Dodaj do ulubionych

kirkut w Zbójnej Górze

IP: *.stacje.agora.pl 24.05.04, 17:41
U zbiegu ulic Izbickiej i Kwitnącej Akacji w wawerskiej Zbójnej Górze
przetrwał relikt cmentarza żydowskiego. To najmniej znany i namłodszy kirkut
w granicach W-wy. Jeszcze przed II wojną przestano na nim grzebać zmarłych -
głównie mieszkańców Radości i Falenicy. Funkcjonował więc ok. 30 lat. Ponoć
zachowały się zaledwie resztki ogrodzenia, kilka macew i budynek cmentarny.
Jak jest naprawdę? Może ktoś ma więcej informacji o nekropolii?
Obserwuj wątek
      • Gość: Radek kirkut w Nowym Dworze fotoreportaż z 2001/2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 14:22
        Sprawą tragicznego stanu cmentarzy niekatolickich, a zwłaszcza kirkutów,
        zainteresowałem się już wiele lat temu. Ok. 4 lat temu rozmawiałem w tej
        sprawie z przedstawicielami Gminy Wyznaniowej i Ośrodku Historycznym. Wszyscy
        wiedzą o tej sytuacji ale nic nie mogą na to poradzić... Tak musi być. Każdy
        naród ma inny stosunek do mogił, katolicy traktują je bardzo dosłownie a
        zdaniem przedstawicieli gminy wyznaniowej, żydzi powinni mieć bardziej
        symboliczny stosunek. Dawno, dawno temu, umieściliśmy fotoreportaż z kirkutu w
        Nowym Dworze na stronie: www.konkret.uw.edu.pl/fotorep.html
        Nieciekawe widoki. Toczył się nawet jeden proces przeciwko przedstawicielowi
        romskiego środowiska, który wybudował na kirkucie dom... używając nietypowych
        materiałów budowlanych... ehh
        • w_v_w Re: kirkut w Zbójnej Górze 29.05.04, 08:09
          ...Tak byli Żydami, Pani przeniosła sie na łono Abrahama, Syn prawdopodobnie
          mieszka w Wawie, kiedy z Nim rozmawiałam kilka lat temu był bardzo nieufny,
          wiele złego spotykało Jego rodzine od okolicznych mieszkanców niestety.
          Rodzina zarzadzała od początku Kirkutem.
          Niestety nie pamietam opowieści.
          :)
          wawerka
          -
          Plus ultra...
          • Gość: pola Re: kirkut w Zbójnej Górze IP: *.stacje.agora.pl 03.06.04, 17:09
            Może dałoby się dotrzeć do tego strażnika? To pewnie jedna z ostatnich okazji
            żeby dowiedzieć się jak było w TAMTYCH czasach od uczestników TAMTEGO świata
            albo tych, którzy byli z nimi b.blisko. Spisać ich opowieści.
            A czy teraz ktoś zagląda na kirkut? W jakieś święta żydowskie może? Ile ocalało
            z tego domu pogrzebowego? (Nie byłem tam jeszcze)
            • w_v_w Re: kirkut w Zbójnej Górze 04.06.04, 06:26
              Trudno mi powiedziec,czy jest szansa na spotkanie ze straznikiem,
              napewno w Gminie żydowskiem mozna dowiedziec sie czegos wiecej,
              budynek cmentarny jest w rozsypce, obok jest dom , moze ktos
              bedzie wiedział wiecej nt.
              Z tego co wiem nikt nie interesuje sie tym miejscem:(
              pozdrawiam
              Wawerka
                  • edeka5 Re: kirkut w Zbójnej Górze 04.06.04, 14:06
                    Pola mnie zmobilizował i właśnie wróciłam z rekonesansu.
                    Tragedia.
                    Znalazłam dwie, a może trzy macewy (nie jestem pewna, czy pod jedną z macew
                    jest druga, czy to podmurówka). Mur w postaci szczątkowej, domek do rozbiórki.
                    Cały teren zarośnięty drzewami.
                    Grzebiąc mocno w pamięci, wydaje mi się, że na początku lat 70-tych domek był
                    jeszcze zamieszkały. Ja go widywałam z autobusu, nie wiedząc, co jest za murem.
                    • w_v_w Re: kirkut w Zbójnej Górze 04.06.04, 15:13
                      edeko, ten domek jeszcze był zamieszkały 5 lat temu przez te Pania , o której
                      pisałam odwiedzał i opiekował sie Syn. Macewy powinny byc w pobliskim lesie
                      dwie , trzy. Reszta niestety posłuzyła jako materiał budowlany , cegły z muru
                      tez.
                      pozdrawiam
                      wawerka
    • anete Re: kirkut w Zbójnej Górze 09.06.04, 14:18
      Czy ktos w najbliższym czasie bedzie sie wybierał obejrzeć to miejsce? Jesli
      tak, to proszę o znak, bardoz chciałabym się tam udać i sfotografować pozostałe
      resztki, może przynajmniej na zdjęciach zostanie jakis ślad tego kirkutu.
        • Gość: Mariusz Re: kirkut w Zbójnej Górze IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.06.04, 17:53
          co by nie mówić to nasza dzielnica (linia otwocka) była ulubionym miejscem
          wypoczynku żydowskiej części mieszkańców naszego miasta. Przykre jest to, że
          obecni mieszkańcy tak szybko o tym zapomnieli. Dla zainteresowanych polecam
          wycieczkę do Karczewa. Tam pomiędzy domami jednorodzinnymi jest pozostałość
          także cmentarza zydowskiego na wydmie piaszczystej. Miałem okazje oglądać
          anglojęzyczną wersję "National geographic" z 1986r. z niezpomnianym zdjęciem
          psa trzymajacym w pysku ludzki piszczel. A tak na marginesie to jesienią ub.r.
          władze Józefowa, Karczewa i Otwocka zorganizowały cykl programów i koncertów o
          tematyce związanej z dawnymi mieszkańcami wyznania mojżeszowego z tych miast.
          Musze przyznać, że program był bardzo ciekawy.
          • edeka5 Re: kirkut w Zbójnej Górze 11.06.04, 18:07
            To zdjęcie z psem było też publikowane w GW.
            Ale tam, w Karczewie zostało trochę więcej niż w Radości.
            I całe szczęście zajęto się już nim.
            www.forum-znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=315
                • pol-a Re: kirkut w Zbójnej Górze 30.03.05, 11:18
                  Dwa dni temu odbyłem wycieczkę na kirkut. Wygląda mniej więcej tak, jak
                  pisaliście. Niewielki cmentarz, od Izbickiej odgrodzony pokruszonym murem z
                  czerwonej cegły, od Kwitnącej Akacji stoi parterowy domek Strażniczki z oknami
                  zabitymi deskami, dachem z papy, przyciśnietęj cegłówkami i wysprajowanym
                  napisem „Chata (albo chata lub dom - nie pamiętam) żuli”. Zachowały się trzy
                  przewrócone macewy, dwie z napisami po polsku, jedna z hebrajskim. Prowadzą tam
                  ścieżki. Najbardziej niesamowite, że przy macewach stały znicze, a na płytach
                  leżały skaliste kamyki. Czyli, że ciągle ktoś odwiedza groby i modli się za
                  zmarłych. W głębi kirkutu jest drewniana szopa - składowisko narzędzi,
                  materiałów budowlanych albo nie wiem czego. Co to jest? Najbliższe okolice domu
                  Strażniczki wykorzystywane są natomiast jako składowisko śmieci - po czesci
                  przywożonych przez obywateli w elegancko zapakowanych workach foliowych.
                  • odpi Re: kirkut w Zbójnej Górze 30.03.05, 12:26
                    Jaki z tego wniosek?
                    Moim zdaniem, że czas płynie ... i płot ma prawo się kruszyć, siedlisko stróża
                    marnieć, teren zakrzaczać się i zadrzewiać. I to jest normalne, oczywiste,
                    nawet proste, a szabrowników o których w postach się wspomina nikt nie ujął i
                    nikt nie widział, nikt też nigdzie nie zgłaszał wandalizmu. Są to wobec tego
                    przypuszczenia, a śmieciowisko to nie tylko przy kirkucie w tych rejonach się
                    daje zaobserwować. Taki obyczaj, śmiecenia sobie pod nosem - zresztą nie tylko
                    w tych okolicach.
                    Czyli jest to miejsce w którym czas się nie zatrzymał i spokojnie biegnie
                    dalej. Tak to już jest.
        • Gość: boards_of_warsaw Re: kirkut w Zbójnej Górze IP: *.acn.waw.pl 30.03.05, 16:39
          a ja się wybrałem najpierw w tej sprawie (aby pobuszować w księgach) do
          ewidencji ludności w Wawrze. W WOM-ie nic Pani nie wiedziała ale naprawdę
          starała się pomóc. Na "górz" Niemiłe babsko najpierw chciało mnie zbyć bo to
          niby piątek i przyjęć interesantów nie ma. Ale w końcu jakaś młoda istota
          pomogła i spisała mi działkę ewidencyjną bo KW nie mają odnotowanego. Znaczy
          się nazywa się to "stara hipoteka". Pobiegłem więc do ksiąg wieczystych.
          Dostałem do wglądu kilka ładnych tomów od rosyjskojęzycznych począwszy. Jest to
          posztkowany cały majątek "Zbója Góra". Wydawało mi się, że jestem niegłupi w
          takim dociekiwaniu ( w końcu rodem z żydowskiej Łodzi) ale zupełnie niczego się
          nie dowiedziałem z nich !!!! Mało tego - do końca nie mam pojecia czy któraś z
          tych ksiąg dotyczyła właśnie tej narożnej działki. Ale uwaga!!!! Ktoś
          ze "współczenych" niedawno przede mną już te księgi przeglądał. Nie wiem tylko
          czy jako pasjonat czy jako chętny na działkę!
          • Gość: rowerowy Zbojnogor Re: kirkut w Zbójnej Górze IP: 195.117.230.* 01.04.05, 22:00
            Tereny bylego Kirkuta na Zbojnej Gorze, cmentarza ewalengickiego osadnikow
            niemieckich z konca XIX wieku leza na terenie dzielnicy Wawer. Powinny byc
            otoczone troskliwa opieka jako cenne zabytki i pamiatki przeszlosci przez
            decydentow z dzielnicy i z rady miasta.

            Chcialem jeszcze wspomniec o linii umocnien -bunkry z i wojny sw Stara
            Milosna-a-Wiazowna-Emow polozone na licznych walach wydmowych i zarosniete borem
            sosnowym (Mazowiecki Park Krajobrazowy)
            Poza tym jest sporo grobow powstancow rozrzuconych po lasach.
            Ciekawy jest tez grob tworcy Sanatorium w Zagorzu (za Zbojna Gora w strone
            Wiazowny) prof. Kazimierza Dabrowskiego polozony samotnie w lesie na wydmie.
            Polecam do odwiedzania...
              • boards_of_warsaw Re: kirkut w Zbójnej Górze 04.04.05, 19:44
                Informuje, iż kilka ładnych miesięcy temu poruszyłem ten temat na Forum Żydów
                Polskich. www.fzp.jewish.org.pl/listy.html
                Wiem z pewnego źródła, że Fundacja Nissenbaumów nie ma środków aby mogła objąć
                opieką wszystkie cmentarze żydowskie w kraju. Liczy na pomoc lokalnej
                społeczności. Uważam, że naszym obowiązkiem (społeczności całej
                warszawskiej "lini otwockiej") jest opieka nad nekropolią która dot5yczy losów
                naszych współmieszkańców. Chce wystąpić do Dzielnicy z oficjalnym pismem. Czy
                Ktoś uważa i podpowie jakieś inne kroki?
                • Gość: Izbicka Re: kirkut w Zbójnej Górze IP: 195.117.230.* 07.04.05, 20:46
                  Proponuje dodatkow zainteresowac tematem Samorzad Radosci.(sa w stanie postawic
                  kontener na smieci w poblizu kirkuta, zeby mozna bylo posprzatac)
                  I przyjsc na zebranie-w kazdy wtorek tygodnia o 20.
                  Ulica Izbicka 3 kolo przejazdu w Radosci, w budynku na terenie placu zabaw-za
                  budynkiem apteki i fioletowej Galerii Sztuki.
                  Poza tym jest wiecej macew w lesie, w strone stawu nazywanego przez miejscowych
                  Rajsiak.
                  • Gość: Izbicka Kogo zainteresowac opieka nad kirkutem w Radosci? IP: 195.117.230.* 07.04.05, 20:56
                    Fundacja Ochrony Dziedzictwa Zydowskiego

                    Ul. Grzybowska 2/44
                    00-131 Warszawa
                    Tel. (+48 22) 436 60 00
                    Faks (+48 22) 436 06 58

                    Zydowski Instytut Historyczny

                    Ul. Tłomackie 3/5
                    00-090 Warszawa
                    Tel. (+48 22) 827 92 21
                    Faks (+48 22) 827 83 72
                    E-mail: secretary@jewishinstitute.org.pl
                    www.jewishinstitute.org.pl

                    Pozdrawiam,

                    Jacek Olejnik
                    Embassy of Israel
                    Public Affairs Department
                    24, Krzywickiego Street
                    02-078 Warsaw, Poland
                    Tel. (0048 22) 825 09 23
                    Fax.(0048 22) 825 16 07
                    www.israel.pl
                      • Gość: karol Re: Kogo zainteresowac opieka nad kirkutem w Rado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:53
                        Że ambasada się kirkutem nie zainteresuje, to raczej pewne. W końcu nie jedyny
                        to opuszczony kirkut, a ten na dokładkę mały i mało medialny, więc interes w tym
                        żaden. Nie liczylabym także na odwiedzających - znicze i kamienie na macewach
                        zostawiają przechodzący radościanie a nie żydowskie rodziny z tych okolic, ktore
                        zresztą wybito niemal do nogi. Sama jak przechodzę, to dokładam kamyk, ale
                        większe porządki powinny być przeprowadzone solidnie i za czyjąś (
                        konserwatora?) aprobatą, żeby nie bylo szumu że to jakaś nielegalna akcja -
                        dewastacja.
                        Mnie bulwersuje raczej fakt, że nie zainteresuje się tym okoliczna społeczność -
                        dbaniem o ten teren mogłaby się na przyklad zająć mlodzież z pobliskiej szkoły
                        na Wilgi, w ramach poznawania i pielęgnowania naszego wspolnego dzidzictwa
                        kulturowego.
                        • Gość: grzegorz284 Re: Kogo zainteresowac opieka nad kirkutem w Rado IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.05, 22:39
                          Ciekawe, że nikt tu nie rozwinał watku na temat cmentarza ewangelickiego,
                          opodal w Aleksandrowie.
                          Jest o wiele starszy niz kirkut, malowniczo polozony na gorce. Zachowało się
                          jeszcze kilka ciekawych XIX wiecznych płyt nagrobnych,
                          pieknie zdobionych , z niemieckimii i polskimi napisami,
                          Piaszczysta górka jest z jednej strony systematycznie podkopywana ( piach na
                          budowy) a nagrobków z roku na rok ubywa.
                          Aleksandrów był zasiedlony przez osadników niemieckich na pocz.XVIII w.
                          Wszystkie kanały melioracyjne w okolicy
                          są ich dziełem. Specjalizowali sie bowiem w zagospodarowywaniu podmokłych
                          nieuzytków. Ostatni ich potomkowie wyjechali po wojnie.
                          Nie wiem czy ten cmentarzyk istniał od poczatku. W kazdym razie jest cennym
                          świadectwem historii osadnictwa na tych
                          terenach i bezwzględnie powinien być objęty ochroną.
                  • Gość: magda Re: kirkut w Zbójnej Górze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 21:38
                    przeczytalam informacje w sprawie cmentarza zydowskiego mieszkam w radościkilka
                    lat też zbieralam informacje w sprawie cmientarza zainteresowala mnie
                    informacja w sprawie macew wlesie gdzie one są dokladnie, więcej informacji
                    posiada p Jagielski z Żich u wiem że rabin miał być w Radości tak na marginesie
                    jeden zmieszkańców Radości jest poszukiwaczem cmentarzy żydowskich w Polsce
                    odwiedził ich ponad 200 ma wspaniałą dokumentacje fotograficzną .
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka