Gość: nówka
IP: *.subscribers.sferia.net
25.04.07, 10:00
czemu na grochowie w ogóle nie ma kawiarni i innych miejsc, gdzie można wypić
kawkę, posiedzieć, poplotkować z przyjaciółką albo zjeśc loda z męzem i
dziećmi? w kwadracie garwolińska-chłopckiego-grochowska-tory nie istnieje ani
jedno takie miejsce. czy ja naprawdę musze jechac samochodem do geanta albo
promenady, żeby się napić latte??? czy naprawdę na grochowie nie ma ludzi,
którzy by korzystali z takich przybytków, czy to się nie opłaca? dlaczego nie
mogę zamówić pizzy na telefon z prawdziwej pizzerii (a nie z pizza hut lub
dziwnego wynalazku na łukowskiej)?
uroczy ten nasz grochów, cieszę się, że tu zamieszkałam, ale czy to musi być
pustynia???