Edukacja w latach 70-tych na Grochowie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 10:10
Witam.
Sezon ogórkowy w pełni. Słońce nas rozleniwia, a przynajmniej mnie :))
Urlop. Czas wolny, ale finanse nie pozwalają na prawdziwy wypoczynek,
natomiast na namiastki nie mam chęci. Wzięło mi się na wspominki.
Dzieciństwo w zakresie edukacji miałam dość burzliwe, albowiem do pierwszej i
drugiej klasy chodziłam do szkoły przy ul. Fundamentowej. W tym czasie
wybudowano ładne osiedle Przyczułek Grochowski. Dzieciarnia z mojego rejonu
(ul. Kinowa) została skierowana do nowej szkoły pięknej i pachnącej
świeżością przy ul. Cyrklowej. Były to czasy wczesnego Gierka, więc budowy
wszelakie szły szybko (co prawda szybciej szły kredyty na te budowy, ale to
dygresja). Po zakończeniu edukacji w klasie IV, w lipcu, zapewne 22-go oddano
do użytku Trasę Łazienkowską. Dbając o dobro dzieci, tzn. aby uniknąć
niebezpieczeństwa przechodzenia przez ruchliwą trasę, skierowano nas do
kolejnej szkoły. Tym razem była to ulica Międzyborska.
Czy ktoś może jeszcze pamięta te czasy?
Pozdrawiam cieplutko.
    • atak.spawacza Re: Edukacja w latach 70-tych na Grochowie 18.07.06, 13:48
      Gość portalu: Ewa z ul. Kinowej napisał(a):

      > Witam.
      > Sezon ogórkowy w pełni. Słońce nas rozleniwia, a przynajmniej mnie :))
      > Urlop. Czas wolny, ale finanse nie pozwalają na prawdziwy wypoczynek,
      > natomiast na namiastki nie mam chęci. Wzięło mi się na wspominki.
      > Dzieciństwo w zakresie edukacji miałam dość burzliwe, albowiem do pierwszej i
      > drugiej klasy chodziłam do szkoły przy ul. Fundamentowej. W tym czasie
      > wybudowano ładne osiedle Przyczułek Grochowski. Dzieciarnia z mojego rejonu
      > (ul. Kinowa) została skierowana do nowej szkoły pięknej i pachnącej
      > świeżością przy ul. Cyrklowej. Były to czasy wczesnego Gierka, więc budowy
      > wszelakie szły szybko (co prawda szybciej szły kredyty na te budowy, ale to
      > dygresja). Po zakończeniu edukacji w klasie IV, w lipcu, zapewne 22-go oddano
      > do użytku Trasę Łazienkowską. Dbając o dobro dzieci, tzn. aby uniknąć
      > niebezpieczeństwa przechodzenia przez ruchliwą trasę, skierowano nas do
      > kolejnej szkoły. Tym razem była to ulica Międzyborska.
      > Czy ktoś może jeszcze pamięta te czasy?
      > Pozdrawiam cieplutko.

      Tak sobie myślę, że był to piękny, normalny i taki "do zycia" przez skromych
      ludzi Kraj. Przy wszystkich swoich wadach i głupotach było to moje Państwo.
      • Gość: prezes_zaświatów Re: Edukacja w latach 70-tych na Grochowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 15:13
        Pamiętam budowę Trasy Łazienkowskiej. Pamiętam jazdę z górki na sankach aż do
        siatki ogródków działkowych, a w lato chodziło się "na dzierżawę" na ogródki.
        Temu sąsiadowi buchnęło się jabłko z drzewa, temu gruszkę, a innemu garść
        czereśni. Nikt wtedy nie myślał o tym, by zdobyte owoce umyć. Jadło się, ot
        tak. A jak to smakowało! poezja!
      • Gość: Zakochany Kundelek Re: Edukacja w latach 70-tych na Grochowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 14:46
        Ja dokładnie nie pamiętam ale z opowiadań i owszem: wówczas mieszkaliśmy
        właśnie na ulicy Kinowej 6, była to połowa lat 70-tych. Po ścianach łaziły
        obrzydliwe pluskwy. Tata wszelakie otwory zalepiał gipsem z dodatkiem jakiejś
        trutki. Niewiele to pomagało. Gdy zapadała noc robactwo wychodziło na łowy
        (ugryzienie pluskwy swędzi i boli). Czegóż to rodzice nie robili, by się pozbyć
        intruzów. Najskuteczniejszym sposobem było wyprowadzenie się. I tak się stało.
        Wtedy dopiero rodzinka mogła się cieszyć pełnią szczęścia.
        Ciekawe czy ktoś pamięta tamte czasy.
        • Gość: :))) Robale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 14:54
          Pluskwy, karaluchy, prusaki, mrówki faraona, rybiki cukrowe i inne taatajstwo
          powinno być raz na zawsze zniszczone! Może podeślemy sąsiadom na wschodzie lub
          zachodzie
    • Gość: Pramatka Re: Edukacja w latach 70-tych na Grochowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 10:26
      Pamietam budowę Trasy, pamiętam te okolice zanim zaczęła powstawać Trasa.
      Pamiętam również (chyba jeszcze ze wczesnych klas podstawówki) że "przyczółek"
      pisze się właśnie przez "ó".
      Jeżeli zaś mówimy (piszemy) o robalach, to jestem za ich wyniszczeniem. Obawiam
      się jednak, że zaraz zakrzyczą mnie ekolodzy. Może więc zróbmy wszystko by
      robalki żyły sobie nadal, ale nie w siedliskach ludzi. Aby jednak to się mogło
      stać, musimy nauczyć naszych kochanych obywateli do czego służy mydło i woda.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja