Gość: R.
IP: *.dip.t-dialin.net
11.12.07, 20:55
A wiec i Ty wlaczyles sie w bieg zycia, Conrado?
Uwazaj, co robisz i nie zapominaj o tym, co kiedys bylo dla Ciebie wazne, bo
inaczej byk wezmie Cie na rogi. Biegi, pakowanie... Hmmm...
poezja i Bog nie klamia i raczej tam staraj sie wracac, a nie na silownie.
Nie wiem, czy to czytasz, byc moze zaraz ktos wymaze stad moj wpis, ale nie
obchodzi mnie to, ratuj sie, facet, najlepiej zaszyj sie w Sierra Morena, albo
gdziekolwiek, gdzie jest milo i spokojnie, bo nie moge patrzec na to jak ten
swiat zre Cie po kawalku. Pozdrawiam i ruszam w trase, hej. szamaim@o2.pl