NPL na Żegańskiej

IP: *.chello.pl 23.05.07, 14:14
Pisze bo jestem oburzona zachowaniem lekarza pracujacego w tej placówce.
W niedziele wieczorem pojechałam tam z 3letnim dzieckiem ,które wymiotowało i
miało 40,5 stopni goraczki.
Zameldowani jesteśmy w Wawrze,ale do przychodni chodzimy w Otwocku.
Pani w recepcji kreciła nosem,że to nie rejon, ale karte wypisała i
powiedziała,że w tym wypadku przyjmie dziecko.
Niestety...
Lekarka wyszła i powiedziała,ze ona nie zamierza dziecka przyjmowac, ze mam
sobie jechać do Otwocka. Tłumaczyłam jej,ze dziecko ledwo żywe i zeby chociaz
zbadała. A ta jak nie zacznie na mnie wrzeszczeć,ze prosze sie przepisać do
tej przychodni to ona przyjmie,i ze ona nie zamierza potem z własnej kieszeni
za to płacić.
Poprosiłam o podanie nazwiska,a ona na to "nie podam,a po co?!!!"
Dla mnie to skandal!!! Tyle sie teraz mówi o tych pneumokokach, zapaleniu opon
itp, a głupia stara krowa(miała chyba z 80 lat) nie chciała nawet zbadac
dzieciaka:(((
Musiałam autobusem jechac do Otwockai tam,w NPL przy szpitalu, bez żadnych
pytań o przychodnie,przyjeto mi natychmiast dziecko.

Jak myslicie do kogo mozna napisac skarge? A moze rzeczywiście nie powinni
udzielic mojemu dziecku pomocy???

    • minkapinka Re: NPL na Żegańskiej 23.05.07, 14:20
      Jesli jestes ubezpieczona, to w nagłej sytuacji powinni was przyjac w kazdym
      miejscu.
Pełna wersja