Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady wa...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 22:23
A gdzie te zdjęcia?
    • olecky Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 31.05.06, 22:39
      Gość portalu: Specjial napisał(a):
      > A gdzie te zdjęcia?

      o zdjecia bledow na warszawskich "sciezkach" naprawde nietrudno:

      Ad 1.
      www.zm.org.pl/?a=oznakowanie_przejazdow&img=1

      Ad 2.
      www.zm.org.pl/?a=utrzymanie2005&img=1

      Ad 3.
      www.zm.org.pl/?a=rzs&img=1

      Ad 4.
      www.zm.org.pl/?a=zoliborz2004&img=7

      duzym ewenementem byloby za to zdjecie poprawnie zaprojektowanej i wykonanej
      drogi dla rowerow.

      pozdrawiam, olek
      • Gość: ania ef. Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 12:22
        TE DEBILE ZAMKNELI NAM LAS BIELANSKI!
    • Gość: - Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.06, 22:52
      Zdjęć nie ma, ale to żadna strata. Lepsze byłyby zdjęcia "piratów
      chodnikowych", którzy rozjeżdżają pieszych na chodnikach i przejściach dla
      pieszych. A policjantom oczywiście się nie chce wystawiać mandatów, bo i po
      co...
      • Gość: kredek Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 23:25
        Lepsze byłoby zdjęcie świętych krów, które kiedy jest jasny podział na ścieżkę i chodnik idą po tym pierwszym a potem mają jakieś "ale".

        Przykładem nieudolności jest ścieżka rowerowa wzdłuż ul. 17 Stycznia
        • Gość: Greeg Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.acn.waw.pl 31.05.06, 23:30
          > Lepsze byłoby zdjęcie świętych krów, które kiedy jest jasny podział na
          > ścieżkę i chodnik idą po tym pierwszym a potem mają jakieś "ale".

          Tia ... szczegolnie te z wozkami albo z psami.
        • Gość: Raf Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 23:57
          Postaraj się, korzystajac z umiejętnosci nabytych w podstawówce, przeczytać
          poczatek artykułu. Moze odkryjesz dlaczego rowerzysci jezdżą chodnikami lub po
          jezdni, często nawet gdy mają do dyspozycji "ściezkę" :-)
        • anika1983 Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 01.06.06, 12:43
          tia, spróbujcie przejechać w niedzielę rano ścieżką wzdłuż trasy prymasa koło
          stadionu przy górczewskiej, całe tabuny
          • Gość: vormar Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.com / *.chello.pl 01.06.06, 18:50
            A znacie szczyt głupoty !! nie ?? to zapraszam na rondo Radosława (dawniej
            Babka) koło megahandlu Arcadia -
        • amaciosz Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 19.06.06, 20:27
          Gość portalu: kredek napisał(a):

          > Lepsze byłoby zdjęcie świętych krów, które kiedy jest jasny podział na
          ścieżkę
          > i chodnik idą po tym pierwszym a potem mają jakieś "ale".
          >
          > Przykładem nieudolności jest ścieżka rowerowa wzdłuż ul. 17 Stycznia


          Ja tu mam rozwiązania 2 albo sru z nienacka albo trąbka od tir'a i wtedy
          napewno zejdzie ofiara jedna...
          • 444a Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 20.06.06, 07:52
            Nie ma się co dziwić pieszym, że nie zauważają ścieżek skoro jest ich tyle co
            kot napłakał. No i władze dają przykład podejścia do spraw rowerów etc. Co
            prawda włądza z ludu pochodzi...
      • Gość: Robert Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.acn.waw.pl 01.06.06, 01:42
        Wybacz ale głupoty piszesz. Bo to nie jest tak że rowerzyści są źli a reszta
        cacy. Jasne że jak przeeżdża taki jeden z drugim to masz ochote mu kopa
        zapuścić, ale to jest jakieś 5-10% reszty, zazwyczaj rowerzyści zwalniają i
        czekają aż się przejdzie.
        A głupotą nazwałem raczej to że to nie rowerzyści są bez wychowania, ale ogólnie
        społeczeństwo. Piesi chodzą po ścieżkach co jest karane, ale co tam Sm i Policja
        robi to samo, kierowcy mają w nosie pieszych nie usepując nigdzie pierwszeństwa
        parkując na chodnikach (gdzie nie ma ewidentnie na to miejsca) i ścieżkach
        rowerowych czy też nie zwracją uwagi na roweżystów na drodze uznając ich za
        normalnych uczestników rucha (a jednak rower to pewnie z 5-8kg, auto z tone). To
        samo tyczy się pieszych, wspomniane wcześniej juz chodzenie po ścieżkach i
        czyjak to jest np. przy CH Arkadia wchodzenie na pasy bez rozglądania się
        wszyscy czekają i jeden taki musi przjść.

        Niestety społeczeństwo jest jakie jest i widzi wady tylko w innych. 2 tygodnie
        temu jechałm ścieżką i z boku chodnikiem jechał ktoś inny i dostało mu się za
        jazde po chodniku i słusznie, ale osoba która zwracała uwage za chwilke dawaj na
        ścieżke rowerową (nieźle oznakowaną). Brń boże cię nie oceniam, ale umówmy się
        że trzeba karać pieszych, rowerzystów i kierowców jednakowo bo wszyscy nawzajem
        sobie przeszkadzamy.
        • 444a Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 01.06.06, 18:25
          Amen.

          dodam tylko, że drogi samochodowe są jakie są, ścieżek dla rowerów nie ma.
          Pomyślcie, ze system ścieżek niesamowicie pomógł by m.in. w tym, żeby rowerzyści
          nie mieszali się z pieszymi na chodniku. Parkingi dla rowerów (aby można było ze
          spokojem zostać pieszym) itp.

          Podam przykład z innej beczki jako głos pro rowerystyce. Załóżmy, że średnio
          dojazd jednego cżłowieka do pracy/urzędu itp. dziennie "kosztuje" spalenie 1 l
          beznyny. Załóżmy, że 200 tys. Warszawiaków (ok.10% ludności nie licząc
          niezarejestrowanych przyjezdnych) przesiadłoby się na rower. Daje to ok. 200 ton
          spalonej ropy dziennie mniej.
          Wyobrazcie sobie teraz codziennie ognisko z 200 tysięcy litrów ropy w Warszawie
          i zdjecia satelitarne z takiego smogu jak z wojny w Zatoce. Teraz ten smog
          rozchodzi się równiótko po waszych płucach...

          Chciałbym, żeby politycy nie uzywali głupich argumentów, że nikt u nas na
          rowerze ne jeździ i żeby chcieli propagować alternatywne/tanie/zdrowe metody
          transportu.
          • eizoo Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 02.06.06, 10:50
            444a napisał:

            > Podam przykład z innej beczki jako głos pro rowerystyce. Załóżmy, że średnio
            > dojazd jednego cżłowieka do pracy/urzędu itp. dziennie "kosztuje" spalenie 1 l
            > beznyny. Załóżmy, że 200 tys. Warszawiaków (ok.10% ludności nie licząc
            > niezarejestrowanych przyjezdnych) przesiadłoby się na rower. Daje to ok. 200
            > ton spalonej ropy dziennie mniej.
            > Wyobrazcie sobie teraz codziennie ognisko z 200 tysięcy litrów ropy w
            > Warszawie i zdjecia satelitarne z takiego smogu jak z wojny w Zatoce. Teraz
            > ten smog rozchodzi się równiótko po waszych płucach...

            Wyobraź sobie straty budźetu tytułe nie zapłacoenj akcyzy i wsjech podatków
            uwzględnionych w cenie benzyny.
            A jak sobie wybrazisz to wyobraź sobie siebie w graniturze po 20 km jazdy na
            rowerze wpadającego na spotkanie z klientem...

            A potem przestań używać populistycznych argumentów. A właściwie
            pseudoargumentów.
            • 444a Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 02.06.06, 11:43
              > Wyobraź sobie straty budźetu tytułe nie zapłacoenj akcyzy i wsjech podatków
              > uwzględnionych w cenie benzyny.

              Wyobraź sobie straty budżetu z tytułu chorób ludzi (niezapłaconych przez nich
              podatków). Poza tym taki argument to naprawdę żenada, godne gimnazjalisty
              zafascynowanego Korwinem-Mikke. Czyżby ideałem obywatela był żlopiący spiryt
              grubas, jeżdżący tirem do pracy?

              Człowiek ma inną wartość niż nr pesel i zarobki, budżet nie jest najważniejszy -
              bo służy ludziom a nie sam sobie. Jakoś w tych najbogatszych krajach nikt nawet
              nie myśli na takim poziomie "ile akcyzy straci budżet, jak ludzie zaczną zdrowo
              żyć.", m.in.pewnie dlatego te kraje są bogate...

              > A jak sobie wybrazisz to wyobraź sobie siebie w graniturze po 20 km jazdy na
              > rowerze wpadającego na spotkanie z klientem...

              Tak jak jest to w Belgii,Danii (krajach o podobnym klimacie), czy osławionej
              Holandii. Tam urzednicy właśnie jeżdża w garniturach do pracy na rowerze, ale
              nie jadą wśród chamstwa po dziurawej ulicy. Tylko u nas i w b. KDL-ach,
              biznesmeni, urzednicy to w znacznej mierze buraki i jak nie pokazą się w mercu,
              albo beemce to myślą, że są nikim. - zresztą jak widać takie jest
              zapotrzebowanie społeczne...

              Jeśli trasa rowerowa jest dobrze zrobiona to nie można nawet się ochlapać wodą
              po deszczu, ani spocić - jadąc normalnie. Ilu ludzi poza tym chodzi codziennie w
              garniturze? 15%? Liczą się nie tylko dojazdy do pracy.

              tak na oko nawet tylko licząc, to ze 3/4 Warszawy jest w odległości nie większej
              niż 5 km od centrum. Czyli trasa jaką zwykle rowerem pokonuje się szybciej niż
              samochodem. Nie wszyscy jadą do pracy do centrum, znaczna cześć jedzie do
              pobliskich dzielnic, a niektórzy zdarza sie i dalej. NIe chodzi o to żeby każdy
              wsiadł narower, ale ten kto może, a zwłaszcza chce.

              Badania Eurostatu pokazały, że ponad połowa przejazdów samochodem to właśnie
              trasy do 5 km.

              > A potem przestań używać populistycznych argumentów.

              Nie wiem co uznajesz za populizm, bo konkretne (a przynajmniej realnie
              przybliżone) dane do ciebie nie trafiają, za to dałeś się pokazać jako ten co
              używa argumentu - lepiej niech trują, bo budżet zarobi.
              • eizoo Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 02.06.06, 15:57
                444a napisał:

                > Wyobraź sobie straty budżetu z tytułu chorób ludzi (niezapłaconych przez nich
                > podatków).
                Dalej populizm wykuty widać w WUMLu.
                Wszyscy na wieś najlepiej bo życie w mieście jest szkodliwe, tak?
                >Jakoś w tych najbogatszych krajach nikt nawet
                > nie myśli na takim poziomie "ile akcyzy straci budżet, jak ludzie zaczną
                zdrowo
                > żyć.", m.in.pewnie dlatego te kraje są bogate
                Jakoś tak jest że jak ktoś nie ma pojęcia o ekonomii to ubiera to w pustosłowie
                i wali takim bełkotem gdzie może licząc na poklask.

                > Tak jak jest to w Belgii,Danii (krajach o podobnym klimacie), czy osławionej
                > Holandii. Tam urzednicy właśnie jeżdża w garniturach do pracy na rowerze,
                Bzdura.
                Podstawą jest komunikacja miejska. jak nie widziałeś jak tam jest to nie mądrz
                się.
                Rowery używa się w ścisłym centrum ale tam można rower dowieźć np tramwajem w
                specjalnym koszu z tyłu.
                > biznesmeni, urzednicy to w znacznej mierze buraki i jak nie pokazą się w
                mercu,
                > albo beemce to myślą, że są nikim. - zresztą jak widać takie jest
                > zapotrzebowanie społeczne...
                A ty - abnegacie- kim jesteś by ich oceniać?

                > Jeśli trasa rowerowa jest dobrze zrobiona to nie można nawet się ochlapać wodą
                > po deszczu, ani spocić - jadąc normalnie.
                Bzdura. Podjedź Dolną na Puławską i nie spoć się...
                Ilu ludzi poza tym chodzi codziennie w
                > garniturze? 15%? Liczą się nie tylko dojazdy do pracy
                Znacznie więcej. A korki powstają właśnie wtedy kiedy większość próbuje dostać
                sie do pracy lub wrócić z pracy.

                > tak na oko nawet tylko licząc, to ze 3/4 Warszawy jest w odległości nie
                > większej niż 5 km od centrum.
                Tak nie na oko jest to od 10 do 15 km, bo jak na razie Warszawa od granicy do
                granicy liczy od 22 do prawie 40 km.
                Nie każdy mieszka na Powiślu a pracuje na E. Plater...

                Twoje dane są wyssane z palca a pomysły na zroweryzowanie miasta w tej
                szeroości geograficznej to obłęd.
                W takich rejonach podstawą powinna być komunikacja miejska a nie rowery.
                Ciekawe gdzie w swoich planach ująłęś starszych ludzi?
                Mają w domach siedzieć?
                • 444a Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 03.06.06, 01:04
                  To są twoje argumenty:

                  > Dalej populizm wykuty widać w WUMLu.
                  >>>>
                  > Wszyscy na wieś najlepiej bo życie w mieście jest szkodliwe, tak?
                  >>>
                  > Jakoś tak jest że jak ktoś nie ma pojęcia o ekonomii to ubiera to w pustosłowie
                  >
                  > i wali takim bełkotem gdzie może licząc na poklask.

                  > Bzdura.
                  > Podstawą jest komunikacja miejska. jak nie widziałeś jak tam jest to nie mądrz
                  > się.
                  > Rowery używa się w ścisłym centrum ale tam można rower dowieźć np tramwajem w
                  > specjalnym koszu z tyłu.

                  > A ty - abnegacie- kim jesteś by ich oceniać?

                  > > garniturze? 15%? Liczą się nie tylko dojazdy do pracy
                  > Znacznie więcej. A korki powstają właśnie wtedy kiedy większość próbuje dostać
                  > sie do pracy lub wrócić z pracy.

                  > Twoje dane są wyssane z palca a pomysły na zroweryzowanie miasta w tej
                  > szeroości geograficznej to obłęd.

                  itd.itp.
                  Mów mi jeszcze o demagogi i używaniu argumentów...
                  A "nasza szerokość geograficzna", to oczywiście niedaleko od bieguna - nie da
                  się jeździć, nie to co w egzotycznym, tropikalnym Berlinie...

                  Jak widać jesteś mentalnie jeszcze nastolatkiem, który dopiero liznął co nieco
                  świata i już myśli, ze wszysto wie. Gorzej jeśli masz ponad 18 lat...

                  Co do danych to, jeśli chcesz dyskutuj z Eurostatem.
                  Co do Holandii, to ciekawe skąd bierze się u nich 20% ruch rowerowy? Skoro tak
                  naprawdę to wożą rowery autobusami? Podpowiedź: wszystkie dane z Holandii są
                  fałszowane przez polskich lewaków...

                  Skad wiesz, że "znacznie więcej" ponad 15% osób pracuje w garniturach? To w
                  sumie oczywiste, przecież emeryci i uczniowie nie przeżyją dnia bez garnituru...
                  Chyba, że za "znacznie wiecej" uznajesz jakieś 7%, to ok.

                  Nigdzie też nie pisałem, że wszyscy w tym emeryci, mają przesiasć się w każdej
                  sytuacji na rowery, że jestem przeciw komunikacji miejskiej. Musisz po prostu
                  nauczyć się czytać, a nie zmyślać.

                  Co do jazdy, to również te 10 km - od samej granicy do centrum, nie było by
                  żadnym wyczynem gdyby były trasy... Zwłąszcza, że nie każdy musi dojechac do
                  centrum.
                  Ile się jedzie autobusem z Białołęki np. na Stare Miasto w szczycie?

                  itd. itp. zacznij myśleć i liczyć, wtedy zauważysz, że to co sprawdziło się w
                  wielu innych krajach sprawdza się i w Polsce.


                  ps. nie chce mi się z tobą gadać...
                  • shp80 Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 08.06.06, 04:19
                    A jeśli chodzi o rachunek ekonomiczny: nie wydaję na benzynę (sporadycznie), ale za to wydaję więcej kasy na inny produkty, płacę podatki.. W rezultacie nie nabijam kabzy monopolistom paliwowym, a wspieram inne dziedziny gospodarki. No i ropa - produkt deficytowy, którego brak może dotknąć wszystkich.. Jak nie muszę wozić dupy samochodem, to tego nie robię.. Proste.
                    A w ponad 4mln Berlinie, który jest bardziej rozległy, niż Wsiawa, jeździ rowerem już co 10. osoba, dziesięć razy tyle, niż w stolycy..

      • amaciosz Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 19.06.06, 20:26
        Gość portalu: - napisał(a):

        > Zdjęć nie ma, ale to żadna strata. Lepsze byłyby zdjęcia "piratów
        > chodnikowych", którzy rozjeżdżają pieszych na chodnikach i przejściach dla
        > pieszych. A policjantom oczywiście się nie chce wystawiać mandatów, bo i po
        > co...

        Oczywiście piszący zapewne miał na myśli piratów chodnikowych w sensie
        zaparkowanych samochodów, które dosyć często parkują łamiąc wszelakie przepisy
        a już nie wspomnie że stając na ścieżkach rowerowych, na miejscach wyznaczonych
        dla inwalidów (bo niby po co robi się akcje wolność rowerów i nie parkuj w
        miejscach ze znakiem inwalidy?)...
    • robertrobert1 Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 01.06.06, 06:37
      A co z poprawa (modernizacja) zjazdu z Walu Miedzeszynskiego w kierunku Wawra?
      Napisalem o tym krytyczny artykol mowiacy, ze ow zjazd jest dostepny
      praktycznie dla rowerowych akrobatow a nie dla kilkuletnich dzieci a w koncu
      wlasnie dla dzieci i tych slabszych rowerzystow sciezki rowerowe winno sie
      budowac.
      • Gość: danek Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: 80.72.40.* 01.06.06, 07:48
        Piszecie Państwo, że Władze Miasta nie mają pomysłu na warszawskie ściezki
        rowerowe i nie łączą się w jakąś sieć. Itak włąśnie ma być. Każda ścieżka ma
        prowadzić od swojego początku do swojego końca a na każdym skrzyzowaniu z
        drogami dla przepięknych, kochanych samochodzików trzeba wcisnąć guzik wg
        zasady: nikt nikomu łaski nie robi nie wcisniesz nie przejedziesz.
        Jestem oburzony, że jescze takich guzików nie ma na pasach dla pieszych na
        ścieżkach rowerowych.
    • Gość: Paweł Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.epstein.com.pl 01.06.06, 09:15
      Proponuję żeby p. Urszula Nelken spróbowała przejechać rowerem ścieżką, albo
      nawet przejść chodnikiem, bo o poruszanie się na rowerze jej nie podejrzewam,
      ul. Belwederską przy hotelu Hyatt. Może być zaskoczona, że oba pasy
      nawierzchni, łącznie z byłym trawnikiem zostały przeznaczone na
      parking! ...Straż Miejska też nie widzi w tym problemu...
    • Gość: cienias Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.postinfo.com.pl 01.06.06, 10:51
      Mi zdjęć nie trzeba - widzę je oczami wyobraźni :)))
      a swoją drogą zazrdroszczę znajomemu z NY, jest agentem ubezp. pracuje na
      manhattanie i z Queens, Kew Gardens codziennie rowerem pomyka - tam to się
      jeździ :)))
      u nas - szkoda gadać, mieszkam na gocławiu i mimo ze ścieżki są w miarę świerze
      to i tak gubię się na nich. Niech radni przyjadą na weekendzie, zobaczą że
      ludzie jednak na rowerach jeżdżą i to bardzo liczne to może zadbają o wyborców ....
    • anika1983 Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 01.06.06, 12:58
      Na Broniewskiego i na trasie wzdłuż prymasa bodajże koło skrzyżowania z maczka
      ścieżki są robione z kostki mającej ostre zakończenia brzegów, a nie szlifowane
      jak w standardowych kostkach. Ścieżka taka jest dużo lepsza niż taka ze zwykłej
      kostki i prawie dorówuje ścieżkom asfaltowym. Myślę, że to może być kompromis.
      • Gość: kostar sciezka rowerowa na zoliborzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:03
        Chcialbym tylko zaznaczyc ze sciezka rowerowa ktorej nie ma pomiedzy ul
        mickiewicza i gwiazdzista, jest rozwiazaniem stosowanym w europie od wielu lat.
        "sciezka" wiedzia przez
        • Gość: kostar Re: sciezka rowerowa na zoliborzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:05
          osiedle w ktorym wystepuje ruch lokalny oraz jest wprowadzone ograniczenie
          predkosci do 30 km/h. wiec ruch rowerowy spokojnie moze sie tutaj odbywac po ulicy.
    • Gość: też warszawiak Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.pap / 217.153.186.* 01.06.06, 16:31
      Ja proponuję już podziękować pani Nelken. Ile ta kobieta się przez nas
      nacierpiała bidulka - ile musiała nakręcić, mijać się z prawdą itd., a ścieżki
      jak były tak nadal są robione z kostki.

      Ba, proponuję by wszyscy decydenci z ZDM obłożyli się tą kostką, to by w
      niedalekiej przyszłości pozwoliło nam jeźdić po równiutkim asfalcie, tak jak to
      się dzieje w cywilizowanym świecie.

      I powtórzę jeszcze raz - ZDM to komuna, oni wiedzą lepiej co my malutcy
      rowerzyści potrzebujemy.

      A pani Nelken niech posadzi swoje cztery litery na siodełko i przejedzie się
      po "odnowionej" ścieżce przy Sobieskiego to może wreszcie zrozumie o co chodzi,
      i niech uważa na betonową podstawę reklamy która wżyna się w drogę rowerową.

      • Gość: sob Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady IP: *.ibb.waw.pl 01.06.06, 19:32
        ja rozumiem, ze nie ma kasy... ale przygnebiajace jest to, ze roboty , ktore
        jednak sa robione sa takze partolone. nie wspomne juz o sytuacjach,w ktorych
        budowniczym zabraklo nie drogich materialow lub sprzetu, ale rozumu...

        • 444a Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 01.06.06, 23:10
          > ja rozumiem, ze nie ma kasy... ale przygnebiajace jest to, ze roboty , ktore
          > jednak sa robione sa takze partolone.

          Sęk w tym, że nie tylko są partolone, ale i droższe niż by się dało. W artykule
          jest wspomniana sprawa kostki i asfaltu.
    • Gość: www Kto wziął za kostkę? To temat dla CBA. IP: *.crowley.pl 02.06.06, 11:45
    • anika1983 Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 03.06.06, 09:04
      zapomniałam dodać jeszcze o policji, która jeździ ...konno po ścieżce przy
      prymasa, a wiadomo co na ścieżce zaostaje po koniach, albo nigdy nie sprzątane
      ścieżki ze szkła
      • robertrobert1 Re: Rowerowy tor przeszkód, czyli wszystkie wady 02.07.06, 00:27
        Jesli masz na swoim rowerze pingwinka lub inny glosny sygnal to proponuje
        cichaczem podjechac od tylu i premedytacja zaczac dawal sygnal dzwiekowy.
        Bedziesz miec do tego prawo gdyz sciezka rowerowa jest tylko dla rowerow a
        jezdnia swobodnie konno mozna sie poruszac.

        ps.Jestem ciekaw ich min.
    • Gość: iac1 Z przedwczoraj!! IP: *.aster.pl 27.06.06, 14:45
      bylem na rondzie Babka[stara nazwa] i nadal nic nie jest oznakowane!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja