Gość: Lenard
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.10.07, 13:03
Sytuacja wydaję się dość ciekawa jednak nic z opisu nie wskazuje na przyczynę
zalania. Owszem pękająca rura wydaję się tutaj wiele opisywać jednak nasuwa
się proste pytanie: jakie musi być ciśnienie wody, aby była w stanie rozsadzić
betonową podłogę i wylać wodę na zewnątrz. Odpowiedź jest dosyć prosta i
zawiera w sobie brak konsekwencji w zarządzaniu obiektem bo jest to
niemożliwe, aby pęknięta rura od razu wysadziła kawał betonowej podłogi, a tym
samym w jednym momęcie stworzyła tak wysokie ciśnienie.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie doszło do tragedii ponieważ sytuacja
wydaży ła się w nocy, a nie w dzień, kiedy w biblitece przebywają pracownicy
oraz czytelnicy.
Czytając różne opinie oraz przypatrując się z dużą uwagą tej sprawie
zauważyłem pewną nieprawidłowość, a wręcz naruszenie przepisów dotyczących
bezpieczeństwa pracy. Pytanie ważne: kto zezwolił na usytuowanie biblioteki w
takim miejscu? Według prawa jest to niezgodne o obowiązującymi przepisami
ponieważ nie zapewnia dostatecznych warunków bezpieczeństwa.
Pytanie drugie: kto poniesie konsekwencje wydania takiej decyzji.
Jedno jest pewne, takich i wielu innych awarii można uniknąć i moim zdaniem
należy wyciągnąć dość surowe konsekwencje od zarządu, który zapewne podjął
mało przemyślaną decyzję o lokalizacji bibliteki. Ważne jest to, że mogło
chodzić o życie ludzkie, które w tym przypadku staneło na drugim miejscu. Jest
to jedyna droga, która w przyszłości nie doprowadzi do tego typu sytuacji i
wielu uchybień przy tworzenia miejsc pracy.