy są całkiem nieźłe - górna strefa stanów edukacyjnych.
                  Jeśli chcecie zadać pytania szkole, dyrekcji, Zarządowi - zachęcam do odwiedzenia www.zawisza.edu.pl i tam jest właściwe miejsce do dyskusji "ZADAJ PYTANIE".

                  Pozdrawiam serdecznie

                  Zwolennik Szkoły
                  • Gość: Była uczennica... Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.06.13, 07:19
                    Już się kiedyś raz wyraziłam na forum... No cóż żałuję paru słów, których użyłam, ale większość nadal popieram.
                    Nie wiem czy atmosfera w szkole jest taka dobra, skoro dzieci chodzą jak zombie. Pamiętam gdy i ja tam byłam. Wiele osób jest zadowolonych bo nie ma porównania, panuje tam alienacja. Szkoła nie organizuje prawie żadnych zabaw, ani festynów.
                    Dobrze, wyniki są wysokie, ale jakim kosztem?
                    Dzieci mają masę pracy domowej i tyle zajęć dodatkowych, plus jeszcze trzy testy na tydzień. Coś takiego zaczyna się od czwartej klasy i pogłębia do szóstej.
                    Wszędzie jest rywalizacja i faworyzowanie. W prawie każdej klasie jest kozioł ofiarny. Nauczyciele są często niesprawiedliwi, przynajmniej w moim odczuciu. Nie dają drugiej szansy by się poprawić i ich zachowanie nie pozwala na dalsze uwierzenie w siebie - z czym ja mam problem już po zmienieniu szkoły. Wyścig szczurów nie jest tak widoczny gdy się w tym siedzi, ale jeśli człowiek się uwolni to koli w oczy.
                    W klasach jeden - trzy moja wychowawczyni zachęcała dzieci do "zdrowej rywalizacji". Kiedy ktoś miał miejsce poniżej czwartego kręciła nosem i nieudolnie maskowała to, że dla niej to straszna porażka. Mogło to też przyczynić się do złej atmosfery w klasie... W stosunku, do której już raz były podniesione działania, ale zanim zaczęły odnosić skutki zakończono je.
                    No i nadal mnie zastanawia dlaczego reszta płatnych szkół jest duża i bardzo dobrze wyposażona, a mała paryska z zewnątrz wygląda jak więzienie a od środka... Jak naprawdę biedna placówka.

                    Jednak jeśli ktoś chce by jego dziecko było zmęczonym zombie, które dusi się w niewietrzonej klasie i załamuje się gdy dostanie czwórkę, przechodzi przez alienację i syndrom sztokholmski. - To ta szkoła jest dla ciebie, ale wszystkim, którzy chcą normalnego dzieciństwa dla swoich pociech, radzę wybrać jakąś bardziej normalną szkołę.


                    Pozdrawiam i wszystkich zapisanych do szkoły namawiam do jak najszybszej ucieczki ;)
                    Była uczennica, której ta szkoła była największym koszmarem ^^
                    • Gość: Obecny uczeń! Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.13, 15:51
                      Ja mam przeciwny obraz tej szkoły. Szkoła ta kształci ambitnych ludzi. Wyniki naprzyklad z Angielskigo ma świetna jak i z reszty przedmiotów. Prace domowe przynajmniej dla mnie nie sa uciążliwe zajmują mi z 30 minut-taka cena kształcenia. Szkoła do najbogatszych nie należy owszem, ale ona ma kształcić a nie maja byc w niej jakies kanapy etc. Wyścig szczurów nie odczuwam, cała klasa jest oddana sobie! Szkoła ta daje uwolnić ucznia swoją oryginalnoś! Nie wymuszają by każdy był taki sam jednakowy! Przemocy nie ma, a to rzadkość w szkołach.

                      Co do wietrzenia klas powinnas umieć sama to zrobic, chyba ze w domu tez ktoś ci otwiera okno jak jest duszno.
                          • Gość: mama Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: 195.117.224.* 06.06.13, 10:33
                            przypatruje sie tej dyskusji od dawna i coraz bardziej otwieram oczy ze zdumienia.

                            Paryska to szkola społeczna do której nie ma przymusu uczeszczania - owszem obowiazek szkolny istnieje, ale mozemy go realizowac w szkolach panstwowych - zaznAczam bezpłatnych.

                            Uwazam, ze niezadowoleni rodzice powini po prostu przeniesc swoje dzieci gdzies indziej, a niezadowoleni uczniowie powaznie porozmawiac ze swoimi rodzicami.

                            Mam nadzieje ze osobiscie przekanam sie o jakości tej szkoly a moj przedszkolak w przyszlym roku zostanie przyjety do I klasy

                            A jesli mi lub dziecku Paryska sie nie spodoba?
                            zawsze mamy zagwarantowane miejsce w panstwowej bezpłatnej szkole rejonowej


                            • Gość: rodzic Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.ip.netia.com.pl 10.06.13, 13:08
                              aż wierzyć się nie chce, że po przeczytaniu postów z tego forum ktoś chce eksperymentować na własnym dziecku i posyłać je do tej szkoły. Ale cóż, wielu naszych rodaków sądzi, że jak coś jest płatne, to z założenia musi być lepsze. Dlatego zamiast posyłać dziecko do państwowej bezpłatnej szkoły, płaci majątek, żeby chodziło do szkoły z właściwym przymiotnikiem w nazwie, nawet jeśli informacje o tej szkole brzmią co najmniej niepokojąco. A jak już pośle, to zachowuje się jak żona alkoholika, która wypiera ze świadomości jego alkoholizm. Więc wmawia sobie, że jest tam świetna kadra nauczycielska i swietna pani dyrektor. Więc nie widzi tej bidy z nędzą, tych odrapanych ścian, tego wyposażenia sprzed 20 lat, tego boiska i sali gimnastycznej, co to ich nie ma. Więc cieszy się jak dziecko z każdego remonciku obskurnej łazienki, czy szatni, a jeszcze bardziej z corocznych podwyżek, bo to znaczy, że ta zapyziała szkoła jednak należy do ścisłej czołówki, przynajmniej pod względem ceny. A szkoła tylko zaciera ręce, że od 20 lat zawsze znajdzie się odpowiednia liczba frajerów, co na dziecku chce poeksperymentować..... I tak interes kwitnie a barany są strzyżone - na własną prośbę :-)
                              • Gość: Mama Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.centertel.pl 10.06.13, 13:39
                                Poziom posta świadczy o autorze ....
                                Nie będę z panią/ panem polemizować - moje słownictwo w przypadku określeń takich jak np. Frajer jest bardzo ubogie a zwykła niegrzecznoscia było by powielanie pańskich wypowiedzi.
                                Życzę powodzenia edukacyjnego pańskim dzieciom bo faktycznie dobra szkoła im się przyda - na wychowanie w domu - jak wnioskuje po pańskiej wypowiedzi - nie bardzo mogą liczyć.
                                Nie oceniam pańskich wyborów tylko wypowiedz w niegrzecznym i nacechowanym zwykła buta tonem.
                                Do widzenia
                              • Gość: frajerka Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na paryski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.13, 02:33
                                Zgadzam się absolutnie, bo taką właśnie przez kilka lat byłam frajerką. Decyzja o wyborze tej szkoły była nietrafiona. Brak decyzji o zabraniu stamtąd dziecka po pierwszej klasie oceniam jako przejaw własnej tępoty. No chyba, że już wtedy rozwinął się u nas syndrom sztokholmski. Bo szkoła nie tylko jest obskurna, ale też mała i wyalienowana. Dzieci w klasach I-III często spędzają czas do godziny 17.00. Szkoła obiecuje w ramach czesnego bogaty program zajęć pozalekcyjnych. Niestety, niekoniecznie wywiązuje się z ich organizacji. Natomiast w klasach IV-VI dzieciom powoli dokręca się śrubę - w końcu pracujemy na wynik szkoły w rankingach. Apogeum przypada na klasę VI, kiedy stopniowo już wszyscy są w obłędzie. Co bardziej aspirujący rodzice uszczęśliwiają swoje pociechy korepetycjami nawet pięć razy w tygodniu. To pewnie jest ta współpraca z rodzicami, o jakiej szkoła mówi i oczekuje. Bo raczej nie chodzi o Radę Rodziców, której powołanie przebiegało jak walka stoczniowców z systemem w 1980. Ostatecznie Rada powstała, ale co to się działo...
                                Przez chwilę zapanował nastrój euforyczny, bo coś nam się udało. Oczywiście rodzicielskich prób wpływania na to, co dzieje się w szkole było więcej. Petycje, zebrania, spotkania i takie inne rozrywki to stały punkt każdego rocznika. Najpóźniej już w trzeciej klasie zaczynasz patrzeć z pobłażaniem na to, jak ci 'nowi' się rzucają i spokojnie czekasz, że im przejdzie. No chyba, że pojawia się jakiś realny problem, jak na przykład naprawdę nieprzyjemna przemoc rówieśnicza w klasie. Wtedy jest trochę inaczej, bo szkoła ostatecznie reaguje, ale robi to tak nieudolnie, że może lepiej byłoby bez takiej interwencji. Szkoła zasadniczo nie ma żadnego pomysłu na wychowywanie uczniów. Cała uwaga skupiona jest wyłącznie na nauce i rzeczywiście dzieci postrzega się tylko poprzez ich oceny. Panie niekoniecznie wiedzą, co dzieje się u nich w klasie. Często nie sprawiają też wrażenia zainteresowanych. Ilość pracy domowej, sprawdzianów czy kartkówek w tygodniu jest przytłaczająca. Do tego konsekwentnie i systematycznie pracuje się nad wizją wrogiego świata na zewnątrz. Wszędzie źle, tylko na Paryskiej jest taaak dobrze. Bo czego to dla nas szkoła nie robi. Po kilku latach doczekaliśmy się nawet nowych toalet. Niestety przez tych kilka lat zniknęło też kilku fajnych nauczycieli. Jednocześnie nabrała rumieńców kariera pani ze świetlicy, która stawiała czoło coraz to nowym wyzwaniom. Prawdziwy człowiek renesansu w XXI szkole.
                                Jeśli zaś chodzi o tegorocznych pierwszoklasistów, to ciekawa jestem, czy szkoła przedstawiła rodzicom rzetelną informację na temat swojej (delikatnie mówiąc) trudnej kondycji finansowej i problemów z najmem. Być może niektórzy entuzjaści demokratycznych decyzji chcieliby mieć takie informacje jako jedno z kryteriów wyboru.

                                • Gość: e-gość Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na paryski IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.13, 01:24
                                  zanim obrzucimy kogoś błotem to radzę zastanowić się nad własnym sumieniem - czy sam nie jestem coś winien tej szkole. na zebraniu dowiedziałem się że to rodzice tylko z ostatnich trzech lat wiszą szkole 300 tys zł. /a co z wcześniejszymi latami/ może zaległości powstały właśnie z tego powodu. obawiam się że mam przyjemność czytać teksty osób które nie mają bladego pojęcia o prowadzeniu firmy - wystarczy kilka brakujących wpłat na zus na przestrzeni jednej dekady, a odsetki galopują w zastraszającym tempie. pozwólmy pracować nowemu zarządowi, który dokłada wszelkich starań w wyjaśnienie całej sytuacji. i chwała im za to, nie rzucajmy im kłód pod nogi, wspierajmy ich. droga koleżanko frajerko bardzo mi przykro, że odwlekała pani z odebraniem dziecka ze szkoły. obawiam się że na ul paryskiej panuje dziwna atmosfera - rodzice chcąc zapisać dziecko do szkoły /mniemam, że po zdobyciu informacji na temat szkoły i jej wyników w nauce/ najpierw muszą przyjść do szkoły i wypełnić formularz , następnie przyprowadzić dziecko na rozmowę, a po tych przynajmniej dwóch wizytach nie są w stanie ocenić wyglądu szkoły, to tak jakby cały budynek spowity był gęstą mgłą. zastanawiające. szkołą jest czynna rzeczywiście do 17, ale czy to oznacza, że dzieci w kl I-III muszą przebywać do siedemnastej, to co ja wiem to nie. mądrzy rodzice zabierają swoje pociechy wcześniej po to by pójść z nimi na spacer. nie ma przymusu, a to co ja wiem to dzieci niechętnie wychodzą ze szkoły ponieważ czują się w niej dobrze i to dla mnie jako rodzica jest miernikiem KLASY tej szkoły MOJE DZIECKO W TEJ SZKOLE JEST SZCZĘŚLIWE i wielu rodziców podziela moje zdanie.
                                  • Gość: frajerka Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na paryski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.13, 12:12
                                    Nie wiem, ile tych zaległych wpłat na przestrzeni ostatniej dekady to Pani/Pana zdaniem jest 'kilka', ale musiały być to bardzo tłuste składki, bo zadłużenie szkoły z tytułu niezapłaconych składek ZUS wynosi 740 tysięcy plus odsetki. Jednocześnie zadłużenie szkoły wynikające z zaległości czynszowych to 350 tysięcy - umowa jest wypowiedziana, a szkole naliczany jest karny podwójny czynsz. To pewnie też wydarzyło się dlatego, że przypadkiem zapomniano zapłacić raz i drugi, a teraz ktoś niedobry i podły prześladuje szkołę dochodząc swoich roszczeń. Są też inne zadłużenia. Istotnie rodzice również mają zaległości - klasy obecne oraz dzieci, które już od trzech lat do szkoły nie uczęszczają łącznie na blisko 250 tysięcy. Pomimo licznych sugestii ze strony na przykład Rady Rodziców, aby zacząć egzekwować należności, szkoła nie sprawiała wrażenia zainteresowanej dochodzeniem roszczeń, co zresztą dla nas rodziców było całkowicie niezrozumiałe. Natomiast na koniec tego roku istotnie rodzice otrzymali dziwne wyliczenia o niedopłatach, często niestety niezgodne ze stanem faktycznym. Rozpoczęły się pielgrzymki do sekretariatu w celu wyjaśniania wątpliwości i ustalania stanu faktycznego. W tym całym zamieszaniu z dnia na dzień zniknęła z sekretariatu pani Kasia, która trzymała tam niepodzielną i absolutną władzę przez lata. Kto doświadczył ten wie.
                                    Nie chcę bronić rodziców, którzy unikają płacenia na szkołę (chociaż mogę zrozumieć, że czasem nie wiedzą za co - może stąd ta niechęć), ale nie przekonuje mnie (typowe zresztą dla retoryki stosowanej w szkole) przerzucanie winy za opłakany stan obecny na rodziców.
                                    Najbardziej lubię jednak te argumenty o szczęśliwych dzieciach, które kochają swoją szkołę. Z klasy mojego dziecka na 12 dzieci w trakcie nauki odeszło 6 (powód główny i jedyny rozczarowanie szkołą rodziców i/lub dzieci) - nic mi nie wiadomo, aby po tej zmianie stali się nieszczęśliwi. Niestety we wszystkich wypadkach (wyjątków brak) dzieci polubiły nowe szkoły, a może wręcz POKOCHAŁY BARDZIEJ:). Znam wiele dzieci z Paryskiej, które mówią o tym, że nie lubią ani szkoły ani panującej tam atmosfery ani sposobu, w jaki traktowani są przez niektórych nauczycieli. Tych ostatnich zaczynam jednak coraz lepiej rozumieć. Też bym wolała mieć zapłacony ZUS.
                                    Dodatkowy smaczek jest taki, że obecnie preferowana forma regulowania płatności ze szkołą to gotówka wpłacana w sekretariacie, żeby broń Boże nic nie trafiło na zajęte przez komornika konto. Nie prowadzę spółki notowanej na giełdzie, ale mam wystarczające doświadczenie, aby wiedzieć, że każdy zwykły biznes poszedłby już w takiej sytuacji na dno. Tutaj natomiast jest mowa o RATOWANIU, podnoszeniu czesnego, cegiełkach, itd. Chyba ktoś zapomniał, że palec służy też do stukania się w czoło.
                                    • Gość: druga_frajerka Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na paryski IP: *.ip.netia.com.pl 10.07.13, 13:44
                                      Droga Frajerko, zgadzam się z Tobą w 100%. A ci, którzy są w szkole tak szaleńczo zakochani, to właśnie ci, którzy mają największe długi (rekordzista jest zadłużony na ponad 20 tys!). Też bym chwaliła wszem i wobec szkołę, która w żaden sposób nie egzekwuje ode mnie długu i pozwala mi tam nadal posyłać swoje dziecko (wprowadzenie procesu windykacyjnego zniszczyłoby przecież wspaniałą atmosferę, jaka w szkole panuje)
                                      a tak na marginesie - nie zdziwiłabym się, gdyby najwięksi dłużnicy zasiadali w organie zarządczym reformującym szkołę.....
                                      • Gość: Rodzic Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na paryski IP: *.cdma.centertel.pl 19.07.13, 22:21
                                        Z tego co słyszałam to wielu dłużników zdziwi się jak szybko znajdą się w Krajowym Rejestrze Dłużników jak nie spłacą zaległego czesnego a ich dzieci zostaną skreślone z listy uczniów. Zgadzam się z częścią Was, że pobłażliwość szkoły przełożyła się na jej problemy mimo, że nie jest to jedyny aspekt złożonej sytuacji szkoły.

                                        Zastanawia mnie siła "pyszczenia" w anonimowy sposób - może się wszyscy 'ujawnimy' z imienia i nazwiska? Ciekawe co wtedy będziemy mieli do powiedzenia.

                                        • ooleander do Rodzica, vel Sumienie, Zdrowy Rozsądek, zwierzy 25.07.13, 23:30
                                          Gość portalu: Rodzic napisał(a):

                                          > Zastanawia mnie siła "pyszczenia" w anonimowy sposób - może się wszyscy 'ujawni
                                          > my' z imienia i nazwiska? Ciekawe co wtedy będziemy mieli do powiedzenia.
                                          >
                                          Drogi Rodzicu, podpisujący się rownież jako Sumienie, Zdrowy Rozsądek, zwierzyniec i abc - skoro nawołujesz do ujawnienia się z imienia i nazwiska, po co podszywasz się pod 5 różnych osób?
                                    • Gość: Sumienie Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na paryski IP: *.cdma.centertel.pl 19.07.13, 22:17
                                      Droga 'frajerko' - co Ci ta szkoła zrobiła, że tyle miesięcy cierpisz opisując wiele problemów szkoły (nie tylko zresztą tylko tej)? Jakieś personalne animozje? Może warto się podpisać z imienia i nazwiska skoro tak bardzo Ci źle na tym świecie?

                                      Szkoła jest społeczną szkołą - nikt nie każe Ci i Twojemu dziecku tutaj cierpieć! Życzę Ci jak najszybszych decyzji życiowych - zapewniam Cię, że szkoła będzie funkcjonować i to coraz lepiej - niekoniecznie z takimi... frustratami jak Ty.

                                  • Gość: rodzic realista Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na paryski IP: *.jjs.pl 11.07.13, 13:54
                                    Szanowni Państwo
                                    E-gościu i inni entuzjaści.
                                    Gdyby nawet rodzice wpłacali czesne w 100% to i tak zadłużenie szkoły było by bardzo istotne więc proszę nie sugerować, że to wszystko przez niepłacących rodziców. Poza tym szkoła praktycznie nie ma żadnego systemu księgowania co jest przestępstwem finansowym. Proszę pamiętać, że inne warszawskie szkoły STO w których czynsz jest identyczny jak u nas, zapewniają swoim uczniom nieporównywalnie wyższy standard pobierania nauki (standard lokalu, biblioteka, pomoce naukowe). Myślę, że u nas też mogłoby tak być gdyby nie długi. Analizując sytuację finansową placówki, jest jasne, że skrajna niegospodarność jest tutaj najlżejszym określeniem a przecież ktoś za to odpowiada i nie jest to na Boga sekretarka. Dlaczego zarząd, który dokonał benedyktyńskiej pracy aby orientacyjnie ocenić (brak księgowości) sytuację finansową szkoły, nie uważa za stosowne aby zbadać kto odpowiada za tę sytuację? Myślę, że rodzice i nauczycieli chcieli by poznać całą prawdę. Prawdę o tym kto odpowiada za to, że nauczycielom nie płacono ZUSu oraz dlaczego nasze dzieci nie uczą się w lepszych warunkach.
                                    • Gość: za a nawet przeciw Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.aon.com 22.07.13, 18:25
                                      Znajomi pytają mnie - co z tą Waszą szkołą ???!!! - wskazując to forum ...
                                      Cóż powiedzieć? - po analizie zamieszczonych wypowiedzi można by wnioskować, że większość rodziców to oszukani frajerzy, którzy mają problem z podjęciem decyzji, a ich dzieci to tępe stworzenia, wymagające korepetycji 5 razy w tygodniu.
                                      NIE - TAK NIE JEST!
                                      To znakomita społeczność bezpieczna i kreatywna. Na szczęście tak źle to tylko wygląda w necie - szkoda - bo narażamy się na śmieszność, ale głównie krzywdzimy dzieci. Mam nadzieję, że jeśli rzeczywiście wśród nas są jeszcze "frajerzy" i im podobne jednostki to ktoś pomoże im podjąć decyzję.
                                      Budynek jak koń - jaki jest każdy widzi, ale czy ktoś z niezadowolonych pomyślał o:
                                      1. bezpieczeństwie, jakie naszym dzieciom zapewnia szkoła? - nie ma w niej przemocy, ani narkotyków !
                                      2. edukacji, która jest na najwyższym poziomie? - rankingi są powszechnie dostępne !
                                      3. ciekawych lekcjach i szkole, która ma dostosowany program do każdego dziecka - moje dziecko poświęca pracy w domu nie więcej niż godzinę i ma czas na inne zajęcia, które nie są korepetycjami !
                                      Czemu ma służyć takie oczernianie szkoły ? może ich intencje i działania mają zupełnie inny cel ?????
                                      Punktem wyjścia szkół społecznych jest dobrowolność. Uczniem jest tylko ten, kto sam świadomie lub poprzez przejaw woli swoich rodziców tego chce. Szkoła ma uczyć w akceptowalnych przez prawo i rodziców warunkach - nie jest od wychowywania dzieci, od tego są RODZICE. A w moim przekonaniu ta szkoła spełnia swój cel, a jeśli komuś to nie odpowiada to zawsze ma wybór ...
                                      • Gość: przeciw a nawet za Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.jjs.pl 22.07.13, 20:00
                                        Podobnych bzdur jeszcze w życiu nie słyszałem.
                                        Szkoła jest znakomita tylko ma półtora miliona długu i nie wiadomo czy będzie istniała. W porównaniu do innych szkół społecznych zapewnia fatalne warunki lokalowe i z uwagi na obciążenia jej rachunków nie ma najmniejszej szansy na poprawę tej sytuacji.
                                        Lekcje dostosowane do ucznia - brednie. Fajnych nauczycieli, którzy chcieli nie szablonowo prowadzić lekcje zwalnia się, np p Konrad od geografii. Fakt, że posyłamy dzieci do szkoły nie oznacza, że nie wolno nam jej krytykować. Wolno nam. Brak krytyki i mechanizmów kontrolnych prowadzi do degeneracji i wypaczeń - tak jak się to stało z sytuacja finansową naszej szkoły. Poprzednie zarządy i komisje rewizyjne nie wywiązywały się z obowiązku kontrolowania sytuacji finansowej szkoły. Więc proszę przestać pisać, że jest wspaniale i cudownie, cudownie nie jest, miejmy tylko nadzieję, że będzie lepiej.
                                        • Gość: frajerka Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.13, 14:13
                                          Zgadzam się całkowicie, że rodzice mają prawo mówić o swoim niezadowoleniu i rozczarowaniu. Dla szkoły powinny być to cenne informacje, dzięki którym mogłaby zmieniać się i rozwijać. Niestety tak nie jest. Nie rozumiem dlaczego nawet na tym forum częstą reakcją na wpisy krytyczne wobec szkoły są głównie epitety i insynuacje deprecjonujące rozmówców jako bandę sfrustrowanych i rozhisteryzowanych mamusiek, które mają się wynosić.
                                          Nie rozumiem także na czym polega kreatywność tej szkoły. Po zwolnieniu wyjątkowo fajnej pani od plastyki i techniki, dzieci przejęła pani ze świetlicy, która dyktowała do zeszytu notatki, a następnie odpytywała i robiła z nich kartkówki. Jakiekolwiek prace 'kreatywne' dzieci wykonywały mniej więcej raz w trymestrze. Rodzicom domagającym się wyjaśnień powiedziano, że pani ze świetlicy ma wszelkie konieczne kwalifikacje, a cała zamiana została dokonana w trosce o dobro dzieci. Po jakimś czasie wszystko ucichło. Dzieci pokornie notowały w zeszytach suche notatki i nudziły się bez zbędnych emocji. Jedno jest pewne - bezpowrotnie straciły dużo czasu. Takich zmian 'dla dobra naszych dzieci' zaliczyliśmy więcej.
                                          W szkole praktycznie nie ma żadnego wewnątrzszkolnego życia pozalekcyjnego. Brak jest jakichkolwiek inicjatyw i pomysłów na urozmaicenie szkolnej egzystencji. W porównaniu z innymi szkołami dzieciom nie organizuje się praktycznie żadnych konkursów, zabaw, pikników, festynów, itp. atrakcji. Wystarczy popatrzeć na martwą stronę internetową (zresztą zrobioną przez rodziców). Dzieci przechodzą za to niezły poligon na lekcjach. Zdarza się, że w jednym tygodniu jest 4-5 sprawdzianów. Ciężar nauki i pracy przerzucany jest do domu, a odrabianie lekcji na pewno nie zabiera pół godziny bez względu na poziom IQ. Wszystko po to, aby dobrze wypaść w rankingach. I tu niespodzianka. Piąte miejsce w dzielnicy to faktycznie ostatnie miejsce wśród szkół niepublicznych. Potem gonią nas już tylko państwowe (wcale nie uważam, że gorsze), które biorąc pod uwagę liczbę uczniów, wydają się mieć większy sukces. Nie znajdą też wielbiciele rankingów pociechy na oficjalnej stronie STO. Pośród dwunastu szkół STO w Warszawie nasza szkoła zajmuje wysokie dwunaste miejsce. Natomiast na 40 placówek STO w kraju mieści się w czwartej dziesiątce. Ta szkoła po prostu jest najlepsza!:))
                                      • Gość: matka Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.13, 16:17
                                        Chyba Pani też macza w tym wszystkim palce , jak można się w ten sposób wypowiadać!!! Dlaczego nie jesteśmy powiadomieni gdzie podziały się pieniądze - NASZE !!!!Dlaczego w tej szkole rządzi rodzina , no przepraszam p. Kasia odeszła i już nie będzie takich kokosów! Dlaczego nikt się nie zainteresuje ochroną naszych dzieci - kim są Panowie , którzy pilnują ich bezpieczeństwa\niestety mam niepokojące informacje\
    • achzarit Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski 26.07.13, 14:17
      Sytuacja jest słaba ale przynajmniej wiadomo na czym stoimy.
      To może zamiast się przerzucać argumentami czy jest dobra czy zła szkoła zająć się jej naprawą ?
      Ci co chcą coś zrobić niech robią.
      Ci którym się nie podoba - nie muszą brać udziału.

      A tzw. "oszukani" rodzice niech się zastanowią czy szkoła nie wywiązała się z podjętych zobowiązań?
      Nauczyciele nie uczyli dzieci?
      • Gość: Rodzic Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.jjs.pl 26.07.13, 21:06
        Szkoła wywiązywała się z obowiązku edukacyjnego bez wątpienia. Ale posyłając dziecko do szkoły społecznej, w której wnosimy dodatkowa opłatę poza małą liczebnością klas, zwiększonym wymiarem nauczania języków obcych, oczekujemy również lepszych niż w szkołach państwowych warunków pobierania nauki, pomocy naukowych na odpowiednim poziomie itp. W rzeczywistości, w wyżej wymienionym zakresie dostajemy mniej niż oferta szkół publicznych. Dlaczego? Dlatego, że ktoś nie potrafił zarządzać właściwie majątkiem szkoły. Zatem przestańmy narzekać i bierzmy się za naprawę - zgoda, ale najpierw rozliczmy osoby, które są odpowiedzialne za zapaść finansowa naszej szkoły.
              • ooleander Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski 02.07.14, 11:05
                Gość portalu: xyz napisał(a):

                > ale czemu? czy aż tak źle z tą szkołą? pytam bo mój znajomy star się tam opracę
                > i pytanie czy warto?czy dać sobie spokój

                Wszystko, co chcesz wiedzieć o szkole, znajduje się na tym forum - po prostu przeczytaj posty i sam/a zdecyduj, czy warto, czy nie.

                Moim zdaniem rezygnacja p. dyrektor, która już rok temu powinna zostać zwolniona dyscyplinarnie, tylko wyjdzie szkole na dobre. Ale czy znajdą się osoby (obecny zarząd po roku harówki się poddał), które po pani dyrektor będą chciały dalej sprzątać tę stajnię Augiasza? Oby, trzymam kciuki.
                    • Gość: Magda Jankowska Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.14, 20:53
                      Jestem matką ucznia ,który w tym roku skończył szkołę na Paryskiej.Syn uczęszczał tam 9 lat. Szkoła ta jest świetna pod wieloma wzgledami ,są tam wspaniali pedagodzy. Otwarci na ucznia i jego problemy, począwszy od nauczycieli klas pierwszych -syna przez piersze trzy uczyła wspaniała Pani Zosia O,potem na swojej drodze spotkał Panią Agnieszkę Cz., następnie Pana Zbyszka. Chciałabym również wspomnieć o innych oddanych nauczycielach ,którzy często swój prywatny czas poświęcają dzieciom-np Pani Marta A, Pani Krysia od polskiego, Pan Adam od historii, Pani Kasia od niemieckiego, czy Pani Kasia F. Oczywiście nie zapominamy również o Pani Annie od biologii i chemii,i Pani Agnieszce D.
                      Warto napisać,że obecni absolwenci szkoły na Paryskiej ,dostali się do najlepszych liceów w Warszawie takich jak -Władysław IV, Jeziorański czy Hoffmanowa. To chyba tez najlepiej świadczy o poziomie tej szkoły. Ja osobiście żałuję ,ze nie ma tam dodatkowo liceum ,gdyż na pewno posłałabym bym tam swoje dziecko.

                      Szkołę bardzo polecam , chciałabym aby moje dziecko zawsze na swojej drodze spotykało tak wspaniałych nauczycieli jak tam.
                    • Gość: Rodzic z Paryskiej SSP5 i gimnazjum nr 3 na Paryskiej IP: *.interkar.pl 21.07.14, 21:14
                      Szkoła wychodzi moim zdaniem na prostą. Zmiany są niezbędne ale muszą być przeprowadzane w sposób zrównoważony i rozsądny.
                      Pani Dyrektor w pełni odpowiada za problemy placówki i zwolnienie jej rok temu niewiele by zmieniło. Przez ten rok wiele wątków wyjaśniono, uporządkowano i doprowadzono do... kolejnego etapu niezbędnych zmian. W czerwcu zatrudniono z-cę dyrektora - panią z wieloletnim doświadczeniem dyrektorskim i znajomością specyfiki środowiska STO.
                      Nadzwyczajne walne zgromadzenie zadecyduje na początku września jakie dalsze działania i kto będzie realizował na poziomie zarządu. Okres zmian wymaga dużo wolnego czasu i... empatii.
                      Zbyt wiele historii i ograniczeń - podstawowy problem (lub jak kto woli wyzwanie) to pogodzenie dobra dzieci, oczekiwań rodziców, interesów nauczycieli i innych osób związanych ze szkołą. Każdy, jak to w szkole społecznej, ma coś do powiedzenia a relatywnie niewielu jest skorych do ciężkiej społecznej pracy by zmienić szkołe szybko na jeszcze lepszą (wyniki podstawówki i gimnazjum są bardzo dobre w tym roku).
                      Jednocześnie nie można zapominać o tym, że dzieciaki w tych szkołach czują się bardzo dobrze i chętnie do niej chodzą. A o to chyba chodzi.
                      Najbliższy rok to będzie rok kontynuacji zmian. Pewnie potrzeba nowej krwi i... wiary, że warto i że ma to sens. Na pewno potrzeba "świeżej krwi".
                      Niezależnie od trudnego okresu - to szkoła z ponad 20 letnim stażem i marką - nasze dzieciaki ją kochają. Pamiętajmy o tym, że punkt widzenia rodzica zawsze będzie różny od odczuć dzieciaków oraz szeroko pojętego interesu szkoły, która musi uwzględniać wiele czynników. Mimo wszystko polecam tę placówkę bo to jest dobre miejsce dla dzieciaków.
                    • Gość: frajerka Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.07.14, 22:53
                      Oczywiście:) Szkoła nie tylko się reorganizuje, ale też kwestuje. Ostatnio pani sekretarka ze szkoły dodzwoniła się do mojej koleżanki, tłumacząc, że szkoła zwraca się z prośbą o wsparcie finansowe do lokalnych firm i biur. Zaczęła zachwalać szkołę, opisywać jaka jest wspaniała i jakimi może pochwalić się sukcesami. Zachęcała do zobowiązania się do przekazywania regularnej kwoty na rzecz szkoły. Bez sukcesu, gdyż tym razem dodzwoniła się do mamy byłego ucznia, czyli osoby dobrze znającej szkołę i jej realia. Swoją drogą ciekawe, ile osób wzruszył los szkoły i czy znają one rozmiar dotychczasowej niegospodarności. Ciekawe jest również to, że nie wystarcza już podniesienie czesnego i dobrowolne dodatkowe opodatkowanie się niektórych rodziców. Widać czas na lokalny sponsoring. Szczególnie, że nowy zarząd podobno już nie istnieje w składzie, w jakim rozpoczynał działania rok temu. Ktoś tu ostatnio pisał na tym forum o maglu i rzeczywiście na Paryskiej dalej jak w maglu. Szkoda tylko, że ten cały hałas i bałagan przysłania jedną prostą prawdę o szkole: to bardzo słaba szkoła. Rzeczywiście najlepiej broni się pod względem edukacyjnym, ale tu też bez szaleństw. Porównując z dwiema placówkami państwowymi, do jakich chodzą obecnie moje dzieci szkoła w najlepszym wypadku reprezentuje średni poziom edukacyjny. Pod każdym innym wypada na ich tle bardzo blado. Nawiązując natomiast do częstych, niewybrednych określeń jakimi traktują obrońcy i wielbiciele szkoły (przez sześć lat moich kontaktów ze szkołą nie spotkałam tylu entuzjastów szkoły co na tym forum) wszystkich tych, którzy dzielą się swoimi negatywnymi spostrzeżeniami i doświadczeniami, pragnę zapewnić, że uczucie frustracji cudownie znika po rozstaniu ze szkołą. Za dużo bardziej szkodliwy uważam zresztą w tym wypadku mechanizm wyparcia.
                      • Gość: mama12 Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 24.07.14, 14:42
                        oj nie zgodze sie...
                        Ja zaczelam doceniac te szkole dopiero teraz. Po dwoch latach, od czasu kiedy moje dziecko zaczelo chodzic do innej - teoretycznie swietnej szkoly z renoma. Kiedy obserwuje tam bezradnosc nauczycieli wobec rodzicow i uczniow, brak zasad dobrego wychowania u dzieci, rece mi opadaja. Na Paryskiej tego nie bylo. Szkola byla szkola.
                        Docenilam nauczycieli, ktorzy nie bali sie tupnac noga, czesto tez postawic rodzicom (rodzice nie zawsze maja racje niestety), nauczyc dzieci odpowiedzialnosci i dobrze wychowac.
                        Drodzy Panstwo, w kazdej szkole znajda sie nauczyciele i "nauczyciele". Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma.
                        Ja szkole zycze jak najlepiej. Oby jak najszybciej udalo im sie wyjsc na prosta.
                          • Gość: Rodzic zadowolony Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryskiej IP: 67.221.255.* 29.07.14, 14:33
                            Frajerko nie pisz bzdur o jakiś kwestach. Nikt nie kazał/karze posyłać Ci dziecka do tej szkoły. Znajdź taką gdzie witać Cię za każdym razem będą chlebem, solą i bukietem róż i oczywiście nie będziesz musiała za to nic płacić. Jesteś mocno sfrustrowana, albo upał zbyt mocno daje Ci się we znaki. Ochłodź się zimną wodą albo udaj się do właściwego specjalisty który udzieli pomocy...
                            • Gość: frajerka Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.warszawa.vectranet.pl 31.07.14, 00:52
                              Zadowolony rodzicu, zastanawiam się skąd taka pewność u Ciebie rodzica, gdyż to właśnie rodzice w tej szkole są zwykle bardzo słabo poinformowani. Sytuacja, w której pani sekretarka dzwoniła z prośbą o wsparcie rzeczywiście miała miejsce. Słaba jest też teza, że była to spontaniczna i nieuzgadniana z nikim akcja, bo w dowód wdzięczności mojej koleżance obiecano dyplom od pani dyrektor (trudno obecnie ocenić której). Nie dziwi mnie natomiast pozostała treść wypowiedzi, odnosząca się do domniemanych dysfunkcji mojej osoby, emocjonalnych i umysłowych. To częsta retoryka na tym forum, gdzie dyskredytuje się wszelkie wpisy krytyczne (chociaż mam ochotę napisać prawdziwe) wobec szkoły, określając ich autorów mianem frustratów, mamusiek sztokholmskich (niestety bez zrozumienia znaczenia terminu 'syndrom sztokholmski', co prowadzi do dość zabawnego i chyba niezamierzonego efektu) i innymi mało wyszukanymi epitetami i pomówieniami. Jeśli chodzi o wybór innej szkoły, to mam to już za sobą i tylko żal, że tak późno. Na pewno z szacunkiem i sympatią zawsze będę wspominać p. Olę od matematyki, dobre wrażenie pozostanie też o lekcjach historii prowadzonych przez p. Duszyńską i oczywiście niezapomniane lekcje plastyki z panią Kasią, której szkoła pozbyła się na rzecz pani świetliczanki. Mam dobre zdanie na temat kształcenia z języka angielskiego, ale jedynie w klasach III-VI, gdyż dopiero wtedy moje dziecko trafiło do kompetentnej anglistki (szczęśliwie nie tej, która uczyła również muzyki). Za wynikami z testów końcowych nie stoi żadna cudowna metoda, a jedynie mrówcza praca bystrych i zdolnych dzieci, zaangażowanie ich wykształconych i dobrze sytuowanych rodziców oraz liczni korepetytorzy. Determinacja szkoły do tego, aby popisać się dobrym wynikiem sprawia, że w starszych klasach dzieci żyją w prawdziwym kieracie nieustających kartkówek, sprawdzianów i prac domowych. Szkoła ma niewiele, a właściwie nic ponadto do zaoferowania swoim uczniom. Tak przynajmniej było jeszcze rok temu i wszystko wskazuje, że jest tak nadal. Niewiele tam się dzieje, co mogłoby kogokolwiek zadowolić, ale widać są i tacy, którym dużo nie potrzeba.
                • Gość: Bexx Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.09.14, 17:03
                  Kłócicie się Państwo, a tymczasem:

                  PODSUMOWANIE ROKU SZKOLNEGO 2013/2014 - WYNIKI EGZAMINU GIMNAZJALNEGO 2014:

                  Uczniowie klasy IIIg pisali egzamin gimnazjalny. W części humanistycznej ? j. polski uzyskali wynik 83% (średnia w kraju 68, a w gminie 75), w części humanistycznej ? historia i WOS uzyskali wynik 77% (średnia w kraju 59, a w gminie 65), w części matematycznej 85% (średnia w kraju 47, a w gminie 56), w części przyrodniczej 70% (średnia w kraju 52, a w gminie 58), w części językowej 98% (średnia w kraju 65, a w gminie 80).


                  • Gość: Rorfl Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.dynamic-ww-1.vectranet.pl 14.02.15, 19:10
                    No cóż poczytałam z rozbawieniem. Naprawde trzeba mieć duuuużo wiary w (zapewne niedawno w pocie czoła zdobyte😆) pieniądze, aby jedynie w wysokim czesnym (jak na szkole społeczną - niebotycznie) i w wynikach testu szesciokladisty (pisanego przez garstkę uczniow) upatrywac bright future dla potomstwa. W naszej szkole wyniki nie sa dużo gorsze, nie placimy za nią ani grosza, dzieci mają wielka salę gimnastyczną, boisko, plac zabaw i basen. Oraz świetnie wyposażoną pracownię komputerową. Sekretarka nie jest żoną ciecia a ochroniarze nie siedzieli "pod celą"...
                    • Gość: izyr Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.static.ip.netia.com.pl 18.02.15, 01:23
                      no cóż, przeczytałem z rozbawieniem te żale sfrustrowanej mamuśki... Naprawdę trzeba mieć duuuże kompleksy i złej woli żeby w tak krókiej wypowiedzi zawrzeć tyle kłamstw.
                      Jak na szkołę społeczną czesne jest na normalnym poziomie - większość takich szkół w Warszawie ma wyższe czesne.
                      Klasy liczą 15-17 uczniów; na tle szkoły twojego dziecka, gdzie w klasach jest po 30 dzieciaków to faktycznie garstka ale zapewniam cię, że w szkołach społecznych te 15-17 osobowe klasy to standard.
                      Wyniki nie są dużo gorsze - podaj nazwę szkoły to sprawdzimy i wtedy pogadamy.
                      Wielka sala, boisko, plac zabaw i basen? A może jeszcze świetlica-moloch, nauka na dwie zmiany i kilkaset dzieciaków w szkole a młodsze klasy mają WF na korytarzu? Aha, i sklepik albo automaty pełne "zdrowych" batoników, wafelków itp.?
                      Sekretarka nie jest żoną ciecia a ochroniarze nie siedzieli "pod celą" - gdybyś pofatygowała się żeby sprawdzić jak faktycznie jest w tej szkole to byś nie pisała takich kłamstw...
                      Rozumiem, że możesz czuć zazdrość i frustrację, że ktoś zarabia spore pieniądze czego sama nie potrafisz ale to nie powód aby obrażać ludzi i mijać się z prawdą. Mniej jadu a więcej pokory, droga mamuśko:-)
                      • gaca7 Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski 10.03.15, 21:41
                        Ja również podpisuję się pod korespondencją. Szkoła na paryskiej ma się dobrze a zwłaszcza w tym roku. Jest nowy dyrektor i zupełnie nowa jakość. Dyrektorka pracowała ponoć w szkołach pro futuro i wszyscy za nią płaczą i żałują że odeszła.
                        Dla Paryskiej to dobrze bo jak widać po samej stronie internetowej są zmiany.
                        Przyglądam się bo za rok będę zapisywać swoje dziecko i szukam dobrego miejsca.

                        • Gość: elka Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.15, 21:41
                          Podzielam to zdania. W szkole podstawowej mam dziecko od dwóch lat. Nowa Pani dyrektor przez poł roku dokonała tylu zmian, że tylko jej gratulować. Wprowadza dwujęzycznośc, szkołę wreszcie zaczęto remontować, nowa strona www. W rankingach szkoła zajmuje pierwsze miejsce więc edukacja na wysokim poziomie. Zastanawiałam się czy zostawiać dziecko w gimnazjum bo były rózne opinie, teraz wiem że zrobię to na pewno.
                          • ooleander Re: Społeczna SP nr 5 i gimnazjum nr 3 na Paryski 12.03.15, 11:55
                            Trzymam kciuki za szkołę i jej nową panią dyrektor; rzeczywiście zmiany są wprost niewiarygodne dla kogoś, kto pamięta rzeczywistość na Paryskiej sprzed kilku lat. Nie rozumiem tylko, czemu ciągle ubliża się osobom, dzięki którym do tych zmian w ogóle doszło, nazywając je "sfrustrowanymi mamuśkami". Gdyby nie my i nasza dociekliwość oraz upór w wyjaśnianiu nieprawidłowości, mimo kilkuletniej nagonki i prób ośmieszania naszych działań, szkoły pewnie dziś w ogóle by nie było.