sobylmine 22.12.04, 14:40 słyszałam już takie historie.. między innymi: -że tu ludzi płytkami chodnikowymi zabijają -mieszkać na pradze w glanach to niesamowita odwaga i jeszcze kilka, ale akurat tyle tylko pamiętam. znacie jakieś?? pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Puke&Fart Dealer Re: ploty o pradze jako tej złej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 16:01 Że żółw się nie rusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Twójkochany Arnold Re: ploty o pradze jako tej złej IP: *.teleaudio.com.pl 22.12.04, 17:04 Po pierwsze Praga jest różna np. czy chodzi o Pragę-Południe, czy Pragę - Targówek, Anin, Grochów itd.? Ja mieszkam na Grochowie w okolicach akademika na Kickiego i powiem Ci, że jesli chodzi o bezpieczeństwo to jest tu tak samo jak na MOkotowie, Żoliborzu, czy Ochocie. Wszędzie można oberwać i wszędzie można nigdy nie spotkać dresiarza. Jeśli chodzi o moją okolicę to mieszkają tu głównie emeryci - niegroźni, przyjezdni wynajmujący - raczej dbają o karierę i utrzymanie się w Wawie, niż o bójki oraz pijaczki-menele - raczej niegroźni, bo bardzo słabi chorowici straszą raczej widokiem. Poza tym sa oczywiście dresiarze, ale jednak nie aż tak wielu jak np. na "młodych" osiedlach. Odpowiedz Link Zgłoś
sobylmine Re: ploty o pradze jako tej złej 02.01.05, 12:19 no ja mieszkam akurat na lekko wysławiony osiedlu ostrobramska, w dużych, wręcz wielkich blokach i nie da sie tu nie spotkać dresa:). ale ploty nie określają konkretnych miejsc na pradze, w takich anegdotkach słyszy się poprostu "bo to praga, bo na tej pradze". pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
krzyk007 Re: ploty o pradze jako tej złej 22.12.04, 21:40 Kiedyś o mojej dzielnicy mawiano: Saska Kępa zielenieje, tańczą ku.. i złodzieje. Teraz się już pozmieniało - wszystko zabudowali i nic nie zielenieje ;-)) Pzdr Krzych Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Re: ploty o pradze jako tej złej 30.12.04, 11:17 Kiedy zrezygnowałem z kupna mieszkania w kamienicy przy Marszałkowskiej koło kina Polonia (luksususowy funkcjonalizm, elewacja obłozona żółtym piaskowcem) i obwieściłem, że wybrałem lokum na Grochowie, agentka nieruchomości, zdenerowowana moją decyzją i faktem, że niemała prowizja przechodzi jej koło nosa, szydziła: „Rowerkiem to sobie pan na Pradze nie pojeździ”. Chodziło tej pani o to, że prażanie nie tylko błyskawicznie ściągną mnie z roweru, ukradną welocyped, ale jeszcze potraktują bejsbolem albo nożem. Historie o złodziejach i paserach, którzy rzekomo na Pradze nagminnie nachodzą nowych lokatorów z propozycjacmi kupna trefnych towarów za pół ceny. Ostrzeżenia, że przez pierwsze tygodnie/miesiące, nowi lokatorzy są narażeni na kradzieże, zaczepki i rozboje ze strony sąsiadów z kamienicy i ulicy, zanim ci, nie uznają przybyszy za swoich. Albo zanim nowi nie wkupią się czymś w łaski starych. Jeszcze taka rada lewobrzeżniaków: na swojej ulicy będziesz bezpieczny , bo jesteś swój, ale wyjdź na sąsiednią... Legenda o tym, że wystający w bramach żule rysują na chonikach linie, po przestąpieniu których trzeba się im (żulom) opłacić. W przeciwnym wypadku dostaje się po fizjonomii i traci portfel. Może mam wyjątkowe szczęście, ale żadnej z legend na włąsnej skórze nie odczułem. A mieszkam na G-owie od kwietnia i często nocami wracam z „lepszego” brzegu rowerem. Odpowiedz Link Zgłoś
sobylmine Re: ploty o pradze jako tej złej 02.01.05, 12:24 woow, przy większości moje oczy robiły się jak spodki, ale jednocześnie usmiecham sie szeroko:). apropo tego roweru, tez mi się cos przypomniało. gyd byłam młodsza moja ciocia, która tego dnia zabierała mnie akurat ze soba na spacer, ja na rolkach, czy wrotkach, mówiła: ale idziemy do tego wielkiego parku, nie będziez jeżdzić po asfalcie między tymi blokami, bo ja nie będę za tobą biegać a tam tyle tych szczeniaków. generalnie niektórzy wierzą w to, że 'huligany' są tu tacy sprytni, iz potrafią ściągnąć ci wrotki z nóg a ty nawet tego nie zauważysz;) Odpowiedz Link Zgłoś
doko_ksp Re: ploty o pradze jako tej złej 03.01.05, 18:31 :) Kiedy sprowadzałam się na Grochów mialam jakieś 15 lat, więc to wcale tak dawno temu nie było ;) Plotki o Pradze opowiadali głównie rówieśnicy... Większość z nich nigdy na Pradze nie była. Praga to było wszystko po prawej str Wisły, taka mroczna strona miasta na która nikt się nie zapuszczał w obawie o swoje zęby a może nawet i zycie :)) Ale jeśli komuś przypadkiem udało się tam trafić ;) (np. kolega kiedyś się zagapił i przejechał autobusem na druga stronę Wisły..) to w oczach innych stawał się człowiekiem odważnym :))) Gdy kolezanki dowiedziały się , ze przeprowadzam się na Grochów, nie mogły w to uwierzyć :) "Nie boisz się...???!! Ja bym się bała...", "Słyszałam, że tam..." itp. W tej chwili nie pamiętam wszystkich opowiadanych przez nie historii. Ale między innymi wynikało z nich, że nei można sobie spokojnie przejść po chodniku, bo drogę zagradza ci banda tutejszych, którzy mówią "pierwszy raz cie tu widzę... skad jesteś? Do kogo idziesz?" Jeśli szedłeś do osoby którą znali i "nic do niej nie mieli", wówczas uchodziłes z zyciem i mogłeś dalej przejść. Jeśli zaś nie - padała odpowiedź "nie znam go (jej)" i wszystko kończyło się źle... Gdy zaś szedłes zwyczajnie do rodziny np. do babci wówczas zależało z jakiej dzielnicy jesteś. Ogólnie sami bandyci, złodzieje, mordercy... Nie do końca wierzyłam w te wszystkie plotki, bo mój ojciec wychował się na Grochowie i często przyjeżdżalismy tu do babci ale przyznam, że jednak trochę się obawiałam... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pbd2 Re: ploty o pradze jako tej złej 07.01.05, 19:25 To jest potężny stereotyp, chociaż... nie do końca bezpodstawny. Dresiarstwa np. na moim Targówku jest jednak nieco więcej, niż widywałem na Ursynowie czy Natolinie, podobnie różnych pijaczków i osobników "ozdobionych" tatuażem bądź sznytami. Ale mieszkać jakoś się da, kłopoty miałem tylko raz z dwoma wyrostkami z sąsiedztwa, którzy zaczęli napadać ludzi - chodziło o pieniądze na wódkę. Ale wystarczyło skontaktować się z ich rodzicami, żeby jeden z nich dostał mimo swoich 17 lat takie wciry, że obaj teraz z daleka mówią "dzien dobry". Drugi przez parę lat stoczył się tak mocno, że jużnie ma siły kogokolwiek napadać. W nocy z 25 na 26 gridnia zrobił u siebie imprezę. Musiała byc baaardzo udana, bo rano w drugi dzień Świąt widziano go, jak paradował po bloku kompletnie pijany w samych... slipkach. Ogólnie jednak nie narzekam. No, na Stalową samotnie po zmroku to jednak nie chodzę... A pamietam, jak kiedyś przez pomyłkę przejechałem na drugą stronę mostu Śląsko - Dąbrowskiego, pod św. Floriana i... było mi potężnie nieswojo, mimo, że to był biały dzień... A poza tym póki co Praga jest barwniejsza, ciekawsza, bardziej autentyczna - całkiem mi się tu podoba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calagan Re: ploty o pradze jako tej złej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 23:42 Wiekszosc to faktycznie plotki, opowiastki i strachy na lachy, ale ... nie wszystko. W mojej okolicy faktycznie tak bylo, ze kolesie stojacy na ulicy zaczepilai czasem malolatow i pytali sie skad sa itp i czasem dawali po lbie. Tyle, ze to byly czasy mojego dziecinstwa - czyli 20 lat z gorka. Sam pare ulic omijalem (jesli szedlem sam), bo mialem na pienku z niektorymi goscmi (mialem talent do denerwowania ludzi ;-)). Teraz to juz jest mit. Od dawien dawna nic sie nie dzieje. Obecnie najwiekszym zagrozeniem sa szaleni malolaci w swoich brykach, ktorzy jezdza jak wariaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Goc(L)aW Re: ploty o pradze jako tej złej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:52 A ja wam powiem tak ze aby poznac prawde trzeba byc w tym "zlym" srodowisku ja mam przyjemnosc w nim byc. Wiem dokladnie kto gdzie kradnie, gdzie mozna dostac w ryj za wyglad, gdzie mozna byc zaczepionym, gdzie kupic narkotyki, gdzie kogos sklepac. Np. na Ostrobramskiej na przystankach obok RAWAR'u i przy przyczolku grochowskim kradna ludzie z Saskiej Kempy (wiem dokladnie kto i gdzie mieszkaja - jest to moje zabezpieczenie) na przyczolku grochowskim sa tez "ekipy" (czyt. od 5 do 10 osob) ktore podrozuja autobusami i wysiadaja na tym przystanku "kroja byle kogo" ostatnio ja mialem pasc ich lupem ale sie troche zdziwili mojej reakcji ktora byla dosc agresywna widzac ze nmie maja ze mna szans grupa zdaje sie 7 osob powalila na ziemie kobiete wyrywajac jej torebke za 30 sek na miejscu byla policja (gratulacje w tym przypadku) Na Goclawiu widac natomist walki kibicow Legii i Polonii (dla osob ktore nie przebywaja w tym "zlym srodowisku problem wogole nie istnieje!) widac tez bezinteresowne zaczepki chodza grupy 6 osobowa i zaczepiaja rozne osoby (lecz na Goclawiu jest tak ze te "zle" srodowisko na ogol sie wszyscy znaja lub chodzili razem do szkoly itd. to ich nawzajem chroni lecz osoby ktorych jakos nie kojarza maja gorzej (tego problemu tez sie nie widzi) ogolnie wydaje mi sie ze problemy takiego typu zanikaja kiedys jak bylem mlodszy i chodzilem przez "pekin" do szkoly czesto bylem ganiany przez grupy kilku osob niestety to ja bylme tym glupim i to ja ich zaczepialem a najczesciej moj kolega wystarczyl tylko okrzyk "wy huje!" i za chwile musielismy uciekac teraz tak nie ma (nie zaczepiaja sie tak jak kiedys moze dlatego ze sie bardziej wszyscy boja i pilnuja) Odpowiedz Link Zgłoś
zresetowany_berbec Re: ploty o pradze jako tej złej 17.02.05, 13:26 A OKOLICE pLACU sZEMBEKA? kIEDYŚ BYŁ TM mEKSYK, A TERAZ? pOWRACAM NA gROCHÓW PO 12 LATACH NIEOBECNOŚCI:) Odpowiedz Link Zgłoś