Gość: calagan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.01.08, 22:57
I co z tego, ze sa jakies pieniadze przeznaczone na modernizacje
szkol? Jesli nikt jeszcze nie zaczal szykowac tych inwestycji, to
przed wrzesniem nie uda sie ich przeprowadzic. Dzielnica, to nie
firma prywatna, gdzie otwiera sie ksiazke telefoniczna i dzwoni po
pana Stasia, ktory kafelki polozy. Tutaj obowiazuja przetargi, czas
na protesty itp pierdoly. Potem trzeba zrobic projekty, pouzgadniac
w sanepidach, strazakach itp, a na koncu pozwolenie na budowe (o ile
jest plan, bo jak nie, to moze nawet czasem zdarzyc decyzja o
warunkach zabudowy, gdy bedzie zmiana sposobu uzytkowania, albo
rozbudowa). Troche duzo tego jak na pol roku (wlasciwie to niecale -
konsultacje wciaz trwaja, a roboty do wrzesnia musza sie skonczyc, a
nie do listopada, czy grudnia).
Jak chca przeniesc zerowki do szkol - OK, ale od 2009 roku. Wtedy
wszystkie szkoly dostana przykaz, zeby sie przygotowac. Bedzie czas
i na przerobienie pomieszczen i na przygotowanie kadr. A i rodzice
beda wiedziec juz z rocznym wyprzedzeniem co ich czeka.