"Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 01:09

miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3087330.html
Szczęśliwego Nowego Roku ;)
D'Egmont
    • e-mka "Dziwny Świat" a la Frida K. 29.12.05, 09:08
      A to ci! D'Egmoncie - wielkie dziękuję za informację. Jak wpadłeś na to, żeby
      wiadomości o "Dziwnym Świecie" szukać na łódzkich stronach GW?
      Swoją drogą - stołeczna GW jak zwykle kroczek do tyłu. Jakoś państwo redaktorzy
      nie mogą nadążyć z informowaniem o ciekawych zjawiskach na naszej Pradze. Chyba
      niezbyt często tu bywają?
      Pub estetycznie zapowiada się ciekawie. Niewielki fragment widoczny na zdjęciu
      przypomina mi surrealizm Fridy K. Miła odmiana po naściennych malowidłach
      "Groty" (które zresztą zdążyłam uwiecznić na zdjęciach : ))
      Ciekawe, jak z resztą? No i nadal nurtuje mnie geneza nazwy. Co prawda
      właściciel pubu to Pan M., ale jednak nie Edward?
      Przy najbliższej okazji postaram się zajrzeć i wypytać.
      PS. Aha - mamy na Pradze Płd. jeszcze co najmniej jeden lokal z interesującym
      malowidłem - czy ktoś kojarzy? ; )
      • pol-a Skośnooka Afrodyta 29.12.05, 10:00
        Kolejna b. świetna wiadomość dla birbantów grochowskich! Sypnęło nam ostatnio knajpami. Jesienią
        wystartowała klabingowo-teatralna M25 i restauracyjny Orient Express, potem chyba największa
        restauracja prawobrzeżnej W-wy U Siwka/Siurka - osobiście wolę etymologię zaproponowaną prze e-
        mkę:) - z gigantyczną salą bankietową i to gdzie, w socrealistycznym gmachu Rawaru! W sylwestra
        inauguruje retro-pub Impresja przy G-skiej no i teraz "Dziwny świat". W miejscu z bogatymi
        knajpianymi tradycjami. Za mojej kadencji na Grochowie (bo ja grochowiakiem jestem młodocianym, na
        dzielnicy dopiero od półtora roku) byłą tam serbska (tak, tak, nie czarnogórska) knajpa Budva
        Montenegro, chętnie odwiedzana przez okolicznych Romów a potem Grota. W Grocie było mnóstwo
        malowideł: podobizny jaskiniowców i mamutów, jakieś konary, skóry, jak na prehistoryczna grotę
        przystało.
        Ciekawe jak tam teraz? No i kim jest Edward? Właścicielem?
        Jeśli chodzi o inne knajpiane malarstwo grochowskie, to oryginalny plafon z podobizną skośnookiej
        piekności można podziwiać koło naszego Pekinu :) Anonimowy artysta namalował go na suficie w
        "wietnamskim barze restauracyjnym May-May. Można przegryzać kapustę pekińską :) i zadzierając
        głowę kontemlować :)
        • e-mka Welcome to may-may in Pekin! 29.12.05, 12:10
          Bingo pol-a. Cudnej urody monidło można rzeczywiście podziwiać na suficie baru
          may-may na Przyczółku. Przy odrobinie wyobraźni (albo pomiędzy drugim piwem
          a trzecim) podróż do krainy orientu godnej Pekinu gwarantowana.
          Złote ideogramy nad barem oraz dalekowschodnie gadżety wydatnie w podróży
          pomogą.
          Podróżując posilić się można "golonką po chińsku", "kurczakiem pierś a la
          schabowy" albo "żeberkami na gorącym byczku" (autentyczne nazwy potraw w menu).
          Popić można piwkiem z lodem (piwko zamarza na nieogrzewanym zapleczu).
          Niektórzy bywalcy piwkiem popijają wódeczkę (na własne oczy widziałam).
          W rankingach dobrych restauracji may-may nie ma szans. Ale o palmę
          autentycznych klimatów płd-praskich może z powodzeniem powalczyć : )
          • zenith700 Re: Welcome to may-may in Pekin! 29.12.05, 23:59
            Pie..cie jak poparzeni...

            A konkretnie, to warto, czy nie warto tam pójść??? Jaki wybór, jakie ceny, jaki
            nastrój?

            Chodzicie gdzieś "w miasto", czy tylko tak zza klawiatury komputera potraficie
            odgrywać "bywających", a w rzeczywistości Wasze emocje ograniczają się do
            Wiadomości o 19.30???
        • Gość: Obserwator Re: Skośnooka Afrodyta IP: 212.160.172.* 29.12.05, 14:15
          > wystartowała klabingowo-teatralna M25 i restauracyjny Orient Express

          W orient expresie zdrowo przesadzili z cenami jedzenia. Ciekawe czy się na tym
          nie przejadą.
          • Gość: groch Re: Skośnooka Afrodyta IP: 217.17.38.* 30.12.05, 01:30
            To fakt, zarcie z karty dosc drogie ale do 17 zestaw lanczowy 14 zlotych.
            • Gość: Obserwator Re: Skośnooka Afrodyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 01:16
              > To fakt, zarcie z karty dosc drogie ale do 17 zestaw lanczowy 14 zlotych.

              Zadna rewelacja w centrum w prawie kazdej restauracyjce lunch jest za 10-15zł.
              Niezmienia to faktu, że w normalnym menu ceny są wysokie.
              Na plus jest fajny wystrój i tanie piwo :), musze sprawdzic po ile sa inne
              alkohole.
              Może chcą się spozycjonować bardziej na pub/drink bar niz na restauracje.

              • pol-a Edward w gazecie 06.01.06, 11:31
                W dzisiejszym "Co jest grane" jest artkuł anonsujący "Dziwny świat Edwarda M." Stałem się
                klasykiem - nawet mnie cytują ; ) Ale nazwy pubu nie rozszyfrowali.
                serwisy.gazeta.pl/cjg/1,33253,3097714.html
                • Gość: D'Egmont Re: Edward w gazecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 12:30
                  ...Była taka animowana bajka "Dziwny Świat Kota Filemona":)
                  A Edward M.? - To przecież, pewien "polonijny biznesmen" z Ameryki...
                  Przy czym animowany, biały Kot ma zdecydowanie lepszą prasę niż wspomniany
                  szwarc charakter, Edward M.;)

                  Pozdrawiam
                  D'Egmont
                  • pol-a Edward czyli Adam i Ewa 10.01.06, 15:11
                    I wszystko wiadomo - byłem tam i żywiec z sokiem piłem (7 plus 1 PLN). Nazwa jest fuzją liter
                    składających się na imiona dwojga właścicieli Adama i Ewy, do których dokoptowano "r", żeby było
                    bardziej po polsku. To nie żart, o tym wszystkim chętnie opowiada właściciel Adam, który nalewa piwo
                    z tzw. kija i gawędzi z klientami. Wystrój lokalu - jak już było wyżej - utrzymany jest w papuzich
                    barwach i momentami psychodelicznych kształtach (łącznie ze stołami krzesłami z litego drewna).
                    U wejścia wita nas podświetlany kaseton z pstrą postacią mężczyzny, którego odziana w czarny
                    melonik i przyozdobiona wąsikiem głowa konkretyzuje się na drzwiach. Dwadzieścia schodów w górę i
                    może delektować się oldskulowym egzemplarzem motocykla jawa. Ale wszystkiego zdradzał nie będę.
                    Powiem tylko, że drzwi do toalet zdobią falliczno-waginiczne kształty, w toalecie męskiej sedes
                    wkomponowany jest w drewniany tron, a z sufitu zwisają dzieła rozmaitych autorów z Anatolem
                    Francem na czele. Aha, żyrandole w sali "konsumpcyjnej" wykonane są z klatek na ptaki. Namawiam do
                    uważnej kontempacji malowideł. Kryją niespodzianki :)
                    Trochę kolidowała z obrazem muzyka - z głośników sączył się zachrypiały głos Luisa Armstronga i
                    dixieland. Biorąc jednak poprawkę, że ma być to Dziwny Świat Edwarda M. - wszystko jest OK.
                    • e-mka Niech się kolorowi 10.01.06, 21:46
                      Knajpa po grochowsku niedoskonała. Ale przez to nasza, lokalna, tutejsza.
                      Dopiero szukająca formuły i klienteli. Sympatycznie pstrokata. Taki grochowski
                      malowany ptak.
                      I ja w „Dziwnym świecie” się ugościłam i zaznałam przyjaznej gadaniny p. Adama.
                      O ile dawna „Grota” miała estetykę „mamucią”, ciężkawą, tak „Edward M.” to
                      psychodeliczna realizacja wizji artysty. Może nieco tego za dużo? Motocykl,
                      malowidła, jegomość w meloniku, lampy–klatki z uwięzionymi w środku migotliwymi
                      kolczykami a la Jablonex. Sztuczne ptaszki zresztą też chyba zarejestrowałam.
                      Toalety (bo po męskiej p. Adam z rozpędu również mnie oprowadził) to osobna
                      historia. Ironiczny żart, sami zresztą zobaczcie.
                      W damskiej można spędzić sporo czasu na lekturze flamastrowych napisów na
                      lustrze. Gdyby zaś absztyfikant nam towarzyszący okazał się nudny lub
                      zdradliwy – można porzucić go na rzecz prasy kulturalnej, w damskim WC licznie
                      reprezentowanej. „U Edwarda” przypomną się Wam „Sklepy cynamonowe”, Kundera
                      i Mrożek.
                      Co mnie u „Edwarda” urzekło? Widok na perłę grochowskiej architektury, czyli
                      kościół na Szembeku. Panie, Panowie, niewiele znam takich widoków z okna!. Ten
                      jest wart, aby w „Dziwnym Świecie” wypić kilka filiżanek kawy. Wielka szkoda,
                      że kościół jest pozbawiony iluminacji. Nocą wyglądałby pięknie.
                      Nie należy w zaproszeniu ślubnym pisać, że panna młoda nie jest najcudniejsza.
                      Pannie młodej życzy się szczęścia na nowej drodze życia. Więc ja życzę
                      najmłodszej grochowskiej knajpie wszelkiej pomyślności! Niech się kolorowi na
                      Placu Szembeka jak najdłużej.
                      • pol-a Literacki niewybuch 11.01.06, 18:16
                        Absolutnie się zgadzam. Do kontemplowania po-widoków najładniejszej świątyni Grochowa Dziwny
                        Świat się bardzo nadaje. Lokal ma dwie ściany prawie całkowicie przeszklone i kościół, i (prawie) cały
                        plac Szembeka prezentują się z wnętrza okazale. W nocy trochę mniej spektakularnie - bo plac
                        oświetlony dość mdłymi latarniami, a na kościelnej wieży świeci tylko zegar - ale za to bardziej
                        tajemniczo. Stasiukowo : )
                        Literaturę nt. Szembeka uzupełnię o fragmenty biograficznej książki krytyka filmowego Tadeusza
                        Sobolewskiego, który w "Malowaniu na Targowej" (chodzi o praską Targową) opisuje jak jego babka i
                        matka przetrwały powstanie u rodziny w jednej z okołoszembekowych kamienic. Podczas walk do
                        domu wpadł zabłakany pocisk artleryjski. Spadł na tapczan i ... nie wybuchł.
                      • Gość: aw Re: Niech się kolorowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 11:50
                        Wszystkim nowym knajpkom, lokalom życzę wielu stałych i miłych gości. Niech się
                        nasz Grochów rozwija towarzysko i kulinarnie...
                        A iluminacja kościoła jest konieczna!!! Oby ktoś o to w przyszłości zadbał...

                        Pozdrawiam serdecznie,
                        ale przede wszystkim Ciebie e-mko - jesteś wspaniała!
                        • e-mka Re: Niech się kolorowi 24.01.06, 12:52
                          Ojej, aw! Dziękuję za ciepłe słowa, nadtopiłaś serca mego lód : )
                          Nie wiem, czym sobie zasłużyłam?
                          Serdeczności ludzkiej nigdy dość - również pozdrawiam! em
    • Gość: Adam i Ewa Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:11
      Dziekujemy Wam drodzy odwiedzajacy za te slowa, ktore nas bardzo ciesza, buduja
      i mobilizuja do realizacji dalszych planow. Chcemy byc dla Was i ten Dziwny
      Świat ma byc dla Was... Dziwny Świat w Dziwnym Świecie 2x(-) daja +
      Jeszcze raz Wam dziekujemy i zapraszamy do jak najczestszych odwiedzin...
      Pozdrawiamy Serdecznie:
      Adam i Ewa
      • 9119511tu Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka 20.01.06, 12:35
        Fiut jestw porzo !
      • Gość: anita Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.jjs.pl 27.12.07, 22:46
        fajnie miłlo ale fatalna muzyka mecząca i nie możliwości zmiany
        prosze zmieńcie muzyke
    • Gość: Dino ...i ten fantastyczny jazz... IP: 82.160.251.* 23.01.06, 18:32
      fajny wystrój, knajpa zrobiona naprawdę z pomysłem. Malowidła na ścianach, "żyrandole" z klatek dla ptaków, rubaszny wąsaty pan częstujący tabaką, a przede wszystkim fantastyczna muzyka! Bardzo duzo świetnego jazzu i ogólnie muzyka, która decyduje o klimacie tego miejsca.
      Knajpa dla normalnych ludzi, którzy na pewno będą się tam doskonale czuli. Takiego miejsca brakowało na mapie Grochowa!
      Ewa, Adam - gratuluję Wam pomysłu i z całego serca życzę powodzenia!!!
      • pol-a Dżez plus tabaka w rogu 23.01.06, 19:57
        Potwierdzam. Dżez serwują bardzo dobry. Pan z wąsami a la Franciszek Józef i gustownym tatuażu na
        przedramieniu rozczęstowujący tabakę (ja kichałem miętową), jest przy okazji kucharzem. I Kaszubem.
        Wyznał, że tabaka zagości u Edwarda na stałe. Oczywiście w rogu. W tym celu wraz z pryncypałem jadą
        za parę dni nad Bałtyk skąd przywiozą kilka kilo tabaki (zapas, który wystarczy Grochowowi na pół
        roku), którą będzie można sobie utłuc w moździerzu.
        Są już grzane alkohole. Trzeba też odnotować pojawienie się flipera i małego telewizora (ma być
        jeszcze drugi, większy) z Canal Plus. To mnie trochę niepokoi. Bo jeśli to ma być knajpa nastawiona na
        kibiców, telemaniaków albo miłośników automatów do gry, to klientela, kt. preferuje dżez, wybierze
        inne lokale. Tu raczej warto by grać dżez na żywo, nawet w kameralnym składzie, tak, jak z
        powodzeniem robią w Oparach Absurdu przy Ząbkowskiej. I tłok tam weekendy, że aż miło.
        W związku z wizytą w toalecie odnotuję, że męskiej części oprócz France'a można poczytać także
        książkę Wojciecha Jaruzelskiego, kwartalnik Karta oraz fanzin.
        • pantalon Re: Dżez plus tabaka w rogu 24.01.06, 11:30
          absolutnie sie nie zgodze ze flipery i jazz maja wstret do siebie. uwielbiam
          flipery - zwlaszcza te stare mechaniczne i slucham jazzu (he he raczej tez tego
          starszego). Znam co najmniej kilka osob ktore lacza tak jak ja te milostki :)

          PanTalon

          P.S

          chyba sie wybiore skoro jest fliper. A z 3,5 letnie progenitura to mozna tam
          przyjsc?
          • pol-a A może bez prądu i bez TV ? 24.01.06, 12:03
            Obym się więc mylił i z obawami nie trafił : ) Nie uważam też, że dżez i flipery, a także dżez i piłka
            kopana mają się jak pięść do nosa. Wręcz przeciwnie. I tu, i tam sztuka zasadza się na improwizacji,
            żeby poprzestać tylko na tym podobieństwie. A idzie mi o to, że fliperów mamy w grochowskich
            knajpach dostatek, podobnie jak telewizorów, za pośrednictwem których publiczność ogląda transmisje
            futbolowe. Ja bym chciał, żeby Edward się w tej materii wyróżniał. Konsekwentnie - nie tylko
            zaskakującym wystrojem wnętrza - ale i inną ofertą np. tabaczną i muzyczną. Niech grają tam nie tylko
            muzykę mechaniczną, ale i na żywo. Dżez ostatnio wraca do łask i koncerty tegoż (mogą być
            kameralne, akustyczne), przyciagąją warszawiaków nawet z lewego brzegu, o czym, W Oparach
            Absurdu można się zacnie przekonać. Knajpek z fliperami i telewizorami jest w okolicy sporo, jeżeli
            więc Edward myśli o powalczeniu o publiczność, która do tej pory tych lokali nie preferowała, to nie
            powinien kopiować.
            Latorośl w Edwardzie na pewno odnajdzie wiele fajnych szczegółów. Śmiało można gawiedź tam
            prowadzać. Falliczno-waginiczne motywy są artystycznie przetworzone : ) Słowem, Pantalonie, pójdź.
            Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz.
          • e-mka Re: Dżez plus tabaka w rogu 24.01.06, 13:04
            PanTalonie, stosujesz, jak widzę, męski wychów w stosunku do potomka : )
            Na pewno mu sie spodoba u Edwarda M, bo jest kolorowo, jest motor (a wiadomo,
            co mężczyźni lubią najbardziej : ), szkiełka dyndają w ptasich klatkach, fliper
            mryga. Przeszkodą może być dym papierosowy - dekadencko rozsnuwa się po
            wnętrzu, jeśli trafi się akurat paląca publiczność. Zaś zażywający tabaki
            dorośli mogą w dziecku wywołać skłonność do nałogów : ) Żartowałam!
            Wybierz się raczej popołudniową, niż wieczorową porą (czynne od 12.00).
      • Gość: Dantoch Re: ...i ten fantastyczny jazz... IP: 217.11.133.* 25.01.06, 13:32
        Co prawda na Grochowie już nie mieszkam, ale zawsze kiedy wpadam do rodziców,
        to wpadam też do Edwadra M.
        Szkoda, że takiego miejsca nie było, kiedy jeszcze tam mieszkałam :(
        Byłabym stałym bywalcem :)
        Klimat robi dla mnie głównie muzyka, no i fakt, że człowiek przychodzi i czuje
        się jak u siebie...
    • Gość: Edward M. Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 17:55
    • Gość: Edward M. Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 17:56
      Witajcie Serdecznie
      Niech sie kolorowi Praga...

      Dziwny Świat Edwarda M – miejsce,
      w którym możesz swobodnie kichać ...
      na wszystko !


      Wszyscy mogą zabronić Ci wszystkiego
      a Edward M owszem ... pozwoli

      Edward M czasami bywa
      także w normalnym świecie ale ...
      nie dłużej niż jedną „setkę”

      przejscie do świata, w którym
      na stałe przebywa Edward M
      możliwe jest jedynie po przekroczeniu
      granicy między 8 a 9 piwem
      ( wymiennie mogą być trzy setki )

      przejscie do świata Edwarda M równa się
      przelot na trasie Ziemia – Jupiter...
      do kwadratu !

      Chętni do podrózy z Edwardem M
      obowiązkowo przechodzą badania
      odpornościowe przy barku
      zaświadczenie o kwalifikacjach kandydata
      wydaje komisja dyspozytorów środków terapeutycznych
      jesli ma w danej chwili co wydac:)


      Klienci specjalni Edwarda M mogą
      być obsługiwani poza kolejnością
      lecz muszą legitymować się specjalnym
      zaświadczeniem podpisanym przez
      komisję dyspozytorów
      jesli w danej chwili ma co podpisać:)

      Edward M wiele może zrozumieć ale ...
      jutro i tak wszystko zapomni ...

      Edward M zabrania siedzieć kobietom
      bez towarzystwa mężczyzn dłużej niż
      jeden kwadrans

      mężczyźni samotni mogą liczyć jedynie ...
      na zrozumienie Edwarda M

      Nie każdy może wypić z Edwardem M
      ale Edward M może wypić z każdym

      Pić trzeba „umić” powiedział
      kiedyś Edward M
      miał rację uczył się tego bardzo długo

      Edward M doskonale wie co dla niego jest zdrowe
      dlatego kiedy inni wznosząc szkło mówią „na zdrowie” uważa to za oczywiste...

      Regulamin obowiązujący na półotwartym
      oddziale Edwarda M

      obchód terapeutyczny odbywa się co pół godziny ( wtedy kuracjusze mogą
      informować terapeutów o ewentualnych brakach środków wspomagających kurację ).
      w przypadkach gdyby obchód z nie wiadomo jakich przyczyn opóźniał się,
      kuracjusz ma prawo osobiście domagać się zabezpieczenia przepisanego mu
      wcześniej środka wspomagającego.
      kuracjusze, którym przepisano intensywną terapię proszeni są o zajmowanie
      miejsc w pobliżu dyspozytorni w celu uzyskania stałego kontaktu wzrokowego z
      komisją dyspozytorów
      kiedy terapeuta stwierdza, iż kuracjusz unika ustalonej wcześniej
      intensywności terapii, może ( stosując metodę łagodnej perswazji ) zasugerować
      przywrócenie ustalonego wcześniej toku postępowania terapeutycznego
      ustala się, że jednorazowa dawka środka terapeutycznego nie może przekraczać
      objętościowo naczynia o pojemności trzech i osiemnaście trzydziestych drugich
      litra ( oczywiście na jednego pacjenta )
      w rozumieniu dyspozytorni Dziwnego Świata Edwarda M, kuracjusz to ktoś komu na
      jakiś czas znudziło się przebywanie poza Światem edwarda M i postanowił (
      korzystając z obecności bardzo mocno habilitowanych terapeutów ) odbyć podróż
      emocjonalną wgłąb siebie ....
      • e-mka Dziwnie u Edwarda M. 26.01.06, 16:44
        Wtrącę swoje trzy grochowskie grosze. Nie mam nic na przeciwko fliperom. Ale
        knajpa od pewnego poziomu wzwyż powinna się jakoś określić. Edward M. sprawia
        wrażenie, że się zagubił w wielości swoich intencji. Pierwsze wrażenie zrobił
        na mnie dobre. A drugie - już mieszane. Tabaka - tak! Tego na Pradze, a może
        i w całej w Warszawie nie ma. Z tego można zrobić przewagę konkurencyjną,
        klimat i historię.
        Telewizor i fliper - nie. Do knajpy udaję się pogawędzić w miłym towarzystwie,
        pobyć w ciekawym wnętrzu. Telewizor wolę oglądać z własnej kanapy.
        Mam podejrzenie, że odbiornik zainstalował tandem Edward M. głównie dla siebie.
        A fliper? Jestem w stanie wyobrazić sobie wieczór towarzyski z fliperami w roli
        głównej. Ale nie w knajpie takiej, jak u Edwarda M. Fundusze potrzebne na
        opłacenie abonamentu za kablówkę można by lepiej spożytkować. Np. kupując
        prasę, żeby przyciągnąć publiczność spacerową, wczesnopopołudniową.
        Dla nocnych marków i ciem barowych można by zainstalować gramofon i odtwarzać
        płyty winylowe. Tęskno mi za chrakterystycznym poszumem igły drapiącej czarny
        krążek! A na Pradze muzyki odtwarzanej gramofonowo nie kojarzę.
        Pomysły na określenie charakteru Edwarda M. można by mnożyć, ale to rola miłych
        właścicieli.
        To, co podoba mi się w barze restauracyjnym may-may na Przyczółku, co śmieszy
        w Baronie, u Edwarda M. zaczyna mi przeszkadzać. Gdyż moje nadzieje wiązane z
        tym lokalem są duże! A powyższe uwagi życzliwe.
        • skorpionica11 Re: Dziwnie u Edwarda M. 29.01.06, 21:18
          Nie wroze dlugie bytu Edwardowi.M.
          poniewarz bylo tam juz tylu wlascicieli z 4 lata temu byly taa dyskoteka na
          ktora chodzilam,ale pozniej zrobila sie wielka melina jak wiadmo jak to na
          grochowie.:)niewroze nic dobrego.
          W tamtym miejscu jest najlepsze miejsce raczej na jakies biuro niz kolejna
          knajpa ktora znowu nie przezyje pol roku.:)))
          • pol-a Dał nam przykład Skład Butelek 30.01.06, 18:43
            E tam, czarnowidztwo : ) Spójrzmy co się dzieje na północy, w osławionym Trójkacie Bermudzkim.
            Przyznawaną przez Wyborczą-Stołeczną wdechę dla najlepszego klubu roku dostał właśnie Skład
            Butelek, knajpa mieszcząca się przy 11.Listopada. Ulicy słynnej kilka lat temu na całą Polskę z
            zabójstwa dziennikarza, którego miejscowa gó..arzeria wyciagnęła z nocnego autobusu i zakatowała
            cegłówką dla kilku złotówek. Morderca potem dla zarobku zagrał siebie w programie "997". Na tyle
            dobrze, że wpadł. Dodajmy, że 11.Listopada - mimo siedziby tetaru Academia i kilku pracowni
            artystycznych - nie jest ulicą spacerów ani miejscem odwiedzanym dla zakupów. Bo sklepów tam na
            lekarstwo. A Skład Butelek kipi życiem i przyciąga tłumy (zza Wisły też) o czym się łatwo przekonać. Nie
            boją się. A do lokalu nie przychodzi żulia. Edward ma na to dużą szansę, ale musi wyjść poza schemat
            piwo plus telewizja i automaty do gry, a przede wszystkim nie aspirować do bycia knajpą dla każdego
            (mamy tu odjazdowe malowidła, książki w WC, dżez z głośników, transmisje futbolowe i gierki na
            automatach - robi się misz-masz). Musi pokazać charakter. Bo knajpa dla każdego, to knajpa dla
            nikogo.
            • s_owa Re: Dał nam przykład Skład Butelek 31.01.06, 00:41
              knajpa dla każdego ...to knajpa dla nikogo?...zobacz jak zaczynają...zła sława
              tego miejsca powoduje że ludzie oczekują najgorszego...wystrój ich
              zaskoczył?..że co?..że włozyli w to kupe serca..ludzie!..to widać....oni
              kochaja to knajpę...ale jeśli nie będziemy tam przychodzic...to nic sie nie
              zmieni..nadal bedzie to albo mordownia..przed czym jak widziałam się
              bronia..zauważcie maja ochronę....albo padną.... przecioez to od nas zalezy czy
              to będzie istniec.... lubie posiedziec i pogadać..i lubie popatrzec jak skacze
              Małysz....niekoniecznie z dźwiękiem.... i dobrze że cos jest...kto chce
              popatrzy ..kto chce zagra..nic nie jest nachalne.... nie widzicie że oni
              szukaja?..szukaja nas?
              Bez nas nie przetrwają...
              ja tam zamierzam im pomóc ..mam dość Grochowa jako dzielnicy melin i złej
              sławy...... chodze tam bardzo czesto..i będe tam chodziła..bo uważam że takie
              miejsce jest potrzebne..łatwo krytykowac...patrząc..z boku.
              To zalezy od nas...czy oni dadza rade..pomózmy im w tym...
              fliper..tak...mnie nie bawi..ale mi nie oprzeszkadza..niech sobie stoi..może
              dzięki temu opłaca komus pensje... walczą to widac..i dzięki im za to..i dzięki
              za odwagę ..że się zdobyli na takie miejsce..kazdy z nas może coś powioedziec
              ja sobie pogadałam z Panem Adamem..i widze że to bardzo otwarci ludzie..
              pomóżmy im....ja jestem za.
              chce tam chodzić..i chcew spokoju wypić piwo... i pogapic się na plac..ładny
              widok.
              jesli my bedziemy czekac az oni sie okreslą....to ...wybaczcie..wydaje mi sie
              że to nie tak... to my mamy okreslic to miejsce...tym że tam
              bedziemy...my..powiedzmy..."normalni"... lubie tam być..napawa mnie to
              optymizmem. ...że coś mozna zrobic... tak bajecznie odlecianie kolorowego... na
              naszym Grochowie:)))).Pozdrawiam i życze z całych sił żebysmy tam się
              spotkali:))
              Umawiam spotkanie:))...
              pierwsze party Grochowskie:)...ludzi którzy chcą w spokoju posiedziec i posmiac
              sie po tygodniu ciężkiej pracy... i nie tylko... w ta sobotę???
              Do zobaczenia:)))))
              • pol-a Re: Dał nam przykład Skład Butelek 31.01.06, 16:39
                S_owo, z zainteresowaniem przeczytałem Twój poemat : ) Nadal twierdzę, że knajpa w kt. jest mydło i
                powidło, to miejsce dla nikogo. To Edward najpierw musi się określić, a potem publiczność zadecyduje,
                czy chce tam bywać. Jeżeli zamierza poprzestać na piwie, kotlecie, telewizorze i automacie o gry, to ja
                tam częstym gościem nie będę. Moim zdaniem to ślepy zaułek. Wyżej pisałem trochę co mniej więcej
                widziałbym w tym miejscu i czego moim zdaniem brakuje w okolicy. Warto walczyć o potencjalnych
                gości nie tylko za pomocą "flipera".
    • Gość: Adam i Ewa Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 16:40
      Cieszy nas Wasza dyskusja na forum
      Kazda opinia jest dla nas WaZna
      Dziwny Swiat Edwarda M. ma byc dla Was.

      Dziekujemy
      Adam i Ewa
      • Gość: Dantoch Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: 82.160.251.* 05.02.06, 12:00
        Oj, działo się wczoraj, działo :)
        • Gość: bywalec Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: 82.160.251.* 05.02.06, 13:13
          niby tak, ale gitarzysta ssie! :)
          • Gość: ::: Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 14:14
            dino, dantoch, bywalec...
            • Gość: Dino Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: 82.160.251.* 05.02.06, 17:19
              ...internet przez TK Telekom - wszyscy maja taki sam poczatek IP. Roznia sie tylko ostatnie cyfry. Koncowka IP w przypadku neostrady tez jest zawsze taka sama.
    • Gość: Adam i Ewa Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 03:05
      Mniej teorii spiskowej dziejow...
      Wiecej tego czego brakuje w dzisiejszych czasach:
      uczciwego zdania,
      odwagi dyskusji,
      szczerosci,
      opinii
      sugestii,
      ,
      ,
      ,
      Ten Dziwny Świat w Dziwnym Świecie ma byc NORMALNY i dla Was i dla nas

      Czekajac na Was i wasze zdanie
      Pozdrawiamy serdecznie
    • e-mka Nowy czas u Edwarda M. 23.02.06, 14:22
      GW doniosła o nowych godzinach otwarcia u Edwarda M.:
      serwisy.gazeta.pl/cjg/1,33252,3166539.html
      Są i igrzyska. A chleb? Czy ktoś jadł coś w Dziwnym Świecie
      i może polecić?
      • Gość: Dantoch Re: Nowy czas u Edwarda M. IP: 217.11.133.* 02.03.06, 14:26
        Jadłam zupę po kaszubsku - polecam :)
    • e-mka Pijak & pierogi 02.03.06, 16:05
      Ja jadłam ciasto "pijak". Słodkie, gęste, w sam raz na zimę. "Pijak" - bo na
      blaszkę ciasta zużywa się butelkę wódki. Tak powiedział p. kucharz. Ten od
      częstowania tabaką. A na forum restauracyjnym wychwalają pierogi:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=287&w=35688208&a=35688208
      Z czym te pierogi? Też po kaszubsku?
    • e-mka Co nowego u Edwarda? 23.03.06, 15:48
      O Dziwnym Świecie Edwarda M. pisał ostatnio Aktivist:
      www.aktivist.pl/index.php?ID=1001566&OID=102643267
      Co nowego słychać u Edwarda? Bywacie tam?
      • kofi25 Re: Co nowego u Edwarda? 23.03.06, 16:32
        Bylismy jakis tydzien temu...b. przyjemna muzyczka leciala(po francusku) a piwo
        tak sponiewieralo ze hoho!
    • Gość: Edward M. Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.05.06, 09:37
      dd.interia.pl/info/infid/747884/dzial/kultura/cat/3259
      pozdrowienia i do zobaczenia
      Edward M.
    • Gość: Edward M. Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 20:13
      Piłka na projektorze

      zapraszamy

      Edward M.
    • Gość: Adam i Ewa Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 18:08
      Z przyjemnoscia informowalibysmy Was o zmianach i nowosciach w "Dziwnym Świecie
      Edwarda M." lecz informacje zamieszczane przez nas sa kasowane:(((

      pozdrowienia i do zobaczenia
      Adam i Ewa vel Edward M.
    • Gość: Edaward M. Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.eranet.pl 21.12.06, 14:29
      Witajcie serdecznie

      28 grudnia 2005 - 28 grudnia 2006

      URODZINY PIERWSZE EDWARDA

      Dziekujemy Wam wszyscy mili ludzie, ze miedzy innymi dzieki
      Wam Trwamy na posterunku grochowskim juz ROK

      Pozdrowienia i do zobaczenia
      Edward M.
      • Gość: gość Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.orange.pl 27.12.06, 15:22
      • Gość: nelka "Dziwny świat Edwarda M." -niejadalny IP: *.orange.pl 27.12.06, 15:29
        naprawdę nie wiem czym tu się zachwycać, byłam tam raz z mężem i dziećmi bo
        chcieliśmy zjeść obiad
        niestety to co nam podano było niejadalne
        twarde suche pierogi których nie dało się ugryźć i jeszcze jakies inne dziwne
        potrawy które były tak przyprawione że nie dało się ich zjeść
        wywaliliśmy tylko pieniądze i pojechaliśmy na normalny obiad gdzie indziej
        SERDECZNIE ODRADZAM JEDZENIA TAM CZEGOKOLWIEK
        • kociolapka Re: "Dziwny świat Edwarda M." -niejadalny 28.12.06, 01:13
          rok temu w Edwardzie rezydował wąsaty marynarz z tabaką, a drugie skrzypce grał
          młody w okularach. i, jak to zwykle bywa, okazuje się że to ludzie tworzą
          klimat a jedzenie jest kwestią drugorzędną. Teraz ani ludzi, ani jedzenia ;)
          Szkoda. Coś się stało z Edwardem,że stracił swój urok. A szkoda, bo piwo i
          ploteczki z widokiem na nasz dostojny kościół na Szembeka czesto hamowało naszą
          weekendową migrację za Wisłę.
          • klou Re: "Dziwny świat Edwarda M." -niejadalny 04.01.07, 17:19
            ktoś tu się uczepił bez sensu... trzeba tam bywać żeby wiedzieć:)Jak ktoś
            przyszedł raz czy dwa i sie czymś zraził to trudno.Pierogów i marynarza z
            tabaką ja tam nie widziałam od wiosny. Przecież wiadomo że wszystkim się nie
            dogodzi. Ja tam jestem często i zmiany , które widzę są na plus.I kto do Pubu
            idzie na kolacje? Polecam karkówkę,pod piwko- pycha:)A najbardziej mi się
            podoba , że nakładam sobie ile chce i jak mam 4 zł to pod piwko też przekąsze.
            nakadają na wagę a to stoi na barze gorące i pachnie. Nie czepiać się bo widok
            jest niezmienny.. kościół stoi w tym samym miejscu. A łysy za barem, no czasem
            dają chłopu wolne:)
            • klou Re: "Dziwny świat Edwarda M." -pub 04.01.07, 19:08
              napisałam na kolacje..miało być pytanie "Kto chodzi do Pubu na obiad:)?"
              ale ok... każdy ma prawo cos powiedzieć.. mi też wiele rzeczy nie smakuje w
              różnych miejscach.. ale po co od razu włączać caps look:))


              • qmata Re: "Dziwny świat Edwarda M." -pub 07.01.07, 14:22
                no cóż ja też skusiłam się waszymi opisami na forum i poszłam tam coś zjeść -
                obsługa miła, ale co do jedzenia to popieram nelkę też nie zjadłam tego co
                dostałam mimo ogromnych chęci.
                • klou Re: "Dziwny świat Edwarda M." -pub 25.02.07, 18:22
                  ... byłam wczoraj. To nie restauracja powtarzam. Wyszukanych dań nie maja. Gusta
                  różne, nie sposób każdego zadowolić. Jadłam zapiekanke ... makaron z cyms tam,
                  pod piwko po północy na głodnego, smakowała:). Najważniejsze że robia codziennie
                  jedzenie, nie odgrzeaja mrożonek. proste, mięsko , kiełbasa, zapiekanka.
                  Codziennie swieże. To ważne. Obsługa miła. W żadnym lokalu się tak nie czuje
                  dobrze jak tu. Znam zarówno barmanów jak i gosci .. no i ochroniarz groźnie
                  łypie okiem:).. To tez wazne. Pozdrawiam i zyczę sobie żeby to miejsce
                  przetrwało jak najdłuzej:)
    • Gość: Edward M. Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.07.07, 10:27
      Festiwal - Literatura na peryferiach

      12 lipca w klubie-pubie Dziwny Świat Edwarda M. (Plac Szembeka 4 A) rozpocznie
      się festiwal „Literatura na peryferiach”. Pierwszym gościem imprezy, na którą
      złoży się cykl spotkań z autorami, którzy poprzez swoją twórczość lub biografię
      związani są z Pragą-Południe, będzie pisarz Marek Bieńczyk, autor m.in.
      powieści „Tworki” i „Terminal” oraz opublikowanej właśnie przez wydawnictwo
      ZNAK książki eseistycznej „Przezroczystość”.
      Bieńczyk wychował się i przez kilkadziesiąt lat mieszkał przy ul. Kaleńskiej na
      Grochowie. W swoich utworach portretuje rodzinną dzielnicę.
      Spotkanie poprowadzi Cezary Polak, dziennikarz również mieszkaniec Grochowa.
      Początek o godz. 18.30. Wstęp wolny.
      Gośćmi kolejnych spotkań będą: Tadeusz Sobolewski (26 lipca), Ernest Bryll (9
      sierpnia), Maciej Malicki (23 sierpnia), a następnie m.in. Andrzej Stasiuk,
      Jerzy Sosnowski, Marek
      Nowakowski, Olgierd Budrewicz i Muniek Staszczyk. Organizator: Stowarzyszenie
      Creo (www.creo.org.pl). Projekt realizowany dzięki wsparciu Wydziału Kultury
      Urzędu Dzielnicy Praga Południe m. st. Warszawy
      • Gość: ? Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 14:52
        A jest gdzies jakas relacja z pierwszej imprezy z 12?

        pozd.
        • Gość: ewak Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 17:00
          Zaglądaj na stronę www.LiteraturaNaPeryferiach.blox.pl
          Co prawda dopiero się rozkręca, ale coś niecoś można poczytać. Na pewno warto
          nie tylko czytać, ale i przybyć osobiście już 26 lipca na Sobolewskiego, który
          opowiadać będzie o grochowskim Białoszewskim.

          Pozdrawiam

          Najblizszy program
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=65277557&a=65329254
    • m.edward Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka 08.08.07, 15:37
      Teraz Bryll i chuligani
      Premiera nowych wierszy Ernesta Brylla, prezentacja rękopisów oraz listów (m.in.
      od Marka Hłaski) z archiwum poety, to niektóre atrakcje trzeciej odsłony naszego
      festiwalu. Gościem i bohaterem spotkania „Chuliganiz Kica” (czwartek, 9
      sierpnia, Dziwny Świat Edwarda M., Plac Szembeka 4 A) będzie Ernest Bryll. Autor
      przeczyta swoje niepublikowane wiersze i opowie o życiu artystycznym,
      gastronomicznym i erotycznym w domach studenckich UW przy ul. Kickiego na
      Grochowie. Ernest Bryll był jednym z pierwszych mieszkańców legendarnego „Kica”,
      oddanego do użytku w latach 50. XX wieku. Zgodnie z naszymi przewidywaniami gość
      opowie także o życiu intelektualnym i knajpianym stolicy w czasach późnego
      Bieruta i wczesnego Gomułki. Część wieczoru poświęcona będzie zapomnianemu
      poecie pokolenia „Współczesności”, związanemu z warszawską Pragą Marianowi
      Ośniałowskiemu (1920-1966), barwnej postaci stołecznej bohemy artystycznej w
      latach 50. W trakcie spotkania, które poprowadzi Cezary Polak, można będzie
      kupić książki Brylla po promocyjnych cenach. Początek o godz.18.30. Wstęp wolny.
      Gośćmi kolejnych spotkań będą: Maciej Malicki (23 sierpnia), Olgierd Budrewicz
      (6 września) oraz Marek Nowakowski (20 września).
    • m.edward Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka 05.09.07, 21:41
      Opowieść pachnąca czekoladą

      Bohaterem piątej odsłony festiwalu (czwartek, 6 września 2007) będzie Olgierd
      Budrewicz, słynny varsavianista, podróżnik i pisarz.
    • m.edward Re: "Dziwny świat Edwarda M." przy Szembeka 29.09.07, 10:48
      Klub DZIWNY ŚWIAT EDWARDA M. zaprasza na

      ŚWIęTO MALOWANYCH LIŚCI

      30 WRZEŚNIA GODZ. 14
      PL. SZEMBEKA

      W programie:
      Literacka gra terenowa, happening Galerii Szafa: zainicjowanie
      tańców w kręgu, warsztat tańca brzucha, warsztat z lepienia z gliny-
      prowadzony przez artystę- plastyka Krzysztofa Dzienkiewicza,
      kiermasz używanych książek, kiermasz biżuterii artystycznej,
      kiermasz żywności ekologicznej,występ uczniów Państwowej Szkoły
      Muzycznej I st. Im. Janusza Zarębskiego w Warszawie- saksofony i
      flety, pokaz profesjonalnego makijażu scenicznego, warsztat
      szczudlarski, warsztat sztuki cyrkowej poi, fire- show, kiermasz
      prac dzieci niepełnosprawnych z ośrodka przy ul. Garwolińskiej 4.,
      loteria fantowa, z której cały dochód przeznaczony będzie na Caritas
      Diecezji Praga- Południe (głowny sponsor- Cadbury Wedel), zbiórka
      ubrań, zabawek, żywności na Caritas Diecezji Praga- Południe,
      happening bębniarski, malowanie ciała, kuchnia polowa (grochówka).
      Dla dzieci:
      Malowanie buziek, zabawy- pląsy harcerskie, happening- malowanie
      jesiennych liści, tworzenie obrazu chodnikowego.


      WSTęP WOLNY!!!!

      Dziękujemy: WEDEL, Straż Pożarna, Galeria Szafa, Trampoli oraz
      wszyscy, którzy pomagali przy tym przedsięwzięciu
      Klub DZIWNY ŚWIAT EDWARDA M. zaprasza na

      CARITAS

      ZBIÓRKA UBRAŃ, ZABAWEK, ŻYWNOŚCI

      POłĄCZONA Z FESTYNEM RODZINNYM


      NIEDZIELA 30 WRZEŚNIA
      GODZ. 14
      PLAC SZEMBEKA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja