Dodaj do ulubionych

22 lipca na Grochowie : )

22.07.05, 11:25
mamy dziś : ) a jak bywało w przeszłości? czy były jakieś festyny? pochody?
występy? czy "rzucano" coś do sklepów w przeddzień? czy zakłady Wedla jakoś
osładzały to święto? czy na Pradze Pd., poza wspomnianym Wedlem, były jakieś
inne zakłady/ instytucje noszące nazwę 22 lipca? napiszcie : )
em.
Obserwuj wątek
          • w_v_w Re: 22 lipca na Grochowie : ) 22.07.05, 12:05
            No cóż, czas Polski Ludowej odmierzała polityka, a uwiarygodnieniu politycznej
            mitologii służyła kultura ludowa, z której uczyniono propagandową fasadę
            socjalizmu. Widowiska folklorystyczne stanowiły rodzaj dekoracji, świątecznej
            oprawy różnego typu uroczystości takich, jak: Dożynki, Cepeliada, Targi Sztuki
            Ludowej, święta "Trybuny Ludu", "Trybuny Robotniczej".
            Na błoniach, rozstawiano stragany z wyrobami ludowymi, na estradach
            grały,spiewały i tańczyły zespoły ludowe, potrawy regionalne, jednym słowem
            "szoł" dla miastowych :)
            Wieczorową porą odbywały sie i tańce...;)
            Pozdrawiam
            Wawerka
            • e-mka slogany 22-lipcowe 22.07.05, 12:12
              a byłaś tam kiedyś? na tych błoniach ; )? masz jakieś wspomnienia
              gastronomiczne, wawerko? pito wódkę czy raczej jakieś piwo (naturalnie po 13.00
              dopiero...) święta ludowe w mojej pamięci odcisnęły się sprzedawaniem kiełbasy
              parówkowej wprost z samochodów dostawczych oraz wielkimi czerwonymi lizakami z
              lukrowym napisem 22-lipca lub 1-maja, stosownie do okoliczności : )
              aha, a czy pamiętacie jakieś slogany 22-lipcowe??
              ja pamiętam jeden z filmu "deja vu", ale gastronomiczny, nie 22 lipcowo-
              swiąteczny : ))
              GASTRONOMIA WYZWOLENIEM OD KUCHNI DOMOWEJ : ))
              • w_v_w Re: slogany 22-lipcowe 22.07.05, 12:29
                Oczywiście,że byłam, ale to był czas sprzed prohibicji,
                Wawerka jest stara niczym Europa, ma dobre geny i dobrą pamięć:D
                Było piwo, mocniejsze trunki w "drugim obiegu" ;)
                Slogany to przeważnie zwiazane były ze świetem robotniczym,
                Z ówczesnej Pragi Południe (Wawer nalezał do Pragi Płd)
                maszerowały dzielnie PZO, ZWAR, 22lipca...
                "Pozdrawiamy bratnie narody krajów socjalistycznych".
                "RWPG motorem postępu gospodarczego", to była przyszłośc:DDDD
                Pozdrawiam
                Wawerka
                • odpi Re: slogany 22-lipcowe 22.07.05, 12:58
                  w_v_w napisał:

                  > maszerowały dzielnie PZO, ZWAR, 22lipca...

                  Wśród maszerujących była młodzież skandująca, trochę dla jaj, trochę pod
                  przymusem "młodzież! - partia! - młodzież! - partia!"


                  A wśród tej młodzieży pędzono uczennice z medyków w strojach organizacyjnych.
                  (Są te szkoły jeszcze? Pewnie nie.)
                  Już wtedy nadużywano dobroci przyszłych pielęgniarek.
                  (Nie czytać niejednoznacznie 'dobroci', z należnym szacunkiem o niej tu piszę.)

                  Inne wspomnienie: Cora potrafiła na takie "święto Trybuny" kilka ciuchów z
                  krótkiej serii "rzucić " ....i wtedy się działo. :)
                    • odpi Re: slogany 22-lipcowe 22.07.05, 13:21
                      Najgłośniejsze były te krótkie bazujące na spontaniczności:
                      wiecujących,
                      maszerujących,
                      czy też pędzonych przez ciało pedagogiczne.
                      "Wiesław - Wiesław ..."
                      było też
                      "Ręce precz od socjalistycznej Kuby"
                              • odpi Re: slogany 22-lipcowe 22.07.05, 15:20
                                vivien napisał(a):

                                > Czy nie mylicie

                                Nawet jeżeli mylimy,
                                to dlatego, że 22.VII po tamtej stronie Wisły były defilady i wiece z
                                przemarszami tysięcznych tłumów tą samą trasą przed tą samą trybuną z której
                                Gierek rzucał w tłum ludzi osławione goździki.
                                Wiesław był pod tym względem leniwy, za to katował 1.5 godz. referatem o
                                podnoszących się wskaźnikach.

                                Podczas obchodów okrągłych rocznic były to spore pokazy siły ludowego oręża.

                                A Królewska była "rozbiegówką" do tych spędów,i miejscem gdzie z samochodów -
                                chłodni kupowało się bez reglamentacji (najpiękniejsze słowo tamtej epoki)
                                towar widywany tylko okazjonalnie.





                                  • odpi Re: slogany 22-lipcowe 22.07.05, 16:48
                                    w_v_w napisał
                                    > ...i areałach :DDDDDD

                                    czterech podstawowych zbóż
                                    i .... buraka :)

                                    " ...myśmy, powinniśmy ...." - to nie J.Fedorowicz napisał
                                    w scenariuszu "Dyrekcji cyrku w budowie".
                                    On tą kwestię tylko spopularyzował.
                                      • odpi Re: slogany 22-lipcowe 22.07.05, 18:22
                                        w_v_w napisał:
                                        > a teraz??...

                                        Odkurza sie wspomnienia,
                                        bo świeżynek w tej materii nie ma.

                                        To co sie cytuje za współczesnymi 'złotoustymi',
                                        jest wulgarne,
                                        albo najeżone nienawiścią polityczną.
                                        Śmieszne może być dla przyszłego pokolenia.

                                        Fajny wątek odpaliła e-mka.
                                        Podarowałbym w nagrodę lnianą torebusię z nadrukiem "Trybuna Ludu" z 1975 roku,
                                        nabytą właśnie pod stadionem X lecia,
                                        ale myszce w garażu też się spodobała i nie całkiem kompletny napis został. :(

                                        p.s. pod "pajacem kultury" czarne wołgi i inni przebierańcy mają się pokazać
                                        dzisiaj bo to jego 50 urodziny.










                                        • e-mka odpi, odpi : )) 22.07.05, 18:31
                                          > Fajny wątek odpaliła e-mka.
                                          > Podarowałbym w nagrodę lnianą torebusię z nadrukiem "Trybuna Ludu" z 1975
                                          roku,
                                          >
                                          > nabytą właśnie pod stadionem X lecia,

                                          och, odpi, ale mnie wzruszyłeś : )) ja bardzo sentymentalna jestem : ) i na
                                          fali wzruszenia wyznam, że 1975 to rok moich narodzin był, nomen omen : )
                                          jaka jest historia nabycia torebusi?? z zasady stadionu naszego unikam, ale czy
                                          to oznacza, że handlują tam i takimi rarytasami??? (raz wybrałam się tam na
                                          zwiady - i w pamięci zapadł mi jeden artykuł handlowy tylko, tj.
                                          wódka "Stalinowe Lzy" zza wschodniej granicy : ))
                                          ach, odpi, napisz coś koniecznie o "rzucaniu" ciuchów przez Corę!!!
                                          • odpi Re: odpi, odpi : )) 22.07.05, 19:39
                                            w 1975 wykazywałem pewne oznaki samodzielności i_wówczas_nabyłem rzeczoną
                                            torbę jako nówkę sztukę (przy dezaprobacie sponsora moich zakupów) podczas
                                            zakupów na festynie,
                                            właśnie "Trybuny Ludu".
                                            Było to coś z pogranicza tranzakcji wiązanej, czyli nabywając chyba trampki w
                                            stoisku "Stomilu" dostała mi się torebka (dziś mi szkoda że jej nie
                                            dopilnowałem).
                                            Plastikowa "zrywka" (reklamówką zwana) wtedy nie była tak popularna jak dzisiaj
                                            stąd taki dodatek mi się trafił.
                                            Właśnie, plastikowe to w "pewexie" się dostawało.

                                            Czyli nabyta była na rynku pierwotnym,
                                            nie wtórnym jako dodatek do "łez Stalina" :))

                                            Kilkudniowe festyny handlowe przy okazji świętowania tej "Trybuny .." przy
                                            stadionie X-Lecia wyglądały tak:
                                            ustawiano na błoniach stoiska reprezentujące centrale handlowe lub producentów
                                            (stąd stoisko Cory pamiętam),
                                            rzucano rano do stoisk dostawę,
                                            ustawieni już w kolejce klienci rzucali się na dostawę,
                                            zamieszanie trwało do wyczerpania zapasów czyli ...krótko,
                                            potem można było już tylko cepeliadę podziwiać
                                            albo ... kupić sobie trampki nr 48 ;)

                                            O igrzyskach przy garsonkach i płaszczykach Cory mało powiem bo to inna część
                                            rodziny tam wojowała ...ale z sukcesem.

                                            Dobra spadam bo EwaK mnie pogoni.
                                            Ma rację, na tym stadionie różne się działy rzeczy i o tamtym zdarzeniu mało
                                            kto pamięta, ba, mało kto wie.
                                            Szczególne miejsce ten stadion
                                            oby wyrwał się wreszcie z okowów blaszanek i zalewu "Łez S..."
                                            Pzdr.




                                        • w_v_w Re: slogany 22-lipcowe 22.07.05, 19:31
                                          Teraz to raczej horror, nie wiem czy bedzie smieszne kiedyś,
                                          tamto było śmieszne juz wówczas :D

                                          No, ja mogłabym podarować taki wyrób z bratniego wówczas Wietnamu,
                                          "daszek przeciwsłoneczny" z jakiejs trawy, a nie wykluczone,ze ze słomy ryzowej,
                                          troszkę starszy, jakis 1978 :D

                                          p.s
                                          To może byc niezła jazda :)
                                          • e-mka śmieszno i straszno : ) 22.07.05, 19:37
                                            wawerko, wielkie dzięki po raz wtóry : ))
                                            jazda jest niezła : ))od czasów lektury "Nowomowy..." prof. Głowińskiego ciągle
                                            się zastanawiam - co i jak z obecnego języka wodzów zostanie dla potomnych : )
                                            i choć pluło się na tamte slogany, to jednak czegoś żal... : )
                                            gdyż nawet ironia odchodzi do lamusa obecnie...
          • esmeralda_pl Re: 22 lipca na Grochowie : ) 22.07.05, 12:47
            chciałam sprostować!!! Cepeliady były pod Pałacem... czasem na błoniach
            trafiały się Dni Trybuny Ludu... Ale najcześciej na Mariensztacie... i Zlewały
            się z Dniami Książki na Placu Zamkowym... A podczas dni książki, to "Tytusy"
            można było kupić...
    • Gość: EwaK Re: 22 lipca na Grochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 13:06
      Nie pamietam, czy to przy okazji 22 lipca (i jakiegos festynu), czy może
      podczas dożynek doszło do samospalenia na Stadionie Dziesięciolecia, co opisał
      później w reportażu, a nastepnie w filmie (1991) USŁYSZCIE MÓJ KRZYK Maciej
      Drygas.
      W roku 1968 Henryk Siwiec dokonał samospalenia na Stadionie Dziesięciolecia w
      Warszawie w proteście przeciw sowieckiemu totalitaryzmowi i agresji wojsk
      Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Drygas dotarł do dokumentalnych
      zapisów filmowych. Pamietam urywki z tego filmu: pokazane jest jak Siwiec się
      pali, a na płycie tańczą jakieś zespoły.

      Niestety żadnych innych "wspomnień" z 22 lipca i Grochowem nie mam.

      • Gość: Piotr Re: 22 lipca na Grochowie IP: *.net-serwis.pl 22.07.05, 21:15
        Jako mały chłopczyk byłem z ojcem na dożynkach na Stadionie Dziesięciolecia.
        Pewnie był to 22 lipca. Roku nie pamiętam, ale były to wczesne lata 70-te.
        Pamiętam, że przemawiał tow. Edek "Szorstkowłosy", a potem były występy
        pań w strojach ludowych. Panie tańczyły z wielkimi czerwonymi planszami,
        na których były białe litery. Z liter tych tworzone były hasła. Niestety,
        nie wiem jakie, bo nie umiałem wtedy czytać.
        Myślę, że taniec z planszami został z powodzeniem zaimplementowany w Korei
        Północnej. Jest tam zapewnie rozwijany i popularyzowany z wielkimi sukcesami.
        Wracając do wspomień, to na szczęście nikt się tam wtedy nie podpalił.
        Pozdrawiam,
        Piotr
    • e-mka goździki cd. 22.07.05, 18:00
      motyw goździków rzucanych przez tow. Wiesława mnie uwiódł... : ))
      co za symbolika! liście palmowe, laurowe, kwiat wiśni, jabłonie Avalonu, klony
      Kanady... wszystko to może się schować przy dyżurnych goździkach PRL-u : ))
      • w_v_w Re: goździki cd. 22.07.05, 18:08
        Ten motyw najbardziej uwodził 8 marca razem z rajstopami,
        oraz na wszelkich oficjalnych akademiach, bardzo zohydzony, obecnie
        kwiaciarnie sprowadzaja na zamówienie :D
        Wawerka
        • e-mka frezji żal 22.07.05, 18:13
          taak, frezji też mi żal : ) a gerbery? gerbery to była klasa delux : )w moim
          dziecięcym podówczas rozumku - taki polonez (jak z FSO)wśród kwiatów : ))
            • odpi Re: odpi, a może zaadoptujemy e-mke, fajna jest 22.07.05, 20:43
              dociekliwe usposobienie przejawia,
              może jeszcze bardzo dużo ... fajnych pytań zadać.

              mnie już prawie przekupiła,
              i wprawiła w dobry, swobodny, świąteczny nastrój
              /aż transakcji przez 'z' się dopuściłem w tekście o nabywaniu torebusi,
              więc nie wiem,
              czy rodzic zastępczy z taką dys... ją interesuje :)/

              p.s. szkoda, że święto jest obchodzone bez czerwonej
              kartki w kalendarzu, przynajmniej w tym roku. :(
                • e-mka żal, żal! 22.07.05, 21:00
                  mnie też żal : ( załapałam się na końcówkę tamtej epoki... pamiętam zbyt wiele,
                  żeby zapomnieć, zbyt mało, żeby... ocalić? dlatego Wasze wspomnienia są
                  bezcenne... co innego czytać w książkach, co innego rozmawiać z ludźmi...

                • odpi Re: odpi, a może zaadoptujemy e-mke, fajna jest 22.07.05, 21:35
                  z pytaniami e-mki o obyczaje tamtej epoki,
                  tak totalnie pogardzanej,
                  to mogę się mocować :)

                  Dlatego, że jak piszesz

                  > Nie potrafimy nabrac dystansu

                  To jest trochę jak ze służbą wojskową,
                  młodzi wojacy wyrażają się o niej tylko negatywnie.
                  Po kilkunastu latach od przejścia do rezerwy ci sami
                  z niekłamanym wzruszeniem wspominają ten okres życia zupełnie inaczej.
                  Jasne, że są wyjątki, ale coś w tej zmianie poglądów jest.

                  Sposób w jaki zepchnięto do zsypu historii choćby ten 22.VII nie był najlepszy.
                  Pogarda z tym związana dotknęła nie tylko autorów takiego czy innego manifestu.
                  Czy słusznie ?





                  • e-mka pytania 22.07.05, 21:42
                    odpi, ja wiem, że może moje pytania są w części naiwne... ale usprawiedliwiają
                    mnie intencje czyste jak łza i autentyczna ciekawość...
                    chyba od oparów absurdu (często-gęsto zabawnych) zabrnęliśym pod ścianę
                    pytań... kardynalnych? trudno zarządza się historią... dopiero
                    pokolenie "późnych wnuków" może ocenić czas miniony... a ponieważ życie jest
                    żartem - bawmy się tym, czym możemy : ) niech żyje bal : )
                    oraz festyn 22-lipcowy : )
                    • odpi Re: pytania 22.07.05, 22:25
                      e-mka napisała:

                      > ja wiem, że może moje pytania są ...

                      zawsze się mawiawło:
                      "Nie ma naiwnych pytań,
                      są głupie odpowiedzi"

                      a ta seria pytań była fajna, jak wątek, com już wcześniej raz powiedział.
                      konrad.boryczko poszedł dalej i wątek nazwał ciekawym. :)
                  • w_v_w Re: odpi, a może zaadoptujemy e-mke, fajna jest 22.07.05, 21:44
                    Wiesz ja mam to na bieżąco i martiwe się, moj syn przynosi mi takie dziwne
                    "niusy" ze szkoły,ze dziwie sie jak mogłam w tym systemie zyc i przeżyć!!! :DDD

                    Historia lubi sie powtarzać i to czym jeszce nie tak dawno sie chlubilismy , juz
                    jest na "smietniku historii", jako kolejna zmarnowana szansa...

                    Najbardziej irytują mnie zmany ulic, placów...:(

                    Kraków ma dobrze, tam co najwyżej tylko "świętych" przybywa :DDDD

                    Wawerka
                    • e-mka racja - restauracja 22.07.05, 21:56
                      wawerko, masz rację, chociaż lepiej, żebyś miała restaurację, że powtórzę za
                      Agnieszką Osiecką : )
                      ja nawet nie próbuję sobie wyobrażać, co opowiem moim przyszłym dzieciom : ))
                      (a historyjek absurdalnych z podstawówki mam całą siatkę : ))
                      jak czasem wspominam dzieciństwo - mam wrażenie snu lub głębokiej hipnozy : )
                      a Kraków cudny jest : ))
                      historyjka poboczna: w krakowskim LO mojego przyjaciela (w latach 80-tych) z
                      okazji rewolucji październikowej wywieszono hasło: LENIN W PAŹDZIERNIKU...
                      młodzież dopisała: A KOTY W MARCU : ))
                      (pisałam już o tym na forum, ale to jedna z moich ukochanych historyjek nt. PRL-
                      u : ))
              • e-mka jakos tak... 22.07.05, 20:55
                mnie dzis naszło na wspominki i tęsknoty za niegdysiejszym świętem... które
                pamiętam z perspektywy kolonistki : ) (bo przecież były wakacje!)
                mój znajomy (rocznik 1957) wychowywał się na Grochowie i nagabywany dziś o
                wspomnienienia grochowskie, przytoczył 2 (sł. dwa) epizodziki...
                1) znajomy jego ojca 2 dni przed świętem 22 lipca przyuważył w sklepie pss
                społem butelki z Coca-Colą (sic!) i radośnie poprosił o sprzedanie mu tychże...
                kierownik sklepu odmówił, argumentując, że dopiero w święto zaczną sprzedawać
                obywatelom : )
                2) ojciec w/w znajomego, licząc na przychylność z okazji w/w święta, napisał
                podanie do władzy o sprzedaż "malucha"... władza odpowiedziała, że skoro jest
                pracownikiem PKP, to powinien jeździć polską koleją : ))
                ot co : ))
    • w_v_w No to ja Was hurtem...:)) 22.07.05, 22:41
      Krak jest cudny, smok nie jest problemem, problemem sa strefy :(((
      Zeby dojechac do parkingu musiałam złamać kilka zakazów, po to zeby
      jeszcze mnie skasowali 7zł/h, masakra, rozboj w biały dzień...:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka