Gość: ssttookkrroottkkaa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.02.07, 20:16
Streszczenie zdarzenia:
W piątek 29 gru 2006 około 11, na terenie sądu przy Terespolskiej w Warszawie
zaaresztowano mnie, i wypuszczono w sobotę 30 gru 2006 około 13, w trakcie
przetrzymywania głodzono mnie i znencli się nade mną.
W sobotę przy zwalnianiu dostałam dokument stwierdzający, że zatrzymano mnie
w piątek o 10:55, a ___wypuszczono też w piątek o 14:40___ (!) - co jest
nieprawdą.
Tak więc przetrzymywano mnie około 26 godzin, w tym przez 22 całkowicie
nielegalnie.
Między innymi zmuszano mnie do podpisania nieprawdziwych dokumentów,
dokonano przeszukania, kazano mi się rozbierać do naga.
Policjanci, którzy przetrzymywali mnie nielegalnie, odmówili wielokrotnie i
konsekwentnie podania numerów służbowych. I dotąd nie znam tych numerów ani
ich nazwisk mimo, że w pierwszych dniach stycznia wysłałam mejl do Ziobry i
do drugi Dorna , i skargę na piśmie do MS i innych wysokich urzędów, a w
treści podałam jednoznacznie identyfikujący policjantów numer rejestracyjny
radiowozu.
To byli po prostu bandyci.
Nocy spędzonej w areszcie dowodzą np. kwity z aresztu o zabraniu wszystkich
osobistych rzeczy nawet okularów, a zatrzymanie i znęcanie się było w dużej
części na terenie sądu monitorowanego kamerami.
Wątek o tym zdarzeniu skasowano już bardzo wiele razy, (ale zawsze tylko na
forumach wyborczej), co dowodzi, że wyboracza i obecna
władza boi się mnie: prawie 40 letniej kobiety, o słabym zdrowiu,
interesującej się ortografią, praktycznie bez majątku.
Dowodzi także chronienia przez władzę bandytów i gloryfikuje sądową korupcję.
Bardzo to źle świadczy o obecnym rządzie, o współczesnej Polsce, w której
rodzi się faszyzm.
Link do wątku na ten temat na innym serwerze
(numery i nazwiska niektórych policjantów i inne konkrety):
niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.praca.dyskusje&tid=8833828