d.z
08.03.02, 10:09
No muszę Wam powiedzieć, iż niemałe zdziwienie przeżyłem we wczorajszy wieczór
czwartkowy. Ja rozumiem, że Sax był cały zajęty i wolnych miejsc brak (rocznica
smierci A. Osieckiej) ale inne puby (a jest ich teraz trochę) również pękały w
szwach. Trudno nam było coś wolnego znaleźć. W rozpaczy nawet zajrzeliśmy
do "Angielskiej Herbaciarni" ale uznaliśmy, że angielska na Francuskiej to coś
nie tak...
Wszędzie pełno ludzi. Czyżby to wpływ tej wczorajszej "barowej" pogody... :)