mnitoring w Waszym budynku -pytanie

03.04.07, 12:48
Witam, mam pytanie do Was, mieszkańców (jako że będę przyszłą mieszkanką
budynku Bety) dostaliśmy razem z planami do naszych ewentualnych poprawek,
pismo w sprawie monitoringu, z ankietą do wypełnienia. W ankiecie są 3
mozliwości monitorowania do wyboru:
a) pan 24 h w budynku, cena za mieszk + miejsce postojowe = 150 zł/mies
b) pan 12 h na dobe w budynku, cena coś ok 100 zł
c) system monitorowania przez internet gdzieś w bazie ;) czyli bez pana, cena
coś 40zł

Jaką formę Wy wybraliście i jak Wam się to sprawdza? Jaki był wynik
głosowania? bo można sobie wyobrazić ze nie byliście jednomyślni. Ile zatem
głosów wystarczało za aby jedną z opcji przyjąć?
Czy jeśli nie chcę mieć pana 24h a i tak w głosowaniu on przejdzie, to
rozumiem że demokratycznie i tak i ja będę musiała za niego płacić?
Z góry dziękuję za odpowiedz
J.
    • eedek Re: mnitoring w Waszym budynku -pytanie 03.04.07, 13:34
      Wybralismy opcje najtansza, tzn. monitoring CCTV +dojazd ekipy interwencyjnej w przypadku alarmu (bezpodstawne wezwanie dodatkowo platne)
      Jestesmy malym budynkiem (ok. 40 mieszkan chyba) koszty przyslowiowego "ciecia" to w wymiarze 24x7 byloby 5 etatów czyli b.drogo. Nawet w opcji 8-10x5 dni w tygodniu wychodzilo to drogo jaies 100zł od mieszkania dodatkowo, to duzo proporcjonalnie do czynszu.
      Wydaje sie ze wybralismy opcje najlepsza jesli chodzi o stosunek cena/jakosc. Nie pamietam /nie wiem czy beta to podawala dokladnie ale chyba wiekszoscia wybralismy te opcje ktora mamy.
      • mmadziula1 Re: mnitoring w Waszym budynku -pytanie 05.04.07, 11:04
        ponoć zdecydowaną większością
        • girasole7 Re: mnitoring w Waszym budynku -pytanie 08.04.07, 23:42
          dzięki Wam bardzo za odpowiedź. Oby i u nas była ta zdecydowana większość :)
          • zibi_72 Re: mnitoring w Waszym budynku -pytanie 14.08.07, 00:56
            Oby tylko nie namówili się potem ze złodziejami, jak to było w pewnym , bloku na
            Prochowej, gdzie jednej nocy splądrowali podobno, co chcieli. A było to niedługo
            po przeprowadzkach...
Pełna wersja