Mimo,że luty -Chrońce swoje psy przed kleszczami

IP: *.jjs-isp.pl 18.02.08, 18:54
Jestem mieszkanką Międzylesia, mam psa i chodze z nim po naszym
lesie.
Przez to, że zima łagodna, kleszcze zaczęły atak i mój psiak został
zarazony bebesziozą.(Do głowy by mi nie przyszło, żeby przeszukiwać
jego siersć pod katem kleszczy w lutym)Okazało się , ze nie on jeden.
W okolicach zachorowało ok.6 psów.
Daltego ostrzegam i apeluję do psiarzy, aby juz zabezpieczali psy
preparatami przeciwkleszcowymi, obrożami.
Ja szybko zareagowałam i poszłam z nim do weterynarza, po pobraniu
krwi diagnoza była oczywista.
Udało sie, pies jest w trakcie leczenia i będzie dobrze,ale to
choroba śmiertelna.
Dlatego jeśli zobaczycie,że pies jest osowiały, nie ma apetytu, ma
ciemny mocz i być może plączą mu się tylne łapy-natychmiast do
weterynarza.
Pozdrawiam
Pełna wersja