pantalon
06.07.07, 10:22
za Rzepa:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/wir_070706/wir_a_9.html
MOST PONIATOWSKIEGO Kolejna odsłona MostArtu
A mur runie, runie, runie
Po praskiej stronie Wisły, nieopodal mostu Poniatowskiego, zwody wynurza się
zardzewiała, metalowo-betonowa konstrukcja. W sobotę ten szkielet starego
mostu posłuży za scenę jazzową.
-Dzikie tereny na prawym brzegu Wisły są na co dzień po prostu opustoszałe -
mówi Agnieszka Wlazeł, pomysłodawczyni sobotniej imprezy MostArtu. - Teraz
dodatkowo mieszkańców okolicznych bloków od rzeki odcinają zamontowane wzdłuż
Wału Miedzeszyńskiego ekrany dźwiękoszczelne.
To właśnie ta bariera stała się inspiracją dla artystycznej akcji, która
odbędzie się podhasłem "The Wall". Zanim o zmroku na wodną scenę wyjdą muzycy
z formacji jazzowej "Ensemble", tancerze z Aleksandrą Dziurosz na czele
dokonają symbolicznego zburzenia muru. -Planujemy performance z udziałem
widzów, którym damy do rąk... młot - zapowiada Wlazeł.
W tym samym czasie na filarach mostu wyświetlane będą filmy oraz wizualizacje
z Wisłą w roli głównej. Nie będzie to jednak widokówka z Warszawy, ale
krytyczne spojrzenie na miasto od lat stojące plecami do rzeki.
Anna Brzezińska
Teren pod mostem Poniatowskiego (od strony praskiej), 7.07, godz. 20.30,
wstęp wolny