pis_do_lis
10.09.07, 10:28
Wczoraj na Ząbkowskiej po 20 tej, wystąpili John Porter i Anita
Lipnicka. Muzyka nie wymaga komentarza, bo jest wyjątkową odskocznią
od tej landrynkowej komercji jaką sączą w uszy zwykłych zjadaczy
chleba, media. Niestety, co mnie zdziwiło publika nie dopisała i
jest to dowód nie na jakość muzyki jaka rozbrzmiewała tego wieczora
Ząbkowska, a raczej na jakość gustów i poziom mieszkańców Pragi i
całej chyba Warszawy/ki. John i Anita dawno nie koncertowali w
stolicy i spodziewałem się z tego powodu tłumów, a gdy dotarłem pod
scenę byłem mocno rozczarowany ilością widzów. Może z 1000 osób było
z tego sporo wałęsającej się praskiej hołoty, która hamowała swe
wybryki na widok licznych patroli policji stojących z każdej strony
tłumu. Jakoś mi nie pasowała ta muzyka do klimatu Pragi, ale z
przyjemnością wysłuchałem całego koncertu. Nieco dalej na tej samej
ulicy pod jednym z pubów grał zespół Golem. I tu zabawa była
przednia. Niewielka kilkudziesięciu osobowa grupka ludzi w
klezmerskich pląsach oblegała zespół grający o metr od tańczących.
Ludzie bawili się doskonale a Ząbkowska z tej strony zamieniła się w
wirującą mieszankę dźwięków i ludzkich sylwetek. Po dawce takiej
muzyki wróciłem do domu jak na skrzydłach i od razu wbiłem nazwę
zespołu Golem na YouTube i znalazłem ich kilka filmów jak grali po
świecie. To samo zrobiłem w goglach by znaleźć ich stronkę w necie.
Polecam warto posłuchać i obejrzeć.