Dodaj do ulubionych

dewastacja zabytku przy Podskarbińskiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 15:00
Dewastacja budynku przy Podskarbińskiej
tu2006-09-25, ostatnia aktualizacja 2006-09-25 22:47, gazeta.pl
Opuszczony budynek Ośrodka Wychowania Fizycznego przy Podskarbińskiej
zamienia się w ruinę. Niszczeje dzieło najbardziej znanego na świecie
polskiego architekta - Macieja Nowickiego

Fot. Aleksander Prugar / AG Odpadający tynk, pomazane ściany, potłuczone
szyby w oknach. Niewielki piętrowy budynek przy Podskarbińskiej 11 wygląda
dziś tragicznie. Gdy powstał w 1939 r. był obiektem nowoczesnym. Ma żelbetowy
szkielet i loggie wsparte na rzędach smukłych filarów, a dach wygina się jak
łupina olbrzymiego żółwia.

- Gołym okiem widać nawiązanie do architektury Le Corbusiera - mówi Marta
Leśniakowska, historyk sztuki z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk.

Ale nie sama architektura jest tu najważniejsza. Raczej nazwisko autora -
Macieja Nowickiego (1910-50) - który wykonał projekt do spółki ze Zbigniewem
Karpińskim. Nowicki zapisał się w historii światowej architektury po
wyjeździe z Polski do USA w 1945 r. Zasłynął jednym dziełem - krytym
stadionem Paraboleum w Raleigh w Północnej Karolinie. Nowatorska konstrukcja
przecinających się parabolicznych łupin stała się wzorem dla wielu hal
sportowych i targowych na wszystkich kontynentach. Gdyby nie tragiczna śmierć
w katastrofie lotniczej nad Saharą, Nowickiego czekała wspaniała kariera.
Współpracował z najlepszymi architektami świata przy projektowaniu gmachu
ONZ. Miał też kierować budową miasta Chandigarh, stolicy indyjskiego stanu
Pendżab.

- Ośrodek przy Podskarbińskiej jest jednym z nielicznych jego dzieł
zrealizowanych w Polsce. Stanowił część większego zespołu obiektów sportowych
powiązanych z pobliskim osiedlem robotniczym - podkreśla Marta Leśniakowska.

Budynek należy do Klubu Sportowego "Orzeł". Od kilku lat stoi pusty i
niszczeje. Podobnie jak sąsiedni tor kolarski Orła, gdzie zamiast sportowców
widać tylko zielsko i krzaki. Za to po drugiej stronie Podskarbińskiej za
grube miliony z kasy miasta klub wyremontował właśnie boiska i korty. Jakie
ma plany wobec przedwojennego budynku?

- Nie będę rozmawiał z "Gazetą", dopóki nie sprostujecie informacji
wypisywanych o moim klubie - odpowiada prezes Orła Andrzej Szyszko, radny
Warszawy z ramienia PiS. O wysokich dotacjach miasta (w sumie 11 mln zł) dla
mało znaczącego Orła pisaliśmy w kwietniu.

Bardziej rozmowny jest Antoni Stradomski, wiceburmistrz Pragi Południe: -
Prezes Szyszko planuje w tym miejscu supernowoczesną halę z przesuwanymi
boiskami. Widział takie w Kanadzie i chce powtórzyć u nas. Ma taką wizję.

Przedwojenny budynek figuruje co prawda w gminnej ewidencji zabytków, ale to
go nie chroni przed zniszczeniem. Bronić go chce Oddział Warszawski
Stowarzyszenia Architektów Polskich.

- Na najbliższym posiedzeniu nasza komisja ds. dziedzictwa kulturowego
podejmie decyzję o interwencji w tej sprawie - mówi Grzegorz Buczek z OW SARP.

- Ten obiekt zasługuje na to, by go zachować. Będę nakłaniała konserwatora
zabytków do objęcia budynku ścisłą ochroną poprzez wpis rejestru - zapowiada
Marta Leśniakowska, która zasiada w komisji SARP.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka