Gość: metafora.
IP: *.acn.waw.pl
07.10.07, 08:07
Po nieudanej próbie startu ,z zablokowanymi sterami,bez kropli paliwa w zbiornikach, wypchnięta tuż za granicę lotniska , porzucona i opuszczona przez pseudo pilotów, po rocznym pobycie w zagonach, Wilga Iskra powraca na swoje miejsce .Powraca na skutek interwencji i decyzji odpowiednich organów . Ale nie było by tej decyzji, gdyby nie to, że wśród pasażerów znalazły się Osoby odważne, mądre, i rozsądne,które nie bały się powiedzić zdecydowanie NIE, właśnie wtedy gdy pozostali na dany znak zgodnym chórem mówili tak. CZAPKI Z GŁÓW PANOWIE! Pani Bożeno-Dziękujemy !