afrodyta50
11.10.07, 12:13
Wczoraj mój mąż robił zakupu w Biedronce w Międzylesiu. Nie sprawdził
paragonu. W domu okazało się, że zamiast 2-ch opakowań papieru toaletowego,
kasjerka wybiła 3 opakowania.
Proszę o wypowiedzi osób, które miały podobne przypadki.Czy to już jest jakaś
stała praktyka w tym sklepie, czy zwykła pomyłka.
Wiem od koleżanki, że często ceny na półkach różnią się od tych naliczanych w
kasie.