Dowcipy, które śmieszą... :)

15.05.02, 08:53
Mnie ostatnio rozśmieszył ten:
"Kierowca TIR-a widzi na poboczu drogi małego, płaczącego, zielonego
człowieczka. Zatrzymuje się, i pyta się, co się stalo.
- Jestem zielony, pochodzę z Wenus, jestem pedałem i jestem głodny.....
- Dobrze - mówi kierowca - mogę ci dać kanapkę, ale to wszystko, co mogę dla
ciebie zrobić.
Oddał kanapkę i pojechał dalej.
Chwilę później widzi małego, płaczącego, czerwonego człowieczka. Ponownie się
zatrzymuje i zniecierpliwiony pyta co się stało.
- Jestem czerwony, pochodzę z Marsa, jestem pedałem, i chce mi sie pić...
- Mogę ci dać puszkę coli ale to wszystko, co mogę dla ciebie zrobić... po czym
oddał colę i pojechał dalej.
Kilka kilometrów dalej zobaczył niebieskiego człowieczka. Już dobrze
poirytowany zatrzymał samochód, podszedł do człowieczka i zawołał:
- A TY PEDALE, Z KTÓREJ PLANETY SIĘ URWAŁEŚ!!??
Na co niebieski człowieczek odpowiedział:
- Proszę prawo jazdy i dowód rejestracyjny....
    • Gość: e. Re: Dowcipy, które śmieszą... :) IP: *.chello.pl 15.05.02, 10:03
      Żona z kochankiem leżą w łóżku.
      Wpada mąż i wrzeszczy: "A co wy tu robicie?!!!"
      Żona do kochanka: "Widzisz? Mówiłam ci, że to idiota."
      • grzchur Re: Dowcipy, które śmieszą... :) 15.05.02, 13:44
        Poszedł facet sie zrelaksowac i poszedl sobie lowic ryby. Zarzucil wedke, lowi
        sobi nad rzeka w ladnym lesie, ale nagle gdzies z oddali slyszy "spierdalaj",
        takie chiche, niewyraxne, ale slyszy.
        Po kilku chwilach, znowu "spierdalaj", juz glosniejsze. Rozejrzal sie, nic nie
        widzi, wiec lowi, dalej, ale juz calkiem blisko "spierdalaj, spierdalaj!".
        Wstal zaintrygowany, rozglada sie i wtem zza zakretu rzeki, za trzcin, wyplywa
        kajak z facetem, ktory wiosluje lyzkami do zupy.
        I nasz wedkarz zdziwiony pyta sie:
        - panie, nie latwiej byloby wioslami
        i slyszy odpowiedz: SPIERDALAJ!
        • atob Re: Dowcipy, które śmieszą... :) 15.05.02, 15:15
          Zona zdradza meza {policjanta z drogowki !!! to jest wazne] . W trakcie "zabawy" z kochankiem wraca maz.Kochanek do szafy. Maz widzi ze zona jakas taka dziwna w ledwie zarzuconej bieliznie. Krzyczy i szuka kochanka .Sprawdza pod lozkiem , w laziece. w wc. Nagle krzyczy: mam schowal sie w szafie i podchodzi do szafy ,w tym momencie dzwi szafy sie otwieraja i wystaje z niej reka z 500 zl. Maz podchodzi zabier pieniadze i nie zagladajac do srodka mowi ;pomylilem sie
          • qubacz Re: Dowcipy, które śmieszą... :) 15.05.02, 15:23
            Trzej kowboje, jeden z Luizjany, drugi z Arkansas, trzeci z Teksasu, siedzą na
            prerii przy ognisku. Nadchodzi pora nocnych opowieści. Ten z Luizjany mówi:
            - Ja to jestem najtwardszym kowbojem na świecie. Wiecie jak to sprawdziłem?
            Kiedyś na rodeo szalejący byk rozniósł sześciu kolejnych facetów, a wtedy ja
            wziąłem się za niego, chwyciłem za rogi i gołymi rękami powaliłem na ziemię.
            Ten z Arkansas mówi:
            - A ja ostatnio wędrowałem wzdłuż torów kolejowych, gdy nagle potworny
            grzechotnik, długi na 15 stóp wysunął się spod skały i rzucił się na mnie. Ja
            go chwyciłem gołymi rękami, odgryzłem mu łeb i wypiłem cały jego jad jednym
            długim łykiem. I ciagle jestem tutaj...
            A ten z Teksasu nie mowił nic, w milczeniu przerzucając penisem węgle w
            ognisku...
            • grzchur Re: Dowcipy, które śmieszą... :) 15.05.02, 15:25
              buahhaha, ten z kowbojami najlepszy
    • d.z Re: Dowcipy, które śmieszą... :) 16.05.02, 15:20
      Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
      - Poproszę setke. Tfu! (spluwa na podłogę) Pieprzony matiz....
      Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
      - Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pieprzony matiz...
      Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
      - Jeszcze jedna setka. Tfu! Pieprzony matiz...
      Barman mu nalewa i pyta:
      - Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za każdym razem
      pan spluwa i przeklina jakiegoś matiza?
      - Wie pan co? - mówi kierowca - Zakopałem się w zaspie
      30-tonową scanią i ni chu-chu nie mogę wyjechać.
      Podjeżdża matiziak, wysiada kierowca i mówi, że mnie wyciągnie.
      Ja mu na to:
      "Panie, jak mnie pan wyciągniesz tym matizem,
      to ja panu ze szczęścia laskę zrobię!".
      TFU! Pieprzony MATIZ!!!

    • d.z Re: Dowcipy, które śmieszą... :) Matura matematyka 17.05.02, 08:13
      Matura - matematyka

      1. Robotnik wykonuję swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tą samą
      pracę w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster
      nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień a do sklepu
      monopolowego jest 13 minut biegiem.
      Oblicz zysk sklepu monopolowego gdy budowany jest dom dwukondugnacyjny.

      2. Jeden projekt 3 studentów wykonuje w 2 miesiące. 4 studentów w 2 miesiące i
      1 tydzień, 5 studentów w 2 miesiące i 18 dni.
      Oblicz ile musi się zrzucić 6 osobowa grupa studentów aby kupić projekt i oddać
      go na 2 tygodnie przed końcem semestru.

      3. Jasiek chodzi na imprezę co tydzień, Mariola co 16 dni. Znajać okres cyklu
      miesiśczkowego Marioli oblicz prawdopodobieństwo, że na wspólnej imprezie
      wpadną. Oblicz prawdopodobieństwo, że będą to bliźniaki. pyt. dodatkowe (za +3
      punkty) ile będą wynosić alimenty po 6 latach?

      4. Hiperpłaszczyzna rozpięta na ewaluowanej przestrzeni bazowej 25-wymiarowej
      posiada 17 ekstremow lokalnych. Niech k będzie dowolnym ciałem i zgodną z
      waluacją dyskretną dla hipotezy Jakobianowej. Domknięcie całkowite pierścienia
      izomorficznego definiuje wskazniki sumacyjne. Ciała i pierścienie mają 1 różną
      od 0.
      Pyt. Ile bedzię kosztować piwo Tyskie w Suwałkach na przełomie marca i grudnia?

      5. (zadanie na ocenę celująca) Z ilu jajek robi się makaron 6 jajeczny
      uwzględniając 22% podatek VAT?
    • d.z Dlaczego Miś Uszatek śpi sam??? :) 17.05.02, 12:15
      Bo ma klapnięte "ł-uszko"...
    • pchelka Re: Dowcipy, które śmieszą... :) 22.05.02, 13:18
      Przychodzi klien to supermarketu i mówi do sprzedawcy:
      - Poproszę pół główki kapusty.
      - Niestety, nie sprzedajemy kapusty na połówki.
      - Ale ja chcę pół, po co mi cała.
      - Proszę zrozumieć, że nie sprzedajemy połówek, albo całe albo wcale.
      - Panie albo dostanę połówkę albo zrobię taką awanturę, że ...
      - Dobrze, pójdę zapytać się kierownika czy możemy sprzedać połówkę główki
      Sprzedawca wchodzi do biura kierownika i mówi:
      - Szefie jakiś idiota chce kupić pół główki kapusty - w tym momencie zauważa,
      że ten klient stoi za nim i kończy - natomiast ten miły pan chce kupić drugą
      połówkę, czy mogę tak sprzedać ?
      - Oczywiście proszę tak zrobić - odpowiedział kierownik.
      Na koniec dnia kierownik wzywa sprzedawcę i mówi:
      - Pan jest wspaniały, co za refleks, żeby tak wybrnąć z takiej sytuacji, jestem
      zachwycony. A z jakiej miejscowości Pan pochodzi ?
      - A z Nowego Targu.
      - To co pana aż tu przywiodło ?
      - A wie pan panie kierowniku w Nowym Targu nie ma co robić, tylko kurwy i
      drużyny hokejowe.
      - Bo moja żona też pochodzi z Nowego Targu...
      - Taaaaak, a w której drużynie grała ???
    • Gość: kolka Re: Dowcipy, które śmieszą... :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 06:43
      Wiszą sobie trzy nietoperze, jak to zwykle one, do góry nogami. Nagle jeden z
      nich staje głową do góry.
      - Ty patrz! - mówi drugi do trzeciego - Zenek zemdlał!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja