"Górka" w parku Polińskiego ;)

20.12.04, 18:51
Jest taka niewielka górka (właściwie to nieznaczne wzniesienie ;) ) w parku
na przeciwko szpitala przy Szaserów. Gdy byłam mała, czasami jak
przyjeżdżaliśmy do babci, szliśmy na ta górkę właśnie. Pamiętam, że jawiła
mi się wtedy jako otoczona gigantyczną łysą polaną góra. I to dość duża góra.
Teraz tej górki prawie nie widać... i tak się zastanwaiam... czy to przez
to , że urosłam wydaje mi się mniejsza, czy ta górka faktycznie się
zmniejszyła? ;) Pytałam się znajomych czy górka też wydawała im się w
dzieciństwie wieksza... mieli dokładnie takie samo odczucie :)
Jeszcze co do parku Polińskiego... ojciec opowiadał mi, ze jak był mały, gdy
park Polińskiego w ogóle nie był parkiem, to zorganizowali sobie tam zimą z
kolegami wyprawę polarniczą :)) i mój tata zgubił na tej wyprawie łyzwę.
Nigdy się nie odnalazła.
He he ach te dzieciństwo ;)
    • Gość: brooner Re: "Górka" w parku Polińskiego ;) IP: *.net-serwis.pl 20.12.04, 21:49
      a mnie sie zdaje że w okolicach działa grupa udeptująca górkę...
      i jak nikt nie widzi pod osłoną nocy zacięcie dążą do jej całkowitego
      udeptania...
      Takim praktykom mówimy NIE !! :)

      Ja tego parku nie zapomne z powodu jednej wiosny i roztopów ktore potem dośc
      szybko zamarzły..
      Zabawa była przednia bo pod warstwą ok 1,5 cm lodu było wody do kostek..
      I tam robilismy zawody kto szybciej przebiegnie żeby sie wody nie nalało..
      Cały bajer polegał na tym że jak sie szybko stanęło to woda lód sie zapadał a
      woda rozpływała sie na chwile na boki..
      Jeśli ktos nie zdąrzył wyciągnąc nogi to go zalewało...

      ehhh... to były czasy...

      A tak z innej beczki, to chyba woleli byscie nie widzieć placu zabaw dla
      dzieci...
      To co sie teraz z nim tam dzieje (praktycznie go nie ma, tylko troche piasku
      dookoła..) to skandal..
      Czy jest ktos za to odpowiedzialny ??
      Bo za kilka lat wspomnienia o Parku Polińskiego beda troszke inne..

      • Gość: kaz Re: "Górka" w parku Polińskiego ;) IP: *.tvp.pl 22.12.04, 17:43
        szkoda bo to jedyny parczek w okolicy , fajnie byłoby zadbać ..ech
        ale strach wyjść wieczorem (szczególnie sobotnim lub też piątkowym)na
        spacer z psem...
        za to rano w sobotę lub niedzielę straszą tam powywalane kosze na śmieci...
        naprawdę zgroza ale cóż.. Policja też się chyba boi więc poki co plac zabaw nie
        ma szans tam przetrwać. Poustawiali ostatnio nowe sprzęty do zabay dla dzieci,
        ale brawo gmina - zamiast na wiosnę to teraz .. wiosną nic już z tej radochy
        nie będzie bo nie doczeka ..
        • bultek Re: "Górka" w parku Polińskiego ;) 22.12.04, 18:45
          Właśnie, też zauważyłem tą lokalna odmiane jakiegoś sportu dla inaczej
          inteligentnych. podejrzewam, że koleś/kolesie tylko w ten sposób potrafią się
          zrealizować. To ich sekretne hobby, przewracanie koszy na śmieci w parku.
          Swoją drogą, chodziły słuchy, że włodarze dzielnicy mają ten park grodzić. I
          jak na razie nic z tego. Ale przecież możemy wywrzeć jakiś nacisk na Urząd
          Dzielnicy - nie wiem słać maile... Jest też twór samorządowy pod nazwą Rada
          Dzielnicy, ciekawe co oni mogą?
          Powracając do poprzewracanych koszy - to irytujące jest to bardzo.
          Co do górki, mój pies się na niej wychował ;-) Tzn. z niej rzucałem mu piłkę,
          bo dalej leciała i miałem chwilę spokoju. A ostatnio, moja córeczka szykuje się
          do zjeżdżania z niej na sankach - czekamy na śnieg. Pewnie dla niej to
          niebotyczna góra - tak to jest, jak sie ma 2,5 roku.
          • Gość: brooner Re: "Górka" w parku Polińskiego ;) IP: *.net-serwis.pl 22.12.04, 20:07
            to co ?
            walczymy o "nasz" park ??
            • doko_ksp Re: "Górka" w parku Polińskiego ;) 04.01.05, 15:28
              Gość portalu: brooner napisał(a):

              >a mnie sie zdaje że w okolicach działa grupa udeptująca górkę...
              >i jak nikt nie widzi pod osłoną nocy zacięcie dążą do jej całkowitego
              >udeptania...
              >Takim praktykom mówimy NIE !! :)


              :)))) No cóż pozostaje nam tylko nadzieja, że owa grupa przestępcza ;) zostanie
              rozbita :)


              Gość portalu: brooner napisał(a):

              >Ja tego parku nie zapomne z powodu jednej wiosny i roztopów ktore potem dośc
              >szybko zamarzły..
              >Zabawa była przednia bo pod warstwą ok 1,5 cm lodu było wody do kostek..
              >I tam robilismy zawody kto szybciej przebiegnie żeby sie wody nie nalało..
              >Cały bajer polegał na tym że jak sie szybko stanęło to woda lód sie zapadał a
              >woda rozpływała sie na chwile na boki..
              >Jeśli ktos nie zdąrzył wyciągnąc nogi to go zalewało...


              Świetna zabawa :)))


              Gość portalu: brooner napisał(a):

              > to co ?
              > walczymy o "nasz" park ??


              Ech... bez odzewu.. :( Ja jakby co służę pomocą :) Choć z tym parkiem do końca
              się nie utozsamiam - blizszy jest mi ten przy Kwatery Głównej (co poniektórzy
              sadzą że to już Gocławek...). Dawno nie byłam w Parku Polińskiego ale z tego co
              wiem tam przynajmniej jest oswietlenie...

              Pozdrawiam i zyczę powodzenia w walce o park :)
            • bultek Tych można pomęczyć 06.01.05, 01:25
              Mailem można powalczyc zadając pytania Wydziałowi Ochrony Środowiska Urzędu
              Dzielnicy. Adres: wos@pragapld.waw.pl
              Jeszcze są rady osiedli, ale niestety do tej pory nie udało mi się ustalić pod
              który Grochów podlega park Polińskiego - Centrum czy Północny.
              Co do oświetlenia, to fakt, że jakieś lampy tam stoją - ale to zabytki.
              Dodatkowo oświetlają tylko tylko dwie alejki, a np. alejka sporo uczęszczana
              prowadząca od kościoła przez wsch-płd część parku nie ma ani jednej lampy.
              A właśnie na tej alejce często wywracane kosze.
              Ale muszę przyznać, że ostatnio pojawiły sie nowe ławki ( ale to we wszystkich
              parkach w naszej dzielnicy). No i na placu zabaw przybyło pare elementów.
              Liczę że porządkowanie będzie trwało dalej - a jest troche do zrobienia.
    • pbd2 Ja też miałem taką górkę 30.12.04, 19:04
      Miałem ją na Muranowie, na skwerku pomiędzy Dzielną a Pawią i blokami
      Anielewicza. Też mi się wydawała wysoka, a skwerek strasznie duży. Potem
      wyprowadziłem się na Natolin, nie widziałem górki chyba z piętnaście lat, a jak
      któregoś dnia akurat byłem w okolicy, to zauważyłem ze zdziwieniem, że i górka
      jakaś malutka, i skwerek nie za duży... I nawet wieża kościelna przy
      Nowolipkach jakby trochę niższa...
      • doko_ksp Re: Ja też miałem taką górkę 04.01.05, 15:35
        Heh :) tak to widac jest... małemu człowieczkowi wszystko wydaje się większe :)
        A potem przychodzi lekkie rozczarowanie, wszytsko traci ten "monumentalny"
        charakter jaki miało kiedyś...

        A więc jestes chłopak z Muranowa?? No prosze :) Hmm....

        Chyba ostatnio nie sprawdzałes czy był u Ciebie listonosz...?
        Zaczynam się martwić, nigdzie sladów Twojej obecnosci :(

        Pozdrawiam
        • pbd2 Z Muranowa, z Natolina... Z Targówka... 05.01.05, 16:17
          Listonosz??? No, był 19 grudnia ostatni raz, przynajmniej ten wirtualny... O
          późniejszych wizytach nic mi nie wiadomo.
          A chłopak z Muranowa był ze mnie przez dwa i pół roku, tzn. w zerówce,
          pierwszej klasie i pierwszym semestrze drugiej... Mieszkałem na Dzielnej, tzn.
          adres był na Dzielnej, bo blok stał przy Marchlewskiego, dziś Jana Pawła II.
          Ten budynek ma dziś jeszcze dziwniejszy adres, bo piętra to dalej Dzielna, ale
          parter (był tam przez jakiś czas salon samochodowy, wcześniej Wytwórnia
          Filmowa "Czołówka")to już Jana Pawła. To mogli wymyślić chyba tylko u nas w
          stolicy - ten budynek naprawdę ma niewiele wspólnego z ul. Dzielną.O Polonii
          Warszawa to ja wtedy nie miałem pojęcia (zresztą grali wtedy w drugiej albo
          trzeciej lidze), na podwórku ktoś wymalował za to duży zielony naopis "LEGIA",
          więc o Legii to już miałem jakieś pojęcie. tzn. pojawiały się napisy KSP, ale
          nic mi nie mówiły. Ale zanim zacząłem komukolwiek kibicować, to już byłem
          chłopakiem z Natolina, a tam wiadomo: tylko Legia.
          A teraz jestem chłopak z Targówka i mam okna z widokiem na stadionik Targówka
          Warszawa, którego drużyna seniorska właśnie zbankrutowała, ale za to dała Legii
          Smolińskiego :)
    • Gość: kiwi Re: "Górka" w parku Polińskiego ;) IP: *.chello.pl 06.01.05, 09:40
      A ja miałąm też swoja gókę - w ogródku jordanowskim na Mokotowie, na ul.
      Różanej. Chodziłos ię na sanki i można było zjeżdżać po stronie łagodniejszej,
      z dłuższym stokiem i po tej bardziej "stromej", na której mógł zjeżdżać tylko
      mój starszy brat, a nie ja! I bardzo się przejmował pilnowaniem mnie,
      zapamiętałam to mniej więcej tak, jak zjazd z Nosala, od samej góry.
      Teraz wdzę coś śmiechu wartego, jakiś taki rozlazły pipsztyk. Ale chyba to nie
      górka zmalała bo gdy sobie na nią weszłam to z góry (ze "szczytu"!!!) widać
      było te same okna, co kiedyś, biorąc poprawkę na mój wiekszy wzrost.
      Może podobnie jest z praską górką?...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja