Marysin - jak sie tu mieszka?

25.05.07, 22:40
No właśnie;) jak sie mieszka na marysinie w okolicy st.doktora, korkowej.
Planuje kupić małe mieszkanie w bloku(W.Plyta). Ceny w stosunku do reszty
warszawy są dość atrakcyjne(tanie) - ale czy nie ma tu jakiegoś haczyka? czy
ktoś mieszka w takim bloku, jak sie mieszka, czy okolica jest bezpieczna?
Jakie polecacie atrakcje w okolicy. Zapraszam do dyskusji i sugesti.
    • Gość: Romek Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.07, 22:55
      Okolica raczej nie ciekawa, nie bez powodu ceny są niskie.
      • Gość: Gdzie mieszka ? Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.crowley.pl 05.06.07, 11:26
        A może ktos wie gdzie mieszka Cezary Pazura ?
    • Gość: Janek1 Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 10:35
      duzy mankamentem jest wydostanie sie rano z Marysina w kierunku centrum poprzez wiadukt na Marsa. Niby maja przebudowywac, ale kiedy to bedzie...
    • Gość: Iglo Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.aster.pl 28.05.07, 07:10
      + Tereny Zielone
      + Komunikacja
      + Wszystko na miejscu (przedszkole, poczta ,żłobek ,różnorakie punktu usługowe i
      handlowe
      + ceny mieszkań

      - Korki na Marsa (myślę ,że z perspektywy czasu się to zmieni)
      - Żuliki osiedlowe, niegroźne aczkolwiek rzucające się w oczy
    • Gość: Zenek Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 07:32
      Sporo starszych ludzi (kiedys było to "Osiedle Młodych") - dzięki czemu jest
      spokojnie (żuliki jak ktos wczesniej zauwazył - raczej folklor niz
      niebezpieczeństwo) ale np pub czy siłownia sie nie utrzyma (nie tak dawno
      siłownia "padła").
      Dosyc drogo w porównaniu np z bazarem Szembeka czy Wiatraczną .
      Wyjazd w kierunku centrum przechlapany .
      Szkoły , przedszkola na dobrym poziomie , klub kultury , place zabaw , tereny
      zielone- generalnie rzecz biorąc dla dzieci okolica przyjazna .
      Kiedys był nieco większy problem z młodzieżą - szczególnie narkotyki .
      Od czasu jak co lepszych cwaniaków uswiadomiono w kryminale iż nie jest to
      wielki szpan a przy okazji podjęto szereg działan odgórnych - problem znacznie
      zmalalał i nie odbiega od średniej warszawskiej a mam wrażenie jakby wręcz
      poniżej średniej .
      • Gość: Tola Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 19:29
        Tylko do przedszkola trudno się dostać:( w tym roku sporo odrzuconych
        a szkoła o mocno dyskusyjnym poziomie nauczania
        sprawdzałam zarówno wyniki sprawdzianu szóstoklasisty, jak i egzaminu
        gimnazjalnego:(KLapa
        • Gość: Tomek Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 09:56
          Czy do przedszkola Felicjanek takze trudno sie dostać ?
          Czy poziom nauczania w szkole Felicjanek także jest słaby ?
          • Gość: drim Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.crowley.pl 30.05.07, 11:28
            słyszałem,że gdy chodzi o przestępczość, to jej poziom jest najwyższy w Wawrze
            właśnie w Marysinie w tych blokach z płyty przy ul. Korkowej. Poza tym nakotyki
            się tam panoszą.
            • Gość: mieszkam Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: 212.2.101.* 02.06.07, 13:55
              Nie mowiac o karaluchach i innym robactwie w nie ktorych blokach
          • Gość: Tola Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 13:53
            Popatrz sam
            www.egzaminy.scholaris.pl/
            O szkole felicjanek było bardzo dużo na forum. Jedni zaciekle bronili, inni
            atakowali.Znam tylko jedno dziecko z tej szkoły które po roku w gimnazjum
            przeniosło się do innej szkoły. Mama pytana nie za bardzo chciała mówić dlaczego,
            więc nie wypowiadam się
      • Gość: mieszkanka Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.crowley.pl 12.06.07, 13:51
        Siostry są super !
        Psy wieszają tylko Ci którzy nie mogli chodzić do szkoły bo ich nie przyjęto
        lub ze względów finansowych. Swoje flustracje wyładowują na siostrach i
        szkolnej społeczności. Bo ci są inni ,mają cel w życiu , szlachetne wartości.
    • Gość: Jakub Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 11:41
      Na Bychowskiej róg Azaliowej mieści się szpital psychiatryczny (niestety
      otwarty) i bardzo często pacjenci wychodzą na marysin. Nie polecam spotkania z
      nimi.
      • Gość: aka Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.agora.pl 30.05.07, 16:36
        moze się mylę, ale chyba szkoła s.felicjanek mieści się własnie na miejscu
        BYŁEGO szpitala psychiatrycznego..
      • Gość: Olek Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 18:44
        ok roku 90tego budynek totalnie zdewastowany oddano zakonnicom. Pacjenci PDPSu
        nie tylko wychodzili na Marysin ale równiez wydzierali sie z balkonu.
        Nie znany jest mi ani jeden przypadek aby komukolwiek zrobili krzywde. Ale
        nastraszyć-paru nastraszyli.
        Swego czasu w cichej wtedy okolicy PDPSu usłyszałem niertykułowane,gromadne
        wrzaski.Pierwsze skojarzenie -zadyma(teraz skojarzyło by mi się z kibolami
        wracającymi po wygranym meczu). Okazało się iz całą szerokościa
        nieutwardzonej , rzadko uczęszczanej (wtedy)ulicy maszerują pensjonariusze na
        spacer pod opieka opiekuna , "śpiewając"(każdy na swoją nutę) pieśń
        zaangażowana "O cześć wam panowie magnaci!".
        • Gość: rambo Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.07, 22:02
          teraz pensjonariusze nie chodzą już po ulicach dostali komputery i mogą
          udzielać się na forum
          • Gość: tede Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 16:30
            zakonnice za darmo nikomu by nie dały komputerów do dyspozycji, za sex grupowy też liczą sobie dużo więcej niż choćby w agencji na bronowskiej
            • Gość: tombak Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 16:15
              Wreszcie zrozumiałem, dlaczego na szkołę zakonnic felicjanek mówi się FeliŚwiry.
    • rolinek Re: Marysin - jak sie tu mieszka? 02.06.07, 17:10
      Czy Ci co pisali o Marysinie mieszkają na Marysinie? Jeśli tak, to wcale go nie
      znają.Niech powiedzą coś o parku,,rezerwacie przyrody im,Króla Jana III
      Sobieskiego,Cmentarzu Ofiar Wojny,Stuletnich budynkach przy Kościuszkowców 21 i
      19 itp, A korki jeszcze są, ale już nie długo.Kończą "wylotówki"mostu
      siekierkowskiego,poszerzona zostanie Marsa i wtedy zobaczymy. Budowane osiedle
      "bursztynowe"przy Korkowej już ma wysokie ceny. A i w blokach z lat 67 ceny idą
      w górę. Wszystko zależy kto, czego szuka. Chociaż teraz coraz więcej osób szuka
      trochę zieleni,spokoju i miejsca do wypoczynku.
      • Gość: Radiosceta Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 11:12
        Tak, zgadzam się. Jestem radioscetą i takiego miejsca na świecie jak Marysin
        nie spotkałem. Jest tu tyle żył wodnych i innych ponadnormalnych zjawisk
        np.Ostatnimi czasy wraz ze swoim drewnianym kijkiem namierzyłem, właście na
        kościuszkowców (na przeciwko parku)olbrzymie promieniowanie geotyczne, w
        związku z tym, chciałem wejść za mur, ale w domofonie usłyszałem, że szamanów
        tu nie potrzebują i nie zostałem wpuszczony...Zamierzam swoim odkryciem
        zainteresować prawdziwe narodowe media polskie, gdyż nauka nie może ucierpieć.
        • Gość: maxilol Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 13:37
          Możesz zostać sąsiadem Darka Dziekanowskiego... zdaje się , że tam mieszka
          • Gość: marysińczak Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 14:14
            na marysinie mieszka wiele zacnych osób np.Cezary Pazura i Jolanta
            Kwaśniewska...
    • Gość: wszystko wiedzący Marysin - są kontrasty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 20:59
      Marysin to dzielnica gdzie mieszkają i biedni i bogaci, dzieci i dorośli,
      księża i ludzie, jest tu las, ale jest i pole, jest kościół, ale i agencja
      towarzyska, dorośli ci z króla maciusia grzebią po kubłach na śmieci, a dzieci
      z azaliowej rozbijają się mercedesami, bmw i lexusami. Czy fajnie się tu
      mieszka, no cuż powiedzmy sobie strzeże - Różnie. Teraz proboszcz jest ok!
      dawniej bywało z tym różnie, jest fajny kebab bar i bazarek gdzie zawsze są
      świerze warzywa, otworzyli nam alkohole 24H, więc zawsze gdy po szkole pijemy
      pod kościołem (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi)nie ma problemu być kupić %
      nawet o 3.00. Generalnie wszyscy są spoko, więc idzie się dogadać, może jest
      kilku frustratów (jeden cały czas myje swoją starą skode - wylewa ścieki na
      nowe fabie...heheheheh), ale ja lubię to miejsce, mam nadzieje, że w związku z
      tym, niedługo będzie bardziej znane niż Ząbkowska i Brzeska...
      • rolinek Re: Marysin - są kontrasty 05.06.07, 09:03
        Są też szkoły, gdzie uczą poprawnej pisowni. Szczególnie pisania bez błędów
        ortograficznych.
    • Gość: Sonic Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 18:15
      Sporo o Felicjankach - siostry sa spoko. Zajmuja sie za frico- dziecmi,
      opiekuja sie chorymi, prowadza przedszkole dzięki czemu jest troche lepiej z
      dostaniem sie dziecka do przedszkola
      • Gość: Pablos Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 19:14
        Tak, siostry są naprawdę spoko. I prowadzą nawet coś w rodzaju kontynucji
        zakładu psychiatrycznego,ale z kilkoma różnicami:
        -personel jest zdrowo szajbnięty
        -obowiązujące umundurowanie to nie biały kitel a czarny habit
        -pacjenci przychodzą zdrowi a wychodzą po gruntownym praniu mózgu
        • Gość: cądyr Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 11:07
          to nie do pomyślenia, że po tylu latach ludzie, którzy tyle lat spędzili w tej
          szkole obrzucają ją błotem. Nie pytaj co szkoła zrobiła dla ciebie, zapytaj co
          ty możesz zrobić dla szkoły gó..arzu (oprócz oczywiście tych skromnych
          pieniążków które wpłacają twoi rodzice na szkołe)
          • Gość: s. Kazimiera Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:32
            Zgromadzenie Sióstr Felicjanek zajmuje w Wawrze szczególne miejsce i stanowi o
            sile moralnej i katolickiej tej ubogiej i skorej do pomocy dzielnicy Warszawy,
            gdzie często płynną łzy.
            Oprócz prowadzenia ośrodka szkolno-wychowawczego, gdzie uczymy i opiekokujemy
            się dziećmi oraz dokształcamy rodziców w zakresie religii oraz życia w miłości
            i prawdzie, pomagamy również ubogim kobietom, niepełnosprawnym, alkoholikom,
            którzy od zawsze gromadzili się wokół sióstr. Odpowiadając na potrzeby Kościoła
            w darze konsekracji zajmujemy się kierownictwem świeckich tercjarek oraz
            prowadzeniem katechumenatu dla kobiet. Powierzono nam także opiekę nad domem
            pokutnic oraz schronisko dla bezdomnych.
            Prowadzimy prosty styl zycia oraz kładziemy nacisk na kolektyw aby byc
            kontrkulturowym znakiem skierowanym przeciwko indywidualizmowi, który rozbija
            zycie rodzinne i kolektywne. Przyjmujemy postawę zaufania i litości. Nie
            stosujemy przemocy. Indywidualne osoby, pragnące uczestniczyć w dyscyplinie
            sakramentu zawsze mogą znaleźć u nas porady.
            Przesiąknięte duchem ewangelicznym nawiedzamy chorych i ułomnych w ich domach.
            Ta działalność wiąże się z dużym poświęceniem i odwagą ze strony wydelegowanych
            sióst prowincjałek, albowiem zdarza się, że wchodzą do domów patologicznych
            gdzie nadużywa się przemocy i gorzały. Gdy zatrzaskują się drzwi, nie ma drogi
            odwrotu, siostry nie mogą się zlęknąć ani poddać złemu ale muszą przepowiadać
            żywe SLOWO z gorliwoscia, dzielić sie SLOWEM, starać sie byc swiadkami SLOWA.
            Nawet gdy sytuacja wydaje się najgorsza, tak jak miało to miejsce kilka tygodni
            temu gdy zatroskana żona wezwała siostrę do pomocy w mieszkaniu aby podejęła
            pozytywne dzialania tam, gdzie ludzkie życie jest zagrożone. Pijany mężczyzna w
            brudnej koszuli nocnej na widok siostry, nie zwarzając na słowa miłosierdzia
            wypowiadane przez siostrę zaczął złorzeczyć i rzucać przedmiotami, czuć było od
            niego odór, tanie papierosy i wódkę. Szczęśliwie mieszkanie było na paterze i
            siostrze udało się wyskoczyć przez okno zanim mężczyzna zacząłby się dobierać.
            Owszem przyjmujemy róznorodnosc jako podstawe wzrostu, uczymy sie doświadczając
            różnic, radujemy sie róznorodnoscią darów niemniej zgodnie z nauką o
            prawidlowych relacjach, stosunkach i odpowiedzialnej troske o stworzenie do
            zbliżenia, nie może dojść wcześniej jak po głębszym zapoznaniu.
            Rozumiemy przeto, że nie wypada nam obierać sobie samym żadnego wyłącznego
            rodzaju poświęcenia, ale powinnyśmy być gotowe do wszystkiego. Nie powinnyśmy
            zatem my Siostry odstępować w duchu od pierwotnej gotowości na wszystko, bo w
            nasszym rodzaju życia takie usposobienie jest niemal konieczne.
            • Gość: Zych Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:48
              Niech sie Siostra nie przejmuje słowami krytyki- chocby były naprawdę plugawe.
              Często ci co w ten sposób odreagowuja swoje frustrcje, kompleksy a czasami
              jakieś urazy psychiczne są naprawdę godni litości. To tacy ludzie podchwytuja
              niczym sępy pojedyncze przypadki negatywnego zachowania ze strony osób
              duchownych - w ten sposób próbując zdobyć alibi dla swoich niegodnych
              zachowań , słabosci etc. Aczkowliek przyznam ,ze jako mieszkaniec Marysina od
              urodzenia - nigdy takowych przypadków ze strony sióstr nie zauważyłem.
              W dzisiejszych czasach postwa sióstr godna jest najwyższego szacunku. Sądze iz
              przyjdzie pora na to że dzięki takiej postawie rozpocznie się dzieło moralnej
              odnowy .
              PS
              Siostry nie odmawiają równiez pomocy mieszkańcom Marysina kiedy ci chca się
              spotkać - czy to rada osiedlwoa , czy spotkanie foramcyjno-inforamcyjne.
              Podsumowując - wyrazy szacunku.
            • Gość: Marysia Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 23:13
              Siostry uczące religii w szkole są spoko
    • Gość: skudi Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: 194.181.197.* 11.06.07, 22:20
      linia.com.pl/public/article.php?1-12022-0
      Kto nie mieszkał na Marysinie wcześniej niech lepiej uważa szczególnie po zmroku.Okolice terenów rekreacyjnych i same tereny zamieniają się po zmroku w pijalnię piwa,wódy itd. Ciekawie może być w okolicach tzw.rynku czyli centrum Marysina szczególnie między dawną kotłownią a blokami przy Króla Maciusia 13 i 13a.na tzw.klombach. Okolice pętli autobusowej też nie należą do miłych.
      Nie radziłbym też o zmroku zapuszczać się w okolice PKP Gocławek z tego względu że w pobliżu są bloki tzw.huta. No chyba że ktoś jest żądny silnych wrażeń.
      • Gość: s. Kazimiera Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 23:48
        Bardzo dziękuję za słowa wsparcia i otuchy. Jestem wzruszona zawsze gdy
        spotykam się z ludźmi dobrej woli. Nasze zgromadzenie również otoczy Pana
        modlitwą i szczególnym duchowym wstawiennictwem.
        Niestety nie wszyscy myślą podobnie i ataki na naszą wspólnotę stają się coraz
        bardziej intensywe, bardziej zawzięte i anonimowe. Nie dotyczy to już tylko
        ludzi uwięzionych w szponach ateizmu i socjalizmu, czy aktualnie w trujących
        oparach liberalizmu ale środowisk coraz młodszych "wyrostków". Na pewno wiemy,
        że są wśród nich niektórzy absolwenci naszej szkoły bądź też aktualni
        uczniowie. Proszę za grosz nie dawać wiary ani jednemu słowu ani jednemu
        bulwarowemu faktowi niczym z rynsztoka, które podają bo są to słowa wyssane z
        palca. Poza tym, gdyby wszystko co o nas piszą było prawdą to już dawno sąd by
        kazał nas zazmknąć. Niemniej nawet tych biednych młodych ludzi pochłoniętych
        przez poczucie bezkarności i zgubną wolność bez granic prowadzącą do nikąd
        również otaczamy modlitwą i zwracamy się z apelem; nie bójcie się ujawnić
        swoich personaliów, zastosujemy wtedy taryfę ulgową i obiecuję, nie zostaną
        wyciągnięte żadne konsekwencje, a może nawet gdy ujawnicie dane dot. was bądź
        waszych kolegów to spojrzymy przychylnym okiem na kilka spraw jak np. nie
        oddanie książek do biblioteki, termin był do 11.06.07r. może nie zostaną przez
        to obniżone oceny z zachowania, religii i fizyki. Może warto spróbować wejść na
        drogę prawdy i miłosierdzia. Totus tuus. Bo właśnie w oddaniu się prawdzie,
        życie staje się wielkie, rozległe i owocne. Radość prawdy w najgłębszym tego
        znaczeniu jest świętem katolickości.
        P.S
        W odniesieniu do listu napisanego przez gość skudi muszę powiedzieć, że ta
        dramatyczna sytuacja, którą opisałam w poprzednim liście wydarzyła się
        dokładnie na ul. Króla Maciusia 13a, dlatego zalecam państwu zachowanie
        szczególnej ostrożności w tamtych rejonach.
      • Gość: gość Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 09:40
        hmmmm mieszkam tu od sierpnia zeszłego roku i chodzę koło "huty" do i z pociagu
        i jakos nie miałam problemów... To prawda, widuje sie tam podchmielone
        towarzystwo, ale nastawione raczej pokojowo - nawet mówia dzień dobry jak cie
        znaja z widzenia...

        pozdr
        • Gość: artek Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:48
          ja im mówię szczęść Boże, z racji tego, że wikariusz z miejscowej parafii
          czasami też tam bywa w stroju cywilnym
          • Gość: wtajemniczony Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 11:37
            dobre, a zrobiłeś mu zdjęcie?
        • Gość: skudi Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.subscribers.sferia.net 13.06.07, 20:13
          Do Gościa.
          Mieszkałem dość długo na Marysinie więc poznałem wiele jasnych i ciemnych stron tego miejsca.
          Jeśli chodzi o mnie to nigdy nie czułem się tam nieswojo ale to i owo wiem.
          Generalnie Marysin to lata mojego dzieciństwa i bardzo dużej części życia dorosłego i dlatego zawsze to miejsce będzie mile przeze mnie wspominane ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami.
          Jeśli zaś chodzi o bezpieczeństwo to kiedyś w prasie (chyba "Superexpress") była zamieszczona mapka zagrożeń w dzielnicy Wawer i Marysin zajmował na niej czołowe miejsce.
          • Gość: erol Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 13:04
            Te felicjanki to strasznie mądre się porobiły. Cnotki niewyżyte. Chwalą się że
            takie z nich świętoszki że darmowe michy zupy rozdają. Tylko przyklasnąć.
            Ale jak są takie gadatliwe to niech też przypomną o wawerskich zamiszkach z
            1999r do jakich doprawadziły. Sprawa zresztą od razu została po kościelnemu
            wyciszona a siostry unikały kamer i telewizji jak ognia, nie wpuszczając
            żadnego dziennikarza na teren swojego zamczyska.
            Wszystko zaczęło się w stołówce. Wcześniej pleban z ambony ogłaszał ,że jak kto
            głodny to może tam iść a siostry dadzą mu posiłek za darmoche. I to trzeba
            przyznać za posiłki nie brały ani grosza, jadłodajnia pękała w szwach, siostry
            ledwo nadążały z serwowaniem kapuśniaka czy ogórkowej i musiały zatrudnić
            dodatkowe kucharki. Idea wydawała się słuszna a talerz zawsze gorący.
            Pewnie ,że nie były to jakieś frykasy a wkrajana kiełbasa czesem zielona, ale
            ból brzucha jest zawsze lepszy od burczenia w brzuchu. Więc sporo tam
            przychodziło, głównie młodzieży. O samych zakonnicach niewiele można
            powiedzieć, dużo nie wymagały trzeba się było tylko przeżegnać i wtedy dawały
            łyżkę.
            Z czasem ich nastawienie zaczęło się zmieniać. Ograniczyły godziny otwarcia i
            wyrzuciły z pracy część kucharek. Na zupę czekało się już w długiej kolejce.
            Tematem każdej wieczerzy były pieniądze, pieniądze, forsa: "że ich na to nie
            stać", "że będą musiały zamknąć", "że szkoła nie przynosi żadnych dochodów"
            itp.itd gadały tak w kółko jakby do samych złodzieji mówiły albo ich kto chciał
            okraść czy co.
            Do kulminacji doszło gdy chciały wywalić jednego ze stołówki za to że jak to
            powiedziały był brudny a modlitwa z jego ust "byłaby bluźnierstwem". To go
            prawdziwie wkurzyło, chciał jeszcze przełknąć ale zakonnica schwyciła za talerz
            i próbowała iść na zmywak, ale on też złapał, wywiązała się szamotanina, talerz
            poleciał na podłogę a zupa wylała się na niego.
            Na następstwa nie trzeba było długo czekać. Po jakiejś pół godziny na azaliowej
            zjawiła się prwdziwa brygada, było ich chyba z trzydziesty w większości ze 195
            ale było też kilku spoza. Maszerowali zwarci prosto do stołówki i chcieli
            dostać się do budynku szkoły. Gdy zakonnice zobaczyły co się święci, od razu
            się zabarykadowały. Za mur poleciały butelki, kamienie i niezłe wyzwiska.
            Prawdziwe kłopoty mieli uczniowie którzy pozostali za murem bo nie zdążyli się
            dostać na teren szkoły przed zamknięciem bram. Ryczałtowo dostawali po pysku za
            sam mundurek i przyszyte logo zakonnic.
            Może i była to młodzież z półświatka a ich zachowanie agresywne, ale jednego
            odmówić nie można tej zgranej paczce, gdzie nikt nie uciekał ani nie bał się
            zakonnic, gdzie jeden za wszystkich a wszyscy za jednego, zrobili taką rozrubę
            jakiej zakonnice na oczy nie widziały. Zakonnice wiedziały ,że nie mogą wejść w
            współpracę z policją bo wtedy zwrócą przeciwko sobie cały Wawer i już w ogóle
            nie będą miały życia, nawet na bazarku nikt z nimi nie będzie rozmawiał.
            Sytuacja oblężonych zakonnic robiła się coraz trudniejsza, wiedziały że lada
            moment cała ekipa zacznie zachodzić od strony Kościuszkowców gdzie furta
            została otwarta, dalej wystarczyło przeskoczyć przez niski płotek i już było
            się pod szkołą.
            Zakonnice musiały podjąć nagłą reakcję. Ale to co zrobiły zaskoczyło
            wszystkich. Zza furtki pojawiła się postać łysawego faceta w białym
            garnitutrze, czerwonej koszuli i białych butach, po chwili zniknęła za furtką,
            a za moment dziwnym ruchem znowu pojawiła się na zewnątrz. Wyglądało to tak
            jakby został siłą wypchnięty. Przy pasku miał centralnie przypięte coś czrnego,
            co z daleka wyglądało jak gnat ale gdy podszedł bliżej okazało się że to
            komórka. Zaczął wymachiwać, mówić coś o sztukach kompromisu czy "my jako
            gentelmani możemy dojść do konsesusu" albo "panowie, żaden mężczyzna nie
            traktuje zakonnic poważnie" albo "załatwmy to honorowo" wtedy zabrali mu
            komórkę i zaczęli rzucać między sobą. W końcu powiedzieli mu że może odejść ale
            ma zakonnicom przekazać że jeszcze raz zrobią coś podobnego to tak łatwo nie
            odpuszczą.
            Wszystko zakończyło się szczęśliwie dla zakonnic i personelu ich budynku, ale
            co się najadły strachu to się najadły.



            • Gość: Iglo Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.aster.pl 18.06.07, 18:07
              :-) Kapitalna historia, pasuje jak ulał do Marysina. Wszyscy znają wszystkich,
              stanowią nieźle zgraną pakę, muszę przyznać, że jak się sprowadzałem i
              remontowałem, otrzymałem ze strony sąsiadów pomoc jakiej bym się nie spodziewał
              w okolicach uchodzących za bezpieczne i trendy. Ot, taki klimat. A opisy
              sugerujące, że bez ochrony nie da się pojawić w tych rejonach to histeria w
              najczystszej formie..
              • Gość: Andrzej Re: Marysin - jak sie tu mieszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 23:06
                Masz racje, ja też uważam, że na Marysinie mieszkają fajni ludzie.
                Załączam link www.youtube.com/watch?v=ViycWsc_Cxc do piosenki
                ks.Ceberka, który śpiewa piękną pieśn o Marysinie i o dzieciństwie..."i za
                furtą zobaczyłem tajemniczy świat, budzący lęk"
    • Gość: Dana Re: Marysin - jak sie tu mieszka z dziećmi ? IP: *.messagelabs.net 19.06.07, 15:33
      Planuję niedługo przeprowadzić się do Marysina, pamiętam to miejsce z
      dzieciństwa, mieszkali tu moi Dziadkowie i bardzo miło je wspominam, ale
      zastanawiam się jak jest teraz, czy mieszkają tu rodziny z małymi dziećmi czy
      są szkoły (poza słynną szkołą u sióstr F.), przedszkola, czy jest to raczej
      okolica "geriatryczna" ;-) ? czy są lepsze i gorsze okolice Marysina, (ja mam
      działkę niedaleko ulicy Karpackiej)?
      • Gość: Ptysia Re: Marysin - jak sie tu mieszka z dziećmi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 16:06
        Siostry są super, marysin jest super, ludzie są super.
        Ja mieszkam na Karpackiej więc będziemy sąsiadkami :)
        Pomimo, że mam małe dziecko (3 latka) nie boję się o niego, gdy jest na ulicy.
        Na marysinie jest jeden z najlepszych sklepów rybnych i fajna piekarnia, gdzie
        mój mąż chodzi codziennie rano. Trochę głupio, że nie ma jakiegoś Pubu, że
        pójść na piwo....
        • Gość: Andrzej Re: Marysin - jak sie tu mieszka z dziećmi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 21:30
          A propos słynnej szkoły F. ich nauczycielka języka polskiego, często jest
          gościem Telewizji Trwam, wraz z najlepszymi uczniami w/w szkoły.
          www.youtube.com/watch?v=zMVskgov72o
          Niech o zabarwieniu ideologicznym tej placówki świadczą słowa tej pieśni, przy
          której "o cześć wam Panowie prałaci" brzmi niezwykle niewinnie...Ale ja cenię
          sobie to, że siostry nie wstydzą się swoich przekonań, tylko głośno, za pomocą
          swojego personelu je wyrażają. Naucielka oprócz tego, że jest cenionym
          pedagogiem, ma pasję i jest natchniona. Szacunek!
          • Gość: Zibi Re: Marysin - jak sie tu mieszka z dziećmi ? IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.07, 00:09
            > Ale ja cenię sobie to, że siostry nie wstydzą się swoich przekonań, tylko
            > głośno, za pomocą swojego personelu je wyrażają. Naucielka oprócz tego, że
            > jest cenionym pedagogiem, ma pasję i jest natchniona. Szacunek!

            To zaden powód do szacunku a tym bardziej do cenienia kogoś, Giertych też nie
            wstydzi się swoich przekonań też jest natchniony też je głośno wyraża ...

            • Gość: Marek Re: Marysin - jak sie tu mieszka z dziećmi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 01:51
              Ja zakonnic nie szanuję właśnie za to, że się nie wstyydzą swoich poglądów i co
              gorsza próbują zarażać nimi innych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja