Ścieżka rowerowa jak spacerniak

10.06.07, 20:10
Można se pojeździć.
    • Gość: tiggi Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.chello.pl 10.06.07, 20:38
      Jechałem ta scieżką istnie kaskaderska dla rowerzysty amatora idalna na
      wypadek i podanie gminy do sądu
      • pavle czy ZDM współpracuje ze złodziejami rowerów? 10.06.07, 21:07
        toż takie płotki po obu stronach aż się proszą o napaści rabunkowe na
        pojedynczych rowerzystów! ani uciec, ani zawrócić... a i z tyłu już ktoś może
        czekać... strach jeździć tamtędy.

        bezmyślność naszych drogowców nie zna granic.
        • Gość: blanszard Re: czy ZDM współpracuje ze złodziejami rowerów? IP: *.aster.pl 10.06.07, 21:11
          Wszystko to prawda, ale... Mam wrazenie (ze zdjecia, bo do Mostu
          Siekierkowskiego mam hektar :-)), ze miejsca na tym wale jest w cholere.
          Znacznie wiecej niz u mnie na Tarchominie. Wiem, na Tarcho nie ma barierek, ale
          tam na Miedzeszynskim mozna sie chyba mijac na luzie... O ile nie jedzie sie 30
          i wiecej/h w tlumie pieszych z dziecmi i psami.
          • Gość: robert Re: czy ZDM współpracuje ze złodziejami rowerów? IP: *.chello.pl 10.06.07, 21:22
            akurat w dojczlandzie, a w szczegolnosci w bawarii wspoldzielonie sciezki z
            pieszymi to normalnosc

            fakt, ze takich historii w temacie plotow tam nie ma, ale bardzo czesto sciezka
            biegnie pomiedzy budynkami, prawie jak oplotki na wsi

            a i kultura jazdy jak w polsce, wracalismy z zamku neuhochenschwandau do fussen
            (ze trzy km) i pare razy bysmy wpadli pod rowery, ktorych jezdzcy chyba nie
            slyszeli o dzwonkach

            na tej sciezce jest sprytny tunelik pod ulica, oczywiscie wspoldzielony
            pieszy/rowerzysta, z lekkim lukiem, tak wiec idac, mozna wejsc komus pod kolo,
            jesli temu zechce sie scinac zakrety - gora przejsc nie mozna, bo nie ma
            swiatel, a biegiem przez dwa pasy w ta i z powrotem (z trawnikiem posrodku)
            troche nie za bardzo...

            to tyle ze zwiedzania bawarii - nie liczac sciezek, ktore lacza sie na
            skrzyzowaniach (na ktorych owszem sa swiatla, ale dojscie na srodkowa wysepke,
            zeby wlaczyc sobie zielone swiatelko, czasem jest ryzykowna - np: skrzyzowanie w
            Garching Hochbruck w kierunku na Oberschloscheim i Neuherberg)

            ale poza tym w tym roku w monachium maja oddac 1200 km sciezek rowerowych...
          • robertrobert1 Re: czy ZDM współpracuje ze złodziejami rowerów? 11.06.07, 23:34
            To zapraszam z Tarchomina do Wawra, toz to tylko kilkanascie km a wowczas sie
            przekonasz, ze miejsca jest tylko dla jednego roweru i to przy lagodnej
            jezdzie. Chcialbym ta trasa pojezdzic z dziecmi ale boje sobie wyobrazic
            sytuacji kiedy to moja 5-letnia corka zachacza kierownica o plotek a nastepnie
            twarza o asfalt.Nie, na pewno tamtedy jeszcze dlugo nie pojedziemy na rodzinne
            wycieczki. Szybciej droga lokalna wzdluz walu.
    • Gość: bobo Ohydne płotki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 21:15
      w całej Warszawie, szczególnie estetyczne jak się powyginają, co zdarza sie
      bardzo szybko. Ciekawe jaka firma je produkuje i dlaczego?
      • Gość: marco Re: Ohydne płotki IP: *.centertel.pl 10.06.07, 21:20
        Ustalmy osobę, która kazała te płotki ustawić i ile to kosztuje (materiał i
        ustawienie)? Za tymi płotkami nie stoi bezimienna osoba. Kto to uzgodnił i
        zatwierdził?
        Wykonawca realizuje tylko projekt. Kto może mieć dostęp do dokumentacji?
        • marjolaine Re: Ohydne płotki 10.06.07, 21:34
          jakis czas temu jechalam tamtędy do pracy samochodem i stojąc na światlach
          wlasnie sobie pomyslalam kto te plotki wymyslil, glupota totalna.
          • konread Re: Ohydne płotki 11.06.07, 01:17
            Z pewnością ten który stawiał i ten który zatwierdzał chyba nigdy nie jeździli
            na rowerach - no chyba że jaki dzieci na czterokołowych.
            • Gość: Zbyszek goclaw Re: Ohydne płotki IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.07, 10:04
              jezdzilem tam wczesniej, jak byla gleba i bylo ok.
              Teraz jest kostka i plotki i "porzadek".
              to nie jest potrzebne, nie musimy byc prowadzeni za reke, to jest takie
              "izolowanie od rzeczywistosci", przyrody i jeszcze kosztuje.
              To kojarzy mi sie z wladza, ktora wie lepiej, traktuje nas jak dzieci i pokazuje
              jak ma byc, wladza taka jak PiS, czy SLD
              • oloh Re: Ohydne płotki 11.06.07, 10:18
                Taaak Jechalem ze swoja Drugo Polowka ostatnia ta 5 kilometrowa trasa (od mostu
                Siekierkowskiego wzdluz Wawra) Jechalismy i jechalismy bylo tosze tak jak ma
                chomik biegajacy co wieczor w swoim kolowrotku. Barierki skutecznie
                uniemozliwaija ktodki odpoczynek, przycupniecie na zboczu walu kierujac nas nie
                przerwanie na wprost.
                Tragedia - to byla pierwsza i ostatnia wyprawa ta sciezka. Wrocilismy juz druga
                strona walu (za ekaranami) - w ciszy i spokoju i bez obrzydliwych plotkow
                kierujacych nas wprost do chomiczego kolowrotka.

                POZDRAWIAM OLO

    • Gość: kebe Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 21:24
      Ja także doświadczyłem barierki na wale. W pewnym miejscu prawie na środku
      ścieżki stoi latarnia, gdzie podczas omijania zachaczylem kierownica o barierkę.
      Na szczęscie nie jechalem zbyt szybko i skonczyło się siniakiem... :/
      • Gość: naga Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.aster.pl 10.06.07, 22:05
        Zgadza się, parę dni temu tam jechałam i zaliczyłam prawie to samo. Po lewej
        płotek, po prawej płotek, słup latarni prawie po środku i rowerzysta jadący z
        naprzeciwka, mijający mnie właśnie przy tym słupie. Byłam tuż-tuż od zahaczenia
        o tę nieszczęsną barierkę. No ludzie, naprawdę /trzeba/ tam było stawiać to
        badziewie?
        • Gość: Katana Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: 62.233.164.* 11.06.07, 18:06
          O matko!!!
          Jakie to niebezpieczne !!!

          A hamulcow w rowerze nie ma.....
          I nie wiadomo kiedy i gdzie sie znajdzie kazdy ruchomy obiekt w okolicy.....
          Nie mowiac juz o tym ze o wyczuciu ilosci wolnego miejsca wystarczajacego na
          przejazd mowy nie ma.....
          Reasumujac.
          Jesli nie potrafisz wyminac innego ruchomego obiektu to bardzo prosze nie
          wsiadaj na rower bo jestes zwyklym zagrozeniem dla innych

          Na prawde nie rozumiem jak mozna ładowac sie dobrowolnie w miejsce gdzie
          potrzebna jest finezja w poruszaniu sie jakimkolwiek pojazdem (o ile tej finezji
          sie nie ma) i jeszcze na to narzekac.
          Z calym szacunkiem ale taka wypowiedz wywoluje u mnie skojarzenie ze
          umieszczajca ja osoba porusza sie w stylu:
          UWAGA BO JA JADE!!!
          • robertrobert1 Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak 11.06.07, 23:41
            Gość portalu: Katana napisał(a):

            > O matko!!!
            > Jakie to niebezpieczne !!!

            No nie...

            >
            > A hamulcow w rowerze nie ma.....

            A co ma piernik do wiatraka? Hamulce sa potrzebne aby zapobiec kolizcji ale jak
            juz dochodzi do kolizji to hamulce sa juz bezuzyteczne.

            > I nie wiadomo kiedy i gdzie sie znajdzie kazdy ruchomy obiekt w okolicy.....
            > Nie mowiac juz o tym ze o wyczuciu ilosci wolnego miejsca wystarczajacego na
            > przejazd mowy nie ma.....
            > Reasumujac.

            Reasumujac, to rower nie jest tramwajem i nie porusza sie po prostej lecz
            potrzebuje znacznie wiecej miejsca niz szerokosc opony czy kierownicy. Gdyby
            tak bylo to wowczas drogi dla rowerow bylyby szerokosci kraweznika.

            > Na prawde nie rozumiem jak mozna ładowac sie dobrowolnie w miejsce gdzie
            > potrzebna jest finezja w poruszaniu sie jakimkolwiek pojazdem (o ile tej
            finezj
            > i
            > sie nie ma) i jeszcze na to narzekac.
            > Z calym szacunkiem ale taka wypowiedz wywoluje u mnie skojarzenie ze
            > umieszczajca ja osoba porusza sie w stylu:
            > UWAGA BO JA JADE!!!

            W przypadku 3-4-5 latka to stwierdzenie jest trafne a porzeciez drogi dla
            rowerow robi sie glownie dla 3-4-5 latkow, nieprawdaz?
          • shp80 Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak 12.06.07, 13:43
            > O matko!!!
            > Jakie to niebezpieczne !!!
            >
            > A hamulcow w rowerze nie ma.....

            Nie wiem, czy wiesz, jak działa rower, ale pozwól, że wyjaśnię: równowagę utrzymuje się, jadąc z pewną prędkością - im szybciej, tym lepsza równowaga i mniejsza szansa na wywrotkę, zwłaszcza u niedoświadczonych osób. Przy omijaniu, wyprzedzaniu, czy wymijaniu innych uczestników ruchu, naturalnym nawykiem jest, że się zwalnia, zwłaszcza, gdy jest wąsko. To owocuje tym, że rower bardziej się buja na boki, więc znacznie łatwiej zahaczyć o jakiś przedmiot.
    • stasi1 a czy przypadkiem tam nie mogła zostać ta sama 10.06.07, 22:05
      gleba? W końcu co to komu przeszkadzało że tam nie było kostki ?
      • abstrakt2003 mogła i to by było najbezpieczniejsze. 19.06.07, 08:46

    • Gość: Ponury Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.chello.pl 10.06.07, 22:20
      Na końcu tej ścieżki stoi Roman Edukator i sprawdza czy wszyscy mają
      obowiązkowe mundurki. A barierki są po to, żeby nikt nie uciekł :)
    • Gość: tess Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 22:21
      Mam nadzieję, że żona tego rowerzysty też (jak jej dziecko) miała kask na głowie
      - ta historia to przykład, że nawet na scieżce rowerowej może dojść do tragedii,
      jeśli się jedzie bez kasku
      • Gość: :)))) Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.acn.waw.pl 10.06.07, 22:59
        Gość portalu: tess napisał(a):

        > Mam nadzieję, że żona tego rowerzysty też (jak jej dziecko) miała kask na głowi
        > e - ta historia to przykład, że nawet na scieżce rowerowej może dojść do tragedii
        > , jeśli się jedzie bez kasku

        I obowiązkowe światło ostrzegawcze i syrenę na plecach! Bez tego śmierć murowana! Z tym, co prawda
        także... w końcu... ech żizni.
        • Gość: garry Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 00:23
          łatwo się smiać jak sie samemu nie widziało nigdy wypadku
          doświadczeni rowerzyści wiedzą, jak ważny jest kask na głowie - życzę więcej
          mądrości w komentowaniu wypowiedzi innych następnym razem
          • Gość: oczywiscie Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 11:08
            Taaa, rozumiem, ze w Holandii, Belgii czy w Niemczech rowerzysci sa
            niedoswiadczeni? Tam rowerzyste w kasku mozna spotkac jedynie na wyczynowych
            trasach.
    • Gość: Adam Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.eranet.pl 10.06.07, 23:19
      Kiedy 4 lata temu leciałem z roweru na asfalt przy 10 km/h (woda przysłoniła
      wyrwę) odbiłem sobie pachwinę, rozciąłem udo pedałem, stłukłem kolano. Nie
      stanowi problemu rozwinięcie 30 km/h na rowerze. Wywrotka przy takiej prędkości
      kiedy właściwie upada się w miejscu musi skończyć się szpitalem. Gdybym jechał
      Wałem, racjonalnie rzuciłbym się na miękką trawę, a tak mam wybór ciąć się o
      barierkę czy tłuc o kostkę.
    • Gość: peek Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 23:25
      podziekujmy Pani HGW za taki pomysl, a widzialem, ze takie płotki powstaja rowniez przy Trasie Siekierkowskiej na wysokości Ostrobramskiej przy kanałku, po co to ? żeby ktos nie wpadl do kanałku ?
      • pavle podziękuj swojemu prezydentowi! 11.06.07, 01:06
        Pani HGW się nawet prezydentura nie śniła, kiedy urzędasy pana na K. akceptowały
        projekt spacerniaka.


        dowód - artykuł na temat ze stycznia 2006 (!)
        www.zm.org.pl/?a=wal_miedzeszynski-2_5
        • cymberaso Re: podziękuj swojemu prezydentowi! 11.06.07, 13:54
          Pudła akurat. Projekt zatwierdzany był przed nastaniem Kaczyńskiego. Czyli ....
          zgaduj zgadula...
        • Gość: peek Re: podziękuj swojemu prezydentowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 22:54
          chodzi o to, ze mimo protestów nic w tej sprawie nie robi, ale jak zwykle jak cos powaznego stanie sie rowerzyscie to moze wtedy jakies dzialania podejmie, a ta sprawa ciagnie sie juz od zimy...
    • Gość: Malu Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.eranet.pl 10.06.07, 23:36
      Jak widać pani opisana w artykule po prostu nie potrafi jeździć na rowerze,
      więc w tej sytuacji wożenie dziecka rowerem jest po prostu skrajną
      nieodpowiedzialnością. Trzy metry szerokości ścieżki to jest naprawdę sporo
      miejsca.
      • Gość: DDT 3,5 metra!? Ku..! Starem bym się wyrobił! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 02:10
        A ta ci.. rowerem nie umiała. I jeszcze pretensję ma! Może ku.. dla jaśnie
        pani świat poduszkami wyłożyć? A może wystarczy jeden pokój- mają taki na
        Sobieskiego.
        • Gość: biker nawet tyłem, i z przyczepą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 06:12
          brutalne ale prawdziwe - wczoraj jechałem tą ścieżką, te barierki to może i nie
          najlepszy pomysł ale nie ma co przekuwać czyjegoś pokractwa na winę wykonawcy
          ścieżki.
          • Gość: Ekkort Re: nawet tyłem, i z przyczepą IP: *.centertel.pl 11.06.07, 09:17
            3,5 metra to tam jest chodnika i ścieżki.
            Samej ścieżki jest połowa z tego. A z tej połowy trzeba odjąć jeszcze prawie
            metr bezpiecznej odległości od barierki i 25cm bezpiecznej odległości od
            chodnika (żeby kogoś nie potrącić). I co pozostaje? Półmetrowy pas, po którym
            można jechać bezpiecznie...
            Wjedź starem z przyczepą na półmetrowy chodnik to masz u mnie piwo
            • Gość: biker Re: nawet tyłem, i z przyczepą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 10:46
              faktycznie sricte właściwej ścieżki tam jest niewiele ale jeżeli nie innych
              uczestników chyba nikt nie jedzie w odległości 5cm od barierek, a w sytuacji
              mijania pieszego lub innego roweru na całym wale i to od mostu Świętokrzyskiego
              należy zachować szczególną ostrożność (o wiele gorszy jest ten kawałek przez
              mostem Siekierkowskim z latarniami bo tam w przypadku dwóch idiotów na rowerach
              może być niezły dzwon :))

              Tak jak pisałem - nie popieram tych barierek bo wywalanie kasy w błoto, ale nie
              trawie zwalania takiego kalectwa jakie wykonała ta rowerzystka na ZDM.

              Jeżdżę ta ścieżką przynajmniej 3 razy w tygodniu i jakoś jeszcze nie miałem tam
              żadnej kryzysowej sytuacji, dawniej często też jeździłem z córką w foteliku -
              jadąc z kilkunastokilogramowym z dzieckiem niestety ale trzeba jechać jak po
              polu minowym i mieć dużo więcej wyobraźni niż śmigając indywidualnie. Jeżeli
              komuś brakuje doświadczenia i wyobraźni to żaden brak barierek tego nie nadrobi
              • robertrobert1 Re: nawet tyłem, i z przyczepą 13.06.07, 21:26
                Niestety nie masz racji bo wlasnie drogi dla rowerow powinny byc robione dla
                rowerzystow bez wyobrazni, dla rowerzystow o slabym poczuciu rownowagi, dla
                rowerzystow o slabych umiejetnosciach. Dla "pelnosprawnych" rowerzystow jest
                jezdnia.
          • abstrakt2003 kolejny mądry inaczej! 19.06.07, 08:52
            jak przyku..sz w jakiś płot pomysl o komentarzu który tu napisałeś!
        • shelmahh Re: 3,5 metra!? Ku..! Starem bym się wyrobił! 11.06.07, 11:27
          spokojnie spokojnie
          zamiast netu proponuje spacer nad wisla

          nikt pretensji nie ma
          Zona jezdzic umie
          miejsca jest dosc duzo dla jednej osoby na sciezce ..
          przy wymijaniu, wyprzedzaniu pieszych, masz duze szanse stac sie rowniez
          "bohaterem" artykulu, z relacja ze szpitala

          sciezka sluzy wypoczynkowi a nie jezdzie z przeszkodami..rowerzysta powinien
          miec miejsce do zatrzymania sie, podziwiania widokow bez zastanawiania sie,ze
          blokuje innym przejazd

          kazdy moze miec swoje zdanie na ten temat ale obrazac mojej Zony nie pozwole bo
          nie masz ku temu zadnych podstaw

          dla mnie to wydarzenie byla powodem do zastanowienia sie czy mozna bylo te
          sciezke zaprojektowac inaczej tak by wszyscy byli zadowoleni..i mozna
          bylo..zwykly zywoplot od strony ulicy by calkowicie wystarczyl a od strony wisly
          wystarczy lagodny zjazd w dol..ale lepiej po mojej Zonie pojezdzic niz po prostu
          pomyslec..

          pozdrawiam
          • tarniewicz Re: 3,5 metra!? Ku..! Starem bym się wyrobił! 11.06.07, 21:23
            > wystarczy lagodny zjazd w dol..ale lepiej po mojej Zonie pojezdzic niz po prost
            > u
            > pomyslec..
            >

            Stary sorry ale bredzisz, przedmówcy może mało delikatnie Ci to wyłożyli ale
            taka jest prawda, gdyby nie było płotku a Twoja szacowna małżonka skręciła kark
            po wałowym downhilu to pewnie plułbyś się dlaczego nie zrobiono barierek.
            Typowe polskie kołtuństwo usprawiedliwiające wszelakie nieudolności


            Jaki żywopłot ??? pielęgnowałeś kiedyś jakikolwiek żywopłot??? widocznie nie
            skoro piszesz takie farmazony - ciekawy kto miałby płacić za utrzymanie
            żywopłotu takiej długości. Łagodzenie zbocza tylu kilometrów wału dla jakiejś
            durnej scieżki ??? głupsze niż ten żywopłot

            Pomijam fakt że jak słabo się czuliście na spacerniaku można skorzystać z drogi
            po drugiej stronie ulicy

            BTW disiaj jak tam jechałem zauważyłem w pewnym momencie z 5 mocno wgniecionych
            prętów w płotku po prawej stronie (jadąć od mostu siekierkowskiego - to efekt
            tego dzwona Twojej małżonki ? jeśli tak to respekt :D ktoś kto tam przyqrwił
            napewno jechał poniżej 5 km/h :rotf:
            • shelmahh Re: 3,5 metra!? Ku..! Starem bym się wyrobił! 12.06.07, 09:28
              mam nadzieje,ze zartujesz bo z tego co czytam nawet nie masz pojecia jakie prace
              wykonywano przy budowie sciezki..

              przede wszystkim nawozono ziemie na wal aby go wyrownac..mozna bylo zrobic
              lagodny zjazd w strone wisly jesli by sie tylko chcialo w ramach i tak
              wykonywanych prac typu poszerzenie walu, rownanie i naniesienia roslinne ->
              trawy + maki :)

              sciezka rowerowa na wale az sie prosi by moc sie zatrzymac w dowolnym miejscu by
              zejsc w dol czy po prostu posiedziec..nie zrobiono tego chociaz nie widze powodu
              dlaczego..dlugo by mozna wymieniac..sciezke projektowal ktos komu obce jest
              rekreacyjne jezdzenie na rowerze..pokutuje myslenie,ze rowerem to sie jedzie z
              punktu a do b, pomijajac inne chocby widokowe aspekty podrozowania w pieknej okolicy

              akurat mam ogrod i pielegnuje zywoplot regularnie..wyobraz sobie,ze nawet sa
              mechanicznne narzedzia do strzyzenia aby bylo szybciej i wygodniej..

              • tarniewicz Re: 3,5 metra!? Ku..! Starem bym się wyrobił! 12.06.07, 10:14

                > akurat mam ogrod i pielegnuje zywoplot regularnie..wyobraz sobie,ze nawet sa
                > mechanicznne narzedzia do strzyzenia aby bylo szybciej i wygodniej..
                >

                Akurat ja też mam ogród/ mało tego pracowałem w firmie pielęgnującej zieleń
                miejską i wiem jakie są stawki za utrzymanie takiego czegoś - nie życzyłbym
                sobie żeby publiczne pieniądze były wywalane na takie bzdety. (nawet nie
                wspominam tego że skończyłoby się to buszem totalnym bo na innych
                "peryferyjnych" ścieżkach nawet wyłażącej pomiędzy kostkami trawy nie ma komu
                usunąć a co dopiero pielęgnować żywopłot).

                Jeżeli chodzi o łagodzenie pochyłości wału to chyba Ty nie wiesz o czym piszesz
                - owszem szczyt był był rozszerzany ale doprowadzenie tej pochyłości do stanu
                takiego aby pani główna księgowa podczas niedzielnej przejażdżki na swoim
                holendrze się nie zabiła pochłonęłoby pewnie więcej kasy niż kosztowała ta całą
                ścieżka w obecnym stanie. (w ogóle nie wiem czy taka ingerencja w wał
                p.powodziowy byłaby dopuszczalna)

                Osobiście nie wiedze tam innego racjonalnego rozwiązania

                - bariery z pleksi dopadają bo raz że koszty kosmiczne a dwa pewnie by zostały
                rozkradzione w tydzień po montażu

                - drewno - to co wyżej plus kosztowna konserwacja

                - brak barier - pozwy debili co to się nie zmieścili w ramach ścieżki


                Co do zjazdów to teoretycznie zgoda ale też trzeba wziąć pod uwagę że grunty pod
                wałami chyba mają swoich właścicieli którzy być może nie życzą sobie chord
                rowerzystów na swojej ziemi. Gdybym miał tam ziemie (skoro część jest uprawiania
                to na pewno są jacyś właściciele/dzierżawcy) i ZDM ufundowałby mi taki zjazd z
                ścieżki to zrobiłbym im jesień średniowiecza z wiadomej części ciała.

                Jedyne do czego można by się tak naprawdę przypierdzielić to to czy aby na pewno
                słuszna była decyzja o prowadzeniu tej ścieżki po stronie z wałem - ta wersja
                jest na pewno lepsza pod względem estetyki ale gdyby poprowadzić ją z drugiej
                strony trasy nie byłby tych wszystkich schiz
                • shelmahh Re: 3,5 metra!? Ku..! Starem bym się wyrobił! 12.06.07, 10:34
                  faktem jest,ze wypadek sie wydarzyl..
                  wiadomo,ze malzonka mogla bardziej uwazac ale z drugiej strony nie
                  przypuszczalem nigdy,ze na sciezce rowerowej mozna sie tak zalatwic jak to mialo
                  miejsce 2 tygodnie temu :\

                  jedni jezdza lepiej a drudzy gorzej..nikogo za to winic nie mozna ale trzeba sie
                  tez zastanawiac jak projektowac by bylo bardziej praktycznie

                  problemem bedzie gdy na sciezce jednoczesnie beda chodzic spacerowicze i jezdzic
                  rowerzysci..nie daj Boze z psem na smyczy :\ beda przewrotki, klotnie i wypadki..

                  u mnie mlody nie ma nawet siniaka ale nie zycze nikomu widoku wypadku,ktory sie
                  wydarzyl a w ktorym moze uczestniczyc Wasze wlasne dziecko..

                  i przez ten pryzmat patrze na cala sprawe..
                • abstrakt2003 nie powinno być żadnej ścieżki na koronie wału 19.06.07, 09:01
                  a już napewno nie dla ruchu rowerowego. Co najwyzej dla piszeszych z wyraźnym
                  zakazem ruch wszelkich innych pojazdów.
            • robertrobert1 Re: 3,5 metra!? Ku..! Starem bym się wyrobił! 14.06.07, 22:56
              tarniewicz napisał:

              > Stary sorry ale bredzisz, przedmówcy może mało delikatnie Ci to wyłożyli ale
              > taka jest prawda, gdyby nie było płotku a Twoja szacowna małżonka skręciła
              kark
              > po wałowym downhilu to pewnie plułbyś się dlaczego nie zrobiono barierek.

              Nie chlopie, to ty bredzisz. Jego zona miala wypadek Z POWODU barierki i to
              jest sedno sprawy. Gdyby jej nie bylo(barierki) to do wypadku by nie doszlo.
              Natomiast rzy braku barierki i ewentualnym zboczeniu z drogi mozna byloby w
              trakcie zjazdu z korony walu zahaamowac lub w kontrolowany sposob wywrocic
              sie . Takie dzialanie jest duzo bardziej bezpieczniejsze niz nagly kontakt z
              przeszkoda.

              > Jaki żywopłot ??? pielęgnowałeś kiedyś jakikolwiek żywopłot??? widocznie nie
              > skoro piszesz takie farmazony - ciekawy kto miałby płacić za utrzymanie
              > żywopłotu takiej długości.

              I znowu bredzisz. Utrzymanie zywoplotu niczym sie nie rozni od utrzymania
              trawnika a przeciez trawnik na wale jest regularnie koszony i ktos za to placi,
              nieprawdaz.

              Łagodzenie zbocza tylu kilometrów wału dla jakiejś
              > durnej scieżki ??? głupsze niż ten żywopłot

              Tego nie skomentuje bo glupoty nie zamierzam komentowac.
            • abstrakt2003 tarniewicz to ty bredzisz 19.06.07, 08:58
              gdyby nie było płotku to żona przedmówcy nie zawadziła by o niego!!!!!
              Kretynku boży dalsze twoje dywagacje pozbawione sa jakiegokolwiek sensu!!!!
              ==========
              Przypomij sobie to co napisałej o nieudolości gdy zaliczysz jaką latarnię lub
              drzewo!!!!
              Rany!!! Jak ja nie cierpię takich aempatycznych bencwałów co to wiedzą wszystko
              najlepiej i są debeściakami pod każdym względem!
        • abstrakt2003 DDT stara na oczy nie widziałeś! 19.06.07, 08:50
          Nie masz pojęcia ani o jeździe rowerem ani o jeździe samochodem!
          Ciebie powinni zamknąć w psychiatryku bo stanowisz zagrozenie na drodze naet
          jako pieszy
      • abstrakt2003 Malu kretynie gdy wpadniesz pod tramwaj 19.06.07, 08:48
        w czasie "wyrabiania się" też napiszę stosowny komentarz!
    • Gość: warszawski cwaniak Ojej! Dzidzia nie wie, że szybka jazda jest groźna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 02:04
      Nie wiem, jak trzeba za[]D []erd@lać, żeby doszło do takiego wypadku, jak
      opisany w artykule. I to jeszcze z dzieckiem na bagażniku (co samo w sobie jest
      kretyństwem). Jesli nie można takich debili sterylizować, to trzeba ich chociaż
      selekcjonowac takimi barierkami.
      • shelmahh Re: Ojej! Dzidzia nie wie, że szybka jazda jest g 11.06.07, 11:11
        piszesz o mojej Zonie
        to my jestesmy "bohaterami" owego artykulu..

        tak sie sklada,ze jezdzimy na rowerach w sumie 30 lat i nie mielismy zadnych
        wypadkow do dnia, w ktorym Zona naciela sie na barierke..nie trzeba wcale
        pedzic..jechalismy okolo 17-19 km/h. na pewno nie jest to "bardzo wolno" ale nie
        jest tez specjalnie szybko jak na rower..

        ale po przeczytaniu niektorych wpisow nasuwa sie pytanie, czy moze przy wjezdzie
        na sciezke nie powinno sie sprawdzac umiejetnosci jazdy rowerem? wezmy taka
        zwykla rodzine gdzie ojciec bedzie uczyl synka jezdzic na rowerze..

        z zalozenia wiem,ze na tej sciezce sie tego zrobic nie da bo taka nauka skonczy
        sie kalectwem dziecka :\

        czy w momencie gdy sciezka bedzie w pelni oddana a ruch na niej bedzie duzy, uda
        sie uniknac tragedii? nie da sie..i nie trzeba super jezdzic bo po prostu w
        razie jakiegokolwiek zamieszania na sciezce (akcja typu spacerowicze z psem na
        smyczy czy np grupa rowerzystow, ktora zatrzyma sie na lyk napoju - a nie da sie
        stanac obok sciezki bo sa ploty) nie ma gdzie uciekac

        nie mozna przewrocic sie na zywoplot, nie mozna zjechac w dol sciezki na strone
        Wisly..

        mozecie pisac,ze Zona nie umie jezdzic, ze w Downhillu bylaby ostatnia i ze nie
        ma zdolnosci kaskaderskich..ciesze sie,ze wiekszosc tych co twierdza,ze moja
        Zona na rower sie nie nadaje sama ma zdolnosci do tego by w razie uderzenia w
        barierke wyjsc z tego bez szwanku,ze nikt nie walnie glowa w barierke ani w
        betonowa kostke..

        troszke wiecej pokory by sie niektorym przydalo a mniej netu
        dziekuje za cieple slowa tym,ktorzy wczuli sie w temat

        pozdrowki

        shelmahh
        • Gość: Mo Re: Ojej! Dzidzia nie wie, że szybka jazda jest g IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 12:25
          Szanowny Panie :)
          Bez urazy, ale ścieżka rowerowa nie służy do uczenia dzieci jazdy na rowerze. Z
          różnych względów, pierwszym jest, tak jak Pan powiedział, bezpieczeństwo,
          zarówno dziecka jak i innych użutkowników ścieżki.
          Barierka została założona ze wględu na możliwość "sturlania" się podczas upadku
          na drogę szybkiego ruchu. I niestety jest tak jak zawsze. Wszystkim się nie
          dogodzi :)
          Pozdrawiam serdecznie
          i życzę miłej jazdy bez wypadków :)
          • shelmahh Re: Ojej! Dzidzia nie wie, że szybka jazda jest g 11.06.07, 12:39
            gdyby sciezka nie byla ogrodzona od strony wisly a od strony ulicy odgradzalby
            ja zywoplot to i tata z synkiem mogliby sie smialo pouczyc jezdzic a nawet
            spacerujaca Pani z pieskiem nie stanowilaby zadnego zagrozenia dla rowerzystow..

            ale:
            zwracamy baczna uwage na kulture jazdy..walczymy o sciezki a potem dowiadujemy
            sie,ze poruszajac sie nimi, musimy zadbac w szczegolny sposob o swoje
            bezpieczenstwo i innych..dowiadujemy sie,ze male dziecko,ktore chce sie uczyc
            jezdzic tez nie powinno z niej korzystac..czyli starajac sie aby rowerzystom
            jezdzilo sie wygodniej, robimy specjalnie utrudnienia aby owych rowerzystow bylo
            jak najmniej bo nie daj Boze dopiero zaczynaja jezdzic albo chca sie rozejrzec
            dookola bo widoki sa ladne i wypadek murowany..

            w mojej ocenie traci to troszke absurdem..sciezki nie sa po to by bylo trudniej,
            mniej bezpiecznie a wprost przeciwnie..ma byc bezpieczniej, ma byc wygodniej, ma
            byc milo i na relaksie..a czytajac wypowiedzi niektorych zaczynam sie
            zastanawiac czy nie potrzebne sa jakies specjalistyczne pozwolenia na jazde
            rowerem,ktora nie wiedziec czemu nagle staje sie bardzo niebezpieczna co do tej
            pory mi do glowy nie przyszlo

            barierka jako ochrona przed sturlaniem sie pod kola to wazna akcja..pytanie
            tylko czy musi byc metalowa, czy jej wysokosc ma powodowac zagrozenie w postaci
            zachaczenia kierownica itd..mozna bylo inaczej a nie byloby artykulu o tym i
            wszyscy mielibysmy inne sprawy na glowie niz analiza tego czy moja Zona umie
            jezdzic czy nie umie..

            dla mnie ta sciezka miala spelniac okreslone funkcje-> wypoczynkowa,
            relaksacyjna, widokowa..niestety nie spelnia tych funkcji bo nie mozna sie
            zatrzymac w dowolnym momencie bo bedzie sie zagrozeniem dla
            innych..relaksacyjnie tez nie jest bo trzeba uwazac na siebie i na innych,
            widokowo tez nie jest bo nie mozna sie zatrzymac nawet na zrobienie zdjecia, nie
            mozna usiasc na wale i popatrzec na zachod slonca itp..

            moze niektorym trudno to zrozumiec ale niektorzy jezdza na rowerze dla
            przyjemnosci :)
            • Gość: Mo Re: Ojej! Dzidzia nie wie, że szybka jazda jest g IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 13:44
              Ja różnież jeżdżę dla przyjemności. I nikomu nie bronię jeździć z dzieckiem lub
              rozglądać się podziwiając widoki. Chciałabym tylko zwrócić uwagę na kwestię
              związaną z utrzymaniem przez synka równowagi na rowerze lub nieoczekiwane skręty
              w prawo lub w lewo, bo dziecko naturalnie skręca całym ciałem i rowerem
              oglądając się na coś wokół siebie a nie tylko głowę. Jeżeli dziecko jest na tyle
              rozjeżdzone, że spokojnie może jeździć, jak Pan zwrócił uwagę, w miarę spokojną
              prędkością 17-19 km/h to nie ma problemu. Niestety ja spotykam się z zupełnie
              innymi przypadkami. I chociaż jeżdzę właśnie nie szybciej niż 20 km/h na
              ścieżkach (właśnie z takich względów, na które się Pan powołuje: panie z
              pieskami, mamy z wózkami na spacerze, dzieci uczące się jeździć na rowerze),
              uważam, że przy takiej prędkości trudno zrobić manewr omijający, gdy nagle
              dziecko zafascynowane jakimś widokiem wpada mi prosto pod koła.
              Proszę się nie denerwować :) Uważam, że wszystko jest dla wszystkich :) Ścieżki
              rowerowe również. I chyba bardziej mnie denerwują przechodnie nie stosujący się
              do zasady "ten kawałek jest dla pieszych, a ten dla rowerów".
              Może parkan spacerniaka zdejmą ale i tak uważam, że zabezpieczenie przed trasą
              szybkiego ruchu pownno być. I jeszcze coś na temat ścieżek i ich przydatności.
              Ścieżki służą do podróżowania - przemieszczania się na rowerze w określonym
              kierunku - do konkretnego celu. Żeby zatrzymać się na Wale i odpocząć trzeba
              było by go sporo poszerzyć i zbudować "przystanki" na odpoczynek, drugie
              śniadanie, etc.
              Życzę miłego podróżowania :)
              • shelmahh Re: Ojej! Dzidzia nie wie, że szybka jazda jest g 11.06.07, 13:56
                pelen luz
                bez emocji mozna naprawde ciekawie pisac :)

                sciezka na wale kosztuje krocie - samo ogrodzenie to 2,5 mln zlotych..mysle,ze
                mozna bylo naprawde fajnie rozwiazac kwestie podrozy na wale..sa to na
                pomysly,sposoby..do glowy by mi wczesniej nie przyszlo,ze te barierki moga sie
                przyczynic do akcji,ktora kosztowala nas duzo strachu i nerwow i dopiero teraz
                widze,ze mozna bylo inaczej..kasa,ktora na to wylozono powzolilaby na
                wybudowanie infrastruktury, ktora sluzylaby nie tylko temu by sie
                przemieszczac..z walu sa naprawde piekne widoki i az sie prosi aby przystanac,
                popatrzec czy posiedziec na wale ale niestety sie nie da :\ do tego zmierzam..

                pozdrawiam
                • Gość: Mo Re: Ojej! Dzidzia nie wie, że szybka jazda jest g IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 15:49
                  Zgadzam się :) Byle spokojnie :)
                  Rozmumiem emocje, bo wypadek musiał naprawdę wyglądać groźnie. A nawet jakby nie
                  wyglądał, to zawsze jakakolwiek krzywda dziejąca się naszym bliskim powoduje
                  wzrost ciśnienia.
                  Co do pieniędzy wydanych na pewne rozwiązania infrastrukturalne, to niestety....
                  takich przykładów można by tu mnożyć i mnożyć, aż by miejsca zabrakło na forum :)
                  A Wał z takimi zatoczkami byłby naprawdę super rozwiązaniem :).
                  Że widoki z Wału piękne, wiem, bo mieszkam na Gocławiu tuż przy Statoilu i
                  bardzo możliwe, że często mijamy się na rowerach w trakcie wycieczek.

                  Pozdrawiam serdecznie :)
                  • shelmahh Re: Ojej! Dzidzia nie wie, że szybka jazda jest g 11.06.07, 17:00
                    a pewnie,ze sie mijamy bo pomimo wypadku dalej na rowerach smigamy :)

                    pozdro
        • Gość: Ponury Re: Ojej! Dzidzia nie wie, że szybka jazda jest g IP: *.chello.pl 11.06.07, 19:06
          Wydaje mi się, że 19km/h z dzieckiem w foteliku to jednak dużo. Taką prędkość
          to ja mam na tej ścieżce jadąc sam. Tylko, że ja biorę pod uwagę możliwość
          zaczepienia o innego rowerzystę - co już mi się zdarzyło przy basenie i
          poleciałem niestety na twarz prosto na płot półtora metra niżej. Ale widocznie
          takie wypadki są potrzebne, żeby rodzice zweryfikowali swoje sportowe zapędy.
          Szanowna małżonka niech spróbuje ograniczyć prędkość do 10km/h jadąc z
          dzieckiem. Wyjdzie to obojgu na zdrowie. A co do barierek to jestem przeciwny
          jak najbardziej.
      • abstrakt2003 cwaniaczku naucz sie czytać ze zrozumieniem 19.06.07, 09:03
        dziedzko było świetnie zabezpieczone. Naprawdę nie trzeba strasznie grzać by
        mieć taki wypadek.
        PS
        Zacznij myśleć! To nie boli!
    • biof ZDM= Zgromadzenie Doborowych Matołów 11.06.07, 09:23
    • Gość: CS Interes z płotkami podejrzany ? IP: 193.111.166.* 11.06.07, 09:25
      Budowanie niepotrzebnych płotkow pachnie korupcją. Najgorzej, że takie płotki
      sa przyczyna smierci ludzi - niopotrzebny płotek na ul. Człuchowskiej tak
      skutecznie ogranicza wudoczność, ze był przyczyna śmiertelnego wypadku.
    • Gość: Pan Cygaro Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 10:56
      no ja się tam boję jeździć.
      nie dość, że można się zabić o tę barierkę jak ta pani, to jeszcze w przypadku
      spotkania z jakimś agresorem nie ma żadnej możliwości ucieczki. paskudne miejsce.
      a było tak fajnie...

      --
      www.pancygaro.fotolog.pl
    • robert_wwa Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak 11.06.07, 11:08
      Jak się jedzie z dzieckiem to trzeba zachować szczególną ostrożność a w razie
      konieczności nawet się zatrzymać.

      Ale to nie zmienia faktu że barierki są niczemu nie potrzebne. Trzeba zachować
      odstęp kierownicy od barierki, a gdyby ich nie było to spokojnie zyskujemy
      40-50cm wychylając się kierownicą nad krawężnik a to przy wąskiej ścieżce bardzo
      dużo. Ale ktoś kto nie jeździ wie lepiej co jest potrzebniejsze, dokładnie jak
      uszczęśliwianie rowerzystów nikomu niepotrzebnymi kostkami.
    • Gość: tomasz_ch Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: 213.17.163.* 11.06.07, 12:07
      właśnie dlatego zainwestowałem w wózek rowerowy dla dzieci.
      Dziecko nie przewróci się, nie zmoknie, a nawet spokojnie sobie pośpi.
      • shelmahh Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak 11.06.07, 12:26
        wozki to fajna opcja ale mieszkajac w Jozefowie nie pojezdze sobie z takim bo
        nie mozna nim jezdzic po ulicy a sciezek u mnie jak na lekarstwo :\ chodniki z
        kolei wszystkie nadaja sie do remontu :\

        • robert_wwa Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak 11.06.07, 12:41
          Z tego co mi wiadomo po ścieżkach rowerowych też za jazdę z takim wózkiem należy
          się mandat więc tak naprawdę takim wózkiem nie pojeździ się nigdzie, a jak już
          to należy się mandat stąd tak mało ich jeździ po ulicach/ścieżkach.
      • abstrakt2003 z takim wózkiem jest tylko jeden problem 19.06.07, 09:05
        jest słabo widoczny z samochodu. Obawiam sie że łatwo go rozjechać.
    • Gość: Mundek Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.07, 18:27
      No pojechałem sobie dzisiaj. T R A G E D I A. I powiem wprost. Projektant tych
      płotków to imbecyl.
    • Gość: bipop KEN lepszy IP: *.merinet.pl 11.06.07, 18:37
      he, na KENie mamy jeszcze wiekszy debilizm. Na ściezce rowerowej, tak w 1/3 i
      2/3 jej szerokości dwa słupki. Takie aby auta na ścieżke nie wjechały. Ciekawe
      czy juz ktos się poturbował
      • gromit123 Re: KEN lepszy 13.06.07, 16:13
        A my w Wawrze nie mamy takich slupkow i przez to sciezka zamienia sie w
        autostrade (mowie o sciezce przechodzacej przez Kadetow - lokalne cwoki jezdza
        tam 'na skroty' choc nie ma problemu z dojazdem do domow bo maja wiele mozliwych
        drog).

        Moze nie slupki powinny byc dodatkowo oznaczone ale byc powinny.
    • boruta_wwa Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak 11.06.07, 20:22
      dobrze, że Wyborcza czasem o tych naszych beznadziejnych ścieżkach pisze, może
      zlikwidują te niebezpieczne barierki?
      b.
    • Gość: lolo Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.chello.pl 11.06.07, 20:56
      nieźle muszą smarować - ohydne bariery tej samej firmy stawiają w całej
      Warszawie, tak samo jak biało-czerwone słupki
    • Gość: polski kibol Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 02:14
      Wal nie jest stromy? Ktos chyba slepy jest.
      A ta pani co sie wy.. to jakas paralityczka.
    • Gość: Yo Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: 212.76.37.* 12.06.07, 10:42
      kobiety nawet na rowerze nie potrafia jezdzic, zastanawiajace jest co by bylo
      gdyby ta kobieta prowadzila samochod...
    • Gość: Mundek CBA- niech sprawdzi korupcje IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.07, 09:21
    • gromit123 O wypadek tam wcale nie trudno 13.06.07, 16:07
      Wbrew temu co pisza madrale dosc latwo mozna zrobic sobie nieszczescie; barierki
      sa zbyt blisko jezdni.
      Oczywiscie ten plotek to chory sen bo kosztowal krocie a za rok, dwa bedzie
      przypominal inne 'plotki' w polsce: rdza, dziury, kradzieże...

      Bedzie to tez wspanialem miejsce dla chuliganow napadajacych na rowerzystow.
    • Gość: ciekawy_świata Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak IP: 62.140.211.* 14.06.07, 15:38
      a moze jak spacerownik :)
      • gromit123 Re: Ścieżka rowerowa jak spacerniak 18.06.07, 17:26
        spacerniak, spacernik środ. «więzienny dziedziniec, po którym spacerują
        więźniowie»
        I o to wlasnie chodzilo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja