Helikopterem na stację Statoil

24.07.07, 22:46
Ponieważ mam dostęp do bazy danych wszystkich przelotów w polskiej przestrzeni
powietrznej sprawdziłem jaką trasą miała lecieć tego dnia maszyna o numerach
widocznych na zdjęciu (SP-GSI nazwa kodowa Anthrax). Z danych, które uzyskałem
wynika jasno, że pojazd powietrzny wystartował z lotniska Areoklubu Klewki a
jego portem docelowym był Kandahar. Według dokumentów startowych, pasażerami
byli członkowie Brooklyńskiej Rady Żydów.
    • dorsai68 Może to pytanie z rodziny głupich, 24.07.07, 23:59
      ale tak się zastanawiam, czy pilot może, ot tak sobie, posadzić śmiegłowiec na trawniku pod blokiem?
      Nie narusza przy tym norm bezpieczeństwa, przepisów itp?

      Rozumiem, gdyby chodziło o awarię i konieczność lądowania, ale tu chyba takiej opcji nie było. Facet po prostu "skoczył" na stację Statoil...
      Trochę straszno, gdy się pomyśli, że w tym miejscu godzinę czy półtorej wcześniej było sporo ludzi.
      • Gość: marcin_f Re: Może to pytanie z rodziny głupich, IP: 203.173.153.* 25.07.07, 06:10
        Tak sobie to OIDW nie może (tzn. może, ale na coś takiego Urząd Lotnictwa Cywilnego potem bardzo stanowczo reaguje), ale chyba brak paliwa jest dostatecznym powodem, by wylądować? Jak sobie wyobrażasz – miał lecieć, aż mu się paliwo skończy, i wtedy grzecznie spaść na ziemię?
      • Gość: k0pytko Re: Może to pytanie z rodziny głupich, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 07:35
        dorsai68 napisał:

        > ale tak się zastanawiam, czy pilot może, ot tak sobie, posadzić śmiegłowiec na
        > trawniku pod blokiem?
        > Nie narusza przy tym norm bezpieczeństwa, przepisów itp?
        >
        > Rozumiem, gdyby chodziło o awarię i konieczność lądowania, ale tu chyba takiej
        > opcji nie było. Facet po prostu "skoczył" na stację Statoil...
        > Trochę straszno, gdy się pomyśli, że w tym miejscu godzinę czy półtorej wcześni
        > ej było sporo ludzi.

        To okropne! Ten pilot powinien lecieć dalej i czekać, aż mu się skończy paliwo i
        powinien czekać, aż spadnie w jakimś przypadkowym miejscu. To byłoby bezpieczne.
        • Gość: jam nie powinien tam lądować IP: *.chello.pl 25.07.07, 17:52
          To oczywiste, że helikopter - nie moze ladowac sobie gdzie popadnie bez
          zezwolenia. Lądowisko dla smiglowcow ratunkowych Lotniczego pOgotowia
          Ratunkowego przy szpitalu na Banacha nie mogło przez lata funkcjonowac bo nie
          spelnialo wysrubowanych wymogów bezpieczenstwa...a tutaj gościu sobie sadza
          maszynę na trawniku przy stacji benzynowej...przecież na tej stacji są pełne
          wybuchowego paliwa zbiorniki - wystarczy jeden mały blad pilota i połowa
          Gocławia poszłaby z dymem! Jeżeli musiał lądować awaryjnie to miał obowiązek
          powiadomic o tym kontrolę lotów a ta zapewniłaby asystę odpowiednich służb np.
          Straży Pożarnej, Pogotowia...
          Argument o braku paliwa jest niedorzeczny bo pilot widział wystarczająco
          wcześnie ze nie starczy mu paliwa (prawdopodobnie wiedział o tym stratując z
          lotniska). Powód tankowania na stacji benzynowej jest prostu - Paliwo na stacji
          jest duuużo tańsze niż paliwo lotnicze dostępne w Petrolocie na lotniskach...
          A do tego doszła jescze zapewne chęć oryginalnego zaszpanowania.
          Moim zdaniem pilot powinien beknąć za stworzenie sytuacji zagrażającej życiu i
          zdrowiu ludzi...
      • Gość: Waldek A co w tym niebezpiecznego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 10:14
        A co niebezpiecznego jest w lądowaniu śmigłowca? Jeśli trawnik był dostatecznie
        duży, w pobliżu nie było drzew, słupów, pojazdów, albo ludzi to nie widze w tym
        nic niebezpiecznego. Po za tym kończyło mu się paliwo, więc sytuacja była
        jednak awaryjna. Przepisy lotnicze co prawda zalecają lądowanie na wyznaczonych
        lądowiskach, ale to chyba normalne, bo w przeciwnym wypadku każdy wynajmujący
        śmigłowiec życzyłby sobie podstawienia go na trawnik pod domem. Wydaje mi się
        że w tym konkretnym przypadku normy bezpieczeństwa były zachowane
        • Gość: jam Re: A co w tym niebezpiecznego? IP: *.chello.pl 25.07.07, 17:55
          Waldku...pomyśl trochę - w pobliżu była stacja benzynowa ze zbiornikami
          paliwa...Powiedzmy ze pilot nie wyladowalb tylko rozbił się przy lądowaniu -
          stacja zbiorniki z benzyną, ropą i gazem mogłyby eksplodować!
    • Gość: Aśka Helikopterem na stację Statoil IP: *.subscribers.sferia.net 25.07.07, 05:47
      A co obchodzi tego bizmesmena od siedmiu boleści (w mniejszym stopniu pilota),
      że naraził innych ludzi na niebezpieczeństwo? Najwyżej zapłaciłby jakąś karę i
      po kłopocie!
      • Gość: zenon Biedny lewacki plebs się buntuje hahaha . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 07:56
        Może też byś miał taki helikopter ,gdybyś nie był zapatrzony w gruszki na wierzbie i prawo i sprawiedliwosc.
      • puuchatek Re: Helikopterem na stację Statoil 25.07.07, 09:47
        Gość portalu: Aśka napisał(a):

        > A co obchodzi tego bizmesmena od siedmiu boleści (w mniejszym stopniu pilota),
        > że naraził innych ludzi na niebezpieczeństwo? (...)

        Dziecko, naraziłby, gdyby NIE wylądował - zapewniam Cię, że śmigłowiec spadający z góry z powodu braku paliwa jest bardziej niebezpieczny niż lądujący na trawniku. Myśleć, myśleć, to nie boli.
    • puuchatek Re: Helikopterem na stację Statoil 25.07.07, 09:46
      BYła taka scena w filmie "1941" Spielberga, kiedy przy stacji beznzynowej na jakiejś zapyciałej amerykańskiej prowincji ląduje na drodze samolot myśliwski (P-40 bodajże). Wszystkim szczęki opadają, właścicielowi stacji papieros wypada z ust i gapią się z otwartymui oczyma... A z myśliwca wysiada pilot (James Belushi, o ila pamietam) i beznamiętnie mówi "Do pełna!"... po czym wchodzi do baru.

      :-)
    • Gość: gosć Re: Helikopterem na stację Statoil IP: *.devs.futuro.pl 25.07.07, 11:54
      Moze po warunkiem,że właściciel terenu wyraża zgodę.
      Tym bardziej,że ocenił że paliwa nie starczy mu na dolot do lotniska.
      Z szkody i ewentualne narażenie na niebezpieczeństwo otoczenia odpowiada dowódca
      Statku Powietrznego.
      Problem widziałbym raczej w jakości paliwa zatankowanego na stacji paliw.
      W przypadku paliw lotniczych stosuje się systemy filtracji które eliminują
      między innymi wodę z paliwa, chociaż w przypadku benzyny do silników tłokowych (
      a taki ma ten Robinson) nie ma to dużego wpływu.
    • Gość: glata Re: Helikopterem na stację Statoil IP: 212.244.73.* 25.07.07, 14:25
      A swoją drogą to Statoil powinien to wykorzystać w swojej kampani reklamowej,
      że mają takie dobre paliwo :), przecież tam obok są stacje benzynowe innych firm
      • Gość: Marco Re: Helikopterem na stację Statoil IP: *.eranet.pl 28.07.07, 19:28
        Pilotowi zapalila sie lampka ostrzegajaca o braku paliwa - drobna awaria
        czujnika ! W rzeczywistosci mial tego paliwa jeszcze dosc duzo (wiecej niz
        tzw. "rezerwa", ale NIE WIEDZIAL O TYM ! Musial wiec wyladowac mozliwie
        najszybciej, dotankowac i ... zrobil to. I bardzo dobrze - to profesjonalista a
        nie desperat ktory "mysli", ze "jakos tam" doleci. Mam nadzieje Leszek, ze nie
        zabiora Ci licencji ... pzdr.
    • ed_norton Re: Helikopterem na stację Statoil 30.07.07, 00:53
      a tak mi sie przypomnialo, ze kiedys wrzucil ktos na

      lotnictwo.net/foto.php?id=127433
      awaryjne ladowanie na stacji shella w londynie.

      tam bylo zdecydowanie z mniejsza kontrola i o wiele bardziej groznie.


      a to ze Robinson wyladowal na statoil... to powinni wykorzystac jako reklame :)


      przyzwyczaic sie mysle trzeba do takich widokow
Inne wątki na temat:
Pełna wersja