Dramatyczna sytuacja w szpitalu dla dzieci

22.12.07, 09:50
Ciekawe kiedy obudzą się pacjenci i zaczną wywierać wpływ na władze. Obawiam
się, że powyższy artykuł i tak praktycznie nikomu do głowy nie przemówi i
znowu będzie na lekarzy - nieroby, konowały, itd. Niestety nie jest to wina
lekarzy, a idiotów na górze - obecną sytuację można było przewidzieć, można
było zacząć rozwiązywać problem już nawet przed wejściem do UE, ale... No
właśnie, jakie "ale"? Bo mi rzadne do głowy nie przychodzi.
    • Gość: Viking Dramatyczna sytuacja w szpitalu dla dzieci IP: *.elisa-laajakaista.fi 22.12.07, 11:02
      Wprowadzić prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Bezpłatna służba zdrowia na wszystko to fikcja. Będzie dużo krzyku na początku, że nie wszystkich na to stać itd ... ale chyba nie ma innego rozwiązania? podnoszenie podatków wywoła kolejną dużą falę emigracji.
    • Gość: darek Re: Dramatyczna sytuacja w szpitalu dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 12:39
      wywierać wpływ na władzę?i co?przecież władza nie da tego ze swoich pieniędzy.wy
      polacy doskonale potraficie obarczać winą innych za swoje nieudacznictwo.idioci
      na górze?są tacy sami jak ty,bo to ty na nich głosowałeś(jak nie teraz to na
      inną opcję wcześniej).jeśli nie to się zamknij.nie masz głosu.
      • Gość: siostry erynie Re: polskie,zdegenerowane pokraki IP: *.adsl.alicedsl.de 22.12.07, 13:46
        a na roznego rodzaju"swiatynie opatrznosci bozej" to macie pieniadze?
        • Gość: kaczor Re: polskie,zdegenerowane pokraki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 11:08
          Czas by calkowicie urealnic i urynkowic place lekarza.
          Dzisiaj wyglada to jak korporacja gurnikow, choc stosowane argumenty
          szantarzu wobec spoleczenstwa sa brutalniejsze. Zycie i zdrowie
          pacjentow.
          Co ma powiedziec pacjent z grupy ponizej sredniej a to 75%
          spoleczenstwa, w zderzeniu oczekiwan lekarskich 100 - 150 zl za
          wizyte przy dniowce 30 - 70 zl.
          Dzisiejszy lekarz przechodzi do grupy krwiozerczych szakali
          dolaczajac do wspanialego towarzystwa, adwokatow, prokuratorow itp.
          Kogo to obchodzi brak powszechnej dostepnosci dla wielu polakow, do
          poslugi lekarskiej tak jak do adwokackiej.
          Pozostaje tylko ksiadz.
          • Gość: doktór Re: polskie,zdegenerowane pokraki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 14:47
            > Czas by calkowicie urealnic i urynkowic place lekarza.
            popieram

            > Dzisiaj wyglada to jak korporacja gurnikow, choc stosowane argumenty
            > szantarzu wobec spoleczenstwa sa brutalniejsze. Zycie i zdrowie
            > pacjentow.
            to są argumenty społeczeństwa i administracji państwowej wobec lekarzy - lecz za
            darmo no bo inaczej ktoś umrze - więc leczyliśmy ale miara się przebrała. Ten
            kraj okradał lekarzy przez kilkadziesiąt lat bazując na argumencie typu "nie
            będziesz pracował - to ktoś umrze..." Górnicy w odróżnieniu od nas mają większe
            pole manewru - mogą rozpirzyć kancelarię premiera i wszystko będzie ok. Lekarze
            jak LEGALNIE i ZGODNIE Z PRAWEM składają wymówienia - to są źli i bezduszni.
            Koniec tego. Nie będziecie nas już okradać, bo możemy się teraz legalnie na to
            wypiąć i to czynimy, podobnie jak uczyniłaby pani w sklepie gdybym poprosił o
            chleb a miałbym tylko 1/3 ceny - wyśmiała by mnie. Polacy płacą mi 1/4 tego, co
            powinni i mówią LECZ - a ja ich leczę (jeszcze). Doceńcie to, bo to się zaraz
            skończy.

            > Co ma powiedziec pacjent z grupy ponizej sredniej a to 75%
            > spoleczenstwa, w zderzeniu oczekiwan lekarskich 100 - 150 zl za
            > wizyte przy dniowce 30 - 70 zl.
            to nie są duże kwoty wbrew pozorom. A ja co mam powiedzieć hydraulikowi, jeżeli
            ten chce za wizytę 100 pln?

            > Dzisiejszy lekarz przechodzi do grupy krwiozerczych szakali
            > dolaczajac do wspanialego towarzystwa, adwokatow, prokuratorow itp.
            Całe społeczeństwo - czyli każdy kto kiedykolwiek korzystał z państwowej opieki
            zdrowotnej- korzysta z bezpłatnej pracy lekarzy i pielęgniarek, cynicznie to
            wykorzystując i wyjeżdżając z argumentami j.w. - kto tu jest bardziej krwiożerczy?

            > Kogo to obchodzi brak powszechnej dostepnosci dla wielu polakow, do
            > poslugi lekarskiej tak jak do adwokackiej.
            Obecnie dostępność jest bardzo dobra, zwłaszcza w porównaniu do tego ile
            płacicie - 3,9 % PKB a wszystko jest - np. na koronarografię w Warszawie czeka
            się tylko 1 tydzień!!! na planowy zabieg, pilne robi się od razu! W każdej
            dziurze jest pracownia hemodynamiki z dyżurem zawałowym - gdzie brak
            dostępności??? Bez przesady - za dobrze macie i tego nie doceniacie
      • soft_breeze Re: Dramatyczna sytuacja w szpitalu dla dzieci 24.12.07, 10:15
        Gdyby społeczeństwo domagało się urealnienia świadczeń medycznych i częściowej
        prywatyzacji, poparłby taki projekt nawet PiS.
        Myślisz, że władza, która robi wszystko dlatego że już nie ma innego wyjścia, a
        nie po to, aby czemuś zapobiec nie jest bandą idiotów? Nie mówię teraz o PO, bo
        oni nie rządzą na tyle długo, żeby się tu o nich wypowiadać. Ja mówię o PiSie,
        AWSie i SLD.
    • Gość: ciekawy Dramatyczna sytuacja w szpitalu dla dzieci IP: *.jjs.pl 22.12.07, 15:31
      Czy jest coś dziwnego w tym, że pracownicy za dodatkową pracę chcą
      dodatkowe pieniądze? Przecież personel też ma swoje życie, rodziny
      na utrzymaniu itp.
    • Gość: ał Dramatyczna sytuacja w szpitalu dla dzieci IP: 80.48.187.* 22.12.07, 15:49
      pracuję w szpitalu, w którym też na większości oddziałów nie zamknie
      się grafik dyżurów. styczeń jest obsadzony tylko dzięki 3-
      miesięcznemu okresowi rozliczeniowemu godzin nadliczbowych. od
      lutego nikt już nie będzie mógł pracować w nadgodzinach. to klęska
      systemu ochrony zdrowia.
      • Gość: Lamus Re: Dramatyczna sytuacja w szpitalu dla dzieci IP: *.sk2.am.poznan.pl 28.12.07, 08:14
        Płace dyrekcji , administracji są zupełnie inne, dużo wyższe, a
        wiele stanowisk niepotrzebnych, a kadra się rozrasta, lekarzy coraz
        mniej więc pracować muszą więcej, że nie wspomnę o
        pielęgniarkach.Dyrektorzy są nagradzani za wyzysk i zapobieganie
        strajkom i za spełnianie oczekiwań prominentów , więc nie rozwiązują
        innych problemów tylko tych wybranych, bo oni dbają o ich prasę ,
        awansę. Tak więc mamy beznadziejnych zarządzających , w większości
        lizusów, układowców i podobną kadrę wyżej. P. Kopacz jest za słaba
        żeby im si4e przeciwstawić dała temu wyraz nominacjami w
        ministerstwie i nfz ...idzire bardzo stare i bardzo kiepskie.
        Paradoksalnie największa przrjrzystość panowała za Kwacha i
        rządzili najlepsi choć bez zaplecza ideologicznego /tzw.
        bezpartyjni/ale Kaczory się ich pozbyli i dzięki temu wkrótce
        pozbyli saię też władzy i zaufania, p. Kopacz niestety robi to samo,
        też padnie. Strach nie jest dobvrym doradcą, szkoda ,że ministrem
        nie został Miller - najlepszy szef NFZ do tej pory.
    • Gość: jaxa Zlikwidować szpital na Niekłańskiej IP: *.acn.waw.pl 22.12.07, 16:06
      Ten szpital to marnotrawstwo pieniędzy i tortura dla dzieci. Mój
      malutki syn traił tam z dużą gorączką, ale nim się ktokolwiek nim
      zajął, trzeba było trzy razy podawać nazwisko, wiek, i dwa razy
      ważyć (moja wypowiedź, że waży 11,5 kilo, nie wystarczała, trzeba
      było dwa razy to stwierdzić przy użyciu wagi). Kiedy się okazało, że
      ma zapalenie ucha, trafił do brudnej sali zbiorowej, w której były
      także dzieci z chorobami zakaźnymi. Tu się okazało, że dziecko ma
      koczować w takich warunkach (z żoną śpiącą na podłodze) przez
      TYDZIEŃ, po to, by dwa razy dziennie dostać zastrzyk. Na argument,
      że wolę, żeby dwa razy dziennie przyjechała pielęgniarka i zrobiła
      mu zastrzyk w domu, usłyszałem, że się nie znam i mam się nie
      wtrącać - to było po dobie mojego syna i żony w szpitali, w czasie
      której to doby moje dziecko było w stanie przespać 40 minut.
      Dzięki Bogu i klinice Damiana zabrałem stamtąd dziecko po tej
      wypowiedzi, choć lekarz dyżurny z Niekłańskiej... nie chciał mi dać
      wypisu i epikryzy, aż musiałem postraszyć go mediami. A pielęgniarki
      z Luxmedu, przyjeżdające trzy razy dziennie, rano, po południu i o
      północy, załatwiły sprawę - syn czasami nawet się nie budził na
      zastrzyk.
      Oczywiście, za to wszystko zapłaciłem z własnej kieszeni,
      równocześnie płacąc podatki za utrzymywanie szpitala na
      Niekłańskiej, nie wiem, dla kogo. Dlaczego nie mam wyboru i MUSZĘ
      płacić za taki koszmar? Co miesiąc z mojej pensji idzie ok. 1500 zł
      na "składkę zdrowotną" - za te pieniądze miałbym CO MIESIĄC od 20 do
      40 wizyt u specjalistów w prywatnych gabinetach, wizyty
      pielęgniarek, itd. - a mam syficzny, brudny, śmierdzący, z babami
      palącymi cuchnące papierosy szpital na Niekłańskiej.
      • dr01 Re: Zlikwidować szpital na Niekłańskiej 22.12.07, 18:10
        dlatego składka ubezpieczeniowa powinna być KWOTOWA a nie procentowa (procent od
        wynagrodzenia). Tyle samo kosztuje leczenie w wariancie podstawowym biednego i
        bogatego - niech będzie jednakowo niska skłądka dla wszystkich, pokrywająca
        drogie procedury ratujące życie I NIC WIĘCEJ!!!. Jak ktoś chce mieć więcej,
        niech sobie dopłaci - jego wola. Nie stać go - płaci minimalną kwotę i ma
        ratowanie życia i tylko tyle - nic więcej nie potrzeba. Lekarze rodzinni, proste
        badania typu morfologia, rtg - można za to zapłacić z kieszeni... to nie są duże
        pieniądze. Natomiast za np. przeszczepienie szpiku nie stać nawet prezesa Orlenu
        (2 mln pln), więc takie rzeczy powinny być refundowane.
    • Gość: domektomek Jest bardzo żle IP: 213.241.46.* 22.12.07, 18:18
      Pan Dyrektor jest jedynym z dyrektorów szpitali w Polsce,który
      odważył się publicznie powiedzieć prawdę.Ale władze jak zwykle
      bagatelizują problem, zgodnie ze starą zasadą : jakoś sobie
      poradzimy.Teraz jednak szanowni desydenci sobie nie poradzą. Rząd
      miał co najmniej 2 lata na przygotowanie się do reformy w służbie
      zdrowia, a dokładniej na zabezpieczenie finansów na potrzeby lekarzy
      po wprowadzeniu norm Unijnych w I 2008r.RZĄD NIE ZROBIŁ NIC. Teraz
      na 10dni przed terminem zaczyna się rwetes,gdyż nagle uświadomiono
      sobie,że lekarzy nie można zmusić/ jak dotychczas / do pracy w
      wymiarze powyżej 48 godz.tygodniowo.
      Wyliczyłem sobie swój efektywny czas pracy.Obecnie przy 6-ciu
      dyżurach miesięcznie, tygodniowo przepracowywuję 65 godz.Są
      lekarze,którzy biorą 9-10 dyżurów w miesiącu.Posiadają adekwatnie
      wyższą ilość wypracowanych godzin.Piszę to w celu wyobrażenia skali
      problemu.Ale od I 2008r nie musimy pracować za 12--14zł/godz.na
      dyżurze.Bowiem stawka za pracę lekarską poza szpitalem na umowę
      zlecenie wynosi 60--80zł/godz.Każdy z nas jest w stanie znalejść
      sobie pracę w zawodzie, lepiej płatną i wymagającą mniejszego
      wysiłku fizycznego i psychicznego.PRACA W SZPITALU--OWSZEM TAK , ALE
      ZA GODZIWĄ PŁACĘ.Mam dość przyrównywania swoich zarobków do zarobków
      kierowcy autobusu / autentycznie /.
      W Czechach lekarze przestali strajkować,gdy podniesiono im pensje o
      100%.Widać mają tam mądrzejszych desydentów.
      • Gość: kx Re: Jest bardzo żle IP: *.chello.pl 22.12.07, 19:10
        Gratuluje dyrektorowi i jestem pełen uznania dla jego nieswiadomości.
        Moja córka trafiła na pogotowie na Niekłańskiej. Mniejsza o diagnoze, ale:
        - 1 raz badał ją lekarz na dyżurze (zlecił RTG), przygotował papiery i skierował na oddział.
        - zanim corka trafiła na oddział, zbadała ja dyżurna pediatra (j.w)
        - na odziale zbadał corke dyżurny lekarz oddziałowy.
        To wszystko pomiedzy 22 a 1 w nocy. 3 jednakowe badania. Po co?

        Jak sobie tak bedziemy postepować to w zyciu nie wystarczy kasy.
        Pomijam jeszcze efektywnosc pracy służb wspomagających (ci co sie wycierpieli w kolejkach wiedzą)
        • dr01 Re: Jest bardzo żle 22.12.07, 20:19
          > To wszystko pomiedzy 22 a 1 w nocy. 3 jednakowe badania. Po co?
          >

          bo lekarz ma być za darmo, na zawołanie i o każdej porze ...
          więc dlaczego nie?
          • Gość: kx Re: Jest bardzo żle IP: *.chello.pl 23.12.07, 16:46
            Nie rozumiemy sie. Nie rozumiem po co była 3 razy powtarzana jedna czynnosc i po cholere angażowano 3 lekarzy?
        • owocoskala Re: Jest bardzo żle 23.12.07, 18:45
          > - zanim corka trafiła na oddział, zbadała ja dyżurna pediatra (j.w)
          > - na odziale zbadał corke dyżurny lekarz oddziałowy.
          > To wszystko pomiedzy 22 a 1 w nocy. 3 jednakowe badania. Po co?
          Może stan mogł się zmienić od razu po przyjęciu i trzeba było
          monitorować, nie wiem.
          Ale uwaga jest słuszna, szpitale marnotrawią kasę. Mnie przetrzymali
          całkiem zdrową w szpitalu na planowej diagnostyce która miała trwać
          2 dni - 5,5.
          Zrobili mi masę badań jakbym szła co najmniej na operację. Miałam
          sporo własnych badań aktualnych sprzed tygodnia i miesiąca, ale
          wszystko zrobiono od początku. Nie zrobiono jednak tego co by mogło
          przybliżyc do poznania przyczyny dolegliwości które miewam. OT TAKIE
          PRZEWALANIE KASY.
          Myślę że taka nagła prywatyzacja to nie jest dobry pomysł,
          wystarczy wpomnieć o Damianie gdzie usługi potrafiły zrożeć o 50% z
          nowym rokiem. Mało kogo stac na pielęgniarke do domu na zastrzyki 3
          razy dziennie, a normalny lekarz 1 kontaktu nie będzie przede
          wszystkim w stanie zaordynować odpowiedniego leczenia, nie warto się
          więc spoeszyć z zamykaniem szpitali. Nie można tez zamykać
          szpitali bo zapewnienie ochrony zrodwia obywateli to podstawowe
          zadanie państwa i wszyscy tego oczekujemy. Trzeba znaleźć jakis
          rozsądny sposób kontrolowania tego co się z pieniędzmi w służbie
          zdrowia dzieje i oczywiście trzeba unormalnić płace lekarzy żeby po
          pierwsze zostali a po drugie żeby im się chciało pracować., A
          wtedy.... egzekwowac , stawiać przed sądami za ewentualne błędy w
          sztuce lekarskiej.
      • domektomek I jeszcze jedno 22.12.07, 20:55
        Obecny rząd ma tylko dwa wyjścia z patowej sytuacji:
        ---nadal chować głowę w piasek,a za rok płacić gigantyczne kary Unii
        Europejskiej za nieprzestrzeganie prawa Unijnego oraz lekarzom za
        wypracowane nadgodziny
        ---podwyższyć pensje lekarskie do zadawalającego nas poziomu.
        Innego rozwiązania na dziś nie widzę.
        • Gość: sceptyk Re: I jeszcze jedno IP: *.jjs.pl 22.12.07, 23:14
          Jest oczywiście trzecie wyjście- przeczekać lekarzy i wziąć ich
          głodem, kiedy nie będą mieli wyjścia pozbawieni pieniędzy za dyżury,
          podpiszą wszystko, na bylejakich warunkach. Przynajmniej większość.
          • Gość: doktór Re: I jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 10:38
            > Jest oczywiście trzecie wyjście- przeczekać lekarzy i wziąć ich
            > głodem, kiedy nie będą mieli wyjścia pozbawieni pieniędzy za dyżury,
            > podpiszą wszystko, na bylejakich warunkach. Przynajmniej większość.
            taki jest sposób myślenia wszystkich rządzących, ale mogą się zdziwić...
            ja nie muszę leczyć - mogę wykonywać kilkanaście innych zawodów albo mój zawód
            obecny ale nie tutaj (część z tych zawodów jest znacznie lepiej płatnych). Robię
            to w tym kraju bo lubię, ale to może się skończyć, bo nie lubię być frajerem i
            nie zamierzam być nim do końca życia
        • Gość: Nemox Re: I jeszcze jedno IP: *.sk2.am.poznan.pl 28.12.07, 08:20
          Powuinien zweryfikować zarządzających, to mozolna praca ale
          wysterczy zacząć od wymiany tych budzących publiczne zastrzeżenia
          jnp. Piecha, Sośnierz out z komisji zdrowia, radykalna wymiana w NFZ
          i wycofanie nowo powołanego prezesa[ koneksje, powiązania,
          kumoterstwo], kontrola dyrektorów szpitali [NIK] i anonimowe ankiety
          wśród pracowników.
    • Gość: domektomek To dramat ogólnokrajowy IP: 213.241.46.* 22.12.07, 18:25
      W każdym innym szpitalu w Polsce jest podobnie.
    • Gość: AG Generalnie jestem za uczciwą prywatyzacją służby IP: *.chello.pl 22.12.07, 19:27
      zdrowia. Nie tylko służby zdrowia - po co są np. małe nierentowne
      przedsiębiorstwa państwowe i sp. SP (to tylko synekury).

      Dobrze by było gdyby działała tak jak w USA, czyli stosunkowo tanio i efektywnie.

      W Polsce jest wielki przerost administracyjno-biurokratyczny - wszędzie!
      • Gość: baśka Re: Generalnie jestem za uczciwą prywatyzacją słu IP: *.chello.pl 22.12.07, 22:57
        Oj, bo pęknę ze śmiechu :-) Jak w USA - tanio i efektywnie?
        Zapraszam do Izby przyjęć w średniej klasy szpitalu w USA. Albo też
        proszę zapytać amerykańskiego GP (czyli rejonowego, pierwszego
        kontaktu) jak długo trwa oczekiwanie na wizytę u specjalisty. I
        sprawdzić, ile kasy - z normalnych polis i ile kasy z
        ubezpieczeń "socjanych" idzie na służbę zdrowia. I zerknąć na koszty
        obsługi prawno-administracyjnej. Acha i proszę jeszcze przejrzeć
        ceny procedur medycznych w USA. No i wtedy, po zdobyciu
        jakiejkolwiek wiedzy proszę się wypowiadać na temat taniości i
        efektywności służb zdrowia w innych krajach.
        Ja może podpowiem coś o wizytach u specjalisty. Jedna z moich
        pacjentek (przyjeżdża do mnie raz w roku z USA + kontakt mailowy):
        pierwsza wizyta u specjalisty - po 4 miesiącach oczekiwania (choroba
        dość bolesna). Chora otrzymuje lek, który może, ale nie musi
        zadziałać, za to może spowodować konkretne i niebezpieczne działania
        uboczne. Z reguły po 2-3 tygodniach można określić, czy działa i czy
        nie szkodzi, no i ewentualnie zamienić na inny. Ale nic z tego -
        następna wizyta za .... 5 miesięcy. (przypominam - to w Stanach, a
        nie w RP).
        • Gość: AG Wszystko zależy od stanu w jakim się mieszka, IP: *.chello.pl 23.12.07, 08:41
          oczywiście że zdarzają się stany w tym względzie kiepskie, generalnie jednak
          jest tam lepiej niż w Polsce.
          • Gość: deco Re: Wszystko zależy od stanu w jakim się mieszka, IP: *.zamosc.mm.pl 23.12.07, 10:08
            USA wydaje na ochronę zdrowia 15% PKB(amerykańskiego), Polska 3,9%(polskiego). I
            mimo tego w USA kilkanaście procent społeczeństwa nie ma ubezpieczenia. Szczerze
            mówiąc nie mogę zrozumieć w jaki sposób amerykanie mając tyle kasy, stworzyli
            taki kiepski i nieefektywny system. Jeśli uważasz że ochrona zdrowia w USA jest
            taka dobra, obejrzyj sobie "Sicko" Michaela Moora.
            • Gość: AG Lewaka Moora - a poza tym można tam się w ogóle IP: *.chello.pl 23.12.07, 10:15
              nie ubezpieczyć i to jest demokracja - nie ma nakazów tego typu.
              A ci nieubezpieczeni to przeważnie Latynosi i czarni.
              Plus jak wyżej - wszystko zależy od stanu w jakim się mieszka - są
              lepsze i gorsze.
              W Polsce tylko gorsze :-)
    • Gość: Michał Kto to powiedział IP: *.aster.pl 23.12.07, 17:25
      Będa nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pięlęgniarki?

      odpowiedź
      pl.youtube.com/watch?v=kf-Syd-M-WA
    • Gość: Kiosk Re: Dramatyczna sytuacja w szpitalu dla dzieci IP: *.sk2.am.poznan.pl 28.12.07, 08:04
      Przede wszystkim pośpieszbnemu i nieprzemyślanemu wyborowi Tuska- p.
      Kopacz może byc tylko opozycją ale sama błądzi po omacku, otoczyła
      się reliktami kas chorych i liczy że zdobędą się na myślenie czy
      rewolucje[ wszyscy wiedzą że ci ludzie to przeszłe ubectwo , które w
      rządzie prawicowym schroniło się w kasach chorych i rządziło
      upadkiem prawicy poprzez zdrowie i za rządów kaczorów znó ich
      reaktywowano a p. Kopacz dała się wmanewrować jeszcze dalej ]
      Twardowski, nowy szef NFZ, wciąż współpraca z Piechą i Sośnierzem i
      dyrektorzy oddziałów NFZ to ciągle ci sami policyjni karierowicze
      rodem ze szpitali MSW i Kas Chorych] czyli krok wstecz i zgodnie z
      ich dywersyjnym planem upadek lecznictwa, brawo..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja