herrdocent
27.06.07, 09:30
Witam Mieszkam w nowym bloku nad jeziorkiem, wcześniej Komorska i Igańska więc
całe życie Grochów. Ostatnio wracając z pracy napotkałem Pana Zbigniewa który
zamieszkuje Grochów od urodzenia to ok. ponad 70 lat. Pierwotnie mieszkał w
domku który stał na miejscu dzisiejszego media-markt i opowiadał że obserwował
jak Niemcy bombardowali Mokotów podczas powstania. Jedna z bomb miała urwana
lotkę i zaczęła wirować uderzyła w nią druga, nastąpiła eksplozja samolot
stanął w płomieniach przeleciał Wisłę i rozbił się w rejonie obecnego
sztucznego jez. Balaton.
Pan Zbigniew opowiedział też że wśród mieszkańców PEKINU istnieje historia o
tym, że w jez. Gocławskim znajduje się zatopiony samolot bądź inny sprzęt na
potwierdzenie czego opowiedział o nieszczęśniku który się w nim utopił.
Topielec ten miał zakleszczona nogę miedzy żelastwem znajdującym się na dnie o
czym powiedzieli nurkowie wydobywający ciało (było to na przełomie lat 70 / 80
tych). Może jest na forum ktoś kto słyszał o tych bądź podobnych wydarzeniach.
Wiem że obecnie w każdym jeziorku i oczku wodnym w Polsce jest zatopiona
Pantera ;) ale myślę że nasza dzielnica może kryć i pewnie kryje inne
tajemnice historie z czasów 2 wojny , którymi moglibyśmy się podzielić