Wał Miedzeszyński - czas dojazdu do Trasy Ł.

17.05.12, 11:02
Witajcie, mam pytanie o korki i czasy dojazdu do Trasy Łazienkowskiej w godzinach porannych (okolice 8-8:30) oraz korki w drodze powrotnej.

W szczególności będę wdzięczny na za podzielenie się doświadczeniami z okolic ronda/skrzyżowania z Traktem Lubelskim, okolic Strzygłowskiej i dalej w stronę Bysławskiej.

Z góry dzięki!
    • zbawiony Re: Wał Miedzeszyński - czas dojazdu do Trasy Ł. 17.05.12, 12:03
      z moich obserwacji wynika że korek przed rondem zaczyna się około 6.40-7.00 w okolicach szkoły i dojazd do ronda zajmuje ok.10 minut, nie wiem jak jest koło 8.00 bo nie jeżdżę wtedy, ale już 9.00 jedzie się płynnie.
      W drugą stronę korek zaczyna się koło 16.00, jednak koło 18.00 jedzie się już płynnie.Lekki zator robi się też czasem za przed Bysławską
    • robertrobert1 Re: Wał Miedzeszyński - czas dojazdu do Trasy Ł. 17.05.12, 12:20
      miszkowiec napisał:

      > Witajcie, mam pytanie o korki i czasy dojazdu do Trasy Łazienkowskiej w godzina
      > ch porannych (okolice 8-8:30) oraz korki w drodze powrotnej.

      Czas dojazdu jest uzależniony od prędkości z jaką jedziesz więc jeśli potrafisz utrzymać średnią 25 km/h to w piętnaście minut przejedziesz ponad 6 km.
      A korki w drodze powrotnej nie musisz się martwić... nie ma wcale.
      Mowa tu oczywiście o poruszaniu się rowerem bo z wątku kompletnie nie wynika o jaki środek transportu ci chodzi.
      • Gość: Aga Re: Wał Miedzeszyński - czas dojazdu do Trasy Ł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.12, 12:50
        myślę, że chodzi mu o tramwaj
      • miszkowiec Re: Wał Miedzeszyński - czas dojazdu do Trasy Ł. 17.05.12, 13:05
        Racja, zapomniałem dodać - rzecz jasna (choć może jednak niekoniecznie), chodziło mi o pojazd czterokołowy z napędem spalinowym. Gdybym miał na myśli rower nie pisałbym o korkach, które w przypadku podróży rowerem są jedynie walorem krajobrazowym. ;)
        • w_v_w Nie przejmuj się przedpiścą... 17.05.12, 19:39
          on od wielu lat zafiksowany jest na rower, zaden inny srodek przemieszczania się nie istnieje.
          No chyba tylko jeszcze w grę wchodzi bilokacja :D

          Pozdrawiam
          Wawerka
          • Gość: tia Nie przejmuj się przedpiścicą... IP: *.unknown.vectranet.pl 17.05.12, 20:34
            Ona zawsze wie najlepiej.
            A roberto jest jaki jest, ale często ma po prostu rację. Na złość wielu osobom.
          • miszkowiec Re: Nie przejmuj się przedpiścą... 17.05.12, 20:49
            Spoko, przeczytałem sporo wątków, więc trochę już niektórych poznałem :)

            Rower dla mnie odpada choć pewnie byłby najszybszy... Do tego musiałbym zeżreć całą pakę perspibloków, żeby dojechać w stanie jako tako suchym do roboty. Poza tym nie wyobrażam sobie jazdy w krawacie na rowerze w okresie październik - marzec.

            Napiszcie jeszcze o tych czasach, na razie mamy jedną wypowiedź.
            • w_v_w Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... 18.05.12, 07:45
              ...przeszkodą, coś Ty, mnie wąska spódnica i szpilki wcale nie przeszkadzają a nie rzadko i parasolka. Takie bzdety nie mogą być wyżej od przyjemności jazdy rowerem między czterośladami :P
              Sorry, zapomniałam o "luksusowej" ścieżce na wale :D

              Pozdrawiam
              Wawerka
              • robertrobert1 Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... 18.05.12, 08:25
                w_v_w napisał:

                > ...przeszkodą, coś Ty, mnie wąska spódnica i szpilki wcale nie przeszkadzają a
                > nie rzadko i parasolka. Takie bzdety nie mogą być wyżej od przyjemności jazdy
                > rowerem między czterośladami :P

                wvw się nabija a ja odpowiem na poważnie. Krawat i garnitur nie jest żadną przeszkodą do poruszania się rowerem do pracy. Zapewne masz bardzo kiepską kondycję więc nawet dystans 5 km będzie dla ciebie wyzwaniem i po przejechaniu jego będziesz niczym dobra lokomotywa czyli będziesz sapał, będziesz rozgrzany do czerwoności a pot będzie sie lał z ciebie strumieniami. Jednak trening czyni mistrza i w końcu dojdziesz do takiej kondycji, że nawet po 15 km będziesz mniej spocony niż w klimatyzowanym autku a wówczas garniak nie będzie żadną przeszkodą zwłaszcza, że do pażdziernika masz jeszcze duuuuuuuuuuuużo czasu.

                > Sorry, zapomniałam o "luksusowej" ścieżce na wale :D

                Nie przesadzałbym z tym luksusem bo po za oświetleniem to żadnego luksusu nie widzę zwłaszcza jak spadnie śnieg.

                > Pozdrawiam
                > Wawerka
                • miszkowiec Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... 18.05.12, 08:50
                  Przypominam, że pytanie dotyczyło czasów dojazdu (samochodem!) i korków, a nie kolejnictwa.
                  Jak będę potrzebował dobrych rad dotyczących mojej kondycji napiszę na innym forum.
                  • w_v_w Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... 18.05.12, 09:03
                    ...sprecyzuj, z którego miejsca startujesz ;)
                    BTW najdłużej będziesz stał w kolejce na wjazd, na Trasę Ł. :D

                    Wawerka
                    • miszkowiec Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... 18.05.12, 09:19
                      Na razie jestem na etapie szacowania/wyboru miejsca dojazdu, czyli mówiąc po ludzku szukam domu w okolicy. Obecnie mieszkam po drugiej stronie Wisły i dojazd do Torwaru zajmuje mi do 40-60 minut.

                      Zastanawiam się nad okolicami Strzygłowskiej i dalej na południe w stronę Józefowa. Inną opcją są okolice Patriotów (na pewno zachodnia strona torów). Zatem każda opinia jest mile widziana. ;)
                      • w_v_w Czas porównywalny ;) 18.05.12, 14:48
                        Na pewno mniej samolotów, ale za to może być woda w piwnicy ;)

                        Wawerka
                      • aninianin Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... 18.05.12, 15:55
                        A ja polecam wschodnią część . Np. Anin , jest tu cudownie i bardziej cywilizowanie :) niż po zachodniej stronie torów, no i MPK- boski na weekendy.
                        • Gość: Aga Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.12, 19:21
                          Aninianinie, A jakie tam macie zdobycze cywilizacyjne, których my nie mamy na zachodzie? Oprócz korka do przejazdu przez tory, oczywiście.
                          • w_v_w A przed wojna w Aninie, to było kasyno... 18.05.12, 19:33
                            ...i kilka zamtuzów. Może chodzi o pochodzenie "arystokratyczne" d. dobra Branickich a zachodnia strona, to byłe pola kapusty, chrzanu i ogórków.
                            Po wschodniej stronie torów osiedlały się znane postaci kultury, palestry i takie tam inne.
                            Nawet getto tam było(Falenica). No po zachodniej wiezienie polityczne i zagłuszacze Wolnej Europy (Miedzeszyn)

                            Wawerka
                          • Gość: Gościu Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... IP: *.ptedom.pl 22.05.12, 10:44
                            Wschodnia cześć Wawra to założenie podmiejskie realizowane według koncepcji z końca XIX i początku XX wieku w oparciu o linię kolejową (Stary Wawer, Anin, Międzylesie (Kaczy Dół), Radość - to w ramach Gminy Zagóźdź. Falenica była osobną miejscowością. Rozwój tej części miasta poprzedzały podziały działek, wytyczenia ulic, budowa lini zasilających (media) wraz z kanalizacją na znacznym obszarze - nie było dostępne m.in. na zachód od Patriotów
                            Zachodnia część Wawra to teren na którym po 1990 roku trwa "boom" (to nie jest pozytywna konotacja!) mieszkaniowy na tarasie nadzalewowym i zalewowym (!) bez planów przestrzennego zagospodarowania, z brakiem poszanowania podstawowych zasad gospodarowania przestrzenią takich jak ochrona cennych ekosystemów (vide zasypane łachy, zdewastowana skarpa, wycięte olsy i łęgi etc.etc/), zakaz zabudowy terenów stanowiących naturalne poldery w razie powodzi, tworzenie terenów wspólnych typu skwery i parki, dopasowanie ulic (ich przepustowości) do planowanej zabudowy, wstępne uzbrajanie terenu a nastęnie jego zabudowa, można jeszcze tak dużo pisać...Konsekwencją takiego podejścia włodarzy jest brak dbałości o przestrzeń wspólną, powstawanie szeregowców, szczelnie zabudowujących teren z siatką ulic adekwatną do istnienia onegdaj na tym obszarze trzech dworów z folwarkami, pięciu wsi, trzech młynów, dwóch karczm i przeprawy przez Wisłę.
                            Krótko mówiąc różnic pomiędzy "obydwoma"Wawrami jest duuuużo.
                            • aninianin Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... 22.05.12, 11:10
                              W skrócie dokładnie o to mi chodziło.
                              Nie ma się co obrażać, ale po zachodniej części torów czuję się jak na dzikim zachodzie. Zamiast uporządkowanej tkanki miejskiej jest tam kompletna wolna amerykanka. Rozrzucone po pustkowiach apartamentowce, odcięte od wszystkiego stojące w szczerym polu zamknięte osiedla, prawie kompletny brak komunikacji miejskiej nie licząc głównych ulic, brak podstawowych budynków użyteczności publicznej...
                              I chyba nawet wprowadzający się tam ludzie czuja , że coś jest nie tak, bo np. każdy kto kupi "apartament" w Sadulu cały czas twierdzi , że mieszka w Aninie...
                • Gość: Bobi Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... IP: 212.160.172.* 18.05.12, 08:59
                  Roberto,
                  z tego co pamiętam jesteś z okolic osiedla Las.
                  Jak dojeżdzasz, w sensie jaką marszrutą, do centrum, załóżmy do Pl. Politechniki.
                  • robertrobert1 Re: Nie żartuj sobie, garnitur i krawat... 21.05.12, 21:05
                    Gość portalu: Bobi napisał(a):

                    > Roberto,
                    > z tego co pamiętam jesteś z okolic osiedla Las.
                    > Jak dojeżdzasz, w sensie jaką marszrutą, do centrum, załóżmy do Pl. Politechnik
                    > i.
                    Tak, zgadza sie.
                    Na pl Politechniki jadę przez Most Siekierkowski, Bartycką i Agrykolę. lub Bluszczańską, Gagarina i Spacerową. W obydwu przypadkach dystans to nieco ponad 8 km czas dojazdu mniej niż 25 minut. Jedna i druga trasa ma swoje plusy i minusy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja