odpi
04.07.07, 16:26
Od pewnego czasu na wawerskich ulicach trwa sprzątanie poboczy i chodników. Z
napisów umieszczonych na odblaskowych kamizelkach pracowników wynika, że to
w ramach akcji 'Warszawa Stolicą Czystości"
Czyszczą dokładnie, zbierają śmieci, grabią tam gdzie jest coś
przypominającego trawnik i usuwają nagromadzony przy krawężnikach piach.
I z tym piachem wyprawiają jakieś niezrozumiałe wyczyny.
Otóż zbierają go do worków foliowych o objętości tak "na oko" 120 - 150 l. Do
każdego worka wsypują po 5 łopat piaachu i następnie jest taki worek, z tym
piaskiem na dnie, wrzucany do kontenera na śmieci i wieziony na wysypisko.
Czort z taką technologią sprzątania, która pochłania tysiące tych worków.
Średnio na 100 mb porządkowanej ulicy zużywanych jest do 100 szt. takich
opakowań, które będą się kisić na wysypisku przez jakieś 300 lat. A co tam,
worki ekologiczne, bo w kolorze zielonym.
Nasuwa się pytanie, czy taczka i łopata, nie wystarczyłyby do tej, wydawałoby
się nieskomplikowanej pracy.
Pewnie tak, tylko widocznie operatorzy tych maszyn wyjechali, tam gdzie się
takich sprzętów nikt nie wstydzi ...