Dodaj do ulubionych

Tragiczny wypadek na Lucerny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 22:08
['] Pinecha [']
Dzis na Lucerny w Wawrze tragicznie zginal nasz kolega...Pinecha.
Niech spoczywa w pokoju...
Obserwuj wątek
      • Gość: Alek Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 22:17
        To tragiczne bo dotyka nas tak blisko, ja na przykład znałem go 10 lat,
        niektórzy jeszcze dłużej/widzieli się z nim częściej- mają bardzo ciężko. Tego
        co przeżywa rodzina nawet chcę sobie wyobrażać. Niestety teraz niewiele można
        zrobić w tym konkretnym przypadku- dojść prawdy? Ukarać ew. winnych? Pomodlić
        się za Niego, to prawda. Ale cały czas niedosyt, przeciez każdy wie, że jak tam
        pójdzie i postawi znicz to na prawdę NIC nie zmieni... A jak ludzie są
        nieodpowiedzialni tak będą, jak nikt nic nie zrobi z tym naprawdę niebezpiecznym
        miejscem na Lucerny, tak dalej nie zrobią, jak ludzie zapominają o tym, żeby
        pamiętać o śmierci, tak nie zaczną pamiętać... Takie wypadki są niestety dość
        częste, na motocyklach szczególnie. Tylko kto to zauważa? A nawet jeśli to jak
        długo o tym pamięta? Postarajmy się teraz łączyć z jego rodziną, robić co kto
        uważa w swoim mniemaniu za słuszne i wynieśmy COŚ z tego na przyszłość. Choć sam
        nie wiem dokładnie co.

        Co by tu nie mówić On był lubianym chłopakiem, dobrym kolegą dla sporej rzeszy
        osób i nic nam Go nie wróci.

        Wybaczcie jeśli to co piszę niezbyt się łączy w cokolwiek logicznego, ale jestem
        przybity... Bo co zrobić? Żyje się dalej, nie można nagle wszystkiego
        zaprzestać, nie da się. Z drugiej strony takie nawet filozoficzne,
        egzystencjonalne poczucie dziwnego braku, jakiejś niezawinionej, nieodwracalnej
        szkody, na którą nic się nie poradzi... I chęć zrobienia czegoś. A są ludzie,
        którzy na pewno odczuwają to jeszcze bardziej.

        [']
        • Gość: [*] Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 23:10
          Co ty pierprzysz że nie była wina kierowcy 150 jechać po lucerny . Po drugie
          nie współczuje rodzicom kierowcy ponieważ matka 40 minut później przyjechała i
          powiedziała że jej samochód ukradli chcąc kryć syna . Po trzecie kierowca jak i
          pasażer (wszyscy wiedźą o kim mowa ) byli pijani a kilka minut przed
          wypadkiem dokupywali alkochol na lucerny . Po czwarte jeśli nie byli winni to
          po co mieli uciekać .Nie raz widziałem tego sku..ela jak jeżdził ponad 100 po
          korynckiej mam nadzieje że dostaną maksymalny wymiar kary o co będźie trudno
          ponieważ ma bogatych rodziców a wszyscy znamy polskie realia . Dziś przed
          godziną był tam koleiny wypadek ale kierowca nie jechał tak szybko i na
          szczęście wszyscy przerzyli. Znałem Piotrka od czwartej klasy podstawówki
          widziałem sie z nim bardzo często gdy dźiś zajrzałem do szafy zobaczyłem jego
          bluze którą mi dał przed rokiem wszystko na co patrze mi sie z nim kojarzy .
          Ostatni raz widziałem go w sobote żegnając sie nie wiedziałem ze to po raz
          ostatni że jutro o tej samej godzinie Pinechy już nie będzie że jakiś
          pie..ny debil go zabije więc prosze nie pisz mi że to jego wina . Bardzo
          współczuje rodzinie Piotrka bo nawet nie wyobrażam sobie co oni przeżywają.
          NIE ZAPOMNE
          • Gość: K_ [*] Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 10:16
            Sprawca powinien być ukarany... Tacy lidzie nie powinni więcej wśąść do
            samochodu. Ile jeszcze osób musi zginąć, ile przyjaciół musimy stracić żeby
            wreszcie do nas dotarło że po alkocholu się nie prowadzi. Znając życie to i tak
            nie poniesie on odpowiedniej kary... i to jest najgorsze... I nie mówcie, proszę
            że on jest niewinny albo że Pinech sam się żucił pod samochód, bo to są totalne
            brednie. I każdy o tym wie. Więc nie rozumniem poco gadać takie głupoty. Mam
            nadzieje że do sprawcy dotrze wreszcie coś i pożałuje tego. Bo powinien żałować
            do końca życia, tak jak jego rodzina będzie go opłakiwała do końca swoich dni.

            To jest tragiczne, czemu tacy młodzi ludzie muszą ginąć... [*]

            p.s. Znałam go tak naprawde niewiele ale tęsknie za nim jak bym go znała przez
            lata. Wspułczuje jego rodzinie i przyjacielom. Był naprawde świetnym chłopakiem.
            W tym roku niestety nie pojade z nim na obóz... Ale wieżę, że będzie tam duchem...
          • Gość: patrycja Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 11:56
            co ty pie..sz za glupoty oni nie byli pijani.ten chlopak sam wjechal im pod
            kola.nawet sama policja tak powiedziala a wy wszyscy osadzacie tego chlopaka
            ktory prowadzil to nie jest jego wina.on mial prawko i byl trzezwy.a ten
            piotrek nie mial nawet prawka na motor.fakt ze jechal szybko ale to ten piotrek
            chcial cos wyminac i skrecil prosto pod kola.wiec przestancie pie..c glupoty
            i rozpowiadac ploty jak nie wiecie jak to bylo....!!!
        • Gość: Wróżka Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 19:33
          Jeżeli znałeś go 10 lat,to ładny z Ciebie przyjaciel,nie wiesz,że motor to-
          jeżdżąca trumna!.Teraz tak pięknie piszesz....Raczej powinniście Wy! pseudo
          przyjaciele, odradzać mu jazdy na tak niebezpiecznym motorze,a
          rodzina,matka,gzie oni byli?,jak mogli pozwolić na jazdę ( takim
          czymś ).Wszystko się we mnie gotuje,jak robicie taką otoczkę wokół tego
          nieszczęśliwego wypadku!!!Lepiej zróbcie sobie rachunek sumienia!Krytykuje
          Twoją wypowiedz tak publicznie,jest to obrzydliwe!Mogłeś temu zapobiec jako
          jego kolega.Z jednym się zgadzam,wynieś coś z tego na przyszłość
          • Gość: ccc Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 19:51
            Wróżko pojebało Cię??? Jak tak można? Czy to znaczy,że każdy ma się wozić Audi?
            Jak możesz obwiniać rodziców tego chłopaka, jego przyjaciól? Nieodpowiedzialny
            synek bogatych rodziców jechał 140km/h po takiej drodze, w dzień, kiedy pelno
            jest tam ludzi?? Znając polskie prawo to faktycznie ujdzie mu to płazem...niestety
            współczuje rodzinie i znajomym.
          • Gość: Alek Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 20:42
            Jazdę na jakim czymś? Na motorowerze? Ja sam nie jeżdżę, nie dla mnie to, ale póki nie znajdą się pijani, nieodpowiedzialni kierowcy to się NIC złego nie dzieje. Nie mów mi, że na rowerze też miałbym mu jako przyjaciel zakazać jeździć. Myślisz, że wyjście z sytuacji "idiota zabił chłopaka" to "rodzice powinni trzymać chłopaka w klatce"? Bo ja sądzę, że to raczej wina rzeczonego sprawcy. Nie wiem jak możesz oskarżać mnie, czy innych jego kolegów o to, że "nie zabronili mu" robić tego co kochał. Narty też są niebezpieczne, zakazać jeździć na nartach wszystkim znajomym, których lubię? Bzdura.
          • husky_ Re: Tragiczny wypadek na Lucerny 05.05.06, 13:03
            To nie motocykl zabił tego chłopca a człowiek który kierował samochodem. Nie
            bójmy się mówić że to nie był wypadek - to było MORDERSTWO.Tak morderstwo bo
            jeśli ktoś rozpędza na ulicy samochód do tak dużej prędkości musi liczyć się z
            tym że kogoś zabije.


            Aby sprawa nie zniknęła w szufladach urzędników wysyłajcie listy do ministra
            sprawiedliwości o następującej tresci:

            POD LISTEM NAPISZCIE SWOJE IMIĘ ,NAZWISKO I ADRES , bo anonimy w urzędach są
            zwykle kasowane.

            Adres: bi@ms.gov.pl
            biuro@ ziobro.krakow.pl

            Szanowny Panie Ministrze.!!!

            Zwracam się do Pana z prośbą o objęcie osobistym nadzorem ,postępowania
            przygotowawczego w sprawie śmiertelnego wypadku drogowego którego ofiarą był
            młody 17 letni motocyklista. Zdarzenie miało miejsce w dn.01-05-2006 na
            ul.Lucerny w Warszawie. Z informacji podanych przez media wynika , że sprawca
            był prawdopodobnie pijany , a na dodatek uciekł z miejsca wypadku.

            Jestem jednym z kilkuset tysięcy motocyklistów w Polsce
            i mam dosyć stwierdzeń , że jesteśmy samobójcami , dawcami narzadów itp. Wg.
            statystyk jesteśmy najbardziej poszkodowanymi użytkownikami dróg , a zarazem
            najmniej zagrażającymi innym użytkownikom.Wbrew opinii mediów to my jesteśmy
            ofiarami " szaleńców w samochodach "i to oni własnie " wiozą śmierć "
            Jest Pan jedyną kompetentną osobą w wymiarze sprawiedliwości i dlatego do Pana
            wysyłam ten list.

    • ursynka Re: Tragiczny wypadek na Lucerny 04.05.06, 02:52
      Jestem dorosłą osobą, prawo jazdy mam przeszło 20 lat. Często jeżdżę zarówno
      Lucerny jak i Zwoleńską do Międzylesia. To co wyprawiają kierowcy samochodów na
      tych ulicach /obszar zabudowany/ woła o pomstę do nieba! Przy prędkości ponad
      100km/godz droga hamowania jest naprawdę długa. I nieważne jakim autem
      jedziesz. Poza tym kierujący motorem czy motorowerem jast takim samym
      pełnoprawnym uczestnikiem ruchu jak kierowca samochodu. Ja wiem z autopsji, że
      to co jest pod maską, ten kop, to przyspieszenie do setki kusi! Kierowco super
      auta - trochę pokory i minimalnej choćby ilości oleju.... w głowie! O
      nieszczęście i ogromną tragedię tak łatwo. Serdeczne wyrazy współczucia
      rodzinie i kolegom licealisty.
      • Gość: ehem Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 15:07
        po pierwsze: nikt tu nie powiedział, ze specjalnie rozpędził ten wóz, jak juz
        było mówione. ale NIE WMÓWISZ mi, że to nie była w ogromnej czescu jego wina.
        przeciez nikt kto jedziesz 150 km/h nie mysli o tym, ze akurat moze spowodowac
        wypadek, tylko sie popisuje swoim "super wozem". prędkość zawiniła i taka jest
        prawda, a za tą prędkość odpowiadał kierowca. nie miał prawa jazdy, bo wczesniej
        mu je zabrano. hmm.. dlaczego? sami sobie odpowiedzcie.
        co do tego ze uciekł. oczywistą sprawą jest, że był w szoku. mógł pomyśleć ze
        tylko poturbował chłopaka, i nic mu sie nie stało, a on ucieknie, zeby nie było
        konsekwencji. ale niestety go zabił. z czystej przyzwoitosci, choc to i tak
        nieodpowiednie słowo, powinien zostać przy rannym, PRZYNAJMNIEJ wezwać karetke.
        a nie spiep*ac gdzie sie da. nie brońcie go i skończcie z tymi głupotami - "wy
        nie wiecie jak to było naprawde, to co gadacie i osądzacie!" wy też nie wiecie,
        bo musielibyscie stać sie i patrzec na to, ale fakty są niezbite: zabiła
        prędkość, a za prędkość jest odpowiedzialny nierozsądny kierowca.
          • Gość: Alek Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 11:13
            Który raz można odpowiadać na taki sam bełkot? Gdzie on wjechał pod koła? Co Ty opowiadasz? Piotrek jechał absolutnie normalnie, zasygnalizował skręt, nie złamał żadnego przepisu. Twój kolega jechał pod wpływem, 140 km/h(to jest dwukrotnie przekraczając przepisy, tu jest 60?) - jak możesz pisać "musiał wiedzieć co robi"- HIPOKRYZJA całkowita i żenada, któy raz można pisać to samo w ogóle nie patrzać na fakty i argumenty... :/
            • Gość: [*] Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 14:12
              Czy wy nie rozumiecie że motocyklista jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu
              drogowego . Jeżeli zasygnalizował że skręca to kierowca audi powinien zwolnić.
              Ja byłem już nie raz w miejscu wypadku i nie widziałem śladów hamowania. W tym
              wypadku nie było winy Pinechy no może jedyna taka że nie pomyślał że za nim
              jedzie jakiś idiota . Ale czy to jest jego wina . Nie moge słuchać tego jak
              usprawiedliwiaćie tego sku..ela który jest najzwykleiszym mordercą dwóch
              osób . Tak dwóch bo nie wszyscy może wiedzą że druga osoba zmarła w szpitalu.
              Nie rozumiem dlaczego usprawiedliwiaćie tego pijaka i narkomana i kompletnego
              debila nie mając ku temu żadnych argmentów . Komu policja powiedziała że to
              była wina Potrka no komu . Prosze nie brnijcie dalej w te kłóamstwa , nie był
              pijany , że jechał z godnie z przepisami i , że to była wina Potrka .
    • husky_ Re: Tragiczny wypadek na Lucerny 05.05.06, 12:57
      Proponuję wysłać do Ministra Sprawiedliwości list który przygotował nasz
      kolega.Niech ta śmierć będzie przestrogą dla morderców jeźdżących po alkoholu .


      Adres: bi@ms.gov.pl



      Szanowny Panie Ministrze.!!!

      Zwracam się do Pana z prośbą o objęcie osobistym nadzorem ,postępowania
      przygotowawczego w sprawie śmiertelnego wypadku drogowego którego ofiarą był
      młody 17 letni motocyklista. Zdarzenie miało miejsce w dn.01-05-2006 na
      ul.Lucerny w Warszawie. Z informacji podanych przez media wynika , że sprawca
      był prawdopodobnie pijany , a na dodatek uciekł z miejsca wypadku.

      Jestem jednym z kilkuset tysięcy motocyklistów w Polsce
      i mam dosyć stwierdzeń , że jesteśmy samobójcami , dawcami narzadów itp. Wg.
      statystyk jesteśmy najbardziej poszkodowanymi użytkownikami dróg , a zarazem
      najmniej zagrażającymi innym użytkownikom.Wbrew opinii mediów to my jesteśmy
      ofiarami " szaleńców w samochodach "i to oni własnie " wiozą śmierć "
      Jest Pan jedyną kompetentną osobą w wymiarze sprawiedliwości i dlatego do Pana
      wysyłam ten list.

        • husky_ Re: Tragiczny wypadek na Lucerny 06.05.06, 16:50
          Oczywiście że jest MORDERCĄ!!!!!!! Czy zabić można tylko nożem, pistoletem albo
          siekierą??? On ZABIŁ tego młodego człowieka samochodem. Nie miał uprawnień do
          prowadzenia pojazdu to raz. Dwa - nie sprawdził nawet czy chłopiec żyje. Trzy -
          nie wezwał pomocy. Niech teraz gnije w więzieniu. Szykujcie jemu zapasy
          wazeliny obrońcy MORDERCY.
          • husky_ Re: Tragiczny wypadek na Lucerny 06.05.06, 17:11
            fakty.interia.pl/news?inf=745584
            Dożywocie dla kierowców-zabójców?
            06.05.2006 12:41


            Jeśli prokuratura postawi pijanemu kierowcy zarzut zabójstwa i udowodni to
            przed sądem to może on zostać skazany na karę dożywotniego więzienia. Takie
            kary dla kierowców-pijaków mogą niebawem zapadać na Śląsku.


            Szef prokuratury apelacyjnej w Katowicach wydał właśnie instrukcję postępowania
            z pijanymi kierowcami. Instrukcja szefa prokuratury apelacyjnej to nie nakaz,
            ale wskazanie, że prokurator w konkretnym przypadku taką ewentualność, czyli
            zabójstwo, może brać pod uwagę. Jest w niej mowa także o ujawnianiu nazwisk
            pijanych kierowców, zabieraniu samochodów lub majątku i stosowaniu kary
            bezwzględnego więzienia.

            Wydana przez prokuratora instrukcja ma trafić do wszystkich prokuratur w
            województwie śląskim.

            Nie każdy pijany kierowca powodujący śmiertelny wypadek miałby być w ten sposób
            karany. Chodzi o te najbardziej skrajne przypadki jak choćby śmierć policjanta,
            który blokuje przejazd uciekającemu kierowcy, czy wypadki z udziałem pijanych
            kierowców popisujących się w drodze powrotnej z dyskoteki.

            Tylko ostatniej doby w zachodniopomorskiem policja zatrzymała 34 pijanych
            kierowców. Niektórzy byli tak zamroczeni alkoholem, że mieli kłopoty z wyjściem
            z samochodu. Jeden z kierowców zatrzymanych przez funkcjonariuszy miał ponad
            2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Według prawa jest przestępcą.
            Grozi mu do dwóch lat więzienia. Jak informuje reporterka RMF - Aneta Goduńska -
            kierowca jechał służbowym samochodem jednego z browarów.

            DOŻYWOCIE DLA MORDERCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: mama Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 16:41
              Słuchajcie nie znałam Piotrka osobiście znał go mój syn,może nie tak dobrze jak
              inni jego koledzy rozumiem wasze emocje oglądając zdjęcia waszego kolegi na
              necie sama ryczę jak bóbr to taki uśmiechnięty dzieciak,taki zadowolony z życia
              i one zostało mu odebrane.Sama zastanawiam się gdzie jest sprawiedliwość
              przecież to nie Piotrek powinien zginąć,tylko ten pirat drogowy.łączę się w
              bólu ze wszystkimi którzy Go znali i drżę coraz bardziej o życie własnego
              dziecka którego pasją są również motory,bo jak mam się nie bać skoro tacy
              piraci jeżdża po ulicach.Pozostaje mieć nadzieję że MORDERCA Piotrka poniesie
              zasłużoną (wysoką) karę i nie pomogą mu koneksje jego rodziców.Pamiętajcie NIE
              RUSZA SIE GOWNA BO SMIERDZItzn. nie róbcie nic pod wpływem emocji(te miną) jak
              nie tu to na górze sprawca dostanie to na co zasłużył.CZESC JEGO PAMIECI<NIECH
              SPOCZYWA W POKOJU.
                • Gość: abc Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 17:30
                  Ja rowniez nie rozumiem co miala Pani na mysli...
                  Sledze ten watek od poczatku,wydarzyla sie wielka tragedia i kierowca
                  rzeczywiscie zasluguje na kare ale mysle ze najgorsza kara dla niego bedzie
                  to,ze do konca zycia bedzie musial zyc ze swiadomoscia ze zabil mlodego
                  chlopaka.
                  Cobyscie nie mowili ale to jednak wciaz jest czlowiek i pomimo tego ze zbiegl z
                  miejsca wypadku nie znaczy ze nie ma uczuc czy sumienia.
                  Ma napewno i te bedzie go dreczyc do konca zycia.
                  • Gość: Znam ich Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 21:07
                    To nie bylo jego pierwsze wykroczenie drogowe... do tej pory kryli go rodzice
                    wiec wedlug mnie sa wspolodpowiedzialni za to, co sie stalo... Piotrka nie
                    znalam, ale w tymze wypadku zostali potraceni dwaj 20latkowie - moi wieloletni
                    przyjaciele... jeden z nich spedzi wiele miesiecy w szpitalu. Szok szokiem, ale
                    kara powinna byc jak najsurowsza... bo wina jest 100% po stronie kierowcy...
                    Wspolczuje mu tego, co ten wypadek pozostawi w jego psychice... ale moze sie
                    ktos zainteresuje tym, co czuja rodzice Piotrka, Konrada i Tomka...
                  • Gość: <+> Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 23:11
                    Piotrkowi nic już życia nie wróci, ktoś go urodził, wychowywał, kochał wiązał z
                    nim swoje nadzieje. Teraz to wszystko przepadło.
                    W wypadku zostało rannych jeszcze dwóch pieszych, oni przynajmniej żyją.

                    Piotrka zabił człowiek pełnoletni, ktoś komu prawo jazdy zostały uprzednio
                    odebrane. Zabił ktoś, kto stwarzał swoją jazdą wielkie zagrożenie!
                    Ten ktoś nie miał żadnych skrupułów żeby wsiąść bez prawa jazdy do samochodu i
                    rozpędzić się do 140 km/h. na ulicy Lucerny...

                    Sprawca wypadku ani współpasażer nie udzielili pomocy żadnej z ofiar, myśleli
                    tylko o ucieczce, ba wyjeli kluczyki ze stacyjki.
                    Policja podejrzewa że byli pod wpływem używek...

                    Czemu obcy ludzie mają litować się nad dorosłym człowiekiem, który bezmyślnie
                    doprowadza do kolizji ze skutkiem śmiertelnym?
                    Niech nad sprawcą litują się jego rodzicę, którzy użyczyli mu samochodu i
                    którzy z premedytacją mówili o kradzieży auta.
                    Niech nad sprawcą litują się jego znajomi, którzy wiedzieli o jego ekscesach i
                    traktowali je jako normę.

                    Niech nad sprawcą nie lituje się Sąd, niech osądzi go sprawiedliwie, jak
                    człowieka w pełni władz umysłowych, w pełni odpowiadającego za swoje czyny

                    To tyle.


      • Gość: Livan Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 11:47
        Najstraszniejszy w tej całej historii jest fakt że giną ludzie dobrzy i
        wartościowi. Ludzie na których można było polegać, na których można było liczyć.

        Tryumfuje bezczelność i bezdenna głupota sprawcy.
        Nawet 12 lat więzienia nic tu nie zmieni. Są przecież
        przepustki, przedterminowe zwolnienia z odbywania kary.

        Co pozostawia po sobie 20-letni sprawca?

        Koszmar.

    • Gość: Filip Re: Tragiczny wypadek na Lucerny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 22:32
      Pogrzeb Pinecha odbędzie się 13 maja o
      godz 10 w Kościele przy ul. Lucerny.
      Przeczytałem troszkę tej waszej dyskusji powiem, że dobrze, zę wcześniej tego
      nie widziałem. Jak wogóle można coś takiego pisać (koledzy sprawcy) Na coś
      takiego chyba najlepiej nieodpisywać, a już tymbardziej żenujący jest ton
      wypowiadających się osób razem ze wspaniałymi epitetami.
      Zostawcie to w spokoju i może sami przy minucie ciszy zastanówcie się nad sobą.
      Najtrudniejsze jest się przynać, a tylko tchórze uciekają w nic nie warte
      argumenty.

      Odpowiadaącym na te kretyńskie posty radze to samo. Chwila refleksji będzie
      cenniejsza. Piotrkowi życia już nie zwrócimy. I wszyscy jego bliscy dobrze o
      tym wiedzą. Łatwo o tym pisać, gdy ktoś nie był związany z nim, nie znał go. To
      zupełnie co innego.....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka