Dodaj do ulubionych

UWAGA ! niedługo wybory samorzadowe !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 10:20
Wszystkich chetnych , którym nie jest obojetne w jakiej dzielnicy mieszkają
proszę o aktywny udział , ZRÓBMY coś !!!! U mnie znowu szykują sie Mocherowe
Berety do szarogeszenia sie w Radości i najbliższej okolicy !
Działajmy, nie dajmy sie , nawet nie wiecie co to znaczy jak Ci ludzie znowu
zasiada w ławach Rady Dzielnicy !!!!!
Litosci , zbiezrmy sie do kupy i zadziałajmy, proszę dajcie mi nadzieję ,ze
bedzie lepiej !!!!1
Obserwuj wątek
      • 444a Re: UWAGA ! niedługo wybory samorzadowe ! 24.01.06, 11:41
        No właśnie, tak sobie widzę, w kraju, że poliytka czy to lokalna czy ogólna,
        polega nie na zrobieniu dobrych rzeczy dla lokalnej społeczności - np.
        zorganizowaniu koła gospodyń miejskich -, ale na walce z "moherowymi beretami",
        "żydami" czy co innego. NIezależnie od wyznawanej opcji.
        • Gość: Koordynator ' ka Propozycja ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 18:42
          Zorganizowania lokalnych - osiedlowych-ulicznych grup samorzadowych i
          wytypowania jakichś osób z których w pózniejszym terminie wybierzemy na
          radnych .
          Takich , którym bedzie sie chaciało działać i odpowiadać za swoje chciejstwo ,
          takich za których nie bedziemy sie potem wstydzić i takich , którzy z całą i
          pełną odpowiedzialnością wezmą się do roboty. Mam już dość krytych spotkań
          mojego osiedlowego samorządu - w Radości , który conajwyżej ogłosi sie małym
          druczkiem na małej leśnej tablicy , ewentualnie ogłosi ,podczas ogłoszeń
          parafialnych ::że właśnie wczoraj się odbyło spotkanie/głosowanie/uchwalenie
          i ...." ale wczoraj , a dzisiaj możemy sie tylko oblizać ,że coś o Nasbyło bez
          Nas i tak dalej i tak dalej . To taki jest mój plan i pomysł, ale takich jak ja
          planów i pomysłów i jeszcze lepszych macie pewnie setki i tysiace , błagam
          zróbmy coś , aby nam razem było i lepiej i bezpieczniej i szczęsliwiej !
          Proszę!!!!!
          • w_v_w Re: Propozycja ! 24.01.06, 20:32
            Takim dobrym ruchem społecznym, były komitety budowy ulic, kanalizacji, ale
            czesto okazywało się,że jakies nie zawsze czyste interesy wychodzą na wierzch ,
            to ludzi zniechęca do organizowania się.

            Moim zdaniem powinno się pracowac nad uświadamianiem mieszkańcom konieczności
            pójścia do głosowania, to pierwszy krok, żeby nie było działaczy z poparciem
            kilkudziesieciu głosów na kilkadziesiąt tysięcy mieszkanców.

            Niestety, lokalni nawet najlepsi działacze bez podparcia się listą partyjną,
            mogą co najwyżej uzyskać "mandat" do Rady Osiedlowej :D

            Pozdrawiam
            Wawerka
              • Gość: Koordynator ' ka Re: Do Wawerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 10:20
                Droga Wawerko ,
                ale jesli bedziemy tak podchodzić do naszych lokalnych wyborów ,ze tylko masowo
                na nie pójdziemy , to i tak kandydaci beda ci co zawsze :Pani Hanna Ch., Pani
                Barbara Ż., Pan R. i wielu wielu innych na których jak patrzę a mieszkam po
                sąsiedzku , to długopisy mi sie zwijają i krzyzyka nie chcą stawiać.
                Dlatego pomyślałam sobie ,ze jeśli ktoś naprzwde chce to nie dość ,że wystąpi z
                szeregu to i nowe poprze , bo stare to już znamy , żeby nie bylo tak , jak
                zawsze ludzie mówią:" co z tego ,ze pójdę jak i tak wygrają Ci co mięli
                wygrać..." i tak co cztery lata , albo stare wygi albo młodzi nieopierzeni i na
                łańcuszku (tzw.marionetki)!!!!!
                • w_v_w Re: Do Wawerki 25.01.06, 11:14
                  Pozwolę nie zgodzić się z Tobą :)
                  Wiele osób jest wystarczająco skompromitowanych w samorządzie wawerskim, tylko
                  liczny udział w wyborach jest w stanie wyeliminowac ich do końca. Zresztą Ci
                  których wymieniłaś nie zasiadają teraz w radzie.
                  Listy partyjne będą silne, a komitety lokalne raczej nie zyskają poparcia.
                  Wybór będzie stosunkowo prosty. Frekwencja jest podstawą demokratycznych wyborów.

                  Pozdrawiam
                  Wawerka
                  • rosada Re: Do Wawerki 25.01.06, 11:32
                    no cóż wawerko - muszę przyznać, że masz sporo racji. Widzę też (czuję
                    przez...ekran), że masz szczerą ochotę wziąć zarówno czynny, jak i bierny
                    udział w tych wyborach i uważam (patrząc na Wawer z perspektywy Pragi Płd.), że
                    powinaś to popełnić ;)
                    • w_v_w Re: Do Wawerki 25.01.06, 12:06
                      To miłe co piszesz, na swój sposób anagazuję się, ale nie bezpośrednio.
                      Uczestniczę w kilku przedsiewzięciach pośrednio związanych z samorządem, bardzo
                      potrzebnych. Nie mogłabym łączyć, stałabym się niewiarygodna. A tego nie
                      lubię :)

                      Pozdrawiam
                      Wawerka
                      • rosada Re: Do Wawerki 25.01.06, 12:54
                        Nooooooo..... są pewne koszty ( np. uświadomienia sobie, że nie wszystko jest
                        tak proste jak nam się wcześniej wydawało lub że dieta radnego,takiego, który
                        chce i działa na serio, raptem wystarcza na pokrycie rachunków
                        telefonicznych ). W wielu sprawach człowiek jest bezRadny, ale z drugiej
                        strony... (jak mawaiał Tewie Mleczarz ;)
                        Uczestnicz, jak najbardziej, bo, nie pytając o orientację polityczną (akurat z
                        Twoich wypowiedzi bije dziwne połączenie zdrowego rozsądku z wysublimowanym
                        poczuciem humoru)szkoda by było gdybyś sobie odpuściła (właściwie powinienem to
                        puścić na privie ;) a nie na forum, bo to prawie 'kadzenie' ;)
                        przykro mi natomiast, że tak podchodzisz do rad osiedlowych. Fakt, mogą
                        niewiele, ale to ostatnie jednostki samorządowe, w których nie króluje
                        partyjność. A właśnie, czy w Wawrze nie kończy się w tym roku kadencja rad
                        osiedlowych ?
                        ps.
                        niewiarygodnym staje się człowiek, który prezentuje się nie bardzo zgodnie do
                        tego co mówi i robi ( a chyba nie rajcuje stanowisko rzeczniki dzielnicy).
                        Jeśli jest w stanie szczerze powiedzieć dlaczego postąpił tak, a nie inaczej,
                        to ludzie to zrozumieją (nie znaczy zgodzą się i zaakceptują). A łączyć można
                        się nauczyć ;) Też działam w jednej z takich rad i powiem szczerze, że przez
                        dwa lata starałem się odsunąć... (jak to ująć...) ... osoby, które od dawna
                        miały 'władzę' w radzie. I z przerażeniem patrzyłem, jak 'młodym' (chcącym
                        naprawdę działać) z każdym miesiącem odchodzi ochota..... I co ? Doprowadziłem
                        do tego, że cały zarząd podał się do dymisji, a przewod. obiecał. zrobić to
                        samo 'po wakacjach'. A po wakacjach przewod. powołał. praktycznie taki sam
                        zarząd ( z tą różnicą, że ja podziękowałem za zaproszenie). I miałem do wyboru
                        działać w oparciu o pewne reguły (z którymi się nie bardzo zgadzałem) albo
                        zrzeczec się 'mandatu'. Uznałem, że to co ja chcę i czego oczekuję ma mniejsze
                        znaczenie niż nadzieje mieszkańców, którzy mnie wybrali do rady. Zostałem i
                        działam. Na tyle, że zdecydowana większość tych co byli dwa lata temu 'przeciw'
                        mnie, teraz widzą, że się mylili.
                        i ja też pozdrawiam i życzę powo.
                        • w_v_w Re: Do Wawerki 25.01.06, 14:38
                          rosada napisał:

                          > Nooooooo..... są pewne koszty ( np. uświadomienia sobie, że nie wszystko jest
                          > tak proste jak nam się wcześniej wydawało lub że dieta radnego,takiego, który
                          > chce i działa na serio, raptem wystarcza na pokrycie rachunków
                          > telefonicznych ). W wielu sprawach człowiek jest bezRadny, ale z drugiej
                          > strony... (jak mawaiał Tewie Mleczarz ;)

                          To nie tak, moja praca nie powinna być kojarzona z żadną opcją, z żadna
                          ideologią oprócz własnie zdrowego rozsądku.

                          > Uczestnicz, jak najbardziej, bo, nie pytając o orientację polityczną (akurat
                          z
                          > Twoich wypowiedzi bije dziwne połączenie zdrowego rozsądku z wysublimowanym
                          > poczuciem humoru)szkoda by było gdybyś sobie odpuściła (właściwie powinienem
                          to
                          >
                          > puścić na privie ;) a nie na forum, bo to prawie 'kadzenie' ;)

                          Przeważnie jestem miła, ale są sytuacje, ze "gardło potrafię przegryźć", w
                          wysublimowany sposób :DDD

                          > przykro mi natomiast, że tak podchodzisz do rad osiedlowych. Fakt, mogą
                          > niewiele, ale to ostatnie jednostki samorządowe, w których nie króluje
                          > partyjność. A właśnie, czy w Wawrze nie kończy się w tym roku kadencja rad
                          > osiedlowych ?

                          Żle mnie zrozumiałeś, uważam,że to jest bardzo ważne ogniwo, bo skupia w
                          większośći autentycznych społeczników.

                          Tak, wybory do rad wyłaniają osoby najbardziej popularne, znane ze swojej
                          działaności w społeczności lokalnej.

                          > ps.
                          > niewiarygodnym staje się człowiek, który prezentuje się nie bardzo zgodnie do
                          > tego co mówi i robi ( a chyba nie rajcuje stanowisko rzeczniki dzielnicy).
                          > Jeśli jest w stanie szczerze powiedzieć dlaczego postąpił tak, a nie inaczej,
                          > to ludzie to zrozumieją (nie znaczy zgodzą się i zaakceptują). A łączyć można
                          > się nauczyć ;)

                          Ha, i doszliśmy do sedna, kandydaci mówią to co chce usłyszeć społeczeństwo, są
                          bezkarni, nikt ich nie rozlicza, nie ma mozliwości odwołania w trakcie
                          kadencji, są nietykalni. Powiedz kto pamięta obietnice wyborcze sprzed 4 lat ?
                          Znam przypadki, gdzie zacni radni, zmienaili tylko date wyborów, "osiągnięcia"
                          były te same od lat.

                          Teraz czekam na hasło "Most na Zaporze", to hasło towarzyszy od początku
                          zaistnienia Samorządu Terytorialnego w nowej postaci :)

                          Też działam w jednej z takich rad i powiem szczerze, że przez
                          > dwa lata starałem się odsunąć... (jak to ująć...) ... osoby, które od dawna
                          > miały 'władzę' w radzie. I z przerażeniem patrzyłem, jak 'młodym' (chcącym
                          > naprawdę działać) z każdym miesiącem odchodzi ochota..... I co ?
                          Doprowadziłem
                          >
                          > do tego, że cały zarząd podał się do dymisji, a przewod. obiecał. zrobić to
                          > samo 'po wakacjach'. A po wakacjach przewod. powołał. praktycznie taki sam
                          > zarząd ( z tą różnicą, że ja podziękowałem za zaproszenie). I miałem do
                          wyboru
                          > działać w oparciu o pewne reguły (z którymi się nie bardzo zgadzałem) albo
                          > zrzeczec się 'mandatu'. Uznałem, że to co ja chcę i czego oczekuję ma
                          mniejsze
                          > znaczenie niż nadzieje mieszkańców, którzy mnie wybrali do rady. Zostałem i
                          > działam. Na tyle, że zdecydowana większość tych co byli dwa lata
                          temu 'przeciw' mnie, teraz widzą, że się mylili.
                          > i ja też pozdrawiam i życzę powo.

                          Masz racje ucieczka na niewiele się zdaje, ale dobrą metoda jest szukanie
                          alternatynych rozwiązań.

                          Niewiele kto zdaje sobie sprawę z tego, ze całe to zamieszanie związane z
                          wyborami, to nic innego jak strategie oparte o "teorię gier", czyli matematykę.

                          Może warto skorzystać z "królowej nauk" przy wyborach ;)

                          Pozdrawiam
                          Wawerka
                        • Gość: wlodek Re: Do Wawerki IP: *.itl.waw.pl / *.itl.waw.pl 25.01.06, 15:13
                          Rosada, dzięki za ten głos. Łatwo jest walić w Rady Osiedlowe, a trzeba
                          wiedzieć, że tam są ludzie, którzy nie pobierają diet. Może Rady mają małe
                          kompetencje, ale jeszcze liczy się ich głos w naszej Dzielnicy. Mają też duży
                          mandat społeczny. Trzeba pamiętać, że zostały wybrane w wyborach powszechnych.
                          To prawda, że wielu się to nie podoba, stąd co jakiś czas glosy o
                          ich "szkodliwym" działaniu Większość, która wygra wybory samorządowe zdecyduje
                          o dalszym losie rad osiedlowych. Padły wyżej słowa o Radości, a ja myślę, że
                          jest to jedna z lepiej działających rad. Wawerka mówiła o komitetach
                          społecznych. Generalnie jestem za. Jednoczyły one sąsiadów w konkretnej
                          sprawie, byłyby ideałem gdyby jednak nie pewne patologie. Chcemy zmienić
                          samorząd wawerski, psioczymy, ale dlaczego nie widzimy tego co przez te trzy
                          kadecie się zmieniło. Powiedzmy ,czy chcemy zmienić charakter "Zielonego Wawra"?
                          • w_v_w Re: Do Wawerki 25.01.06, 17:00
                            Gość portalu: wlodek napisał(a):

                            Wawerka mówiła o komitetach
                            > społecznych. Generalnie jestem za. Jednoczyły one sąsiadów w konkretnej
                            > sprawie[...]

                            Pomijając patologie, tak właśnie buduje sie społeczeństwo obywatelskie :D

                            Jestem za utrzymaniem Zielonego Wawra, żadna z dzielnic nie ma takiego
                            potencjału, ale nie jako skansenu.

                            Włodku, Mieszkańcy dostrzegaja zmiany, irytujące jest to "ilu ojców" wpisuje
                            sobie to jako sukces. Chociaz doskonale wiesz,że ich działania są destrukcją.

                            Pozdrawiam
                            Wawerka
                            • Gość: wlodek Re: Do Wawerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 21:47
                              pewnie, że działania niektórych są irytujące - trudno już tacy są.
                              Porozmawiajmy raczej o skansenie.
                              ten skrót świadczy o wieloletnim zacofaniu naszej dzielnicy. Mamy blisko 300
                              km dróg. Tam potrzebne są chodniki, oświetlenie, wodociągi i sprawa
                              najważniejsza kanalizacja. Tego wszystkiego przybywa, ale potrzeba czasu.
                              Skansenem chyba już nie są szkoły wawerskie, czas na poprawę warunków w
                              wawerskich liceach. Czy budowa stacji benzynowych, wielkiego centrum handlowego
                              poprawi wizerunek Wawra? Jaką politykę stosować w stosdunku do deweloperów
                              budujacych osiedla bez sensu? to pierwsze pytania.
                              • w_v_w Re: Do Wawerki 25.01.06, 21:57
                                Uważam ,ze centrum handlowe w starej hali ZWAR, to jest bardzo dobry pomysł,
                                na pewno zyskałoby otoczenie, to co teraz jest w Miedzylesiu, to żenada.

                                Wiesz co najbardziej mnie irytuje, kiedy widzę stojaca pod szlabanem karetke na
                                sygnale, a to czesty widok :( Nie wspomne juz o korkach :(

                                Deweloperzy faktycznie budują gargamele, albo na kupie segmenty. Dla kogoś kto
                                wychował sie w blokowisku takim jak "Żelazna Brama", to faktycznie może być
                                luksus ( nie chce nikogo obrazić)ale to najlepszy przykład. Kiedys większa
                                staranność przykładano do urbanistyki.

                                Pozdrawiam
                                Wawerka
                                • Gość: wlodek Re: Do Wawerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:23
                                  Centra handlowe coś w rodzaju Fala w Falenicy, Centrum Miedzeszyn powinny być w
                                  każdym osiedlu, ale zawłaszczenie ZWARU pod Supermarket to bym się zastanawiał.
                                  Korki na przejazdach będą jeszcze większe, bo Wawer ma paranoidalny układ
                                  komunikacyjny wiszący na linii otwockiej. Pierwszy wiadukt na torami ma powstać
                                  w Międzylesiu, w tym roku mają powstać projekty.
                                  pozdrawiam
                                  • w_v_w Re: Do Wawerki 25.01.06, 22:45
                                    Absolutnie nie, ani Fala, ani Miedzeszyn, mam na mysli centrum
                                    handlowo-rekreacyjne, dosyc dziadostwa!!!! "Mini Promenada", nie raz pisaliśmy o
                                    tym, :)

                                    Sklep typu Alma, Piotr i Paweł, ale nie Biedronki,czy Lidle :(

                                    Własnie o Miedzylesie mi chodzi, to konieczność!!!

                                    Ostatnio, kiedy była draka z cieżarówką wojskową, miałam wątpliwą przyjemnośc
                                    stać w korku na ul Kajki, bo ruch skierowany został z trasy lubelskiej do
                                    Międzylesia na przejazd, któy oczywiście był zamkniety:(

                                    Przedzierałam sie od nowedgo ronda przez las :)
                                    Trasa z ulicy Alpejskiej do Miedzylesia trwała godzine !!!

                                    Pozdrawiam
                                    Wawerka
                                • Gość: wlodek Re: Do Wawerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:41
                                  Walka ze skansenem to docelowa modernizacja Patriotów. Futurystka przewiduje
                                  dwie nitki ulicy Patriotów, nie wiedzieć, dlaczego po stronie zachodniej torów
                                  kolejowych. Wiadukty prawie na każdej większej prostopadłej ulicy. W
                                  Miedzeszynie nawet dwa: autostradowy i przy Agrestowej. Mówią też o oddzielnych
                                  torach dla SKM. To dopiero będzie.
                                  • w_v_w Re: Do Wawerki 25.01.06, 22:48
                                    To wróciła koncepcja poszerzenia Patriotów zachodniej, a to dopiero niektórzy
                                    sie ucieszą :DDD

                                    Albo są walnięci,albo powinni zmienić "dostawcę", bo bredza jak po kiepskich
                                    ziołach :DDDD

                                    Pozdrawiam
                                    Wawerka
                                      • rosada Re: Do Wawerki 25.01.06, 23:53
                                        no to się rozbrykaliście ;)

                                        ps. dzięki Włodku. Z samymi radami może być różnie. Sytuacja może się wyjaśnić
                                        (ew. skomplikować) dużo wcześniej - przy statucie.

                                        wawerko pytasz kto pamięta o obietnicach wyborczych - ja pamiętam (o swoich) i
                                        chociaż do dzielnicy trochę głosów mi zbrakło, to właśnie z poziomu osiedla
                                        (razem z innymi członkami rady)staramy się monitorować i mieć jakiś wpływ na
                                        ich spełnienie ( bo kilka z nich dotyczyło żywotnych ;) interesów mieszkańców
                                        osiedla). No, ale to tak, jak podkreślił Włodek - trzeba mieć naturę
                                        społecznika. No i mam jeszcze łatwiej pamietać co mówiłem 4 lata temu ponieważ
                                        codziennie co najmniej kilkadziesiąt razy mówię 'dzień dobry'ludziom, którzy na
                                        mnie głosowali. A ja lubię mówić 'dzień dobry' patrząc w oczy i szczerze się
                                        uśmiechając...
                                        a z tą matmą masz rację. No nie cierpiałem cholery w szkole ;)
                                        • Gość: D'Egmont Re: Do Wawerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 01:59
                                          Zakładając, że Dzielnica Wawer ma skromny roczny budżet inwestycyjny w
                                          wysokości 35 milionów złotych, możemy się pokusić o małą symulacje:
                                          Z puli 35 milionów, 30 milionów występuje jako część lub całość obowiązkowego
                                          20 % wkładu własnego we wnioskach o dotacje unijną pod poszczególne inwestycje.
                                          W optymistycznym wariancie można do tych 30 milionów uzyskać kwotę 120 milionów
                                          złotych dotacji.

                                          Ale to nie wszystko, bo banki udzielają samorządom pomostowych kredytów pod
                                          dotacje unijne. Dzielnica może przy okazji wspierać organizacje społeczne,
                                          które ze swojej strony ubiegają się o dotacje pod lokalne inicjatywy i
                                          inwestycje.

                                          Wreszcie, jest ustawa o partnerstwie publiczno prywatnym, kolejne źródło
                                          finansowania inwestycji samorządowych w szeroko pojętej sferze infrastruktury
                                          komunalnej, usług i rekreacji.

                                          Ale to również nie koniec możliwości, bo jest jeszcze fundusz „EOG”, z którego
                                          samorząd może uzyskać nawet 85% kosztów kwalifikowanych danej inwestycji...

                                          Tyle teorii, rzeczywistość jest taka, że Rada Wawra nie radzi sobie z
                                          realizacją budżetu inwestycyjnego w wysokości mniejszej niż 30 milionów
                                          złotych...

                                          Ale może Radni chcą dobrze, tylko wielki ciek wodny pod Żegańską źle na nich
                                          wpływa, a spisek loży masońskiej z Zerzenia torpeduje ich incjatywy?

                                          Dobranoc, pozdrawiam,
                                          D'Egmont
                                          • w_v_w Re: Do Wawerki 26.01.06, 09:20
                                            Gość portalu: D'Egmont napisał(a):

                                            [...]
                                            > Tyle teorii, rzeczywistość jest taka, że Rada Wawra nie radzi sobie z
                                            > realizacją budżetu inwestycyjnego w wysokości mniejszej niż 30 milionów
                                            > złotych...

                                            Z całym szacunkiem dla Włodka, rada dzielnicy nie radzi sobie z mniej
                                            skomplikowanymi sprawami :(
                                            >
                                            > Ale może Radni chcą dobrze, tylko wielki ciek wodny pod Żegańską źle na nich
                                            > wpływa, a spisek loży masońskiej z Zerzenia torpeduje ich incjatywy?

                                            Co do tego nie mam wątpliwośći, chcą dobrze, pytanie brzmi: dla kogo ?

                                            Myślisz, ze to sprawa cieku wodnego?

                                            Ja myślę,ze to czynna ignorancja :D

                                            Pozdrawiam
                                            Wawerka
                                        • w_v_w Re: Do Wawerki 26.01.06, 09:14
                                          rosada napisał:

                                          > wawerko pytasz kto pamięta o obietnicach wyborczych - ja pamiętam (o swoich)
                                          i
                                          > chociaż do dzielnicy trochę głosów mi zbrakło, to właśnie z poziomu osiedla
                                          >[...]
                                          > a z tą matmą masz rację. No nie cierpiałem cholery w szkole ;)

                                          Nie myślałeś,zeby przeprowadzić sie do Wawra ? :D

                                          "Teoria liczb", czy chcemy ,czy nie rządzi naszym światem :)

                                          Warto poczytać na ten temat ;)

                                          Pozdrawiam
                                          Wawerka
                                      • w_v_w Re: Do Wawerki 26.01.06, 09:11
                                        Gość portalu: wlodek napisał(a):

                                        > Wróciła i to bardzo poważnie. Widziałem nowiuśkie opracowanie z wizją na 50
                                        lat
                                        > .
                                        Prawdę mówiąc, _wizjonerzy_ mnie przerażają :)
                                        Pozdrawiam
                                        Wawerka
    • w_v_w Na kogo nie zagłosuję ... 26.01.06, 18:33
      Obserwując trzy kadencje samorządu, na pewno nie zagłosuję na
      żadnego nauczyciela, ani na lekarza, prawnicy sprawdzają się jako tako,
      ani zacnego biznesmena, artystki również kiepsko wypadły :)

      Chętnie zagłosowałbym na anlityka finansowego, ekologa, specjalistę od
      infrastruktury, fachowca od pozyskiwania funduszy unijnych.

      Oczywiście marzeniem moim jest,zeby kandydaci wiedzieli co mówią, a nie mówili
      co wiedzą, przestrzegali dobrego obyczaju, dla których słowo demokracja
      znaczyłoby "władzę ludu", a nie tylko "władzę"...acha i zrównoważeni pod
      wzgledem psychicznym :)

      "Z narodu, przez naród, dla narodu" Abraham Lincoln

      Pozdrawiam
      Wawerka
    • w_v_w Chciałabym się wybrać... 28.01.06, 16:45
      ...na jakieś spotkanie Partii "OdNowa Rzeczypospolitej Polskiej", udało mi się
      dowiedzieć, członek tej partii,chyba nawet załozyciel, ma kandydować na prezia
      Warszawy, warto poznać, a "nóz-widelec", to "czarny koń" i wybawiciel?

      p.s
      Wesoła ma swojego p.rolińskeigo, dlaczego Wawer ma być gorszy?
      A może to jest odpowiedni algorytm, nie partie polityczne i jakieś tam lokalne
      organizacje, tylko dzielnice, wystawiają kandydatów :DDD

      Pozdrawiam
      Wawerka
      • 444a Re: Chciałabym się wybrać... 28.01.06, 18:45
        Poszukaj w necie kontaktu do nich, jesli nie mają swojej strony to nie warto się
        nimi interesować, bo są strasznie zacofani - co świadczy o ich znajomości
        rzeczywistości.

        Co do samej partii to skróŧ OdNRP nieciekawie mi się kojarzy z ONR.
        A co do kandydatów "w ogóle" to nie wystarczy mieć wspaniałą wizję, trzeba
        jeszcze umieć rządzić-wydawać mądre decyzje, paktować z innymi, uprawiać gierki
        - bo trzeba zadowolić wszystkich, a jednoczesnie wszyscy nie mogą uznać, że się
        ich oszukuje.
        Klasyczny przykład w sklai makro mamy w Sejmie, można nie lubić Kaczek, ale nikt
        do tej pory w Polsce nie potrafił jako tako prowadzić rządu mając mniejszość w
        parlamencie.
        W skali lokalnej, też trzeba dogadywać się z innymi, też sprzedawać coś za coś
        itd. Nawet jeśli ma się szczerą wolę działania dla dobra ludzi, trezba paktować
        z tymi co nie mają takiej woli. A przy okazji wysłuchiwać opinii o sobie, że
        sprzedało się ideały...
        • w_v_w Re: Chciałabym się wybrać... 28.01.06, 19:01
          444a napisał:

          > Poszukaj w necie kontaktu do nich, jesli nie mają swojej strony to nie warto
          si
          > ę
          > nimi interesować, bo są strasznie zacofani - co świadczy o ich znajomości
          > rzeczywistości.

          W necie to ja znalazłam :D
          >
          > Co do samej partii to skróŧ OdNRP nieciekawie mi się kojarzy z ONR.
          > A co do kandydatów "w ogóle" to nie wystarczy mieć wspaniałą wizję, trzeba
          > jeszcze umieć rządzić-wydawać mądre decyzje, paktować z innymi, uprawiać
          gierki
          > - bo trzeba zadowolić wszystkich, a jednoczesnie wszyscy nie mogą uznać, że
          się
          > ich oszukuje.

          No z tego co wiem , to ten kandydat ma "mistrzostwo swiata" w girekach i
          manipulacji, to "wizjoner" trzeba przyzanać i ambitny bardzo, jedyny target to
          władza :DDD

          > Klasyczny przykład w sklai makro mamy w Sejmie, można nie lubić Kaczek, ale
          nik
          > t
          > do tej pory w Polsce nie potrafił jako tako prowadzić rządu mając mniejszość w
          > parlamencie.

          Kaczory rulezzz, to fakt...

          > W skali lokalnej, też trzeba dogadywać się z innymi, też sprzedawać coś za coś
          > itd. Nawet jeśli ma się szczerą wolę działania dla dobra ludzi, trezba
          paktować

          Jesli ma sie szczerą wole działania, a nie obsesje na punkcie władzy :)

          > z tymi co nie mają takiej woli. A przy okazji wysłuchiwać opinii o sobie, że
          > sprzedało się ideały...

          Jakie ideały, ideały, to dyrdymały w walce o stołki :)

          Pozdrawiam
          Wawerka
            • 444a Platforma poparła becikowe! 29.01.06, 17:36
              Akurat Marcinkiewicz jest ostatnim z naszych premierów, który ma ochotę Polakom
              coś odbierać.
              Dla porównania np. propozycja PO poprawek do budżetu zawierała takie smaczki jak
              ograbienie wdów i sierot czyli likwidację zasiłków pogrzebowych, krótko mówiąc
              zdychaj sobie sam.

              A po tym jak PO poparła w Sejmie becikowe dla wszystkich, przestałem wierzyć, że
              są tam ludzie, którym zalezy na dobru kraju. Nie dlatego, że jakoś szczególnie
              bym walczył z tym becikowym, ale dlatego, że Platforma poparła projekt, który
              sama zwalczała (jako "wyjątkowo szkodliwy dla kraju"), poparła ten miliardowy
              (razem z innymi) projekt wyłącznie na złość PiS.

              ALe czego się spodzeiwać po takim pajacu jak Rokita, albo zgorzkniały i słaby
              Tusk? (Tusk bez Schetyny byłby nikim w partii, wcześniej Tuska usadowił w KLD
              ("milion nowych miejsc pracy") Wałęsa).
              Dlatego PiS wysłał ludzi na rozmowy ze Schetyną, czyli kimś kto w tej partii
              jest szarą eminencją.
                • 444a Re: Platforma poparła becikowe! 29.01.06, 18:14
                  > samorząd to taka mała ojczyzna. ostatnie posty (aczkolwiek ciekawe) świadczą,
                  > że trudno uciec od wielkiej polityki i skupić się na naszych sprawach.

                  Racja, racja.
                  Wracjąc do spraw lokalnych, to myślę, że można wiele ważnych spraw załatwić bez
                  brania udziału w tym wyborczym konkursie piękności.
                  Można się obywatelsko samoorganizować:)
                  Listy, protesty, skargi, działania w mediach też mogą pomóc przepchnąć jakąś sprawę.
                  Jeśli znajdzie sie grupa 5 osób i mają wazny temat "na tapecie" to mogą już
                  czasem coś dobrego zrobić. Jakby co to piszę się do takiej piątki.
          • 444a Re: Chciałabym się wybrać... 29.01.06, 18:06
            Powiedz konkretnie na jakiej podstawie sądzisz, że Kaczyńscy chcą tylko władzy?
            Na takiej, że tak w kółko powtarzają niechętne im media?

            Czy jakikolwiek polski rząd do tej pory dbał o nasz interes narodowy tak jak
            rząd Marcinkiewicza - tak jak robią to Francja czy niechętne silnej Polsce Niemcy?
            Czy jakikowliek rząd prowadziłby tak zażarte i skuteczne! negocjace ws. budżetu
            UE? Nie! dotychczasowe rządy kładły zawsze przed KE uszy po sobie, żeby broń
            boże nikogo nie urazić, czym powodowały pogardliwy stosunek do Polski.

            Czy Rokita bedąć w rządzie i Tusk szefując rządzącej partii, zdobyli się chociaż
            na planowanie dywersyfikacji dostaw paliw?

            Jak na razie tylko PiS stworzył sensowny "pakt dla wsi", PO dla wsi nie ma
            żadnego programu...
            Ten rząd ma już gotowe ważne ustawy, co do których także biznes odnosi się z
            akceptacją.
            NIestety PO jest gotowa dla własnego interesu, dla RZĄDZY WŁADZY, głosować przeciw.
            Nie mówiąc już o tym, że wodzowie PO prawicową retorykę zaczęli uprawiać dopiero
            przed wyborami. Wielki Lustrator Rokita wcześniej zajadle zwalczał lustrację i
            prawdopodobnie zamieszany jest w szpiegowanie i agenturalne działania służb
            specjalnych wobec prawicy za czasów Suchockiej. Tzn. prawdopodobnie wiedział o
            sprawie, ale nic nie zrobił.

            Teraz się okazuje, że PO przeszkadza i urząd antykorupcyjny, i sądy dla
            chuliganów, i kary dla adwokatów, i likwidacja WSI, i generalnie wszystko co
            może pomóc Polsce a pochodzi od PiS.
            Do tego te wypowiedzi Tuska o "nieposłuszeństwie obywartelskim", czy polityk 2
            partii w Polsce niedoszły prezydent (tu go boli) mógłby coś takiego powiedzieć
            gdyby miał w sobie odrobinę odpowiedzialnosci za kraj?

            Co do ośmieszania strategii Kaczyńskich, to powiedz mi co mogliby oni zrobić w
            sytuacji gdy PO CHCE TYLKO WŁADZY!, gdy PO chce większośći ministerstw w
            koalicji, do tego nikogo z przywódców PiS w rządzie, i oczywiście ministerstwa
            siłowe nie mogą być pod zarządem PiS, finanse też...
            Cud, że ten rząd w ogóle trwa.

            Mędrkować każdy potrafi i taki przykład tu dajesz.
            • Gość: krzyhu2005 Re: Chciałabym się wybrać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 21:39
              444a napisał:
              > Czy jakikolwiek polski rząd do tej pory dbał o nasz interes narodowy tak jak
              > rząd Marcinkiewicza - tak jak robią to Francja czy niechętne silnej Polsce
              Niemcy?

              444a ochłoń. Wystarczy tej PiS-owskiej propagandy sukcesu. Premier
              Marcinkiewicz po prostu wykonał swoją robotę i nie był ani bardziej twardy ani
              bardziej miękki od Millera z Kalinowskim, gdy ci negocjowali unijne dopłaty do
              polskiego rolnictwa (a Bóg mi świadkiem, że układ czerwono-zielony nigdy nie
              był bohaterem mojego romansu).

              Jeśli chcesz podsumować dotychczasowe rządy PiS, rozejrzyj się po naszym
              wawerskim podwórku. Tu ekipa prezydenta Kaczyńskiego miała dużo czasu na
              wykazanie się.

              Duży plus dla niej to szybkie uruchomienie Wału Miedzeszyńskiego. Zamiast
              zwlekać kolejny rok czy dwa i borykać się z wykupem gruntów, PiS zdecydował się
              na wersję węższą - po dwa pasy w każdym kierunku. Mniej perspektywiczną, ale
              rozwiązującą główny problem dzielnicy.

              Mały plus za remont wiaduktów na ul. Czecha (ale z minusem za opóźnienie).

              Wieeeeeeeeeeelkie minusy za rozbabrane, ciągnącą się rok chyba budowy rond w
              Aninie-Sadulu i w Radości.

              Kompromitacja z niedokończoną budową ul. Mrówczej przy Zwoleńskiej i Mozaikowej
              przy Panny Wodnej - auta przedzierają się tam przem ok. 50-metrowe odcinki
              duktu jakby żywcem przeniesione z XIX wieku. (Ale mały plus za to, że w ogóle
              Mozaikową i Mrówczą władza raczyła wyasfaltować).

              Kompromitacja z budową zatoczek autobusowych w ciągu ul. Patriotów. Najpietrw
              miesiącami podziwialiśmy słupy wyrastające z jezdni (widok jak z filmów Barei),
              teraz wiele zatoczek czeka miesiącami na jakieś prace uzupełniające).

              Wiiiiiiieeeeeeeeeeeeeelki minus za prowizorkę na Kadetów i Wąbrzeskiej.

              Wygląda na to, że wiceprezydent Urbański - było ni było mieszkaniec Wawra -
              przestał się interesować inwestycjami drogowymi, od kiedy jego służbowa
              limuzyna nie utyka w korkach na Wale Miedzeszyńskim.

              I to tyle wawerskich sukcesów PiS, więc - proszę - zachowaj propagandę sukcesu
              dla swojej teściowej.
              • 444a Re: Chciałabym się wybrać... 29.01.06, 21:59
                Premier
                > Marcinkiewicz po prostu wykonał swoją robotę i nie był ani bardziej twardy ani
                > bardziej miękki od Millera z Kalinowskim, gdy ci negocjowali unijne dopłaty do
                > polskiego rolnictwa

                Chyba żartujesz.
                Pamiętasz może od jakiego założenia negocjacyjnego zaczął Miller? Ano publicznie
                oznajmił "za wszelką cenę do UE", efekty było widac kilka miesięcy póxniej.

                Co do dopłat dla rolników, to rząd tutaj prawie nie negocjował, podobnie jak w
                kilku innych sprawach typu kwoty mleczne - wiesz, że dzięki takiej ich postawie
                polscy rolnicy muszą teraz płacić za nadprodukcję mleka ok. 1 zł/l ? A kwoty
                mleczne przyznano na poziomie o połowę mniejszym niż produkcja mleka w Polsce.
                Itd. Itp. naprawdę poprzednie rządy nie negocjowały, ale lawirowały pod kogo się
                podczepić.

                Co do polityki lokalnej, to zaznaczam, że nie mieszkam w Wawrze. Odniosę się do
                całej Warszawy. Otóż rzeczywiście mało było inwestycji, jednak pieniadze na nie
                przeznaczone nie przepadły, nie zostały rozkradzione/zjedzone.
                Winne też było obowiazujące prawo, które zezwala na stosunkowo łatwe blokowanie
                przetargów. Nie wspominając oporu urzędników.
                Nie bronię ekipy Kaczyńskich w Warszawie na zasadzie, że wszystko robili dobrze,
                bo było sporo błedów, ale całkiem świadomie mogę powiedzieć, że była to ekipa
                najlepsza w ciągu 15-lecia.
                Za Piskorskiego zbudowano most i tunel Przekręt. Czy o takie inwestycje chodzi,
                czy o te, które będą może i dłużej powstawać, ale bez rozkradania pieniędzy?

                A jeśli chodzi o lokalnych polityków to wiązanie ich z partiami jest winą
                systemu wyborczego- powinien być 1 radny w 1 okręgu, wtedy jednego radnego
                wybiera ok. 1000-2000 osób, wtedy wyborcy mają ogromne szanse poznać kandydata,
                rozpoznac go na ulicy. (bo z tego 1000 tylko 200 będzie w najlepszym przypadku
                aktywnie uczetsniczyć w kampanii wyborczej). Taki radny będzie już czuł
                "społęczny nacisk na swoje zachowanie"

                Na lokalnym szczeblu polityczne idee organizacji społeczeńśtwa nie mają
                wielkiego sensu, bo budowa przystanku nie jest ani prawicowa ani lewicowa.
                • rosada Re: Chciałabym się wybrać... 29.01.06, 22:26
                  no i miałem kilka dni przerwy ;)
                  z zaległości :
                  wawerko - dzięki za zaproszenie ;) ale moja żona urodziła się Za Żelazną
                  Bramą.... :) A tak na serio - oczywiście na Wawer patrzę
                  oczami 'niemieszkańca' (trochę tak, jak mieszkaniec fabrycznego Kamionka, czy
                  Grochowa patrzy na Saską Kępę) - z zazdrością, że jest jeszcze tyle fajnych,
                  trochę dziewiczych miejsc... I tu koncepcje mogą się różne rodzić.

                  Co do kierunku, jaki obrał wątek, tudzież forumowicze: zostawcie wielką
                  politykę. Bez niej i tak się nie można obejść, bo ordynacja jaka jest każdy
                  widzi, ale 'Zbliżają się wybory samorządowe'.... Jeśli chcemy, aby wątek
                  przetrwał te kilka miesięcy, to skoncentrujmy się na sprawach (kandydatach)
                  lokalnych

                  Gościu z Wesołej tzn.szanowny pan kandydat na prezydenta jest mocny, muszę
                  przyznać ;)

                • Gość: krzyhu2005 Re: Chciałabym się wybrać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 22:37
                  444a napisał:
                  >dzięki takiej ich >postawie polscy rolnicy muszą teraz płacić za nadprodukcję
                  mleka ok. 1 zł/l
                  >A kwoty mleczne przyznano na poziomie o połowę mniejszym niż produkcja mleka w
                  >Polsce.Itd. Itp.

                  Kolejna prawda a la PiS. Fakty są takie: w 2002 r. przerabialiśmy w Polsce 7,4
                  mln t mleka. Duńczycy proponowali limit 7 mln ton mleka rocznie, ale stanęło
                  na - o ile pamiętam - 8,5 mln t plus rezerwa. Obecnie po uruchomieniu tej
                  rezerwy kwota ma wzrosnąć do 9,4 mln t.

                  Sukces polskiego rolnictwa (także dzięki wejściu do tej obrzydliwej UE)
                  sprawił, że ta kwota okazuje się za mała. Czekam więc, że PiS-owskiwykaże się
                  skutecznością i pan minister rolnictwa wynegocjuje większą kwotę mleczną. I nie
                  obrazi się na Brukselę, jak przy negocjacjach w sprawie rynku cukru.
                  Przypominam: wszystkie zainteresowane państwa poza Polską urwały coś dla siebie
                  w zamian za zgodę na zmiany w polityce "cukrowej", ale pan minister nie
                  negocjował, bo mu honor nie pozwalał.

                  I jeszcze jedna prawda a la PiS: producenci płacą po około 20 groszy, a nie 1
                  zł za każdy litr mleka wyprodukowany ponad limit. W konsekwencji nie dostają
                  unijnej dopłaty za nadprodukcję. Przykre, ale takie są reguły gry i rzeczą
                  rządu jest przekonać unijnych partnerów do ich zmiany.

                  Nie obraź, się, ale Twoje informacje przypomniały mi stary radziecki dowcip o
                  samochodach, które rozdają w Leningradzie. Nie samochody, ale rowery. Nie w
                  Leningradzie, ale w Moskwie. I nie rozdają, ale kradną.

                  Pozdrawiam ciepło, mimo wszystko

                  krzyhu2005




                  380 tys. ton. Jednak - jak zaznaczył minister - "do 2008 r. kwota mleczna jest
                  wielkością zamkniętą (włączając w to rezerwę-PAP)", więc do tego czasu nie może
                  być dodatkowo zwiększona.
                  • 444a Re: Chciałabym się wybrać... 29.01.06, 23:21
                    > Kolejna prawda a la PiS. Fakty są takie: w 2002 r. przerabialiśmy w Polsce 7,4
                    > mln t mleka.

                    Piszesz o spożyciu mleka, możliwości produkcji jeszcze parę lat temu sięgały 11
                    mln. tyle, że polskich rolników wykosiła dotowana konkurencja.
                    Skoro nie dostaliśmy takich samych dopłat, kwota produkcji powinna być wyższa.
                    bo skoro "planowano" sukces rolnictwa to przecież powinno się zwiększyć kwoty.

                    > Sukces polskiego rolnictwa

                    Ten sukces jest w dużej mierze przereklamowany, nie dotyczy głównej produkcji
                    czyli zboża. Pojedź na wieś i popytaj rolników...

                    > nie
                    > obrazi się na Brukselę, jak przy negocjacjach w sprawie rynku cukru.

                    Co do tej obrazy to fakty są mało znane, głównie gazetowe. Jak pamiętam
                    negocjował długo i dopiero ostatniego dnia negocjacji nie spotkał się z komsarz,
                    dlaczego?
                    Natomiast jeśli miało coś takiego miejsce to absolutna wina ministra.

                    > I jeszcze jedna prawda a la PiS: producenci płacą po około 20 groszy, a nie 1
                    > zł za każdy litr mleka wyprodukowany ponad limit. W konsekwencji nie dostają
                    > unijnej dopłaty za nadprodukcję

                    No to dolicz do tych 20gr brak dopłat i masz biznesowo licząc stratę 1zł.

                    > Nie obraź, się, ale Twoje informacje przypomniały mi stary radziecki dowcip

                    Nie obraź się dokładnie ten sam dowcip przypomniały mi twoje wyjaśnienia

                    >Pozdrawiam ciepło, mimo wszystko

                    Też pozdrawiam, robi się coraz cieplej...
                    • 444a Re: Chciałabym się wybrać... 29.01.06, 23:33
                      dodam tylko:
                      tiny.pl/mxdg
                      A w szczególności fragment:

                      Produkcja mleka w tym czasie (2003 rok - 444a) w UE-15 wyniosła 123 651 tys.
                      ton, w Polsce – 11 546 mln litrów.

                      Ale kończę już ten flame. Może zacząć nowy wątek pt. Czego oczekujemy od
                      samorządowców?
    • w_v_w Panowie spokojnie...:) 29.01.06, 23:05
      Gdzie pragmatyzm, testosteron uwalniajcie w sypialniach :)

      Ja wiem ,ze najlepszą metodą sprowadzenia dyskusji na "manowce" jest
      doprowadzenie jej do absurdu :)

      PiS w Wawrze tak naprawde rzadził cos ze dwa miesiace, później "magister od
      fikołków" unicestwił partię, z której list dostał się do rady, a później o
      zgrozo został wiceburmistrzem :(

      Dorwał sie do władzy lokalny kacyk, który jest opętany władzą w sposób
      niewyobrażalny, wszedł w konflikt z Kaczorem, reszta jest znana :(

      Mam nadzieję,że te wybory wyeliminują tego destruktora naszej dzielnicy i jego
      kamarylę...ignorantów ślepo wpatrzonych w swojego "guru"...

      Pozdrawiam
      Wawerka
      • Gość: k.l. Re: w.v.w spokojnie IP: *.crowley.pl 03.02.06, 08:32
        twoja propaganda ekologiczno - pisowska jest znana i wszyscy wiemy dlaczego ,
        ale co do faktów to będąc prawą i sprawiedliwą popatrz na stronę urzędu
        wawerskiego kto rządzi a komu to rządzenie uniemożliwiono . cale trzy lata
        rządził w wawrze PIS i jego pelnomocnicy . pelna odpowiedzialnosc za
        skandaliczne zaniedbania inwestycyjne spada na pis i napewno wiele osob
        mieszkajacych w wawrze to wie.
        • w_v_w Jestem spokojna jak Chińczyk...:))) 22.02.06, 07:05
          "My wiemy", to znaczy kto, konkretnie...

          Uniemozliwiono, smieszne, jesli ktos nie ma pojęcia o zarzadzaniu tylko uprawia
          demagogię i socjotechnikę, wiecznie nic nie może, to impotent i powinien, to
          leczyć w zaciszu domowym, a nie z uporem maniaka startowac we wszystkich
          mozliwych wyborach, otaczając się egzotycznymi gostkami i przegrywając.
          Nawet przegrywając z "miłosnikami" Szreka :DDD

          Teraz zapewne poobiecywał miejsca na swoich listach wszystkim renegatom, aż nie
          moge doczekać się tego melanżu.

          Mam dystans niezbędny do całej sytuacji, w odróznieniu do kilku sfrustrowanych
          facetów, którym jawi sie misja, głownie do kasy, bo są nieudacznikami.

          Pozdrawiam serdecznie
          Wawerka
          • Gość: Andrzej Kowzan Re: do wawerki IP: *.crowley.pl 22.02.06, 14:09
            mysle wawerko ze jak zwykle przesadzasz . trudno obiektywnie powiedziec jak by
            bylo gdyby zarzad rzadzil , a nie ratusz. jedno jest pewne , ze nieudacznikami
            przy pelni wladzy w wawrze okazali sie pisowcy z pelnomocnikiem na czele.
            kto ma kase ten rzadzi. jestem tylko ciekawy co bedziesz pisala , jak w
            kolejnej kadencji sytuacja bedzie odwrotna i to ci inni niz pis dadza
            pelnomocnika.:) w naszym kraju jest zawsze od sciany do sciany , wiec zachowaj
            troszke jadu na nastepna kadencje. no chyba , ze sama znajac twoje pro-
            pisowskie poglady bedziesz wawerko startowala , a to wtedy zobaczymy co ty
            zrobisz i jakie madrosci zaprezentujesz .... jesli takie jak tu na forum .....
            to ........ ja dziekuje. pozdrawiam . BOZE CHRON WAWER !!!!
            • w_v_w Drogi Andrzeju... 22.02.06, 16:47
              Jesteś w mylnym błędzie, moja sympatia co najwyżej przekłada się na konkretnych
              ludzi, a nie partie, mam przyjaciół we wszystkich opcjach. To tyle tytułem
              wyjasnienia :)

              Co by było gdyby rządził ten zarząd, ano powiem Ci, że nic, p.Goldlewski był
              juz burmistrzem i oprócz "smiesznego ronda" w Międzylesiu jakoś trudno zauwazyć
              jego prace dla społeczności Wawra, p. Zygarski bardzo byłabym wdzieczna gdybyś
              wskazał co udało się temu panu wogóle oprócz załatwienia sobie fuchy w ratuszu
              wawerskim, nie mówię o prywatnych interesach, p. Gójski, fakt ten ma
              osiągnięcia jako działacz osiedlowy, dzięki temu,ze potrafił przekonać zarząd
              poprzedniej kadencji do pomysłow Mieszkańców Anina i Wawra.

              Nie mam jadu, w sobie, ale potrafie wypunktowac nieudacznictwo, wierz mi
              posiadam niezbedną wiedzę na ten temat.

              Nie będę startowała, bo mnie to nie interesuje, jestem niezaleznym bytem
              netowym, a w realu, interesuje mnie realna władza, a nie układanie się dla
              partykularnych interesów, oraz własnych.

              Niestety samorząd wawerski, zreszta nie tylko, nie ma nic wspólnego z
              działalnoscia na rzecz poprawy zycia społecznośći lokalnej, to kolejny układ,
              watpliwy prestiż, który niektórym panom dodaje skrzydeł przy wynoszeniu smieci,
              lub pokazywaniu sie na falenickim bazarku w sobotę :)

              Zdarzało się, ze zaglądałam na sesje rady gminy, dzielnicy, w wiekszośći
              żenujący spektakl. Pamietam jak Zygarski sprowadził bojówke samoobrony w
              pasiakach ludowych, pamietam jak Godlewski "szydełkował" na sesji, wiele
              egzotyki, pamietam "kupców" protestujacych przeciwko budowie centrum handlowego,
              kilkanaście osób wystapiło przeciw 60 tys. Wawerczyków.

              Mam nadzieje ,ze Ci skompromitowani faceci nie beda mieli nic do gadania w
              nastepnej radzie, ale jak to bywa w demokracji, może zdarzyc się, ze niestety
              będą.

              P.S
              Wyluzuj, nabierz dystansu, niedługo wiosna, moze zakochasz się?

              Pozdrawiam
              Wawerka
                • w_v_w Re: Znowu wygramy! 23.02.06, 07:53
                  Tego wykluczyc nie można, mam tylko nadzieję, że ktoś kto będzie układał listy,
                  nie ułozy ich z ludzi popierających Pinokia, tak jak ostatnio ROTFL

                  Pozdrawiam
                  Wawerka
                    • odpi Trochę podsumowań 23.02.06, 14:40
                      "Mieszkaniec" (mozna lubić lub nie ten tytuł) zamieścił trochę ciekawostek.
                      www.mieszkaniec.pl/Numer/4kadencja.htm
                      Ciężko o komentarz do tekstu.

                      Jeden cytat jednak przekleję bo na pewno każdego ucieszy. Nieistotne czyjego
                      autorstwa.

                      "Mimo trzech lat szykanowania nas przez obóz prezydenta Kaczyńskiego nie
                      tracimy entuzjazmu i zapału. Otrzymywane od mieszkańców i urzędników dowody
                      sympatii i poparcia pozwalają nam przetrwać ten czarny czas dla demokracji. Z
                      nadzieją patrzymy na rychło kończącą się kadencję."
                          • w_v_w Re: Również posłuże sie cytatem... 23.02.06, 17:48
                            rosada napisał:

                            > autorstwo jest istotne
                            > (kto wie ilu autorów to geniusze ?)

                            Skoro tak mówisz, to autorem cytatu, którego użyłam, był sam Benito Mussolini,
                            a jak "cudnie" skończył ten "wybawiciel", dla niewtajemniczonych - został
                            powieszony przez wdzięcznych rodaków za nogi.
                            Miał socjotechnike opanowaną do perfekcji, a jak potrafił przemawiać, niczym...
                            mniejsza oto z kim mi sie skojarzył ROTFL

                            Pozdrawiam
                            Wawerka
                      • 444a Ja wszyscy, to wszyscy... 23.02.06, 16:31
                        No to i ja dorzucę cytat z Piotra Zygarskiego (z tej samej strony www).
                        Zaznaczam, że nie jest ważne z jakiej partii jest ten kolo, tacy są chyba wszędzie.

                        "Sukcesem w naszej dzielnicy jest niedopuszczenie do władzy tytularnej
                        przedstawicieli PiS. To daje poczucie dumy (Tak, Tak, Tak!!!! - 444a) i stanowi
                        dobry przykład oporu (ach, oporniki w klapach... - 444a) dzielnicy Wawer przed
                        antydemokratycznymi rozwiązaniami proponowanymi przez ugrupowanie, które ani z
                        prawem,ani ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego."

                        Mozna napisać ksiązkę pod tytułem "Klasyka cytatów opozycji."
    • w_v_w Podobno ten "nasz wybawca"..."wicuś-wacuś" 25.02.06, 19:06
      należał do UW, ale przez skumanie się z komuchami na Bemowie, Piskorski wy...lił
      go z Unii, biedaczysko, skumało sie z "solaryjnym mulatem", potem znowu z
      "borówkami" ciekawe do kogo teraz sie mizdrzy, a zapomniałam jeszcze o krótkim
      "romansie" z Romanem G. czego to ludzie nie mówią, to pewnie z zazdrości,ze taki
      zdolny i wszyscy o niego "zabiegają" ROTFL

      Pozdrawiam
      Wawerka
        • terenia.nasweter Re: Podobno ten "nasz wybawca"..."wicuś-wacuś" 26.02.06, 17:37
          Ale każdy, kto zna teorię zarządzania, powie, że ojciec Tadeusz Rydzyk
          największy autorytet wart kilkudziesięciu naród Nobla - świetnie zarządza
          zespołami ludzkimi, sytuacjami kryzysowymi, czasem itp. Przy czym dysponuje
          jeszcze dodatkowo najpotężniejszym środkiem - wiarą.
          A ze strony słuchaczy - ich bezdenną wiernością i miłością.

          Tylko PiS !!!!
          • rosada Re: Podobno ten "nasz wybawca"..."wicuś-wacuś" 26.02.06, 21:52
            jakoś nie było czasu wejść na forum, well nadrabiam:
            no mam sentyment do imienia Benniego (tak miał na imię jeden z moich psów,
            zresztą import z kraju w kształcie buta).
            Pomiędzy Duce a Cicerone jest (w sumie) niewielka różnica :)
            A Migut się migał zapewne bo nie wie w jakich barwach wystąpi za kilka
            miesięcy ;)
            • w_v_w Re: Podobno ten "nasz wybawca"..."wicuś-wacuś" 26.02.06, 23:03
              No na jesieni, to walka bedzie na noże :)))
              Myslę, że PiS otrzyma od losu drugą szansę, PO być może tyle samo mandatów, pod
              warunkiem, że na listach znajda sie normalni ludzie, a nie durnie, lokalni
              kacykowie zapewne wezma , to co zawsze, chociaż może nastapić zmiana niektórych
              figur :))) LPR to samo, Sld może przepaść, to będą chyba najciekawsze wybory :)
              Pozdrawiam
              Wawerka
                • w_v_w Re: Podobno ten "nasz wybawca"..."wicuś-wacuś" 27.02.06, 00:45
                  Tak, zapewne, samorządnosć w wydaniu tych komitetów, raczej kojarzy mi się z
                  nierządem.

                  No bedzie tłok na tych listach, kto przygarnie renegatów z PO jak nie Pinokio,
                  pewnie im to obiecał ,dlatego go nie odwołali i przew. wyszedł na wała, a z nim
                  taki drugi nie pomne nazwiska, bo jakis nijaki jest, biznesmen na utrzymaniu
                  zony, czy jakoś tak :D

                  Z PiSu tez ten od korupcji, ten z UPRu co to bardzo chciał do PO, ale zdaje sie
                  chłopcy z Wawra go olali, mimo popracia HGW :DDD

                  No Szybiak, jeszcze ten od "podatku kastracyjnego", jest paru "orłow" do
                  zagospodarowania. Jeszcze jakis sponsor, ale to "kupcy" zrobia "ściepę"...

                  Pozdrawiam
                  Wawerka
    • w_v_w Re: UWAGA ! niedługo wybory samorzadowe ! 05.03.06, 07:00
      Nastapi "integracja" na niespotykana dotąd skalę, oj będzie sie działo, nie
      ważne będą róznice programowe.

      Żadna tam Polska "solidarna", "liberalna", "moherowa", ma być "Polska postepu
      społecznego", "tolerancyjna", otwarta...i takie inne frazesy...:D

      Pozdrawiam
      Wawerka
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka