Budujemy nowy dom... na jezdni

25.05.07, 22:31
No, może nie całkiem na jezdni, ale prawie, prawie... Np. na ulicy Mińskiej,
róg Chodakowskiej, tam gdzie kiedys był przystanek 115 i 123 teraz postawiono
chałupę jak stodołę, która wchodzi nieomal na jezdnię. Jak sie jedzie od
Dwernickiego, to wygląda tak, jakby ten dom stał na środku jezdni. Przecież
budynek, który tam kiedys stał, był bardziej w głębi, ten obecny zabrał chyba
nawet kawałek chodnika. Przez to nigdy nie da sie wyprostować przedłużenia
Stanisławowskiej. Ta zabudowa jest bez sensu. Przecież to maleńkie
skrzyżowanko, bo nawet nie skrzyżowanie, jest ciasne jak cholera. Autobus tam
juz nie stanie, bo nie będzie miał gdzie, za to dwa przystanki na
Chodakowskiej są oddalone od siebie chyba o niecałe 50 m. Co za durna mania
wpychania sie z budowami na ulicę. Podobnie zreszta jest z osiedlem na miejscu
dawnej Cory. Przecież wzdłuż Stanisławowskiej bloki stoją w jednej linii, tak
samo była zbudowana Cora. Teraz nie - musieli zabrać kawałek trawnika i
granica budynku będzie tam, gdzie kiedys był płot. I harmonię diabli biorą,
będzie wystająca bez sensu chałupa. Z drugiej strony, od Terespolskiej, jest
jeszcze gorzej, buchnęli kilka metrów chodnika. Przecież przez takie działania
te ulice będą w przyszłości nie do zmiany, czyli np. poszerzenia. Żeby to
jeszcze było jakoś uzasadnione architekturą tych nowych budynków, ale gdzie
tam, przecież tam powstają najprzeciętniejsze bloki :(
Pełna wersja