Biblioteka na Gocławiu poszła z wodą

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 13:03
Sytuacja wydaję się dość ciekawa jednak nic z opisu nie wskazuje na przyczynę
zalania. Owszem pękająca rura wydaję się tutaj wiele opisywać jednak nasuwa
się proste pytanie: jakie musi być ciśnienie wody, aby była w stanie rozsadzić
betonową podłogę i wylać wodę na zewnątrz. Odpowiedź jest dosyć prosta i
zawiera w sobie brak konsekwencji w zarządzaniu obiektem bo jest to
niemożliwe, aby pęknięta rura od razu wysadziła kawał betonowej podłogi, a tym
samym w jednym momęcie stworzyła tak wysokie ciśnienie.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie doszło do tragedii ponieważ sytuacja
wydaży ła się w nocy, a nie w dzień, kiedy w biblitece przebywają pracownicy
oraz czytelnicy.

Czytając różne opinie oraz przypatrując się z dużą uwagą tej sprawie
zauważyłem pewną nieprawidłowość, a wręcz naruszenie przepisów dotyczących
bezpieczeństwa pracy. Pytanie ważne: kto zezwolił na usytuowanie biblioteki w
takim miejscu? Według prawa jest to niezgodne o obowiązującymi przepisami
ponieważ nie zapewnia dostatecznych warunków bezpieczeństwa.
Pytanie drugie: kto poniesie konsekwencje wydania takiej decyzji.

Jedno jest pewne, takich i wielu innych awarii można uniknąć i moim zdaniem
należy wyciągnąć dość surowe konsekwencje od zarządu, który zapewne podjął
mało przemyślaną decyzję o lokalizacji bibliteki. Ważne jest to, że mogło
chodzić o życie ludzkie, które w tym przypadku staneło na drugim miejscu. Jest
to jedyna droga, która w przyszłości nie doprowadzi do tego typu sytuacji i
wielu uchybień przy tworzenia miejsc pracy.
    • Gość: Pilot z lotniska Re: Biblioteka na Gocławiu poszła z wodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 16:03
      Post poprzedzający moja wypowiedz jest przykladem pewnej patologii. Jestem
      częstym gościem tej czytelni i od samego początku byłem zaskoczony tak
      atrakcyjną lokalizacją obiektu użyteczności publicznej usytułowanym na
      atrakcyjnym osiedlu. Osoba ktora wypowiedziala się przede mna jest zaangażowana
      z postawienie w negatywnym świetle całej sprawy. Dlaczego? Sprawa oczywista
      powierzchnia którą dysponuje czytelnia jest NIEPRAWODOPODOBNIE ATRAKCYJNA Z
      EKONOMICZNEGO PUNKTU WIDZENIA.

      Zapraszam wszystkich do czytelni, panuje nam mila atmosfera. Z tego co widzialem
      dyrektor czytelni zaangażowana jest w liczne wydarzenia kurturalne. Często
      organizowane są wystawy i zapraszani goście.

      A teraz osuszajcie mi czytelnie raz dwa. A ty spoleczniaku osiedlowy lepiej
      znajdz sobie inny obiekt zainteresowania;)
      • Gość: Majster z uczniem Do Pana L. IP: *.acn.waw.pl 15.11.07, 11:34
        "Dana woda podlegająca ciśnieniu,napotykając na otwór,czyli szczelinę,wypływa.Praw fizyki Pan nie zmienisz i nie bądż Pan głąb. Jasiu,wężykiem,wężykiem, bo chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom (ą) i godnościom (ą) osobistom(ą)"
    • Gość: Teresa mnie nurtuje pytanie IP: *.crowley.pl 16.11.07, 13:52
      jak to możliwe aby nikt niczego nie zauważył? Wątpie aby tak było,
      bo wypożyczałam (tak to już czas przeszły!) ksiązki w tej bibliotece
      i mówiłam paniom, że to co najmniej dziwne jest, że w ścianie
      powiększa się szpara i ściana jest wilgotna. Panie odpowiadały, że
      zgłaszały sprawę do pani dyrektor.... bezskutecznie widać, bo
      tragedia się wydażyła.
      Ludziom nic się nie stało ale tysiące złotych utoneło w wodzie. To
      są moje i wasze pieniądze! Gdzie są ludzie odpowiedzialni za
      zabezpieczenie stanu biblioteki?
      • spin_znachor eeee, tam... 16.11.07, 18:51
        ..życie ludzie nie ma ceny zatem jest bezwartościowe. Książek
        szkoda..
    • Gość: Lenard Biblioteka na Gocławiu poszła z wodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 21:14
      Do wypowiedzi Pilota z lotniska

      Cytat z pańskiej wypowiedzi:
      Osoba która wypowiedziała się przede mną jest zaangażowana
      z postawienie w negatywnym świetle całej sprawy. Dlaczego? Sprawa oczywista
      powierzchnia którą dysponuje czytelnia jest NIEPRAWDOPODOBNIE ATRAKCYJNA Z
      EKONOMICZNEGO PUNKTU WIDZENIA.


      Kilka wersów mojej wypowiedzi proszę przeczytać uważnie jeszcze raz
      bo wypowiedział się pan na temat zupełnie inny poruszając kwestię patologii.

      Po pierwsze nie pisałem o całym obiekcie, tylko poruszyłem ważne kwestie
      bezpieczeństwa oraz przepisów prawnych.
      Patologia właśnie leży w tym czego pan nie zrozumiał. Z całym szacunkiem,
      ale widzę tu wiele nieścisłości. Czyli albo próbuje pan wyciągać błędne wnioski
      i budować pozytywny stan zaistniałej sytuacji zwracając uwagę na EKONOMICZNOŚĆ,
      albo jest to próba tuszowania swojego skoku w zupełnie nie trafioną dyskusję.

      Ekonomiczność obiektu nie ma nic wspólnego z prawem i nigdy nie będzie ponad nim.
      Mogło chodzić o życie ludzkie, ale jak widać niektórzy wolą patrzeć na to inaczej.
      Inaczej też pisałbyś gdyby naprawdę coś się stało, a sprawa dotyczyła by np.
      twoich dzieci.

      Nie wykazałeś jasno swojej argumentacji wobec patologii - nie wiem czy nie chciałeś,
      czy nie byłeś w stanie, ale zasłoniłeś wiele innych ważnych kwestii.
      A takie tuszowanie świadczy tylko o braku jakiejkolwiek kultury, moralności i
      braku szacunku
      oraz przedmiotowym podejściu do innych ludzi.
      Uważam tę zasłonę za mydlenie oczu albo, co gorsza, twoją głęboką nieudolność w
      przeprowadzaniu
      takich analiz. Społeczniak osiedlowy, rzeczywiście mocne i pełne kreatywnego
      myślenia.


      Do wypowiedzi Majster z uczniem
      Pogrążasz się tylko, a to nie zmienia twojej sytuacji społecznej.
    • prazanka44 Biblioteka na Gocławiu poszła z wodą 26.12.07, 20:23
      Cieszę się, że nikomu nic się nie stało i mam nadzieję, że Biblioteka
      będzie nadal istniała na Gocławiu, a nie gdzie indziej. To może egoizm
      z mojej strony, ale b-ka obcojęzyczna tak blisko mojego domu, to cud
      prawdziwy i ciągle się nie mogę nacieszyć, że tu własnie jest. No i
      czytelnia czasopism - można poczytać nie płacąc, to drugi cud i zawdzię
      czamy go pewnie wtórnemu analfabetyzmowi naszego społeczeństwa, kt-e
      trzeba zachęcać do korzystania z dóbr kultury.
Pełna wersja