ścigacze na ulicach Warszawy

IP: *.parp.gov.pl 27.06.07, 08:28
Czy może mi ktoś w sposób sensowny wyjasnić dlaczego późnym wieczorem/nocą po
ulicach Warszawy jeżdżą ścigaczami z prędkością.....uffff i robią hałas (brak
tłumików by osiągnąc prędkość wyższą?). To jest kretynizm! Ulice Grochowska,
Waszyngtona, Trasa Siekierkowska..... Czy na nich nie ma cywilizowanego
sposobu?
    • Gość: gość Re: ścigacze na ulicach Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 17:54
      Nie ma.
      No chyba,że sami się pozabijają.
    • Gość: Zibi Re: ścigacze na ulicach Warszawy IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 22:21
      > Czy może mi ktoś w sposób sensowny wyjasnić dlaczego późnym wieczorem/nocą po
      > ulicach Warszawy jeżdżą ścigaczami z prędkością.....uffff

      Bo wtedy ulice są puste
      • szaser Re: ścigacze na ulicach Warszawy 28.06.07, 07:46
        To są zwyczajnie bandyci!
    • tenere1 Re: ścigacze na ulicach Warszawy 28.06.07, 08:33
      Witaj,

      To nie brak tlumikow lecz
      obroty silnika. Twoje auto tez by tak
      halasowalo, gdyby silnik krecil 15 tys obr/min.

      A lataja chlopaki w nocy, zeby sie i nikogo nie zabic.

      eM.
      • Gość: maciej508 Re: ścigacze na ulicach Warszawy IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.07, 11:31
        Brawo,niech tak jeżdżą,oni jedni są dawcami a wy co???
        • Gość: sirraf Re: ścigacze na ulicach Warszawy IP: *.parp.gov.pl 28.06.07, 14:32
          Ale ulice miasta Warszawy nie służą do "śmigania" tym bardziej w nocy kiedy
          większośc ludzi śpi/wypoczywa!!!
          I nie obroty decydują o hałasie ale specjalne "ulepszanie" motoru w celu
          podniesienia jego prędkości/szpanu.
          • tenere1 Re: ścigacze na ulicach Warszawy 28.06.07, 15:20
            Oczywiscie racingowy wydech nie zaszkodzi:)
            Ale zapewniam Cie, ze nie potrzeba go zakladac, zeby
            wszyscy w okolicy zostali wybudzeni ze snu.
            Wystarczy fabryczny.

            eM.
    • b0bcjusz Re: ścigacze na ulicach Warszawy 28.06.07, 21:18
      Skutecznie, choc w niezbyt cywilizowany sposob poradzili sobie z problemem
      mieszkancy jednej z okolicznych ulic.
      "Delikwent" dokuczal wszystkim ponad miare krecac silnikiem i jezdzac na jednym
      kole. Na grzeczne uwagi sasiadow, mandaty itd nie mial baczenia. Pewnej nocy,
      komus niechcacy olej sie na ulice wylal. Kolega mial wyjatkowego pecha...

      Pozdrawiam,
      • Gość: YAMAHA YX600 Re: ścigacze na ulicach Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 14:47
        Witam przede wszystkim chciałbym pozdrowić wszystkich nie latających na moto i
        proszę o obiektywne oceny i ustąpienie czasem miejsca jak zobaczycie mota w
        lusterku. Was nie spowolni ani niczym wam nie zaszkodzi a sam pojedzie:b .
        Kolejną sprawą niezrozumiałą dla nigdy niejeżdżących na dwóch kołach jest ocena
        prędkości na zasadzie (słyszałem że za szybko jechał)najczęściej to nie sprawa
        prędkości tylko przyspieszenia no i hałasu dzięki któremu czasem możemy poczuć
        się bezpieczniej ( jesteśmy wcześniej zauważalni przez innych) A co do
        określenia "dawcy" to według statystyk 95% wypadków z motocyklem nie jest z winy
        motocyklisty
    • ed_norton Re: ścigacze na ulicach Warszawy 19.07.07, 04:27
      witaj

      otoz nie ma.
      sam jezdze motocyklem i szlag mnie trafia... biedni zakompleksieni chlopaczkowie wkladaja sobie w
      motocykle sportowe tlumiki. argumentacja z cyklu "bo ma lepszy wygar" jest poroniona, bo i tak maja
      ponad 100 koni i za cholere nie wiem jaka jest roznica w wygarze 100 koni po ciuchu a 105 wyjac.

      pozostaje mi wierzyc tylko ze zaden z tych "zero jedynkowych" nie wywinie mi figury pod domem i ze
      moze by tak pomyslal jeden z drugim, ze komus niekoniecznie musi stawac na dzwiek silnika przy
      13000rpm o 3 nad ranem...
    • Gość: lis Re: trzeba dzwonic do drogowki! IP: *.3.pl 19.07.07, 08:13
      dzwoniłam do drogówki. Byli niemili, nic nie moga z tym zrobic, bo jezdżenie
      motorem jest legalne, a jak mi hałas przeszkadza, to niech ja nie przesadzam -
      powiedział pan dyzurny. Wszystko co moga zrobic to sprawdzac z jaka predkoscia
      chłopcy jezdza i dawac mandat. No wiec trzeba do nich dzwonic i informowac, ze
      przekraczaja predkosc i zeby postawili patrol. Telefon drogówki:0-22 603 77 55
Pełna wersja