pol-a 18.02.05, 17:51 Korzystał ktoś z Was z tego przybytku? Mają może ciekawy księgozbiór „niemetodyczny”? Jest w czym wybierać, czy lepiej darować sobie wizytę? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aggala Re: Prawda o Bibliotece Pedagogicznej przy Gocław 18.02.05, 20:21 Korzystałam z tej biblioteki w czasie studiów, czyli mniej więcej 8 - 10 lat temu. Interesowały mnie przede wszystkim pozycje z zakresu nauk ścisłych (chemia, fizyka) i przyrodnicze, ale zdarzało mi się wypożyczać książki o innej tematyce (film, plastyka, chyba też literatura piękna). Często udawało mi się znaleźć podręczniki, które z bibliotek uniwersyteckich zostały już dawno wypożyczone. Tylko, niestety, dotyczyło to raczej książek starszych, a nie nowości. Odniosłam wrażenie, że biblioteka gromadzi książki z różnych dziedzin, może nie zawsze bardzo specjalistyczne i szczegółowe, ale prezentujące wiedzę na wyższym poziomie niż podręczniki licealne. Co ważne, wszystkie albo większość interesujących mnie książek mogłam wypożyczyć do domu - chyba na miesiąc. Nie miałam też żadnego problemu z zapisaniem się do tej biblioteki, mimo że z pedagogiką nic mnie nie łączyło. Odpowiedz Link Zgłoś
doko_ksp Re: Prawda o Bibliotece Pedagogicznej przy Gocław 18.02.05, 22:07 Przyznam ze wstrzymałam oddech jak zobaczyłam temat "Prawda o bibliotece..." , to w końcu moja biblioteka i się już zaczęłam bać na myśl o jakiejś strasznej prawdzie którą być może odkryłeś ;) No ale jak się okazało nie o to tu chodziło. Pewnie wiele nie pomogę bo szczerze mówiąc nei mam pojęcia czy mają tam cos spoza dziedziny (bo wypozyczam akurat tylko książki pedagogiczne), ale skoro aggala już powiedziała, że inne książki również można było tam dostać, więc pewnie nadal tak jest. Zależy też co Cię interesuje... Tu na skąpej stronce masz telefon (po co chodzić do biblioteki i niepotrzebnie marnowac czas, można zadzwonić) oraz godziny otwarcia. www.pbw.waw.pl/?plik=info%2Fstruktura%2Ffilie%2Fpraga_pd%2Findex Odpowiedz Link Zgłoś
pbd2 I ja też... 19.02.05, 11:51 ...wszedłem w ten wątek, bo myślałem, że w tej bibliotece jakieś straszne rzeczy się dzieją, np. bibliotekarze trują czytelników rozpylając w powietrzu jakieś substancje, albo podłoga grozi zawaleniem. Tak nas nauczyły reagować media. "Prawda o..." to znaczy "zobaczcie, a u nich się dzieje coś złego i oni to ukrywają". Profesor Głowiński napoisał parę książek o języku mediów PRL - u, takie przykłady z komentarzami, może powinien napisać coś takiego o języku mediów współczesnych? Dobry pomysł na tytuł wątku, sam się otwiera! A biblioteki niestety nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
nadja4 Re: Prawda o Bibliotece Pedagogicznej przy Gocław 20.02.05, 22:29 Korzystam często z tego przybytku. Jakie zapachy roznoszą się w środku tego starego budynku!!! To poezja starych książek. A można tam złowić różne różności, np. książkę Polińskiego "Grochów. Przedmurze Warszawy. W dawniejszej i niedawnej przeszłości". Skarby owe można trzymać aż przez miesiąc!!!:):):) Ci, którzy korzystają z BUW-u:( z pewnością rozumieją moją euforię. Wada: można wypożyczyć tylko trzy książki i system zamawiania pozostawia wiele do życzenia - czeka się wieczność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tome4 Re: Prawda o Bibliotece Pedagogicznej przy Gocław IP: *.teleaudio.com.pl 21.02.05, 17:40 Korzystałem z tej biblioteki rzadko, bo wolałem chodzić do BUW (więcej atrakcji poza samą nauką). Natomiast pamiętam, że mieli tam standardowy zestaw podstawowy podręczników na moje studia (historia wych. itp.). Książek nowszych, albo bardziej specjalistycznych faktycznie tam nie było. Odpowiedz Link Zgłoś